Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

27 czerwca 2015

Marmolada truskawkowa

Sezon truskawkowy niedługo się skończy, warto więc wykorzystać ten czas i zamknąć lato w słoiku.
Naszła mnie ochota na zrobienie po raz pierwszy w życiu dżemu truskawkowego. 
Znalazłam prosty przepis na tradycyjny dżem na blogu Bake & Taste i na próbę przerobiłam 1 kilogram owoców.
Niestety trochę zbyt długo gotowałam całość i w efekcie wyszła mi gęsta marmolada truskawkowa.
Nie zmartwiłam się tym wcale, że zamiast dżemu mam marmoladę - marmolada doskonale nadaje się do nadziewania np. rogalików drożdżowych.
Z podanych proporcji wychodzi niewiele gotowego produktu, mi wyszło niecałe półtora słoiczka o pojemności 240 ml. 
Na koniec jeszcze jedna moja uwaga - marmolada wychodzi - jak na mój gust - bardzo, bardzo słodka, więc na drugi raz albo dodam o połowę mniej cukru, albo więcej soku z cytryny.

Składniki:
  • 1 kg truskawek,
  • 1 szkl cukru,
  • 1 duża cytryna

dodatkowo potrzebujemy 1 parę rękawiczek chirurgicznych, aby nie pobrudzić sobie rąk podczas odszypułkowania truskawek.

Wykonanie:
Truskawki umyć szybko pod bieżącą wodą, dobrze odsączyć na sicie, wręcz lekko przesuszyć, po czym pozbawić szypułek (w tej właśnie kolejności - wpierw mycie, potem odrywanie ogonków, inaczej owoce zbyt nasiąkną wodą).
Większe owoce przekroić na mniejsze części, wrzucić do dużego garnka o grubym dnie i zasypać 1/2 szklanki cukru.
Garnek z truskawkami wstawić na noc do lodówki, aby owoce puściły sok (w upalne dni lodówka jest obowiązkowa, inaczej owoce mogą sfermentować).
Następnego dnia zaczynamy całość gotować - do momentu zagotowania soku i owoców na dość dużym ogniu, po czym, kiedy zawartość garnka zacznie bulgotać, zmniejszamy ognień na bardzo mały i na takim malutkim ogniu gotujemy dotąd, póki owoce się nieco nie rozpadną.
Wyłączamy gaz i pozostawiamy całość do następnego dnia.
Nazajutrz kontynuujemy gotowanie na maleńkim ogniu, bardzo często mieszając "od dna", aby zapobiec przywieraniu i spaleniu dżemu.
Pod koniec smażenia dżemu/marmolady dosypujemy pozostały cukier i dodajemy wyciśnięty sok z cytryny wraz z miąższem (oczywiście bez pestek) i smażymy póki odpowiednio nie zgęstnieje.
Jeśli robimy dżem, to proces smażenia jest krótszy, jeśli marmoladę zdecydowanie go wydłużamy - masa na marmoladę musi być naprawdę gęsta, na dżem nieco rzadsza.
Aby sprawdzić jaką konsystencję będzie miał dżem po ostygnięciu, robimy tzw. "test spodka": wstawiamy spodek do zamrażalnika na kilka minut, aby dobrze się schłodził i na zimny wylewamy odrobinę dżemu. W zetknięciu z zimnym podłożem, dżem powinien ostygnąć i właśnie taką konsystencję będzie miał po wystudzeniu.
Uwaga!
Nie wsypujemy całości cukru od razu, gdyż jego duża zawartość sprzyja przypalaniu się dżemu/marmolady. Pozostały cukier dobrze jest wsypać pod koniec smażenia, tak aby zdążył się jeszcze dobrze rozpuścić, a dżem-/marmolada odpowiednio zgęstnieć.
Gorącą marmoladę nakładać* do czystych i suchych słoików (wyparzonych przez kilka minut w piekarniku ustawionym na najniższą temperaturę) do pełna.
Wycierać brzeg słoika papierowym ręcznikiem do sucha, aby usunąć ewentualne zabrudzenia i szybko oraz dokładnie zakręcać czystymi i suchymi nakrętkami.
Zakręcone słoiki stawić do góry dnem (dobrze jest przykryć je dodatkowo ścierką czy ręcznikiem) i pozostawić tak do całkowitego ostudzenia.

*Oczywiście podczas nakładania masy do słoików, używamy rękawic kuchennych, aby się nie poparzyć.


24 czerwca 2015

Fasolka szparagowa z chorizo i pomidorami

Przepis na to letnie, kolorowe danie znalazłam w książce "Podróże kulinarne - tradycje, smaki, potrawy - kuchnia hiszpańska".
Osobiście robiłam je z mniejszej ilości niż te podane w książce, jednakże poniżej przedstawiam proporcje podane w oryginalnym przepisie.

Składniki:
  • 8 małych podłużnych pomidorów,
  • 2 kiełbasy chorizo,
  • 1 średnia czerwona cebula (dałam białą),
  • 300 g zielonej fasolki szparagowej,
  • 300 g żółtej fasolki szparagowej,
  • 75 g orzechów laskowych (zastąpiłam orzechami włoskimi),
  • 2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki,
  • 2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego,
  • 2 łyżeczki cukru,
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu,
  • 2 łyżki oliwy (należy dać więcej, bo nie zostanie nam sosu z pieczenia)

Sos z natką pietruszki:
  • 1/2 szkl oliwy,
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki,
  • 2 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku,
  • 2 łyżki octu z białego wina,
  • 2 łyżki świeżego posiekanego oregano (zastąpiłam oregano suszonym w mniejszej ilości niż 2 łyżki - sypnęłam na oko) 

Wykonanie:
Ugotować w osolonej wodzie obydwa rodzaje fasolki szparagowej, po ugotowaniu przelać ją zimną wodą i dobrze odsączyć na sicie.
Orzechy uprażyć na suchej patelni i drobno posiekać.
Kiełbasę chorizo pokroić w kostkę, wrzucić na wcześniej rozgrzaną patelnię i zrumienić (nie dodawać żadnego tłuszczu, tłuszcz wytopi się z chorizo). Kiedy kiełbasa się zrumieni, zdjąć ją z patelni i odsączyć na papierowym ręczniku z nadmiaru tłuszczu. Odłożyć na bok.
Pomidory pokroić na ćwiartki, cebulę w grube plastry - umieścić je w brytfannie.
Wymieszać 2 łyżki oliwy z papryką, kminem, pieprzem oraz cukrem i tą mieszanką polać warzywa w brytfance, po czym wstawić naczynie do piekarnika i piec w 180 C przez 30 minut.
Upieczone pomidory wraz z cebulą przełożyć do dużej miski. Pozostały z pieczenia płyn pozostawić do przygotowania sosu z natką pietruszki.
W misce delikatnie wymieszać pomidory, cebulę, chorizo, fasolkę i orzechy z sosem z natką pietruszki.

Przygotowanie sosu: Wymieszać oliwę z octem i płynem po pieczeniu warzyw wraz z posiekanymi ziołami i czosnkiem. Całość dokładnie wymieszać, aby składniki dobrze się połączyły.
Tak przygotowanym sosem polać składniki dania w misce. 





¡Viva España! Edycja II

20 czerwca 2015

Nietypowe kotlety drobiowe




Przepis na te nietypowe kotlety drobiowe znalazłam w kuchennym kalendarzu.
Są doskonałym sposobem na wykorzystanie gotowanego kurczaka z zupy.

Składniki (dla 2 osób):
  • 250 g gotowanego kurczaka,
  • 2 łyżki bułki tartej + do obtoczenia,
  • 1 cebula,
  • 1 jajko,
  • klarowane masło do zeszklenia cebuli,
  • posiekana natka pietruszki,
  • tymianek,
  • lubczyk,
  • sól,
  • pieprz,
  • tłuszcz do smażenia kotletów

Wykonanie:
Ugotowane mięso mielimy w maszynce.
Cebulę kroimy w drobną kostkę i szklimy na maśle, zeszkloną dodajemy do zmielonego mięsa (wraz z masłem na którym smażyliśmy, dzięki temu kotlety nie będą suche).
Do mięsa wbijamy jajko, dosypujemy 2 łyżki tartej bułki, wsypujemy natkę, lubczyk oraz tymianek. Doprawiamy solą i pieprzem.
Całość dokładnie wyrabiamy na jednolitą masę.
Formujemy nieduże kotleciki, obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na rumiano na obu stron.

Kulinarnie z literatury i filmu
Przepis dodaję do akcji Ejszetki, a to za sprawą cytatu z książki Stefanii Grodzieńskiej Wspomnienia chałturzystki, s. 70. 

"Tak było i tym razem. Na szczęście kelner nie był wyzuty z wszelkich ludzkich uczuć i nie proszony, ze współczującym gestem, postawił obok kotlecika setkę wódki. Nie wierzę w lecznicze właściwości alkoholu, ale nie wolno mi było odrzucać ostatniej szansy ratunku."
   
Hmmm... w PRL-owskich restauracjach zdecydowanie można było stracić zdrowie, a z pewnością apetyt, konsumując niektóre potrawy tam serwowane, przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie po przeczytaniu kulinarnych wspomnień autorki. 

Ponieważ zaproponowane przeze mnie kotlety są drobiowe, dodaję je również do akcji

Mam smaka na kurczaka!

17 czerwca 2015

Zapiekanka z kaszy jaglanej na słodko

Kasza jaglana nie tylko dobrze smakuje w wytrawnej wersji, z cukrem też jej po drodze, a że nigdy nie jadłam jej w wersji słodkiej, postanowiłam spróbować i zrobiłam zapiekankę.
Trudno powiedzieć czy traktować ją jak słodki obiad, czy jednak deser. 

Składniki (na foremkę 15 x 25 cm):
  • 2 szkl wody,
  • 1 szkl kaszy jaglanej,
  • 1 kostka białego sera (250 g),
  • 1 jajko,
  • 1/4 szkl mleka,
  • 2 czubate łyżki wiórków kokosowych,
  • cukier puder do smaku,
  • śmietana (opcjonalnie),
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • masło i kasza manna do wysypania formy

Wykonanie:
Kaszę jaglaną opłukać na sicie pod bieżącą zimną wodą, po czym przelać ją wrzątkiem, aby pozbyć się charakterystycznej goryczki. Dobrze osączyć z wody.
Następnie uprażyć kaszę przez kilka minut na suchej teflonowej patelni, często mieszając. Prażenie skróci proces gotowania.
Do garnka o grubym dnie wlać wodę, dodać 1/2 łyżeczki soli oraz odrobinę masła, wsypać uprażoną kaszę i gotować ją na wolnym ogniu, mieszając dość często, póki kasza nie będzie miękka i nie wchłonie wody.
Ugotowaną kaszę przestudzić, uważając, aby nie przestygła za bardzo, bo wtedy zbije się w grudy i nie będzie jej można rozsmarować.
Mleko rozkłócić z jajkiem i 1 łyżką cukru pudru. Dolać miksturę do kaszy, wymieszać - musi się zrobić nieco papkowata konsystencja, aby masa dobrze się rozprowadzała łyżką.
Formę do zapiekania wysmarować masłem i wysypać kaszą manną.
Rozłożyć połowę kaszy.
Biały ser rozgnieść widelcem słodząc go do smaku. Jeśli byłby zbyt suchy, dodać śmietanę, aby uzyskać jednolitą konsystencję. Dosypać wiórki i wymieszać.
Twaróg równomiernie rozsmarować na warstwie kaszy w foremce, przykryć pozostałą kaszą.
Zapiekać w piekarniku nagrzanym do 180 C przez ok. godzinę.
Podawać polaną np. jogurtem zmiksowanym z owocami (u mnie z truskawkami).




Zainspiruj się kaszą! III edycja

13 czerwca 2015

Pierogi z młodą kapustą

Zachęcona akcją Ejszetki "Kulinarnie z literatury i filmu", zaczęłam poszukiwać wątków związanych z jedzeniem w aktualnie czytanych lekturach. Jak na razie dopisuje mi szczęście, ponieważ takowe znajduję.
W książce Wspomnienia chałturzystki, Stefania Grodzieńska barwnie i z humorem opisuje swoje życie, często nawiązując do ówczesnej PRL-owskiej rzeczywistości, i tak na stronie 46 czytamy:
"Ale powróćmy do naszych barów, jak mówi mistrz Pathelin. Cóż więc mnie pcha w objęcia obtłuczonych talerzy i wystygniętych pierogów z serem?"
W moim wpisie obtłuczonych talerzy nie będzie, będą za to pierogi, co prawda nie z serem, a z warzywami, z młodą kapustą w roli głównej.
Przepis na te lekkie, letnie pierogi znalazłam na bogu "Szczypta chilli".
Z konieczności wprowadziłam zmiany do oryginalnej receptury, ponieważ nigdzie nie mogłam kupić kalarepki i zamiast suszonego czosnku użyłam świeży. Dodałam też coś od siebie

Ciasto:
  • 300 g mąki,
  • ok 1 szkl gorącej wody,
  • 2 łyżki oleju

Sposób wykonania znajdziecie tu

Farsz:
  • 1/2 kg młodej kapusty,
  • 2 duże marchewki,
  • szczypior z 1 pęczka dymki,
  • 1 por (biała część),
  • 3 duże ząbki czosnku,
  • masło klarowane do smażenia i okraszenia pierogów,
  • sól,
  • pieprz,
  • po pół dużego pęczka posiekanej drobno natki pietruszki oraz koperku

Wykonanie:
Kapustę drobno szatkujemy. Marchew obieramy i ścieramy na najgrubszej tarce.
Szczypior wraz z porem drobno kroimy.
W dużym garnku rozgrzewamy masło klarowane, wrzucamy na nie szczypior z porem i smażymy aż nieco zmiękną, mieszając od czasu do czasu.
Następnie do zawartości garnka przeciskamy przez praskę czosnek, smażąc całość 2 minuty.
Dorzucamy kapustę z marchewką i dusimy do miękkości warzyw, mieszając wszystko czasami, aby się nie przypaliło.
Kiedy warzywa będą uduszone doprawiamy je do smaku solą i pieprzem oraz dorzucamy posiekaną zieleninę. Całość dokładnie mieszamy.
Odstawiamy farsz do ostygnięcia, kiedy będzie zimny, zagniatamy ciasto na pierogi i dalej postępujemy zgodnie z instrukcją zamieszczoną powyżej.
Ugotowane pierogi podajemy polane rozpuszczonym masłem.



Kulinarnie z literatury i filmu

9 czerwca 2015

Tosty z serem, pieczarkami i cebulą

Co się dzieje, kiedy dziennikarz postanawia chwycić za pióro i skrobnąć kilka stron, bynajmniej nie artykułu prasowego?
Powstaje wtedy idealna lektura na wakacje - wciągająca sensacyjno-przygodowa powieść, którą czyta się w błyskawicznym tempie. 
Literatem, przynajmniej chwilowo, postanowił zostać znany słuchaczom z anteny "Radia Wawa" Robert Kilen i napisał Krew Illapa, gdzie na stronie 19 znajduje się taki oto fragment:
"W chwilę potem siedzieli w skromnej cukierni na rynku. Kobieta za ladą pakowała klientom ciasta, paszteciki i robiła specjalność zakładu, tosty z serem i pieczarkami".
Kiedy przeczytałam ten fragment, uświadomiłam sobie, że nie było tostów od wieków i chyba należałoby te zaległości nadrobić, bo inaczej toster zapomni do czego służy :).
Tym sposobem, dzięki literaturze, miałam pomysł na kolację i przy okazji wpis do akcji Ejszetki

Kulinarnie z literatury i filmu

Składniki:
  • chleb tostowy,
  • żółty ser w plasterkach,
  • pieczarki,
  • cebula,
  • odrobina soli,
  • masło do posmarowania pieczywa (opcjonalnie - ja nie stosowałam)

oraz oczywiście toster typu "sandwich"

Wykonanie:
Cebulę i pieczarki obieramy i kroimy w cienkie plasterki.
Na jednej z kromek pieczywa (jeśli chcemy, możemy chleb posmarować cienko masłem) kładziemy plaster sera, na którym gęsto rozkładamy pokrojone pieczarki, a na nie kładziemy plasterki cebuli. Całość odrobinę solimy (dzięki czemu cebulą szybciej zmięknie), a następnie przykrywamy drugą kromką chleba.
Kanapki wkładamy do rozgrzanego tostera, zamykamy go i pieczemy aż tosty będą rumiane.
Podajemy ciepłe.






6 czerwca 2015

Sałatka ze szpinaku z truskawkami

Dawno na blogu nie było żadnej sałatki, więc proszę bardzo!
Ta sałatka przekona nawet największego szpinakowego sceptyka, zaręczam :) 
Połączenie świeżego szpinaku, truskawek, orzechów włoskich i dressingu na bazie oliwy i octu balsamicznego, to prawdziwa kulinarna uczta.
Prosto, wytwornie oraz niewiarygodnie smacznie.
Przepis znaleziony u Ani z Mopsa w Kuchni

Składniki:
  • 20 dkg liści świeżego szpinaku,
  • 15 dkg truskawek,
  • garść orzechów włoskich,
  • 2 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 łyżki octu balsamicznego,
  • 1 łyżka ziaren sezamu,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • 1/2 łyżeczki mielonego białego pieprzu,
  • szczypta soli

Wykonanie:
Orzechy uprażyć na suchej patelni i ostudzić. Szpinak umyć, osuszyć, pozbawić twardych łodyżek.
Truskawki umyć, odszypułkować i pokroić na połówki.
Do małego słoiczka wlać oliwę, ocet balsamiczny, wsypać cukier, sól i biały pieprz. 
Słoik zakręcić przykrywką i energicznie nim potrząsać, aż do uzyskania dressingu o jednolitej konsystencji.
Liście szpinaku rozłożyć na talerzu, położyć na nich połówki truskawek oraz posypać orzechami.
Polać całość dressingiem, a na koniec obsypać ziarnami sezamu i gotowe.




Bardzo mnie cieszy, że tę niezwykłą sałatkę mogę dodać do dwóch akcji kulinarnych:


"Czas na szpinak 5!" Milion Smaków Truskawek - druga edycja

4 czerwca 2015

Oferta pracy w restauracji w Anglii

Kochani :)
Moi Przyjaciele poszukują pracownika do restauracji i B&B niedaleko Bristolu w Anglii w tym oto lokalu. Może znacie kogoś, kto byłby zainteresowany?
A oto treść ogłoszenia:

"PILNE!!!
PRACA W ANGLII I PEŁEN ETAT
Poszukujemy osoby doświadczonej, odpowiedzialnej, zmotywowanej oraz z dobrą organizacją pracy własnej do sprzątania pokoi hotelowych oraz do pomocy w kuchni.
Praca w polsko-włoskim zespole we włoskiej restauracji i B&B - 30 minut od Bristolu.
Znajomość języka angielskiego i włoskiego nie jest wymagana.
Oferujemy wyżywienie i zamieszkanie w pokoju jednoosobowym z dostępem do internetu.
Więcej szczegółów pod numerem telefonu 00 44 1454 238 558"
  
Rozpuśćcie wici, może ktoś się znajdzie?
Z góry dziękuję w imieniu swoim oraz Agi i Giuseppe. 


 







2 czerwca 2015

Pierś z kurczaka w sosie z zielonym pieprzem

Ten przepis zaprzecza powszechnej opinii, że kuchnia brytyjska nie należy do najsmaczniejszych (co nie jest prawdą, o czym pisałam w tym poście).
Jak w każdej kuchni, tak i w kuchni Wyspiarzy, potrawy i produkty bywają różne. 
Obok tych, których za nic bym nie tknęła, mam też swoje typy, za którymi tęsknię i żałuję, iż nie są dostępne w Polsce.
Wracam jednak do meritum, czyli doskonałej piersi z kurczaka w sosie z zielonym pieprzem.
Danie proste, a jakże smaczne. Do tego szybko się je robi.

Składniki (dla 2 osób):
  • 1 podwójna pierś z kurczaka,
  • 30 g klarowanego masła,
  • 1 łyżka mąki,
  • 1 szkl domowego bulionu drobiowego (w oryginale 1/2 szkl, dałam więcej, bo sos byłby zbyt gęsty). 
  • 1 łyżka śmietany,
  • 2 łyżeczki zielonego pieprzu

od siebie dodałam:
  • sól,
  • czarny pieprz,
  • przyprawę do kurczaka
Dodatkowo potrzebujemy kawałek folii aluminiowej do zawinięcia mięsa


Wykonanie:
Pierś z kurczaka rozbijamy nieco dłonią, aby trochę straciło na swej objętości, ale nie za dużo. 
Mięso nie może być rozbite tak cienko jak na kotlety, dlatego używamy rąk, a nie tłuczka. Doprawiamy solą, czarnym mielonym pieprzem oraz przyprawą do kurczaka. Odstawiamy na trochę, aby przeszło przyprawami.
Na patelni rozgrzewamy klarowane masło. Smażymy kurczaka na średnim ogniu przez ok. 5 minut po każdej ze stron.
Usmażoną pierś zdejmujemy z patelni i zawijamy w folię aluminiową, aby nie wystygła.
Zwiększamy płomień i na pozostałe masło na patelni sypiemy mąkę. Robimy zasmażkę, mieszając, by nie porobiły się grudki.
Chwilę smażymy, aż do lekkiego zbrązowienia zasmażki (Uwaga!!! Zasmażka ma być złoto-brązowa, nie spalona!). 
Zdejmujemy patelnię z ognia i stopniowo powoli dolewamy bulion, rozprowadzając równomiernie zawartość patelni tak, aby nie zrobiły się grudki w sosie.
Kiedy już wymieszamy dokładnie wszystko i sos uzyska jednolitą, gładką konsystencję, ponownie stawiamy patelnię na gazie i mieszamy, aż sos zacznie gęstnieć.
Dodajemy śmietanę i znów mieszamy wszystko na gładko. Dosypujemy zielony pieprz. 
Całość podgrzewamy, nie dopuszczając do zagotowania.
Jeśli zachodzi taka potrzeba doprawiamy sos do smaku.
Podajemy z kurczakiem usmażonym wcześniej.

Źródło: Podróże kulinarne - Kuchnia brytyjska - tradycje, smaki, potrawy