Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

28 stycznia 2015

Pączki sycylijskie

Le sfingi lub le sfinci siciliane, to małe słodkości tradycyjnie przygotowywane na Sycylii w okresie karnawału.
Nie mogąc znaleźć rozsądnego tłumaczenia nazwy, "ochrzciłam" je po prostu pączkami sycylijskimi.
W smaku, na mój gust, plasują się pomiędzy racuchami, a pączkami, a w konsystencji są bardzo puszyste i mięciutkie.
Łatwo i szybko się  je przygotowuje (najwięcej czasu zabiera odstawienie ciasta do wyrośnięcia), dlatego też jeśli chcecie posmakować sycylijskiego karnawału, zachęcam Was do ich zrobienia.

Składniki (na ok. 20 sztuk):
  • 250 g mąki,
  • 200 g ziemniaków (waga po obraniu),
  • 1 jajko,
  • 1 szkl letniego mleka,
  • 1 łyżeczka suchych drożdży (instant),
  • olej do głębokiego smażenia, 
  • cukier puder do posypania

Wykonanie:
Ziemniaki obrać, ugotować w lekko osolonej wodzie i kiedy przestygną, przecisnąć je przez praskę do miski.
Następnie, do tego samego naczynia, przesiać mąkę, wsypać suche drożdże, wbić jajko oraz wlać letnie mleko. Całość wymieszać, uważając, aby nie porobiły się grudki. 
Ciasto nie będzie zbyt gęste, konsystencją będzie przypominać to na kluski łyżką kładzione, dlatego dobrze jest do połączenia składników użyć drewnianej kulki i trochę je ubijać w ten sam sposób, co ciasto na kluski łyżką kładzione, tak, aby drożdże dostały jak najwięcej powietrza. Przy okazji rozbijemy grudki z mąki, jeśli takie, mimo wszystko, się zrobiły.
Gdy ciasto jest już dobrze wyrobione: gładkie i bez grudek, wtedy odstawiamy je na godzinę, aby odpoczęło i nieco podrosło.
Po tym czasie w garnku rozgrzewamy olej, na gorący kładziemy porcje ciasta, tak jak przy kluskach łyżką kładzionych. Z racji dodatku drożdży ciasto jest dość lepkie i ciągnące, więc najlepiej porcje ciasta formować za pomocą dwóch łyżek stołowych.
Gdy z jednej strony racuszki uzyskają złotobrązowy kolor, przekręcamy je na drugą stronę i smażymy do takiej samej barwy.
Usmażone wyciągamy łyżką cedzakową z garnka, najlepiej na papierowy ręcznik, aby odsączyć nadmiar tłuszczu.
Przed podaniem posypać cukrem pudrem.   

Przepis pochodzi z "Italia. Mi piace!" nr 4/14.




Karnawałowe Słodkości!

24 stycznia 2015

Kurczak duszony w sosie własnym

Nie wiem czy to pogoda za oknem tak mnie nastraja, czy coś innego, ale ostatnio gotuję typowe polskie obiady "jak u mamy" i ciągle mam ochotę wracać do kuchni prostej, domowej, opartej na podstawowych smakach.
W związku z tym, dziś proponuję duszonego kurczaka w sosie własnym, który często gościł w moim rodzinnym domu.
Jest to przepis prosty i szybki do przygotowania.
Moja Mama doprawiała mięso tylko solą, pieprzem i papryką, ja swoją wersję wzbogaciłam o majeranek, który jeszcze podbija smak potrawy.
Dusić w ten sposób możemy całego kurczaka podzielonego na części, lub udusić same udka/podudzia, tak jak ja to zrobiłam, bo właśnie one zrobione w ten sposób smakują najlepiej.

