Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

20 czerwca 2015

Nietypowe kotlety drobiowe




Przepis na te nietypowe kotlety drobiowe znalazłam w kuchennym kalendarzu.
Są doskonałym sposobem na wykorzystanie gotowanego kurczaka z zupy.

Składniki (dla 2 osób):
  • 250 g gotowanego kurczaka,
  • 2 łyżki bułki tartej + do obtoczenia,
  • 1 cebula,
  • 1 jajko,
  • klarowane masło do zeszklenia cebuli,
  • posiekana natka pietruszki,
  • tymianek,
  • lubczyk,
  • sól,
  • pieprz,
  • tłuszcz do smażenia kotletów

Wykonanie:
Ugotowane mięso mielimy w maszynce.
Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na maśle, zeszkloną dodajemy do zmielonego mięsa (wraz z masłem na którym smażyliśmy, dzięki temu kotlety nie będą suche).
Do mięsa wbijamy jajko, dosypujemy 2 łyżki tartej bułki, wsypujemy natkę, lubczyk oraz tymianek. Doprawiamy solą i pieprzem.
Całość dokładnie wyrabiamy na jednolitą masę.
Formujemy nieduże kotleciki, obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na rumiano na obu stron.

Kulinarnie z literatury i filmu
Przepis dodaję do akcji Ejszetki, a to za sprawą cytatu z książki Stefanii Grodzieńskiej Wspomnienia chałturzystki, s. 70. 

"Tak było i tym razem. Na szczęście kelner nie był wyzuty z wszelkich ludzkich uczuć i nie proszony, ze współczującym gestem, postawił obok kotlecika setkę wódki. Nie wierzę w lecznicze właściwości alkoholu, ale nie wolno mi było odrzucać ostatniej szansy ratunku."
   
Hmmm... w PRL-owskich restauracjach zdecydowanie można było stracić zdrowie, a z pewnością apetyt, konsumując niektóre potrawy tam serwowane, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie po przeczytaniu kulinarnych wspomnień autorki. 

Ponieważ zaproponowane przeze mnie kotlety są drobiowe, dodaję je również do akcji

Mam smaka na kurczaka!

12 komentarzy:

  1. Super nie wpadłabym na pomysł aby zrobić takie kotlety.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, gdybym nie przeczytała o nich w kalendarzu :). Również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Jaki fajny pomysł na nietypowe kotlety, super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magdo. Rzeczywiście pomysł niecodzienny :). Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. fajne :) kiedyś robiłm podobne nawet nie pamiętałam przepisu ale były dobre ;)))

    OdpowiedzUsuń
  4. często takie robię, bo moja rodzina kocha rosół, ale gotowanego mięsa już nie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zdecydowanie dobry sposób na wykorzystanie gotowanego mięsa z rosołu.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta