Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

28 stycznia 2017

Bryndzové pirohy - słowackie pierogi z bryndzą

Przepis na te słowackie pierogi dodała autorka bloga "am.art kolor i smak" do mojej akcji "Kuchnia Krajów Słowiańskich 2016".
Po raz pierwszy spotkałam się z ciastem na pierogi z dodatkiem ugotowanych ziemniaków.
Zanim przystąpię do przepisu kilka uwag:
Ziemniaki, koniecznie mączystej odmiany (!!!), muszą być ugotowane poprzedniego dnia. 
Ja popełniłam błąd i ugotowałam kartofle tego samego dnia, którego robiłam pierogi, był to gatunek o małej zawartości skrobi.
Niestety nie był to dobry pomysł - ziemniaki nie wyschły odpowiednio i ciasto było lepiące, przyklejało się do podłoża, aby je wałkować, musiałam podsypywać dużą ilością mąki.
Mimo iż ciasto było elastyczne, przez to, że się lepiło, trudno było je cienko rozwałkować i moje pirohy są dość grubawe, takie jak ze sklepu.
Z podanych w oryginalnym przepisie proporcji wyszło bardzo dużo ciasta, które mi zostało, więc albo trzeba przygotować więcej farszu albo mniej ciasta.
Pomimo to, podaję proporcje na ciasto, takie jak w oryginalnym przepisie.

Składniki:
Ciasto
  • 500 g mąki
  • 1 jajko
  • 2 łyżki ugotowanych rozdrobnionych ziemniaków
  • 1 łyżeczka soli
  • 200 ml bardzo ciepłej wody
Farsz
  • 1/2 kg ugotowanych ziemniaków
  • 125 g bryndzy (użyłam 2 kostki bryndzy podkarpackiej w sumie 160 g)
  • 70 g masła
  • sól do smaku
Do podania:
  • Kwaśna śmietana i kawałek wędzonego boczku do zrumienienia
  • posiekany szczypiorek (niestety nie miałam)

Wykonanie:
Ugotowane ziemniaki mielimy w maszynce do mięsa lub przeciskamy przez praskę, odejmujemy z całości 2 łyżki, które wykorzystujemy do ciasta.
Resztę ziemniaków mieszamy z bryndzą i miękkim masłem, solimy do smaku, jeśli zachodzi taka potrzeba, gdyż to zależy od słoności sera. Odstawiamy i przygotowujemy ciasto
Na stolnicę przesiewamy mąkę, tworzymy z niej kopczyk, na środku którego robimy dołek.
We wgłębienie wbijamy jajko, dodajemy sól, ziemniaki oraz nieco wody.
 Zagniatamy powoli ciasto, dolewając stopniowo pozostały płyn.
Ciasto zagniatamy tak długo, aż stanie się gładkie i elastyczne.
Przykrywamy je ściereczką i odstawiamy na 10 minut, by odpoczęło.
Po tym czasie z całości ciasta odkrawamy część (resztę zostawiamy pod przykryciem), którą, na posypanej stolnicy mąką, rozwałkowujemy na cienki płat (2-3 mm).
Z ciasta pierogowego wykrawamy szklanką o cienkich krawędziach koła (ja do tego celu używam foremki do wykrajania pączków - świetnie się nadaje).
Na środku każdego kółka kładziemy łyżeczkę farszu. 
Zamykamy pieróg, zlepiając dokładnie brzegi.
W dużym garnku (najlepiej dość płaskim i szerokim) wstawiamy wodę. 
Lekko ją solimy i dodajemy łyżkę oleju.
Na wrzątek wrzucamy pierogi, gotujemy kilka minut od wypłynięcia pirohów na wierzch (czas gotowania zależy od grubości ciasta).
Podajemy z keksem kwaśnej śmietany i skwarkami z boczku (lub słoniny), posypane siekanym drobno szczypiorkiem.



21 stycznia 2017

Empanadas

Empanadas to tradycyjne hiszpańskie pierożki, niezwykle popularne także w Ameryce Południowej (chyba nie powinno to nikogo dziwić), w szczególności w Argentynie i Chile.
Przepis na empanadas, które prezentuję poniżej, zaczerpnęłam z książki M.E. Halbańskiego "Potrawy z czterech stron świata", z rozdziału obejmującego Amerykę Środkową i Południową.

Składniki:
Ciasto
  • 1 kg mąki
  • 250 g smalcu
  • 3/4 szkl mleka
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • 1 łyżeczka soli
Farsz
  • 700 g mielonej wołowiny
  • 3/4 szkl rosołu
  • 2 cebule
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • 50 g mąki
  • 60 g smalcu
  • 50 g rodzynek
  • kilka oliwek bez pestek
  • mielony kminek
  • sól
  • pieprz
Dodatkowo
  • 1 jajko rozkłócone z łyżeczką wody do smarowania pierożków

Wykonanie:
Z mąki, tłuszczu, jajek, żółtka oraz mleka i łyżeczki soli zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię i pozostawić w lodówce przez godzinę, aby się schłodziło.
Przygotować farsz:
Z mąki i 30 g smalcu przyrządzić jasną zasmażkę. Stopniowo dolewać zimny rosół i rozprowadzić go, aż powstanie gładki, gęsty sos.
Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę, a następnie zeszklić na patelni na pozostałym smalcu, dodając sól, pieprz oraz kminek.
Zmieloną wołowinę wraz z zeszkloną cebulą dodać do sosu. Całość lekko przesmażyć.
Zdjąć patelnię z ognia. Do masy mięsnej dodać pokrojone oliwki, rodzynki i obrane i pokrojone w kostkę jajka na twardo.
Wszystko dokładnie wymieszać i w razie potrzeby jeszcze doprawić do smaku solą, pieprzem i kminkiem.
Schłodzone ciasto wyciągnąć z lodówki.
Na posypanej mąką stolnicy rozwałkować cienko ciasto i wykrawać kółka, na każdym z nich położyć farsz i zlepiać brzegi, zwilżając je wodą. Nadawać pierożkom kształt półksiężyca.  
Piec empanadas w 180 - 200 C ok. pół godziny, aż będą rumiane.




14 stycznia 2017

Ciasto ze śmietaną i boczkiem

Składniki: (na tortownicę 24-26 cm)
Ciasto
  • 150 g białego sera trzykrotnie mielonego (użyłam twarogu śmietankowego)
  • 350 g mąki
  • 1 jajko
  • 6 łyżek mleka
  • 1/2 szkl oleju
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • sól do smaku
Wierzch
  • 200 g boczku
  • 150 g gotowanej szynki
  • 100 g salami
  • 4 jajka
  • 400 g kwaśnej śmietany
  • 1 pęczek zieleniny (szczypiorku lub natki pietruszki)
  • sól
  • pieprz
  • szczypta gałki muszkatołowej (dodałam od siebie)

Wykonanie:
Ciasto
Do miski włożyć ser, wbić jajko, wlać mleko, olej i dosypać sól. 
Wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i dodawać po trochu do mieszanki serowej. 
Wszystkie składniki zarobić ręką, aż się połączą.
Następnie ciasto przełożyć na stolnicę wysypaną mąką, dobrze je zagnieść i rozwałkować. 
Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. 
Ciasto przenieść do formy (ja to zrobiłam na wałku), podciągnąć do góry brzeg.

Wierzch
Umyty i osuszony z wody szczypiorek drobno posiekać.
Wędlinę pokroić, wymieszać ze szczypiorkiem, po czym rozłożyć na wierzchu ciasta w tortownicy.
Jajka wbić do miseczki, roztrzepać widelcem. Dodać śmietanę oraz przyprawy do smaku i wymieszać wszystko do uzyskania jednolitej konsystencji. 
Mieszankę śmietanowo-jajeczną rozprowadzić na warstwie z wędliny i szczypiorku.
Ciasto piec w nagrzanym do 200 C piekarniku przez 25-30 minut (piekarnik gazowy).

Źródło: Oda Tietz "Najlepsze ciasta z blachy"



8 stycznia 2017

Szarlotka sypana

Przepis na szarlotkę sypaną święcił swoje triumfy kilka lat temu, po czym odeszła w zapomnienie (przynajmniej moje).
Aż do wczoraj - kiedy nie wiedziałam co zrobić z leżącymi w kuchni dwoma dużymi jabłkami, na które absolutnie nikt nie miał ochoty.
Hmmm... Dwa jabłka to trochę za mało, by upiec dużą szarlotkę, wtedy to przypomniała mi się szarlotka sypana.
Z racji niedużej ilości owoców, postanowiłam ją zrobić w malutkiej tortownicy, z mniejszej ilości składników - przecież łatwiej podzielić produkty sypkie, niż wyliczać proporcje w przepisie  z użyciem jajek.
Jak postanowiłam, tak zrobiłam i szarlotka sypana wylądowała w piekarniku.

