Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

11 października 2016

Bliny ziemniaczane

Prezentowałam już przepis na bliny gryczane, teraz nadszedł czas na ich kolejną odsłonę - z ziemniaków.
Przepis znalazłam w internecie i jak pisze jego autorka, są one tradycyjnym daniem białoruskim.
Idę o zakład, że znają je również i w Rosji i na Ukrainie, bo jak pisałam w notce o blinach gryczanych, są one daniem wspólnym dla kuchni wschodniosłowiańskich i zapewne ich odmiany występują w kuchniach regionalnych Wschodniej Polski, z racji sąsiedztwa i wzajemnego przenikania się kultur.

Składniki:
  • 1 kg ziemniaków (mączystych)
  • 300 g mąki
  • 2 jajka
  • 25 g drożdży
  • 1,5 szkl mleka
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta cukru
  • klarowane masło do smażenia

Wykonanie:
Mleko podgrzać, aby było letnie.
Drożdże rozetrzeć w dwóch łyżkach letniego mleka wraz ze szczyptą cukru, po czym tę mieszaninę rozpuścić w pozostałym mleku i wlać do mąki. Całość dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę.
Ziemniaki obrać, zetrzeć na najdrobniejszej tarce (tak jak na placki ziemniaczane) do miski wyłożonej szczelnie gęstą gazą, dzięki czemu część soku od razu się odcedzi.
Ziemniaki połączyć z wyrośniętym zaczynem, dosypać sól, wbić jajka.
Całość dokładnie wymieszać i ponownie odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę (ciasto musi zauważalnie wyrosnąć).
Do momentu smażenia zostawiamy je w spokoju, niech sobie rośnie i pod żadnym pozorem nie mieszamy go i nic z nim nie robimy.
Na niedużej patelni ( o średnicy od 10 do 15 cm) rozgrzewamy klarowane masło.
Na gorący tłuszcz wylewamy porcję ciasta o grubości 1/2 cm i smażymy na średnim ogniu, tak jak naleśniki, tj. kiedy z jednej strony blin usmaży się na złoto, przekręcamy go na drugą stronę i smażymy, aż będzie złocisty.
Usmażone bliny osączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Bliny podajemy natychmiast i jemy gorące. Na zimno do jedzenia nie są smaczne.
Można je przechować  ciepłym piekarniku przykryte folią aluminiową przez jakieś pół godziny.

Bliny można podawać dwojako - na śniadanie - posmarowane roztopionym masłem lub z jajkiem sadzonym, bądź też jako obiad - z tradycyjnym sosem śmietanowym, na który przepis podaję poniżej.
Są też doskonałym dodatkiem do wszelkiej maści gulaszy.

Tradycyjny białoruski sos do blinów ziemniaczanych

Składniki:
  • 300 g surowego boczku
  • 400 g śmietany 18 % (w oryginale 30 %)
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka stołowa mąki krupczatki
  • sól
  • pieprz

Wykonanie:
Boczek i cebulę pokroić w kostkę.
Na rozgrzaną patelnię wrzucić boczek, a gdy z niego wytopi się tłuszcz, wrzucić cebulę i smażyć, aż stanie się szklista. Podczas smażenia mieszać zawartość patelni, by się nie przypaliła.
Kiedy cebula się zeszkli, dodać śmietanę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Posypać krupczatką i dokładnie wszystko wymieszać.
Zagotować całość i gotować, mieszając, przez kilka chwil, niech sos zgęstnieje.
Podawać jako dodatek do blinów ziemniaczanych.




1 komentarz:

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta