Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

30 stycznia 2016

Czeska potrawka z wołowiny

Składniki (dla 2 osób):
  • 1/2 kg wołowiny na gulasz
  • 2 duże cebule pokrojone w plasterki
  • 1/2 łyżki stołowej mielonej ostrej papryki
  • 1/4 łyżeczki mielonego kminku
  • sól
  • pieprz
  • tłuszcz do smażenia

Wykonanie:
Wołowinę pokroić w kostkę, doprawić solą, pieprzem oraz kminkiem.
Na głębokiej patelni rozgrzać tłuszcz, na rozgrzany wrzucić mięso i obsmażyć ze wszystkich stron.
Cebulę obrać, pokroić w plastry, po czym obtoczyć w mące i wrzucić do mięsa na patelnię.
Smażyć całość, często mieszając, aż cebula się zezłoci.
Zawartość patelni posypać papryką, a następnie na patelnię dolać gorącą wodę, w takiej ilości, aby przykryła mięso.
Mięso dusić na małym ogniu pod przykryciem do miękkości, mieszając od czasu do czasu, aby sos nie przywarł do dna. W razie potrzeby uzupełnić poziom wody, gdyby zbyt dużo jej ubyło i doprawić sos do smaku.
Podawać z knedlikami.

W oryginalnym przepisie gulasz był jeszcze przyprawiony pieprzem kajeńskim, ja go pominęłam, gdyż ostrość dana potrawie przez paprykę była wystarczająca.

Źródło: "Podróże kulinarne - tradycje, smaki, potrawy - kuchnia czeska"  



Kuchnia czeska 2016

10 stycznia 2016

Hreczanyki - mięsno-gryczane kotlety kresowe

Kotlety z kaszy gryczanej w wersji wegetariańskiej należą do Waszych ulubionych przepisów i z pewnością podbiły już niejedno podniebienie.
Dziś chciałabym Wam zaproponować mięsną wersję kotletów gryczanych.
W ten sposób przyrządza się je na Podkarpaciu i noszą nazwę "Hreczanyków".
"Hreczanyki" wywodzą się z Kresów, a swą nazwę zawdzięczają "hreczce", czyli regionalnemu określeniu gryki, z której wytwarza się kaszę.
Kotlety z kaszy gryczanej są popularne nie tylko na Podkarpaciu, cała Wschodnia Polska upodobała sobie kulinarnie tę kaszę - na Lubelszczyźnie przyrządza się podobne kotlety tzw. "hreczniaki", tyle że zamiast mięsa dodaje się biały ser.

Przepis na "Hreczanyki" pochodzi z bloga "Trzeci Talerz".

Potrawy z kasz obowiązkowo należy podawać w towarzystwie surówki, gdyż kasze, mimo całego swego bogactwa odżywczego, nie zawierają witaminy C, dlatego też niedobory należy uzupełnić w inny sposób. 
Dobrym pomysłem jest dodanie do kotletów posiekanej natki pietruszki (tak jak ja to zrobiłam), która jest doskonałym źródłem witaminy C.

Składniki:
  • 1 i 1/4 szkl surowej kaszy gryczanej
  • 40 dkg mięsa mielonego wieprzowo-wołowego
  • 3 jajka
  • 3-4 duże ząbki czosnku
  • 1/2 pęczka natki pietruszki (dodałam od siebie)
  • olej do smażenia
Wykonanie:
Kaszę ugotować na sypko*, ostudzić.
Przestudzoną kaszę przełożyć do miski, dodać do niej zmielone mięso, wbić jajka, dosypać posiekaną natkę pietruszki oraz dodać przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku.
Całość doprawić do smaku solą i pieprzem, a następnie wszystko bardzo dokładnie wymieszać na jednolitą masę.
Zwilżonymi lekko dłońmi formować nieduże kotlety. Kłaść je na rozgrzany olej i smażyć na niedużym ogniu na rumiano z obu stron.
Po usmażeniu osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
Podawać z surówką.

* Sposób na ugotowanie kaszy na sypko znajdziecie w zakładce "Dobre rady i ciekawostki".



6 stycznia 2016

Kurczak w cieście kokosowym

Możecie mi wierzyć lub nie, ale ja takiego kurczaka jadłam po raz pierwszy w życiu, choć sprzedają go w każdym barze z wietnamskim jedzeniem. 
Ta sytuacja wynika po trosze z tego, że unikam kupowania gotowych dań zawierających mięso (po niemiłej kulinarnej przygodzie przeżytej dawno temu).
Tak więc z kurczakiem w cieście wprost "od Chińczyka" było mi nie po drodze, jednakże kiedy u Mirabelki znalazłam apetycznie wyglądającą domową wersję kupnego dania, postanowiłam się na nią skusić i zrobić smakowite kokosowe kulki. 
Przymknęłam już nawet oko na smażenie w głębokim tłuszczu (którego również staram się unikać) i milion kalorii wynikający z tego sposobu przygotowania potrawy :).
Danie okazało się dużo mniej tłuste, niż to sobie wyobrażałam na początku, właściwie tłuszczu było prawie wcale nie czuć. Nie wiem tylko czy dlatego że tak dobrze odsączyłam kulki z nadmiaru oleju, czy też ciasto jest mniej chłonne niż zakładałam? 
Jeśli nie przeraża Was ogrom kalorii, to zapraszam do przygotowania kurczaka w kokosowym cieście we własnej kuchni :).

