Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

25 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Wszystkim Czytelnikom Skarbnicy Smaków,
z najserdeczniejszymi świątecznymi życzeniami, wszystkiego najsmaczniejszego życzy Qualietta




WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

17 grudnia 2016

Kotlety schabowe w cebulowo-mlecznej zalewie

Jeżeli znudziły się Wam tradycyjnie przyrządzane kotlety schabowe, proponuję małą odmianę - namoczyć je w mleku z dodatkiem cebuli. 
Zmiana niewielka, a dla smaku samych kotletów znacząca. 
Ten sposób przygotowania kotletów schabowych zaproponowała Magda Gessler w jednym z odcinków "Kuchennych Rewolucji".

Składniki (dla 2 osób):
  • 2 kotlety wieprzowe ze schabu środkowego
  • 1 większa cebula
  • 1 - 1,5 szkl mleka
  • 1 jajko
  • mąka do panierowania
  • bułka tarta do panierowania
  • sól
  • pieprz
  • smalec do smażenia

Wykonanie:
Kotlety rozbić tłuczkiem do mięsa (najlepiej wkładając je do foliowej torebki lub przykrywając folią spożywczą).
Cebulę obrać, przekroić na pół, a następnie pokroić w piórka.
Do miski przełożyć mięso, przekładając je cebulą. 
Całość zalać mlekiem, tak by płyn zakrył kotlety.
Wstawić miskę na noc do lodówki (a przynajmniej na kilka godzin), by mięso dobrze się zamarynowało.
Następnego dnia naszykować sobie trzy głębokie talerze i :
- do pierwszego wsypać mąkę
- do drugiego wbić jajko, dosypać szczyptę soli i trochę czarnego pieprzu, a następnie rozkłócić wszystko widelcem
- do trzeciego wsypać tartą bułkę.
Talerze najlepiej ustawić w takiej kolejności, w jakiej będziemy panierować mięso, czyli: mąka, jajko, bułka tarta.
Zamarynowane kotlety wyciągnąć z zalewy, oczyszczając je z kawałków cebuli i strząchając z nich nadmiar mleka.
Następnie obtoczyć je delikatnie w mące, strzepując jej nadmiar z mięsa. 
Obtoczone w mące kotlety, zanurzyć z jajku, a następnie w tartej bułce.
Na patelni rozgrzać smalec.
Kłaść kotlety na gorący tłuszcz.
Przez chwilę smażyć je na dużym ogniu, po czym zmniejszyć płomień do średniego i na takim dosmażyć schabowe z obu stron na zloty kolor.
Podawać z ziemniakami z wody i surówką. 

P.S. Po usmażeniu panierka może odstawać od mięsa w niektórych miejscach.



12 grudnia 2016

Tarta brukselkowa

Nie wiem czemu wiele osób nie lubi brukselki, przecież to bardzo smaczne, a do tego zdrowe warzywo - zawiera magnez, wapń, kwas foliowy, witaminę C oraz B1 i B6 . 
Ta maleńka kapustka o belgijskim pochodzeniu, powstała ze skrzyżowania jarmużu i kapusty głowiastej, dzięki dużej zawartości  sulforafanu, posiada właściwości antynowotworowe.
Ponadto wzmaga płodność (kwas foliowy), dlatego poleca się ją kobietom planującym potomstwo, jak również będącym już w ciąży oraz dzieciom, gdyż  wzmacnia układ odpornościowy i pomaga zwalczać stany zapalne organizmu.
Najbardziej wartościowa jest gotowana na parze przez 3-4 minuty, można ją jeść także surową.
Ja dziś proponuję Wam brukselkę pieczoną, w towarzystwie cebuli i suszonych pomidorów.
Mam nadzieję, że to smakowite połączenie przekona do brukselki nieprzekonanych i włączą ją do swego jadłospisu na stałe.
Przekonanych namawiać nie trzeba i jedyne co mogę napisać, to "smacznego".

Składniki:
Ciasto
  • 200 g mąki
  • 100 g zimnego masła
  • 1 jajko
  • duża szczypta soli
Farsz
  • 350 g brukselki 
  • 200 g śmietany 12 % (1 małe opakowanie)
  • 2 jajka
  • 1 mała cebula
  • 4 suszone pomidory w oleju
  • sól
  • pieprz
  • olej do podsmażenia
  • 2-3 łyżki wody

Wykonanie:
Ciasto
Na stolnicy posiekać masło z mąką z dodatkiem soli, aż powstanie kaszka konsystencji tartej bułki. Wbić jajko i szybko zagnieść (najlepiej zimnymi dłońmi - można je schłodzić pod zimną wodą) kruche ciasto.
Z ciasta utoczyć kulę, zawinąć ją w folię i włożyć do lodówki na 30-40 minut.

Farsz
Brukselkę umyć, osuszyć z nadmiaru wody.
Każdą główkę oczyścić z pierwszych, brzydkich liści, odkroić wierzch zdrewniałej nasady, a następnie każdą sztukę przekroić na połowę.
Na patelni rozgrzać olej.
Na gorący tłuszcz wrzucić brukselkę, leciutko zrumienić, mieszając i uważając, aby się nie przypaliła.
Do zrumienionej kapustki dolać wodę, przykryć patelnię i dusić ok. 10 minut, aż warzywo nieco zmięknie. (UWAGA! Nie wolno dopuścić do rozgotowania).
W czasie, gdy brukselka się dusi, obieramy cebulę i kroimy ją w cieniutkie plasterki.
Osączamy z oleju pomidory i kroimy w paski.
Śmietanę rozkłócamy z jajkami, doprawiamy solą i pieprzem, do masy dodajemy paski pomidorów.

Schłodzone ciasto wyciągamy z lodówki.
Formę do tart smarujemy masłem i wysypujemy tartą bułką.
Naczynie wykładamy ciastem, nakłuwamy widelcem.
Wstawiamy do nagrzanego do 190 C piekarnika i podpiekamy (z obciążeniem np. wysypując na spód ziarna fasoli/grochu lub specjalne kulki ceramiczne) przez 15 minut.
Na podpieczony spód wykładamy pokrojoną cebulę, rozkładamy brukselkę i na to wylewamy masę śmietanowo - jajeczną.
Tartę piec 30 - 40 minut w 180 C, aż masa się zetnie, a brzegi się zrumienią.

Przyznam, że dawno nie jadłam tak dobrej tarty i nie jestem w tej opinii odosobniona.
Przepis pochodzi z bloga "Strawberries from Poland"



9 grudnia 2016

Najprostsza zupa - krem z dyni

Słońca za oknem brak, więc by rozświetlić sobie ponure dni, proponuję ugotować zupę z dyni.
Jej słoneczny kolor od razu poprawi nam nastrój.

Składniki:
  • 1 kg dyni (waga po obraniu i usunięciu gniazd nasiennych wraz z pestkami)
  • 3 marchwie (w tym jedna bardzo duża)
  • 1 duża pietruszka
  • 1 mały seler
  • 2 duże ziemniaki
  • 1 duża cebula
  • 3-4 ząbki czosnku
  • olej do smażenia
  • sól
  • pieprz
  • mielony imbir
  • mielona kurkuma
  • mielona gałka muszkatołowa
  • 1 litr wody (może być trochę więcej, jeśli lubicie rzadsze zupy. Moja wyszła gęsta)
  • posiekana natka pietruszki

Wykonanie:
Wszystkie warzywa obrać i pokroić w kostkę, oprócz ząbków czosnku, które będziemy przeciskać przez praskę.
W dużym garnku rozgrzać olej. 
Na gorący tłuszcz wrzucić marchew, pietruszkę oraz selera. Smażyć mieszając od czasu do czasu.
kiedy warzywa nieco zmiękną dorzucić cebulę i smażyć dalej, nie zapominając o mieszaniu.
Kiedy cebula się zeszkli, dodać ziemniaki, a po krótkim czasie dynię.
Kiedy dynia trochę zmięknie, przecisnąć do garnka obrane ząbki czosnku.
Smażyć chwilę, póki czosnek nie zacznie pachnieć, wtedy dolać wodę, przykryć garnek i gotować pod przykryciem na wolnym ogniu z 30-40 minut (wszystkie warzywa muszą być miękkie).
Gotową zupę doprawić do smaku solą, pieprzem, kurkumą, gałką muszkatołową oraz imbirem (gdzieś wyczytałam, że nie wolno przesadzać z imbirem, gdyż, gdy dodamy go za dużo, potrawa nabiera smaku...mydła).
Zmiksować blenderem na gładką masę.
Podawać z grzankami, posypaną natką pietruszki.



2 grudnia 2016

Krombol - wielkopolski napój z dyni

Przepis na ten intrygujący dyniowy napój dodała Justyna do tegorocznej edycji mojej akcji Kuchnia Krajów Słowiańskich.
Zaciekawił mnie on do tego stopnia, że sama go przygotowałam. 
Jak smakuje, będę mogła Wam napisać za jakieś 2 - 3 miesiące, bo tyle czasu potrzeba, aby nabrał on właściwego smaku.

Składniki:
  • 1/2 kg dyni (waga po obraniu i usunięciu części nasiennej)
  • 2 litry wody
  • 8 płaskich łyżek cukru
  • 4 łyżki octu
  • 2 płaskie łyżeczki kwasku cytrynowego
  • 8 goździków

Wykonanie:
Obraną i pozbawioną części nasiennej dynię pokroić w kostkę.
W wody, octu, cukru, kwasku cytrynowego oraz goździków zagotować zalewę.
Z zalewy wyjąć goździki.
Kawałki dyni rozłożyć w umytych, wyparzonych i suchych słoikach, zalać je wrzącą zalewą.
Słoiki szczelnie i dokładnie zakręcić, po czym odwrócić do góry dnem i w takiej pozycji pozostawić do wystygnięcia.
Gotowe słoiki odstawić na 2 - 3 miesiące, po tym czasie napój jest najsmaczniejszy do picia.

Tu znajdziecie opis efektu końcowego.



27 listopada 2016

Skandynawskie krokieciki wołowe z cebulą

Przepis na te krokieciki (choć moim zdaniem nazwa "kotleciki" byłaby bardziej adekwatna) spisałam wieki temu od mojej koleżanki, z niedużej książeczki mającej w tytule słowa "kuchnia skandynawska".
Nie pamiętam jej autora, dokładnego tytułu, czy była częścią jakiejś serii - kompletnie nic.
Jedyne co mogę napisać na udowodnienie skandynawskiego pochodzenia potrawy, jest to, że podobnego typu przepis, tyle że bardziej rozbudowany, znajduje się w książce Macieja E. Halbańskiego "Potrawy z czterech stron świata" w rozdziale poświęconym kuchni szwedzkiej.

Składniki:
  • 600 g mielonej wołowiny,
  • 3 ugotowane ziemniaki (dałam średniej wielkości)
  • 1/2 szkl śmietany
  • 3 cebule
  • sól
  • biały pieprz (dałam czarny)
  • masło klarowane do smażenia

Do tego przepisu najlepiej użyć dwóch patelni - na jednej będziemy smażyć mięso, na drugiej dusić cebulę.

Wykonanie:
Ugotowane ziemniaki przecisnąć przez praskę, wymieszać z mielonym mięsem.
Dodać śmietanę oraz przyprawy.
Dokładnie wyrobić wszystko na jednolitą masę.
Z powstałej masy, mokrymi dłońmi, uformować płaskie krokieciki. 
Ich powierzchnię pokarbować tępą stroną noża (uwaga - należy zrobić to bardzo delikatnie i niezbyt głęboko. Ja pokarbowałam zbyt głęboko i mięso rozwalało mi się podczas smażenia).
Na patelni rozgrzać klarowane masło i smażyć kotleciki na rumiano z obu stron - wpierw na dużym ogniu, by mięso się ścięło, potem na małym, by dosmażyło się w środku.
Cebulę obrać, pokroić (u mnie kostka, w oryginale plasterki), zeszklić na maśle na drugiej patelni.
Kiedy będzie szklista podlać ją wodą i poddusić, aby powstał sos. 
Przed samym końcem duszenia, dodać masło pozostałe ze smażenia krokietów, chwilę wszystko poddusić i tym powstałym sosem polać kotlety.
Doskonale smakują z ziemniakami i buraczkami z jabłkiem na zimno.




19 listopada 2016

Vispipuuro - fiński deser z kaszy manny

Vispipuuro to prosty i szybki do przyrządzenia deser na bazie kaszy manny. Znany jest też w kuchni szwedzkiej pod nazwa klappgröt.
Można przyrządzić go na dwa sposoby - z brusznicami (borówkami) lub jagodami, i to właśnie tę drugą wersję dziś Wam prezentuję.
Kaszę manną można ugotować zarówno na mleku jak i na wodzie, ja użyłam mleka. 

Składniki:
  • 2 szkl mleka
  • 5 łyżek stołowych kaszy manny
  • 150 ml mrożonych jagód*
  • 3 łyżeczki cukru
  • szczypta soli

Wykonanie:
Jagody rozmrozić i zmiksować blenderem na gładką masę.
Do garnka wlać mleko, dosypać sól, cukier i kiedy mleko będzie letnie kaszę manną. Po dosypaniu kaszy wszystko dokładnie zamieszać.
Gotować kaszę na niewielkim ogniu, aż zgęstnieje, mieszając ją często, by nie porobiły się grudki.
Pod koniec gotowania dodać zmiksowane jagody. 
Całość chwilę jeszcze pogotować.
 Zestawić z ognia, wystudzić. Po czym wystudzoną kaszę ubić mikserem na puszystą masę.
Deser rozłożyć do pucharków.
Można podawać go z cukrem, mlekiem lub keksem słodkiej śmietanki na wierzchu.


*Mrożone owoce zastąpiłam dwoma łyżkami stołowymi domowej roboty jagodami w soku własnym.  


Źródło: mniam-mniam blog


Kuchnia skandynawska 2016

13 listopada 2016

Żeberka pieczone z owocami na sposób skandynawski

W zamyśle miałam zrobić zupełnie inne żeberka - pokroiłam już mięso na porcje, natarłam przyprawami i wstawiłam do lodówki, aby się zamarynowało.
W międzyczasie postanowiłam poszukać jakiegoś przepisu do akcji "Kuchnia skandynawska 2016". W tym celu zaczęłam przeglądać książkę Teresy Cichowicz-Porady "Szwedzki stół - smaki kuchni skandynawskiej", i co? I natrafiłam na przepis na pieczone żeberka ze śliwkami.
Nastąpiła zmiana kulinarnych planów i tak oto następnego dnia na obiad były pieczone żeberka na sposób skandynawski.
W oryginalnym przepisie potrawa ta ma postać pieczeni, która nadziana jest owocami, ponieważ miałam mięso  pokrojone wcześniej w kawałki, musiałam nieco zmodyfikować sposób wykonania potrawy.
Z racji tego, że mięso doprawiłam przed znalezieniem przepisu, zestaw przypraw zastosowany przeze mnie był znacznie szerszy niż w oryginale (tam jedynie sól i pieprz).
Myślę jednak, że te zmiany nie zaszkodziły, a wręcz jeszcze podkręciły smak potrawy. 

Składniki:
  • 1 kg żeberek wieprzowych
  • 2-3 jabłka o miękkim miąższu
  • ok. 100 g suszonych śliwek
  • 2-3 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • mielona ostra papryka
  • majeranek
  • smalec wieprzowy
  • woda
Wykonanie:

Poprzedniego dnia
Mięso umyć, osuszyć, pokroić na porcje.
Czosnek obrać, przecisnąć przez praskę, natrzeć nim mięso oraz przyprawami: solą, pieprzem, mieloną ostrą papryką i majerankiem.
Mięso włożyć do naczynia, w którym będziemy potem zapiekać potrawę (koniecznie z pokrywką), przykryć i zostawić do zamarynowania na noc w lodówce.
Śliwki przełożyć do małej miseczki, zlać wodą i pozostawić do rana by się namoczyły.

Następnego dnia
Naczynie z mięsem wyciągnąć odpowiednio wcześniej z lodówki, aby szkło nabrało temperatury pokojowej.
Śliwki wyciągnąć z wody (wodę z moczenia zachować), pokroić.
Jabłka obrać, oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w małe cząstki.
Piekarnik nagrzać do temperatury 180 C.
Do naczynia z mięsem podłożyć trochę smalcu, przykryć i wstawić je do nagrzanego piekarnika.
Podpiec przez 10-15 minut, po czym wlać do foremki wodę pozostałą po moczeniu śliwek oraz 1/3-1/2 szkl zimnej wody*. Wrzucić pokrojone owoce.
Naczynie przykryć i piec w 180 C przez 1,5 godziny** (najlepiej do miękkości mięsa - czas pieczenia zależy od gatunku mięsa oraz grubości kawałków - moje były wyjątkowo mięsiste, więc żeberka piekły się długo. Miękkość mięsa najlepiej sprawdzać drewnianym patyczkiem do szaszłyków). Podczas pieczenia polewać mięso wytworzonym sosem, aby nie było suche.
Upieczone mięso wyciągnąć z foremki na talerz, sos zblendować na gładko (uważając, aby się nie poparzyć), ewentualnie jeszcze doprawić go do smaku.
Żeberka podawać z sosem.
*W razie potrzeby uzupełniać ilość wody (u mnie takiej potrzeby nie było, owoce dodatkowo puściły sok), pamiętając jednak o tym, by powstały sos nie był zbyt wodnisty.
Dobrze będzie jeśli po zblendowaniu całości na gładko, sos zostanie naturalnie zagęszczony zmiksowanymi owocami.
**U mnie piekarnik gazowy, który jak wiadomo grzeje tylko od spodu.






11 listopada 2016

Jabłka duszone do słoików

Jesienią duszę jabłka i zamykam je w słoikach - tak przyrządzone wykorzystuję do szarlotki (np. tej) lub jako nadzienie do naleśników. Doskonale się też sprawdzają jako "dżem" na kanapki.

Składniki*:
  • 3 kg jabłek,
  • 1,5 -2 szkl cukru,
  • 1,5 łyżeczki mielonego cynamonu,
  • 1/2 szkl wody (ilość wody zależy od soczystości jabłek)

Wykonanie:
Jabłka obrać, oczyścić z gniazd nasiennych i zetrzeć na tarce o grubych oczkach.
Jabłka najlepiej jest przygotowywać w lateksowych rękawiczkach, aby uchronić dłonie przed zabarwieniem na brązowo.
Starte owoce przełożyć do dużego garnka (najlepiej o grubym dnie), podlać je wodą i dusić na małym ogniu póki się nie rozpadną i nie będą miękkie.
Gdyby zaszła taka potrzeba, owoce w garnku należy podlać wodą podczas duszenia. Ilość wody jest zależna również od soczystości owoców.
Masa nie może być ani zbyt sucha, bo zacznie przywierać zanim się udusi, ani zbyt wodnista, bo wtedy trzeba będzie ją dłużej gotować, aby odparować przecier.
Podczas duszenia zawartość garnka należy często mieszać, aby się nie przypaliła.
Kiedy jabłka będą już miękkie dosypać cynamon i cukier**, bardzo dokładnie wszystko wymieszać i dusić jeszcze kilka minut, często mieszając, aby cukier się rozpuścił i połączył z całością.
Wrzący przecier nakładać do czystych, wyparzonych i suchych słoików.
Wycierać brzeg słoika papierowym ręcznikiem i natychmiast dokładnie i mocno zakręcić słoik, po czym odwrócić go do góry dnem i w takiej pozycji pozostawić do wystygnięcia.

*Z podanych w przepisie proporcji, wychodzi tyle słoików, ile widać na zdjęciu , czyli 1 słoik 1 l, jeden słoik 0,5 l oraz trzy słoiczki ok. 200 g. 

** Cukier dodaję właściwie na sam koniec duszenia, ponieważ słodki przecier łatwiej się przypala i przywiera do dna garnka.



6 listopada 2016

Racuchy drożdżowe z jabłkiem

Jesienią jabłka są najsmaczniejsze, to wtedy na naszych stołach królują jabłeczniki i szarlotki.
Nic w tym dziwnego, bo nie wykorzystać tego czasu na przygotowanie czegoś z jabłkiem w roli głównej to kulinarny grzech.
I mnie jesień skusiła jabłkiem, postanowiłam usmażyć drożdżowe racuchy z jego dodatkiem. 
Czyż może być coś lepszego na śniadanie w pochmurny listopadowy poranek?

Wszystkie składniki wyjąć wcześniej z lodówki, muszą mieć temperaturę pokojową.

Składniki na 12-14 racuchów:
  • 250 g mąki
  • 1 szklanka mleka
  • 1 jajko
  • 1/3 kostki drożdży (o wadze 100 g)
  • 1 łyżka stołowa cukru pudru
  • 50 g masła
  • 2 średnie jabłka
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Mleko zagrzać w garnuszku, aby było letnie. Wsypać do niego cukier puder oraz wkruszyć drożdże.
Całość dokładnie rozmieszać i pozostawić na kilka, kilkanaście minut w ciepłym i nieprzewiewnym miejscu, niech zaczyn popracuje i podrośnie.
Masło rozpuścić i pozostawić do przestygnięcia.
Mąkę przesiać przez sito do miski, w której będziemy wyrabiać ciasto.
Jabłka obrać, oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w mniejsze cząstki, a następnie każdą cząstkę w plasterki.
Gdy zaczyn podrośnie, wlać go do przesianej mąki, wbić jajko i wlać rozpuszczone i przestudzone masło.
Zawartość miski wymieszać, aby powstało ciasto.  Ciasto ubijać łyżką (tak jak na kluski łyżką kładzione), aby je napowietrzyć i przy okazji rozbić grudki z mąki. 
Kiedy będzie już gładkie, dodać do niego cząstki jabłek, wymieszać i odstawić  na kwadrans, aby podrosło.
Na patelni rozgrzać olej. Łyżką stołową kłaść porcje ciasta na gorący tłuszcz. Smażyć racuchy na średnim ogniu na rumiano z obu stron.
Usmażone osączyć na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu.
Podawać posmarowane dżemem lub oprószone cukrem pudrem.




5 listopada 2016

Podsumowanie akcji kulinarnej "Kuchnia Krajów Słowiańskich 2016"





Witajcie Moi Drodzy!
Wiem, wiem trochę czasu minęło od zakończenia tegorocznej edycji akcji, ale najzwyczajniej w świecie brakowało mi czasu, by usiąść  spokojnie przed komputerem i zabrać się za podsumowanie "Kuchni Krajów Słowiańskich 2016".
W tym roku bezapelacyjnie królowała kuchnia polska - spośród 41 Waszych propozycji zebranych w akcji, ponad połowa z nich (26), to przepisy naszej rodzimej kuchni. 
Co ciekawe w zestawieniu polskich przepisów liderem jest Podkarpacie - ugotowaliście aż 15 potraw z tego regionu.
Z kategorii potraw największą popularnością cieszyły się placki (8), następnie potrawy jednogarnkowe (7) oraz zupy (5).
Z resztą cóż ja będę się rozpisywać, sami spójrzcie na zestawienie poniżej:

Ciasta, ciastka i ciasteczka
Ciastka "Żabie mordki" z Sielca - blog "Weekendy w domu i ogrodzie"
Dyniowe ciasto drożdżowe - blog "Trzeci Talerz"
Harpocusa - blog "Rabarbarowo"
Kruche ciasteczka z marmoladą - blog "Trzeci Talerz"
Kokietki - blog "Trzeci Talerz"

Drinki i napoje
Krombol - wielkopolski kompot z dyni - blog "Kuchnia w Słońcu Skąpana"

Kasze
Hreczanyki - blog "Moniki Smakołyki"

Kluski
Bomby z grzybami - blog "Weekendy w domu i ogrodzie"
Halyszki ziemniaczane - blog "Moniki Smakołyki"
Kluski śląskie z mięsem - blog "Kuchnia z wyrakiem"

Naleśniki
Bliny gryczane - blog "Skarbnica Smaków"
Bliny ziemniaczane - blog "Skarbnica Smaków"

Pierogi
Bryndzové pirohy - blog "am.art kolor i smak"
Pierogi z kaszą gryczaną i twarogiem - blog "Życie zaczyna się w kuchni"

Placki
Bieszczadzkie racuchy z dyni - blog "Trzeci Talerz"
Draniki - placki ziemniaczane po białorusku - blog "Łosoś w kuchni"
Fuczki - blog "Moniki Smakołyki"
Małdrzyki krakowskie - blog "Weekendy w domu i ogrodzie"
Moskole - blog "Pati gotuje"
Plyndze z cukinią i koperkiem - blog "Skarbnica Smaków"
Proziaki - blog "Moniki Smakołyki"
Syrniki - rosyjskie placki serowe - blog "Relax, take it tasty"

Potrawy jednogarnkowe
Ɖuveč - blog "Skarbnica Smaków"
Gołąbki z ziemniakami - blog "Moniki Smakołyki"
Huculska kulesza - blog "Hajduczek naturalnie"
Lipnicki bigos z cukinii  - blog "Trzeci Talerz"
Soczewica wg przepisu mnichów ze Świętej Góry - blog "Podróże kulinarne"
Studzianina - blog "Trzeci Talerz"
Tiurlu-giuwecz - blog "Podróże kulinarne"

Przetwory
Kiszone pomidory  - blog "Hajduczek Naturalnie"
Kiszonka wielowarzywna - blog "Hajduczek Naturalnie"

Przystawki
Smażony ser z Podkarpacia - blog "Trzeci Talerz"

Sałatki i surówki 
Sałatka z białej rzepy - blog "Trzeci Talerz"
Sałatka z cebuli  - blog "Podróże kulinarne"
Surówka z marchewki i selera - blog "Trzeci Talerz"

Zapiekanki
Bieraśćie - blog "Skarbnica Smaków"

Zupy
Barszcz ukraiński "mamuszka" - blog "Śnieżka gotuje"
Krupnik jaglany z zieleniną, odkwaszający - blog "Hajduczek naturalnie"
Śląska zupa z kurkami - blog "Hajduczek naturalnie"
Zalewajka - blog "Skarbnica Smaków"
Zielona zupa wielkopolska - blog "Skarbnica Smaków"

Interesujące, prawda?

W tym miejscu chciałabym podziękować wszystkim Uczestniczkom i Uczestnikom za udział - za ich chęć, wysiłek i kreatywność, by dorzucić swoją małą cegiełkę do całości.
A jeśli jesteście ciekawi innych słowiańskich przepisów, to zapraszam na podsumowanie z 2015 roku.
Dziękuję serdecznie jeszcze raz i pozdrawiam,
qualietta

16 października 2016

Omlet z szynką, serem i cebulą

Weekendy to taki czas, kiedy możemy odejść od nieśmiertelnych kanapek, które jadamy w tygodniu na śniadanie, bo na coś innego po prostu brakuje czasu.
Za to w dni wolne można zaszaleć i przyrządzić omlet!

Składniki:
  • 4 jaja,
  • 1 nieduża cebula
  • 3-4 nieduże plasterki szynki
  • 3 plasterki sera żółtego
  • posiekana natka pietruszki
  • masło klarowane do smażenia
  • sól
  • pieprz
  • pomidor do podania

Wykonanie:
Cebulę obrać, pokroić w piórka.
Plastry szynki pokroić w paski, ser żółty w kosteczkę. Natkę posiekać.
Na patelni rozgrzać masło, wrzucić cebulę, a za chwilę szynkę. Smażyć mieszając od czasu do czasu, aby zawartość patelni się nie przypaliła.
Jajka wbić do głębszej miseczki, dosypać sól i pieprz do smaku . Ubić je trzepaczką na puszystą masę.
Trzeba uważać, by jajek "nie przebić", tzn. nie wbić do nich zbyt dużo powietrza, bo wtedy omlet nie będzie puszysty.
Do masy jajecznej dodać ser i natkę, wymieszać.
Kiedy na patelni cebula będzie zeszklona, a szynka leciutko podsmażona, wylać na nią jajka z serem i pietruszką.
Przykryć i smażyć na malutkim ogniu, aż wierzch się zetnie.
Podczas smażenia od czasu do czasu potrząsnąć patelnią, a najlepiej podważać drewnianą łopatką brzegi, w ten sposób, by wierzchnia nie ścięta warstwa jajek podpłynęła na dno i się podsmażyła.
Gotowy omlet wyłożyć na talerz. Podawać z plastrami pomidora.  




15 października 2016

Zupa marchewkowa

Ani się obejrzałam, a już minął miesiąc wspólnego gotowania - dziś ostatni dzień akcji "Kuchnia Krajów Słowiańskich 2016". 
Na zakończenie proponuję polski akcent - przepis na zupę marchewkową zaczerpnięty z książki Anny Wojciechowskiej "Fifka i żulik, czyli domowa kuchnia łódzka".

Składniki:
  • 1,5 l wody (6 szkl)
  • 3 duże skrzydełka z kurczaka
  • 1/2 kg ziemniaków
  • 1/2 kg dkg marchwi
  • 1/2 pora
  • 1/2 niedużego selera
  • 1 pietruszka
  • natka pietruszki do posypania
  • 1 łyżeczka cukru
  • sól
  • pieprz

Wykonanie:
W garnku nastawić wodę ze skrzydełkami kurczaka, gdy woda się zagotuje, zawartość garnka posolić do smaku.
Obrać pietruszkę oraz seler, oczyścić por i kiedy skrzydełka będą półmiękkie wrzucić warzywa do wywaru mięsnego.
Następnie obrać marchew, pokroić ją w cienkie plasterki i dodać do garnka, po czym obrać i pokroić w kostkę ziemniaki.
Kiedy marchew będzie półmiękka, dołożyć do garnka ziemniaki i gotować póki ziemniaki nie będą miękkie.
Na kilka minut przed końcem gotowania doprawić zupę do smaku pieprzem i cukrem, aby uzyskać pikantno-słodki smak.
Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.




11 października 2016

Bliny ziemniaczane

Prezentowałam już przepis na bliny gryczane, teraz nadszedł czas na ich kolejną odsłonę - z ziemniaków.
Przepis znalazłam w internecie i jak pisze jego autorka, są one tradycyjnym daniem białoruskim.
Idę o zakład, że znają je również i w Rosji i na Ukrainie, bo jak pisałam w notce o blinach gryczanych, są one daniem wspólnym dla kuchni wschodniosłowiańskich i zapewne ich odmiany występują w kuchniach regionalnych Wschodniej Polski, z racji sąsiedztwa i wzajemnego przenikania się kultur.

Składniki:
  • 1 kg ziemniaków (mączystych)
  • 300 g mąki
  • 2 jajka
  • 25 g drożdży
  • 1,5 szkl mleka
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta cukru
  • klarowane masło do smażenia

Wykonanie:
Mleko podgrzać, aby było letnie.
Drożdże rozetrzeć w dwóch łyżkach letniego mleka wraz ze szczyptą cukru, po czym tę mieszaninę rozpuścić w pozostałym mleku i wlać do mąki. Całość dokładnie wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę.
Ziemniaki obrać, zetrzeć na najdrobniejszej tarce (tak jak na placki ziemniaczane) do miski wyłożonej szczelnie gęstą gazą, dzięki czemu część soku od razu się odcedzi.
Ziemniaki połączyć z wyrośniętym zaczynem, dosypać sól, wbić jajka.
Całość dokładnie wymieszać i ponownie odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na godzinę (ciasto musi zauważalnie wyrosnąć).
Do momentu smażenia zostawiamy je w spokoju, niech sobie rośnie i pod żadnym pozorem nie mieszamy go i nic z nim nie robimy.
Na niedużej patelni ( o średnicy od 10 do 15 cm) rozgrzewamy klarowane masło.
Na gorący tłuszcz wylewamy porcję ciasta o grubości 1/2 cm i smażymy na średnim ogniu, tak jak naleśniki, tj. kiedy z jednej strony blin usmaży się na złoto, przekręcamy go na drugą stronę i smażymy, aż będzie złocisty.
Usmażone bliny osączamy z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Bliny podajemy natychmiast i jemy gorące. Na zimno do jedzenia nie są smaczne.
Można je przechować  ciepłym piekarniku przykryte folią aluminiową przez jakieś pół godziny.

Bliny można podawać dwojako - na śniadanie - posmarowane roztopionym masłem lub z jajkiem sadzonym, bądź też jako obiad - z tradycyjnym sosem śmietanowym, na który przepis podaję poniżej.
Są też doskonałym dodatkiem do wszelkiej maści gulaszy.

Tradycyjny białoruski sos do blinów ziemniaczanych

Składniki:
  • 300 g surowego boczku
  • 400 g śmietany 18 % (w oryginale 30 %)
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka stołowa mąki krupczatki
  • sól
  • pieprz

Wykonanie:
Boczek i cebulę pokroić w kostkę.
Na rozgrzaną patelnię wrzucić boczek, a gdy z niego wytopi się tłuszcz, wrzucić cebulę i smażyć, aż stanie się szklista. Podczas smażenia mieszać zawartość patelni, by się nie przypaliła.
Kiedy cebula się zeszkli, dodać śmietanę. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Posypać krupczatką i dokładnie wszystko wymieszać.
Zagotować całość i gotować, mieszając, przez kilka chwil, niech sos zgęstnieje.
Podawać jako dodatek do blinów ziemniaczanych.




8 października 2016

Bieraście

Tę ukraińską zapiekankę przygotowała Mirabelka do pierwszej akcji "Kuchnia Krajów Słowiańskich 2015". 
Przepis tak mi się spodobał, że postanowiłam przyrządzić ją osobiście do tegorocznej edycji.
Zmianą jaką wprowadziłam do oryginalnej receptury, jest wcześniejsze obgotowanie ziemniaków w osolonym wrzątku.

Składniki (dla 2 osób):
  • 4 średnie ziemniaki
  • 1 pierś z kurczaka
  • 1 średnia cebula
  • 4 łyżki przecieru pomidorowego
  • 150 g śmietany 12 % w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżka rodzynek
  • 1 garść łuskanych orzechów włoskich
  • 1 czubata łyżeczka mąki
  • 1 czubata łyżeczka masła
  • sól
  • pieprz
  • słodka mielona papryka
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Ziemniaki obrać, przekroić na połowę i obgotować w osolonym wrzątku przez 10 minut.
Odcedzić i pozostawić do przestygnięcia, po czym pokroić je w kostkę.
Na patelni rozgrzać olej, obsmażyć na nim pokrojone ziemniaki, nie zapominając o mieszaniu, lekko je przyrumienić.
Obrumienione wyciągnąć z patelni, osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku, a następnie przełożyć do naczynia, w którym będziemy zapiekać potrawę.
Cebulę obrać, pokroić w niedużą kostkę.
Pierś z kurczaka umyć, osuszyć papierowym ręcznikiem, oczyścić z błonek i pokroić w kostkę.
Na rozgrzany na patelni tłuszcz wrzucić pokrojone mięso i cebulę. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Smażyć całość, aż cebula zmięknie, a mięso dobrze obsmaży się ze wszystkich stron.
Przygotować sos:
W rondelku rozpuścić masło, wsypać mąkę i mieszać wszystko szybkimi ruchami, aby nie było grudek.
Do tej bazy dodać przecier pomidorowy, pogotować dłuższą chwilę na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Dodać śmietanę, doprawić do smaku solą oraz słodką papryką i dokładnie wszystko wymieszać. Do gotowego sosu dosypać rodzynki.
Połowę sosu wymieszać z masą mięsno - cebulową, rozłożyć ja na ziemniakach będących już w foremce do zapiekania.
Pozostały sos rozsmarować na wierchu zapiekanki, po czym posypać ją posiekanymi drobno orzechami włoskimi.
Piekarnik nagrzać do 180 C, wstawić zapiekankę i piec przez 20 - 25 minut.




6 października 2016

Galuszki



Węgierskie "Galuszki" przypominają nasze kluski łyżką kładzione, jednakże są od nich mniejsze.
Te drobne kluseczki są doskonałym dodatkiem do paprykarza czy pörköltu, gdyż wyśmienicie komponują się z wszelkimi sosami.
Tradycyjnie przygotowuje się je odkrawając z całości ciasta maleńkie kawałki, wrzucane partiami na gotujący się osolony wrzątek.
Można też sobie ułatwić życie i kupić takie oto urządzenie (lub też specjalne sitko do przecierania nakładane na garnek jak pokrywka) i za jego pomocą przyrządzać węgierskie galuszki, niemieckie szpecle czy też słowackie haluszki. 





Składniki (dla 4 -5 osób):
  • 1/2 kg mąki
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka soli
  • 80 g smalcu
  • woda

Wykonanie:
Mąkę przesiać do miski, wbić jajko, dosypać sól i  wlewać powoli, cały czas mieszając, tyle zimnej wody, by powstało dające się uformować w kluski gładkie ciasto.
Mieszać je tak długo, aż powstaną pęcherzyki powietrza i zacznie odchodzić od ścianek miski.
Odstawić na kilka minut, aby odpoczęło.
W tym czasie nalać wodę do dużego ale szerokiego i płaskiego rondla. Osolić lekko i zagotować.
Na wrzątek kłaść drobne kluseczki łyżką lub przecierać je za pomocą jednego z opisanych powyżej urządzeń.
Kiedy wypłyną na wierzch, gotować jeszcze przez chwilę -  jakieś 1-2 minuty.
W międzyczasie rozpuścić na patelni smalec. 
Płynny przelać do naczynia (np. szklanej miski), do którego przełożymy ugotowane kluski.   
Ugotowane galuszki odcedzić na sicie, przelać zimną wodą, a następnie przesypać do naczynia z płynnym smalcem. Wymieszać, aby się nie posklejały. 
Podawać jako dodatek do wszelkich dań z sosem.

Źródło: Tadeusz Olszański "Nobel dla papryki"

5 października 2016

Pörkölt wieprzowy (sertéspörkölt)

Kuchnia węgierska nie jest łaskawa dla wegetarian, ponieważ w dużej mierze oparta jest na mięsie, a podstawowym tłuszczem tradycyjnie używanym przez Węgrów jest smalec wieprzowy. 
Tę tezę potwierdza powszechnie znany fakt - Madziarowie nie od dziś słyną z przyrządzania wszelkiego rodzaju gulaszy. 
Co prawda węgierskie gulasze przypominają bardziej gęstą zupę mięsną, niż gulasz w polskim wydaniu.
To co u nas nazywane jest gulaszem, dla Węgra jest pörköltem, czyli mięsem duszonym w tzw. krótkim sosie.
Do pörköltu można użyć każdego rodzaju mięsa (nie wyłączając podrobów), grzyby, a także ryby. Ważne jest, by pörkölt był przyrządzany z jednego gatunku mięsa.
Kolejną zasadą, której należy się trzymać, jest ostrość potrawy - pörkölt powinien być pikantny w smaku, z mocno wyczuwalną papryką.
Następny w kolejności, spośród tradycyjnych dań węgierskich, jest paprykarz - w smaku delikatniejszy od pörköltu. Jego ognistość łagodzi śmietana, którą dodaje się do sosu pod koniec duszenia.
Do przyrządzania paprykarzy używa się wyłącznie białych mięs (kurczak, indyk, cielęcina) oraz ryb. 
Wszystkie trzy wyżej wymienione rodzaje potraw przyrządza się z jednego gatunku mięsa pokrojonego w mniejszą lub większą kostkę.
Daniem mięsnym, w którym można łączyć w jednym garnku różne gatunki mięs jest tokań - czwarte ze sztandarowych dań węgierskich.
Tokań również dusi się w sosie, tyle że można go podlać większą ilością wody, uzyskując w ten sposób więcej sosu,  choć nie tak zawiesistego.
Kolejną cechą odróżniającą tokań od pozostałych węgierskich potraw mięsnych, jest sposób krojenia - do tokania mięso kroi się w paski.
W przeciwieństwie do poprzedników, w tokaniu dominującą przyprawą jest pieprz, papryki nie ma w nim wcale. 
Na koniec chciałabym napisać kilka słów na temat papryki, bez której trudno się obejść w kuchni węgierskiej.
Aby potrawa nabrała madziarskiego charakteru, nie wystarczy po prostu dosypać jej do garnka, trzeba to zrobić w odpowiedni sposób.
Naczelna zasada jest taka, że mielonej papryki nigdy nie wsypujemy na gorący, skwierczący tłuszcz!!! 
Jeśli tak zrobimy, zawarty w papryce cukier skarmelizuje się i potrawa stanie się gorzka.
Przed dosypaniem papryki w proszku, należy zdjąć patelnię z ognia, poczekać aż tłuszcz się nieco ostudzi (można go w tym celu pokropić lekko zimną wodą) oraz przestanie skwierczeć, i dopiero po tym dosypać mieloną paprykę. 
Do gotowania w pierwszej fazie używamy papryki słodkiej, która wraz z pomidorami, czosnkiem i cebulą stanowi bazę potrawy. Słodka sproszkowana papryka jest tym, co nadaje daniu odpowiedni kolor i aromat. 
Do uzyskania odpowiedniej pikantności dania stosuje się ostrą paprykę, dodając ją pod koniec gotowania. 
Mam nadzieję, że ten króciutki wstęp zachęci Was do tego, by wypróbować na własnym talerzu każdą z przedstawionych tutaj potraw i ochoczo zabierzecie się do gotowania po węgiersku. 
Z własnego doświadczenia napiszę, że warto, bo jest to kuchnia niezwykle smaczna.
Ja ze swej strony na dobry początek proponuję przepis na sertéspörkölt, czyli pörkölt wieprzowy.  

Składniki (na 4 osoby):
  • 3/4 kg łopatki wieprzowej
  • 100 g wędzonego boczku (lub wędzonej [koniecznie wędzonej!!!] słoniny)
  • 2 duże cebule
  • 1 duży pomidor
  • 1 duży strąk zielonej papryki
  • 1 duży ząbek czosnku
  • 2-4 łyżki przecieru pomidorowego
  • 2 płaskie łyżki mielonej słodkiej papryki
  • 1 płaska łyżeczka mielonej ostrej papryki*  
  • szczypta mielonego kminku (może być też w całości)
  • sól
  • smalec do smażenia 1 - 1,5 łyżki

*Węgrzy, aby nadać potrawie pikanterii używają czuszki - małej piekielnie ostrej papryczki. 
Stosują ją zarówno w całości np. dorzucając strąk do zup lub w wersji sproszkowanej.
Używając mielonej czuszki, trzeba zachować daleko idącą ostrożność - dosypywać ją należy w niewielkich szczyptach, nie w łyżeczkach.   
Tutaj w przepisie podaję ilość na ostrą mieloną paprykę dostępną w polskich sklepach.


Wykonanie:
Umyte i osuszone mięso pokroić w 4 cm kostkę posolić, odstawić.
Boczek (lub wędzoną słoninę) pokroić w kostkę, wrzucić na patelnię, wytopić tłuszcz. 
Powstałe skwarki wyciągnąć z patelni.
Do wytopionego ze skwarek tłuszczu dodać smalec. Kiedy ta mieszanina będzie gorąca, wrzucić pokrojoną w drobną kostkę cebulę i zrumienić ją na złoto-brązowo. 
Zestawić patelnię z ognia, odczekać chwilę, aby skwierczący na patelni tłuszcz ostygł nieco i się uspokoił. Dosypać paprykę w proszku, dodać przecier pomidorowy - wymieszać. 
Po wymieszaniu podlać odrobiną wody. Gotować całość przez 2-3 minuty, aż woda wyparuje i dopiero wtedy wrzucić na patelnię pokrojone mięso. Obsmażyć je ze wszystkich stron, cały czas mieszając, by się nie przypaliło. Następnie na patelnię dolać wodę, w ilości nie przykrywającej w całości mięsa. 
Dosypać szczyptę kminku, dodać obrany i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. 
Dusić na małym ogniu pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu. 
Gdy woda odparuje, należy uzupełnić jej ilość, pamiętając, aby nie przykrywała całkowicie potrawy - pörkölt musi się dusić w zawiesistym sosie. 
Strąk zielonej papryki oczyścić z gniazd nasiennych, pokroić w drobną kostkę. 
Pomidora sparzyć, obrać ze skórki i pokroić tak samo jak paprykę. 
Obydwa warzywa dodać na patelnię w momencie, gdy mięso zacznie mięknąć.
Wszystko dusić do miękkości mięsa, doprawiając potrawę do smaku ostrą papryką na krótko przed końcem gotowania.  

Pörkölt podałam z galuszkami - przepis w następnym poście. 
Do przygotowania potrawy użyłam dużej, głębokiej patelni, która swobodnie może zastąpić garnek.

Źródło: Tadeusz Olszański "Nobel dla papryki"





1 października 2016

Plyndze z cukinią i koperkiem

W gwarze poznańskiej plyndze, to placki ziemniaczane. Te tutaj zawierają jeszcze w swym składzie cukinię i pachną koperkiem.

Składniki:
  • 400 g ziemniaków
  • średnia cukinia
  • 4 łyżki bułki tartej
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 2 jajka
  • 3-4 łyżki posiekanego koperku
  • sól
  • pieprz
  • olej roślinny do smażenia

Wykonanie:
Ziemniaki obrać. Cukinię umyć, odciąć końcówki i pozostawić ze skórką.
Zetrzeć warzywa na tarce o najgrubszych oczkach, po czym pozostawić na sicie na ok. pół godziny, aby obciekły z soku.
Do masy warzywnej wbić jajka, dodać mąkę ziemniaczaną oraz tartą  bułkę. Doprawić do smaku solą i pieprzem, dosypać koperek i wszystko bardzo dokładnie wymieszać na jednolitą masę.
Na patelni rozgrzać olej. Na gorący tłuszcz kłaść łyżką stołową porcje ciasta, formując plyndze.
Smażyć na złoty kolor z obu stron.
Usmażone osączyć z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.
Podawać z kwaśną śmietaną lub jogurtem naturalnym.

Źródło: "Polska kuchnia regionalna - kuchnia wielkopolska"



Kuchnia krajów słowiańskich 2016

27 września 2016

Zalewajka

Zalewajka - zupa, którą ponoć zna każdy łodzianin, to klasyk kuchni tego regionu.
Jest to prosta zupa o wiejskim rodowodzie, przyrządzana z ziemniaków, które w kuchni Polski Centralnej były podstawowym składnikiem wielu potraw. 
Pierwsze wzmianki o zalewajce odnotowuje się w XIX wieku, pochodzą one z Łodzi i Radomska. Wraz z migracją ludności zalewajka rozprzestrzeniła się na inne partie kraju, gdzie również zdobyła kulinarną popularność (m. in. w świętokrzyskim), co nie powinno nikogo dziwić, gdyż stanowi nieskomplikowany i sycący posiłek. 
Nazwa zupy wywodzi się od zalania ugotowanych ziemniaków białym barszczem z zakwasu chlebowego (koniecznie musi być to barszcz biały, nie może być to żurek, gdyż wtedy nie będzie to prawdziwa zalewajka).  
Przygotowując swoją zupę, wzorowałam się na przepisie rodowitej łodzianki Ani z "Mopsa w kuchni" . 
Moja wersja nie zawiera grzybów, gdyż ich nie miałam na stanie.

Składniki:
  • 1,5 l wody (6 szkl),
  • 25 dkg cienkiej kiełbasy (najlepsza jest podwędzana),
  • 1/2 kg ziemniaków,
  • 1 cebula,
  • 2 duże ząbki czosnku,
  • 1/2 - 3/4 szkl barszczu białego w butelce,
  • śmietana do zabielenia zupy,
  • ziele angielskie,
  • liść laurowy,
  • sól,
  • pieprz,
  • majeranek 

Wykonanie:
Do garnka wlać wodę, wrzucić obraną z łupin cebulę i obrane ząbki czosnku, dodać kilka ziaren ziela angielskiego oraz dwa nieduże liście laurowe. 
Wstawić niech się gotuje. Kiedy woda w garnku zawrze gotować jeszcze 20 minut.
Podczas gdy zawartość garnka się gotuje, obrać ziemniaki, umyć, oczyścić i pokroić w kostkę. Kiełbasę również pokroić w kostkę.
Pokrojone ziemniaki wraz z kiełbasą dodać do garnka. Gotować póki ziemniaki nie będą prawie miękkie.
Następnie do garnka dolać barszcz biały (wcześniej potrząsnąć butelką, aby uzyskać jednolitą konsystencję płynu). 
Zakwas dolewać stopniowo (próbując jaki smak ma zupa, aby nie wyszła zbyt kwaśna) mieszając, co zapobiegnie osiadaniu się mąki na dnie. 
Dosypać majeranek i doprawić zupę do smaku. Gotować jeszcze kilka minut.
Zupę podawać z jajkiem ugotowanym na twardo, zabieloną śmietaną.



Kuchnia krajów słowiańskich 2016

24 września 2016

Bliny gryczane

Bliny kojarzą się przede wszystkim z Rosją, jednakże jada się je również na Ukrainie i Białorusi.
Dawniej podawano je przed wielkim postem, na siedem dni przed Wielkanocą, w tygodniu ostatkowym zwanym Maselnicą (tak naprawdę korzenie Maselnicy sięgają czasów pogańskich - był to cykl świąteczny związany z pożegnaniem zimy i powitaniem wiosny, obchodzono go na Rusi w dzień równonocy wiosennej, jednakże kościół prawosławny zaadaptował Maselnicę na chrześcijańskie święto).
W Rosji bliny stanowiły też pokarm wystawiany na parapety okienne dla ubogich i pielgrzymów.
Współcześnie utraciły kontekst religijny, choć dalej odgrywają istotną rolę w kulturze rosyjskiej np. podaje się je matkom po porodzie, czy też biesiadnikom na stypach.
Istotnym jest, by przyrządzać je tuż przed podaniem, a podawać gorące i wilgotne, gdyż po wystygnięciu tężeją i stają się kruche - tym kruchsze, im więcej w cieście jest mąki gryczanej.

Składniki:
  • 230 - 250 g mąki pszennej
  • 125 g mąki gryczanej*
  • 2 jajka
  • 10 g drożdży
  • 1 szkl ciepłej wody
  • 1 szkl ciepłego mleka
  • 30 g masła
  • 1/2 łyżki cukru
  • sól
  • masło klarowane do smażenia
  • kwaśna śmietana do podania
Wykonanie:
Do miski przesiać pszenną mąkę, wkruszyć drożdże i wlać ciepłą wodę. Rózgą zarobić gładkie ciasto. Przykryć miskę ścierką i odstawić na godzinę do wyrośnięcia.
Masło roztopić i ostudzić. Białka oddzielić od żółtek.
Do rozczynu wlać ostudzony tłuszcz oraz dodać żółtka, sól do smaku, łyżkę cukru, wsypać mąkę gryczaną, a na koniec wlać ciepłe mleko. Całość dokładnie wymieszać do uzyskania gładkiego ciasta.
Pozostawić pod przykryciem do wyrośnięcia na jakieś 30 minut, przy czym podczas tego procesu zamieszać łyżką ciasto, aby ze dwa razy opadło.
Z białek ubić sztywną pianę, dodać ją do ciasta i delikatnie wymieszać łyżką.
Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
Na patelni** rozgrzać masło klarowane, na gorący tłuszcz kłaść porcje ciasta*** i smażyć z obu stron na rumiano.
Usmażone osączyć na papierowym ręczniku i podawać gorące z kwaśną śmietaną.

* Jeśli nie macie mąki gryczanej, możecie zrobić tak jak ja - po prostu zmielić kaszę gryczaną w młynku do kawy.
** Tradycyjnie bliny smażono na specjalnych małych patelniach o średnicy 10 cm, ja swoje smażyłam na małej 15 cm patelni.
*** Bliny powinny mieć grubość 1/2 cm.



17 września 2016

Zielona zupa wielkopolska

Zupa ugotowana na bazie zielonych warzyw, w jej skład wchodzą: bób, kapusta włoska, cebula i por. By jeszcze bardziej ją zazielenić, dodałam od siebie posiekaną natkę pietruszki.
Przepis pochodzi z książki "Polska kuchnia regionalna - kuchnia wielkopolska".

Składniki:
  • 2 piersi z kurczaka średniej wielkości
  • 2 cebulki dymki
  • 100 g pora
  • 3 liście kapusty włoskiej
  • 3 duże ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła
  • 2 łyżki oleju roślinnego
  • 500 g bobu (miałam mrożony)
  • 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 2 liście laurowe
  • po 5-6 ziaren czarnego i białego pieprzu
  • szczypta ostrej papryki w proszku (dałam więcej, aby zupa nabrała pikantności)
  • sól
  • pieprz
  • łyżeczka soku z cytryny
  • 50 ml maślanki
  • posiekana natka pietruszki do posypania wierzchu (dodałam od siebie)

Wykonanie:
Umyte mięso oczyścić z błonek, pokroić w kostkę, oprószyć solą i pieprzem. Odstawić.
Pora i cebulki pokroić w talarki.
Liście kapusty pokroić w cienkie paski.
W garnku rozgrzać oba rodzaje tłuszczu, wrzucić mięso, chwilę smażyć, po czym dodać pokrojone cebule, pora i tymianek. Całość podsmażyć, aż warzywa staną się szkliste. Na minutę przed końcem smażenia, przecisnąć przez praskę do garnka ząbki czosnku.
Wlać 2 l wody (ja dałam 1,5 l), dodać kapustę i bób, liście laurowe oraz ziarna pieprzu.
Zupę gotować na wolnym ogniu, pod przykryciem 35 minut (a nawet dłużej, jeśli jest taka potrzeba - mój bób był jeszcze nieugotowany po tym czasie).
Doprawić do smaku solą, pieprzem, papryką w proszku, sokiem z cytryny oraz maślanką. Podawać posypaną posiekaną natką pietruszki.






15 września 2016

Ɖuveč

Moi Drodzy!
  Kalendarz wskazuje 15. 09., tak więc rozpoczynam akcję "Kuchnia Krajów Słowiańskich 2016". 
Na początek proponuję Ɖuveč - rodzaj gulaszu popularnego na całych Bałkanach.
  W zależności od kraju wersja tej potrawy może nieco różnić się od siebie.
Tym, co jest wspólne dla wszystkich odmian, to to, że jest to danie jednogarnkowe na bazie warzyw, z dodatkiem ryżu lub ziemniaków oraz pierwotnie mięsa, choć obecnie spotyka się wersje wegetariańskie.
Również użyty gatunek mięsa, może być różny w zależności od kraju przygotowywania.
Ja swój đuveč ugotowałam według przepisu zamieszczonego w książce z serii "Podróże kulinarne" - "Kuchnia serbska - tradycje, smaki, potrawy", choć i tak zmuszona byłam zastąpić występującą w oryginale łopatkę jagnięcą, swojską wieprzowiną.

Danie to należy zapiekać w naczyniu żaroodpornym z przykrywką.



Składniki: (dla 4 osób)

  • 1/4 kg łopatki wieprzowej
  • 1 mała cukinia (dodałam od siebie)
  • 1 mały bakłażan
  • ok. 1/2 kg pomidorów
  • 1 duża cebula
  • 3 papryki różnokolorowe - najlepiej jedna czerwona, jedna żółta i jedna zielona (u mnie niestety tylko czerwona)
  • 1/2 szkl ryżu* 
  • 1/2 szkl wody
  • sól
  • pieprz
  • olej 
Wykonanie:
Mięso pokroić w kostkę, doprawić do smaku solą i pieprzem.
Bakłażana oraz cukinię pokroić w kostkę (pozostawić skórkę). Papryki oczyścić z gniazd nasiennych, pokroić na ćwiartki, a następnie w paski. Pomidory pokroić w plastry (usuwając szypułkę), posypać je solą i pieprzem. Cebulę obrać i pokroić w kostkę.
Na patelni rozgrzać olej, wrzucić mięso, obsmażyć ze wszystkich stron. 
Dodać cebulę i zeszklić. Do zeszklonej cebuli dodać bakłażana wraz z cukinią i papryką. Całość chwilę przesmażyć. Doprawić do smaku.
Naczynie żaroodporne wysmarować tłuszczem, rozłożyć na dnie połowę pomidorów. 
Na pomidory wyłożyć warstwę mięsno-warzywną, potem ryż. Na wierzch położyć pozostałe plastry pomidorów.
Całość zalać gorącą wodą** i pokropić olejem. 
Naczynie wstawić do piekarnika i piec pod przykryciem przez 2 godz w 180 C


* Po czasie pieczenia podanym w przepisie, miękkość ryżu dawała nieco do życzenia, dlatego proponuję do przygotowania zapiekanki użyć ryżu parabolicznego. 

** Dobrze podczas pieczenia sprawdzić ilość płynu w potrawie i jeśli zapiekanka byłaby zbyt sucha, po prostu dolać trochę gorącej wody. Bywa z tym różnie, zależy też od soczystości warzyw. 




Przepis bierze udział w dwóch akcjach:

Pora na pomidora!Kuchnia krajów słowiańskich 2016

6 września 2016

Ciasto serowo - pomidorowe

Składniki:
Ciasto
  • 250 g mąki
  • 15 g drożdży
  • 1/2 szkl letniego mleka
  • 1/2 płaskiej łyżeczki cukru
  • 2 średnie cebule
  • 25 g sklarowanego masła
  • sól
Wierzch
  • 3-4 średnie pomidory (najlepiej "mięsiste" o małej ilości pestek)
  • 50 g sera roquefort (można zastąpić polskim "Rokpolem" lub "Błękitnym lazurem")
  • 100 g startego żółtego sera
  • 1 gałązka rozmarynu (użyłam suszonego)
  • masło do wysmarowania formy   

Wykonanie: 
Mąkę przesiać do miski.
Drożdże rozkruszyć, dodać je do letniego mleka wraz z cukrem. 
W mące zrobić wgłębienie, wlać w nie rozrobione w mleku drożdże. Mieszaninę przysypać mąką.
Miskę przykryć ścierką i pozostawić na 20 minut.
Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę. 
Na patelni rozgrzać masło, na gorący tłuszcz wrzucić cebulę, wsypać dużą szczyptę soli i ją zeszklić.
Zeszkloną cebulę pozostawić, niech się studzi. 
Przestudzoną cebulę dodać do miski z mąką, zarobić wszystkie składniki ręką, niech się połączą, a następnie przenieść całość na stolnicę wysypaną mąką i zagnieść gładkie ciasto. 
Ciasto rozwałkować na stolnicy wysypanej mąką.
Przełożyć je do formy wysmarowanej masłem, tworząc z ciasta wyższy brzeg. Nakłuć widelcem.
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki i pokroić w plastry. Rozłożyć je na cieście.
Na wierzch pomidorów rozkruszyć ser pleśniowy, posypać igłami rozmarynu, a następnie startym żółtym serem.
Piec w 200º C przez 30-35 minut (piekarnik gazowy).

Źródło: Oda Tietz "Najlepsze ciasta z blachy"


Warzywa psiankowate 2016Pora na pomidora!

Pora na pomidora!