Składniki: (na malutką tortownicę 18 cm)
  • 1/2 szkl mąki
  • 1/2 szkl kaszy manny
  • 1/3-1/4 szkl cukru (ja dałam pół szklanki i to było stanowczo za dużo)
  • 1/2 zmrożonej kostki masła (najlepiej podzielić je na 3 równe części i zmrozić porządnie w zamrażalniku)
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 bardzo duże jabłka 
  • cynamon
  • masło do wysmarowania formy 

Wykonanie:
Wszystkie suche składniki wymieszać ze sobą, po czym podzielić je na trzy równe części.
Jabłka obrać, oczyścić z gniazd nasiennych i zetrzeć na tarce o najgrubszych oczkach lub pokroić w cienkie plasterki.
Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, boki wysmarować masłem.
Na spód wysypać 1/3 suchych składników.
Jedną część zmrożonego masła wyciągnąć z zamrażalnika i zetrzeć na suche składniki w tortownicy.
Wyłożyć 1/2 jabłek, oprószyć cynamonem.
Na jabłka wysypać kolejną porcję (1/3) suchych składników i zetrzeć drugą część zmrożonego masła.
Rozłożyć jabłka, oprószyć cynamonem.
Na nie wysypać ostatnią porcję suchych składników i zetrzeć ostatnią porcję masła.
Rozgrzać piekarnik do 200 C i piec przez godzinę

Szarlotka sypana tuż po upieczeniu i wystygnięciu jest chrupka, przypomina nieco szwedzki jabłecznik, jednakże najlepsza jest następnego dnia, kiedy zmięknie i zwilgotnieje od owoców.  

Na koniec chciałabym podziękować Agatkowej Mamie, bez której nie byłoby żadnej szarlotki, gdyż ja swój przepis gdzieś zawieruszyłam. 
Na szczęście Agatkowa Mama przyszła mi z odsieczą i podzieliła się ze mną swoim przepisem, 
i tak oto na powrót szarlotka sypana zagościła w mojej kuchni.



6 stycznia 2017

Vipavska corba - kapuśniak po słoweńsku

Zima w pełni, więc to doskonały czas na przyrządzenie czegoś solidnego do zjedzenia.
Na zaokienne chłody, proponuję vipavską corbę - słoweński kapuśniak z dodatkiem fasoli.
Potrawa ta funkcjonuje pod różnymi nazwami "Vipavska corba", "Vipavska juha" (Vipava to niewielkie słoweńskie miasto niedaleko włoskiej granicy) lub "Jota".
Jest to potrawa popularna w całym regionie północno-adriatyckim (Półwysep Istria). 
Z drobnymi różnicami przyrządza się ją zarówno w północno-wschodnich Włoszech (np.w regionie Triest), jak i w niektórych częściach północno-wschodniej Chorwacji.
Jest właściwie potrawą charakterystyczną dla dawnych obszarów północno-wschodnich Austro-Węgier, łączy w sobie wpływy kuchni środkowoeuropejskiej i śródziemnomorskiej. 
Ja pozostanę przy nazwie z książki, z której korzystałam, czyli "Potrawy z różnych stron świata" Macieja E. Halbańskiego.
Dla oszczędności czasu wprowadziłam zmiany w książkowym przepisie i w takiej formie Wam go podaję.
W oryginale przecierało się fasolę przez sito - ja pozostawiłam ją w całości, gotowało się oddzielnie ziemniaki oraz zaprawiało zupę mąką z przesmażoną cebulą - zasmażkę całkowicie pominęłam, gdyż zupa jest już wystarczająco gęsta, i śmietaną, którą też pominęłam, ponieważ zupa byłaby, moim zdaniem, zbyt tłusta.
I na koniec jeszcze jedna uwaga - kapustę, którą zużyłam do zupy, gotowałam również do farszu na pierogi i po prostu odjęłam z całości, tyle ile mi było potrzeba. Z tego powodu dodałam ją do zupy samą (dobrze odciśniętą), bez wody, w której się gotowała, 
Jotę przyrządzała już Ania do mojej akcji Kuchnia Krajów Słowiańskich 2015.

Składniki:
  • 1,5 l wody 
  • 150 g fasoli,
  • 250 g ziemniaków (dałam 3 duże sztuki)
  • 300 g kiszonej kapusty
  • 300 g surowego wędzonego boczku 
  • 2 liście laurowe
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • sól (opcjonalnie - zależy jak słona jest kapusta i boczek)

Wykonanie:
Fasolę wypłukać, przełożyć do garnka, w którym będziemy gotować zupę i zostawić na noc do namoczenia.
Następnego dnia do namoczonej fasoli dodać boczek i gotować wraz z mięsem w wodzie, w której się moczyła.

W drugim garnku ugotować do miękkości kapustę kiszoną (można ją trochę pokroić przed ugotowaniem) w małej ilości wody (wody musi być tyle, by tylko przykrywała kapustę - podczas gotowania uzupełniać ilość płynu, jeśli zachodzi taka potrzeba), dodając liście laurowe i kilka ziaren pieprzu. 

Z wywaru wyciągnąć ugotowany boczek i odstawić do wystygnięcia. 
Kiedy fasola w garnku będzie więcej niż półmiękka, dorzucić pokrojone w kostkę ziemniaki (moment, w którym dorzucimy ziemniaki, jest zależny od wielkości kostki, w którą pokroiliśmy warzywo. Jeśli kartofle są pokrojone w zbyt drobną kostkę, mogą się rozgotować, nim fasola się ugotuje).
Kiedy ziemniaki będą prawie miękkie, dodać do zupy ugotowaną kapustę, a zaraz potem pokrojony w kostkę ugotowany wcześniej boczek.
Gotować całość do miękkości ziemniaków.


2 stycznia 2017

Warzywne risotto

Jakoś tak się złożyło, że nigdy wcześniej nie przyrządzałam risotto, zupełnie nie wiem czemu, bo kuchnia włoska jest mi bliska. 
Fakt, że szykowałam się do jego ugotowania od dawna, nawet kiedyś kupiłam specjalny ryż do risotto, który stał sobie i stał, tylko jakoś nie było okazji na jego spożytkowanie. 
To risotto powstało zupełnym przypadkiem, z braku pomysłu na obiad, bez konkretnego przepisu, z tego co miałam w lodówce.
Wyszło przepyszne - syte a zarazem lekkie, do tego bardzo aromatyczne, co zapewne jest zasługą sera grana padano oraz domowego rosołu, którym podlewałam potrawę.
Jest dowodem na to, że nie trzeba wymyślnych składników, by powstało coś pysznego.

Przepis autorski

Składniki (dla 2 osób):
  • 3/4 szkl ryżu do risotto (u mnie odmiana carnaroli)
  • 2 szkl domowego rosołu lub wody (w wersji wege)
  • 3/4 szkl mrożonego groszku
  • 1/2 małego brokuła (tylko różyczki)
  • 1 średnia marchew
  • 1 średnia cebula
  • 1 średni pomidor*
  • 2 ząbki czosnku
  • 20 g startego sera grana padano
  • 20 g masła
  • kilka posiekanych gałązek natki pietruszki do posypania wierzchu
  • olej lub oliwa (nie z pierwszego tłoczenia. Na oliwie z pierwszego tłoczenia nie smażymy, spożywamy ją tylko na zimno, jako dodatek do sałatek) 

Wykonanie:
Ryż wysypać na sito, przepłukać pod bieżącą zimną wodą, porządnie osączyć z nadmiaru wody i pozostawić na sicie, aby wysechł.
Pomidora sparzyć, obrać ze skórki i pokroić w drobną kostkę.
Różyczki brokuła oraz groszek ugotować al dente w osolonym wrzątku, odcedzić na sicie i odstawić na bok na później.
Marchew i cebulę obrać, pokroić w niedużą kostkę i wrzucić na patelnię z gorącym tłuszczem, smażyć kilka minut (mieszając całość od czasu do czasu, aby nic się nie przypaliło) do zeszklenia cebuli.
Kiedy cebula będzie szklista, do smażących się warzyw dodać obrane i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku oraz ziarna ryżu. Smażyć całość jakieś 3 minuty mieszając cały czas.
Następnie dolać na patelnię za pomocą  niedużej łyżki wazowej porcję gorącego rosołu i gotować na niedużym ogniu, cały czas mieszając, póki ryż nie wchłonie prawie całości.
Znów dolać porcję rosołu i znów gotować na małym ogniu, pod przykryciem, póki potrawa nie wchłonie płynu. Zamieszać od czasu do czasu, by ryż się nie przypalił.
Czynność powtarzać.
Kiedy zostaną 2 porcje bulionu do podlania, dodać do risotto pokrojonego pomidora, doprawić całość do smaku solą i pieprzem, i dalej gotować do wchłonięcia cieczy przez ryż.
Nie zapominać o mieszaniu!
Wraz z ostatnią porcją rosołu dodać na patelnię brokuły oraz groszek, by się zagrzały.
Znów gotować, mieszając, do wchłonięcia bulionu przez potrawę.
Pod sam koniec gotowania, dodać masło oraz ser (zostawić trochę sera do posypania wierzchu), zamieszać, aby oba składniki się rozpuściły.
Po rozłożeniu na talerze, posypać risotto odłożonym serem oraz posiekaną natką pietruszki

*pomidora pokroiłam bardzo drobno i dorzucając go w tym momencie, który opisałam, rozgotował się on całkowicie, nadając ryżowi w potrawie czerwony odcień.