Składniki:
  • 4 podudzia z kurczaka,
  • sól,
  • pieprz,
  • mielona słodka papryka,
  • majeranek,
  • 1,5-2 szkl wody,
  • tłuszcz do obsmażenia mięsa - będzie on stanowił bazę do sosu

Wykonanie: 
Podudzia myjemy, osuszamy i doprawiamy przyprawami, należy tylko nie przesadzić z majerankiem, ponieważ potrawa może nabrać gorzkiego posmaku.
Natarte przyprawami mięso odstawiamy do lodówki na jakiś czas, aby przeszło aromatami (możemy mięso doprawić poprzedniego dnia i zostawić je na całą noc w lodówce).
Następnie na głębokiej patelni (koniecznie głębokiej, w tym samym naczyniu będziemy dusić potrawę) rozgrzać tłuszcz, obsmażyć mięso na rumiano z obu stron, po czym podlać je wodą i dusić do miękkości na niedużym ogniu pod przykryciem. Przekręcać mięso "na drugą stronę" od czasu do czasu i w razie potrzeby uzupełniać wodę, gdyby wyparowało jej zbyt dużo.
Podczas duszenia wytworzy się sos, mięso odda mu swój aromat przypraw, gdyby jednak okazało się, że sos jest zbyt wodnisty (co raczej nie powinno się zdarzyć), należy dodać do sosu trochę masła i ewentualnie doprawić do smaku.
Na koniec, sos można zagęścić zaprawką z wody i mąki, jeśli ktoś lubi gęstsze sosy.
Takiego kurczaka zazwyczaj jadaliśmy z gotowanymi ziemniakami i surówką, choć najbardziej smakował nam z kluskami kładzionymi łyżką.



18 stycznia 2015

Szarlotka mojej Babci

Z różnych przyczyn dopiero dziś witam się z Wami w 2015 roku.
Na powitanie proponuję szarlotkę.
Szarlotek piekłam już wiele, z różnych przepisów, lecz zawsze z chęcią wracam do tej najbardziej tradycyjnej - tej, którą piekła moja Babcia.

Składniki (foremka o wymiarach 23 x 28 cm):

Ciasto
  • 3 szkl mąki,
  • 2 łyżki cukru,
  • 1 cukier waniliowy,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 jajko,
  • 1 kostka zimnego masła,
  • 2-3 łyżki śmietany

Masa jabłkowa
  • 2 kg kwaskowych jabłek,
  • 1 szkl cukru,
  • 1-1,5 łyżeczki cynamonu,
  • 3-4 łyżki bułki tartej

dodatkowo:
  • masło i bułka tarta (lub kasza manna) do wysmarowania foremki

Wykonanie:
Na stolnicę przesiać przez sito mąkę, dodać 2 łyżki cukru, cukier waniliowy, proszek do pieczenia oraz zimne masło - posiekać całość nożem, aby powstała "kaszka". Następnie wbić jajko i dodać śmietanę, po czym zagnieść szybko ciasto.
Ciasto podzielić na dwie części 2/3 : 1/3. Obie porcje zawinąć w folię spożywczą i schować na mniej więcej godzinę: większą część do lodówki, mniejszą do zamrażalnika.
Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o najgrubszych oczkach. Do jabłek dosypać cukier, cynamon oraz tartą bułkę i całość wymieszać.
Wyjąć z lodówki większą porcję ciasta. Rozwałkować ją na stolnicy posypanej mąką na wielkość dna foremki (jeśli używamy papieru do pieczenia, można rozwałkować ciasto bezpośrednio na papierze i potem całość przenieść do foremki, wyścielając jej dno). Rozwałkowane ciasto przenieść na wałku do foremki i wyłożyć nim dno  oraz boki blachy (uprzednio wysmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką lub kaszą manną), tworząc niewielki rant.
Ciasto na dnie nakłuć gęsto widelcem. Wyłożyć na nim równą warstwę startych jabłek, a następnie zetrzeć na tarce o najgrubszych oczkach drugą porcję ciasta, wyciągniętą z zamrażalnika.
Piekarnik nagrzać do temperatury 200 C, wstawić do niego blachę z ciastem i piec około godziny, aż nabierze złotego koloru.

Za chwilę Dzień Babci i Dziadka, więc może skusicie się i upieczecie szarlotkę?