Składniki:
  • 1/2 piersi kurczaka (1 filet)
  • 1 szkl mąki
  • 1 jajko
  • 1 niepełna szkl wody (jakieś 4/5 szkl)
  • 1/2 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka cukru
  • 3 łyżki wiórków kokosowych
  • sól
  • pieprz
  • olej do głębokiego smażenia

dodatkowo: drewniany patyczek do szaszłyków

Wykonanie:
Mięso umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem i pokroić w kostkę o boku 2 cm. 
Pokrojoną pierś przełożyć do miski, doprawić solą oraz pieprzem i dokładnie wymieszać, aby przyprawy równomiernie pokryły mięso.
Z jajka, wody, mąki, cukru, soli, pieprzu oraz proszku do pieczenia przygotować gładkie ciasto, miksując ze sobą wszystkie składniki. Na koniec dosypać wiórki kokosowe i zamieszać całość dokładnie łyżką.
Do garnka wlać olej - warstwa tłuszczu w garnku ma mieć co najmniej 5 cm głębokości - kulki mają być w nim dobrze zanurzone. 
Rozgrzać tłuszcz (aby sprawdzić czy olej jest już gorący, wystarczy kroplę ciasta upuścić do garnka, jeśli ciasto skwierczy i wypływa na wierzch, tzn., że olej ma odpowiednią temperaturę).  
Kawałki kurczaka nabijać na patyczek od szaszłyka (nabijać niezbyt głęboko, bo trudniej będzie potem "zrzucić" kurczaka), zanurzać w cieście i kłaść na gorący olej w garnku, zsuwając mięso z patyczka lekko nim potrząsając. 
Smażyć na rumiano na niezbyt dużym ogniu, tak, by mięso w środku się usmażyło, a ciasto z wierzchu nie było spalone (ok. 5 minut), przekręcając kilkakrotnie kulki "na drugą stronę" podczas smażenia.
Jednorazowo nie kłaść zbyt dużej ilości kawałków kurczaka, ponieważ ciasto podczas smażenia rośnie. Kulki muszą swobodnie pływać, aby równomiernie się usmażyć.
Po usmażeniu wyłowić z garnka łyżką cedzakową na papierowe ręczniki, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Podawać z ryżem, w towarzystwie słodkiego sosu chili oraz surówki z białej kapusty z marchewką.

P.S. Kurczaka możemy również zanurzać ręcznie w cieście, a następnie ostrożnie upuścić ręką do garnka, uważając, aby się nie poparzyć lub też nurzać mięso w cieście i za pomocą łyżki kłaść na gorący olej.




2 stycznia 2016

Pierś indycza duszona z suszonymi owocami

Witam Was w 2016 roku!
Na jego smaczne rozpoczęcie proponuję aromatycznego indyka z suszonymi owocami.

Przepis zaczerpnięty z bloga "Kuchnia u Krysi".

Składniki:

  • 1,2 kg piersi z indyka
  • 3-4 duże ząbki czosnku
  • 1 duża czerwona cebula
  • 2 łyżki stołowe rodzynek
  • 10 szt suszonych śliwek kalifornijskich
  • 5 szt suszonych moreli
  • 5 plasterków suszonych jabłek
  • 2 goździki
  • 1 listek laurowy
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki mielonej ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • sól
  • pieprz
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka klarowanego masła
  • 1 szkl soku jabłkowego
  • 1 szkl wody
  • sok wyciśnięty z 1/2 limonki
Wykonanie:
Indyczą pierś umyć, oczyścić z błon, osuszyć papierowym ręcznikiem.
Czosnek obrać, przecisnąć przez praskę, dodać sól, pieprz, oba rodzaje papryki, cynamon oraz tymianek wraz z majerankiem - razem wszystko wymieszać i tą mieszanką natrzeć mięso.
Pozostawić je w przyprawach na minimum 2 godziny w lodówce (moje leżakowało całą noc).
Zamarynowane mięso obwiązać sznurkiem, bądź nitką, aby nadać mu ładny kształt.
Rodzynki i suszone owoce zalać w garnuszku szklanką wody i namoczyć, aby nieco zmiękły.
Cebulę pokroić w drobną kostkę.
W głębokiej patelni rozpuścić klarowane masło, dodać olej. 
Na rozgrzany tłuszcz położyć mięso i obsmażyć je na rumiano ze wszystkich stron, 
Kiedy indyk będzie już rumiany, położyć obok mięsa posiekaną cebulę, liść laurowy oraz goździki, dodać sok wyciśnięty z limonki, przykryć pokrywką i dusić na niedużym ogniu przez 20 minut.
Przemieszać od czasu do czasu duszącą się cebulę, aby równomiernie się udusiła.
Namoczone suszone owoce osączyć na sicie, pokroić w paski i dodać do duszącego się na patelni mięsa, zalać całość sokiem z jabłek i dusić dalej pod przykryciem 10 - 15 minut.
Do tak przyrządzonego mięsa najbardziej pasuje jakiś sypki dodatek: ryż, kasza bulgur, pęczak itd. 
Ja podałam go z kus- kusem.

P.S. Po wyciągnięciu z sosu i ostudzeniu doskonale sprawdza się jako domowa wędlina na kanapki.