Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

15 września 2015

Barszcz z wiśni

Nie wypada mi rozpocząć akcji "Kuchnia Krajów Słowiańskich 2015" inaczej jak od przepisu kuchni polskiej.
Na początek proponuję Wam wytrawną zupę wiśniową - przepis z województwa łódzkiego.

**********

Zupy owocowe, to dla mnie wspomnienie lata i pobytów u ukochanej Babci, gdzie dość często jadaliśmy je na zimno w gorące dni. Jednakże zawsze to były zupy słodkie z dodatkiem makaronu własnoręcznie robionego przez Babunię.
Z owocową zupą w wersji wytrawnej, podawaną z ziemniakami okraszonymi skwarkami ze słoniny, zetknęłam się po raz pierwszy kiedy kupiłam książkę Anny Wojciechowskiej "Fifka i żulik, czyli domowa kuchnia łódzka" i z niej pochodzi niniejszy przepis.
Zupa zaintrygowała mnie od pierwszego przeczytania, bo jak to wiśnie i skwarki w jednym daniu? Przyzwyczajona do zupy wiśniowej w wersji wybitnie słodkiej, nie mogłam sobie wyobrazić tego połączenia.
Postanowiłam zaryzykować i ugotować barszcz z wiśni (z taką nazwą też się spotkałam).
Zupa jest powalająca w smaku - słodko-kwaśna.
Skwarki dodają jej dodatkowego smaczku, a koperek wprowadza świeżość. Po prostu pycha!
Tą pyszną zupą możemy się cieszyć właściwie cały rok, gdyż można ją przyrządzić także z owoców mrożonych. 

Składniki:
  • 1/2 kg wiśni,
  • 4,5 szkl wody + 1/4 szkl do zrobienia zaprawki,
  • 1/2 łyżki masła,
  • 1/2 kg ziemniaków,
  • 10 dkg słoniny,
  • 1 łyżka mąki,
  • 3/4 - 1 łyżka cukru,
  • posiekany koperek,
  • sól,
  • śmietana do zabielenia zupy

Wykonanie:
Wiśnie umyć, przełożyć do garnka, zalać 4,5 szkl wody, dodać masło i gotować na wolnym ogniu. Kiedy woda w garnku się zagotuje, gotować dalej całość przez 10 - 15  minut. 
Następnie dodać do zupy zaprawkę z mąki, tj, rozrobić łyżkę mąki w 1/4 szkl wody, tak aby nie było grudek i dolać ją (najlepiej przez sitko) do gotujących się wiśni, cały czas mieszając, by nie porobiły się grudki w barszczu. Zaprawioną mąką zupę gotować jeszcze 3 minuty.
Zawartość garnka doprawić do smaku cukrem - nie można dać go zbyt dużo, barszcz ma mieć kwaskowaty smak, lekko przełamany słodyczą.
W czasie kiedy gotuje się zupa, obrać i ugotować ziemniaki osolonej wodzie.
Słoninę pokroić w drobną kostkę, wytopić skwarki.
Ugotowane ziemniaki odlać, odparować i jeszcze gorące utłuc tłuczkiem, dodać do nich skwarki wraz z tłuszczem (ja dodałam jeszcze posiekany koperek).
Barszcz podawać z ziemniakami, posypany koperkiem i zabielony śmietaną.





Kuchnia krajów słowiańskich 2015 Kuchnia Krajów Słowiańskich 2015

8 komentarzy:

  1. Moja babcia czasami robi owocowe zupy. Niestety mi nie bardzo smakują :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdo, trzeba dać babci szansę ;). Pozdrawiam.

      Usuń
  2. ciekawy przepis. W takiej wersji zupy jeszcze nie jadłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, spróbuj koniecznie, jest przepyszna! Ja ją wpisuję na stałe do domowego menu.

      Usuń
  3. Zupy owocowe pamiętam z dzieciństwa. Śmietanę dodawało się do nich, gdy była dostępna. Zazwyczaj jednak to był po prostu owocowy kompot z makaronem własnej roboty. Nie słyszałam jednak, by dodawać do tego koperek, a tym bardziej skwarki, bo takie zupy jadało się tradycyjnie w piątki. Dziesiątki lat w łódzkim mieszkałam (po wschodniej stronie), a okazuje się, że zupełnie nie znam regionu ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie ta zupa też bardzo zaciekawiła i jak wiesz też ją robiłam na blogu. Jestem nią po prostu mega pozytywnie zaskoczona. Tutaj wszystko idealnie do siebie pasuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tę zupę pamiętam z dzieciństwa, robiła ją moja babcia Helcia. Pychota, a robiła ją ze "szklanek" tak nazywała się odmiana wiśni. Pamiętam ten smak.... te kartofelki ze skwarkami, koperku nie dawała ale to była taka lekko słodko-kwaśna zupa.
    Dziękuję za przepis jak tylko pojawią się świeże wiśnie od razu ją ugotuję.
    Pozdrawiam serdecznie
    Eliza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elizo, cieszę się, że mogłam Ci przypomnieć smak dzieciństwa.
      Pozdrawiam :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta