Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

7 kwietnia 2015

Karpatka mojej Mamy

"Karpatka", to ciasto mojego dzieciństwa, ponieważ Mama piekła ją za każdym razem kiedy jechaliśmy w odwiedziny do rodziny i za każdym razem cała "karpatka" znikała w mgnieniu oka.
Przepisów na "karpatkę" w internecie znajdziecie mnóstwo, jednakże ten mojej Mamy różni się od przepisów prezentowanych zazwyczaj przez inne blogerki - różni się kremem.
W przepisie mojej Mamy krem przygotowuje się na bazie własnoręcznie gotowanego budyniu, a nie budyniu waniliowego z torebki. 
Warto spróbować samodzielnie przyrządzić budyń. Sposób przygotowania niczym nie różni się od tego kupnego, a smak kremu jest nieco inny.

Składniki:

Ciasto
  • 1 szkl wody,
  • 1 szkl mąki,
  • 1/2 kostki margaryny (można zastąpić 125 g masła),
  • 4 jajka,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • szczypta soli,
Krem
  • 1/2 litra mleka (2 szkl),
  • 1 szkl cukru,
  • 1 łyżka mąki pszennej,
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • 1 kostka miękkiego masła
Dodatkowo
  • masło i mąka do wysypania blaszki, 
  • cukier puder do posypania wierzchu

Wykonanie:
Ciasto
W garnku zagotować wodę z tłuszczem.
Na gotującą się wodę wsypywać stopniowo mąkę wymieszaną z solą i proszkiem do pieczenia.
Cały czas energicznie mieszać składniki, aby nie porobiły się grudki.
Ciasto gotować na niewielkim ogniu, nie zaprzestając mieszania, póki nie zacznie odchodzić od ścianek garnka. Gotowe odstawić do ostudzenia.
Do zimnej masy wbić jajko, miksować do całkowitego połączenia się składników. 
Czynność powtarzać po każdym pojedynczo wbitym jajku.
Gotowe ciasto ma być gładkie, lśniące i bez grudek.
Podzielić je na pół.
Blaszkę o wymiarach 28x23 cm (wymiary spodu) wysmarować masłem i wysypać mąką (nie można wyłożyć jej papierem do pieczenia!). 
Jedną połówkę podzielonego ciasta nakładać łyżką na blaszkę i rozsmarować je cienką warstwą na dnie brytfanki, starając się to robić równo. Uwaga! Ciasto jest lepiące. 
Piec w 200 C przez 25-30 minut (tradycyjny piekarnik gazowy) na jasnozłoty kolor. 
Podczas pieczenia nie otwierać piekarnika!!! 
Upieczone ciasto studzić na kratce.

Następnie tym samym sposobem upiec drugi płat z pozostałej połowy ciasta.

Krem
Z połowy litra mleka odlać pół szklanki, a pozostałe mleko wlać do garnka i zagotować ze szklanką cukru.
W odlanej 1/2 szklanki mleka rozmieszać oba rodzaje mąki, tak, aby nie było grudek, po czym wlać zawartość szklanki na gotujące się mleko w garnku. Mieszać energicznie, by nie porobiły się grudki.
Pogotować jeszcze chwilę całość, cały czas mieszając, aby nic nie przywarło do dna garnka i się nie przypaliło.
Gotowy budyń odstawić do ostudzenia.
Do zimnego budyniu dodawać porcje  masła, za każdym razem miksując dokładnie mikserem.
Kiedy już dodamy całą kostkę miksujemy jeszcze wszystko na najwyższych obrotach ok. 5 minut, aż do uzyskania konsystencji kremu.

Gotowym kremem przekładamy upieczone płaty ciasta.
Wierch posypujemy cukrem pudrem.
"Karpatkę" najlepiej jest przechowywać w lodówce.


Postanowiłam kontynuować tradycję i upiekłam ją z okazji rodzinnego świątecznego spotkania spotkania :)





5 komentarzy:

  1. Oj, tak. To też jest ciasto mojego dzieciństwa. Masz rację, kiedyś robiło się z gotowego budyniu. Taki zrobiony w domu jest o niebo lepszy i w sumie ciasto jest niebiańsko smaczne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja mama zawsze robiła Karpatkę, którą wszyscy kochają w domu. Ja po niej przejęłam pałeczkę i właśnie w tym momencie nabrałam na nią wielkiej ochoty!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie wygląda ta karpatka. Muszę kiedyś zrobić domowy budyń. Karpatka to ciasto, które kojarzy mi się z moim dzieciństwem - było bardzo popularne wtedy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Polecam budyń domowej roboty, krem ma zdecydowanie ma inny smak.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta