Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

25 listopada 2014

Forszmak lubelski

Forszmak - danie, które gdzieś tam kiedyś obiło mi się o uszy, a którego nigdy nie jadłam.
W wyniku poszukiwań w różnych źródłach okazało się, że pod tą nazwą kryją się dwie różne potrawy. 
Pierwsza z nich, to rodzaj zapiekanki rybno-ziemniaczanej o żydowskim rodowodzie i z tą wersją spotykałam się częściej w wydawnictwach książkowych, a druga, to danie gulaszowe i w tej wersji występuje on w internecie - jako jednogarnkowe danie na bazie wieprzowiny, choć spotyka się też forszmaki drobiowe lub cielęce.
Wersja mięsna jest potrawą regionalną z Lubelszczyzny i jej właściwa nazwa brzmi "forszmak lubelski". 
W regionie lubelskim danie to często podaje się na weselach i innych większych imprezach.  
Potrawa bardzo mnie zaintrygowała, na tyle, że postanowiłam ją przyrządzić. Przepis jest sumą wielu podpatrzonych w internecie receptur. 
Od oryginalnego forszmaku lubelskiego różni się tym, że zawiera w sobie wołowinę, a to dlatego, że pierwotnie miałam gotować gulasz wołowy, tylko ten forszmak zawrócił mi w głowie... 
Tak więc wyszedł mi forszmak lubelski, no prawie lubelski. Właściwie jest to kulinarna wariacja na temat :))). 
Mam nadzieję, że wszyscy puryści kulinarni z Lubelszczyzny wybaczą mi dodatek wołowiny.
Będę też wdzięczna za wszelkie uwagi i informacje na temat tej niezwykle smacznej potrawy. 

Składniki:
  • 40 dkg wołowiny krzyżowej,
  • 30 dkg surowego boczku,
  • 15 dkg cienkiej kiełbasy,
  • 20 dkg małych pieczarek,
  • 2 duże ogórki kiszone obrane ze skóry,
  • 2 średnie cebule,
  • 2 duże ząbki czosnku,
  • 1 słoiczek koncentratu pomidorowego,
  • 1 pęczek natki pietruszki,
  • śmietana do zabielenia potrawy,
  • sól,
  • pieprz,
  • mielona słodka papryka,
  • mąka do obtaczania,
  • olej do smażenia,
  • liść laurowy,
  • kilka ziaren ziela angielskiego

Wykonanie:
Wołowinę umyć, osuszyć i pokroić w średnią kostkę, doprawić solą i pieprzem, obtoczyć w mące i obsmażyć na rumiano na patelni.
Obsmażone mięso przełożyć do garnka, w którym będziemy gotować potrawę, zalać 4-5 szklankami wody i zacząć gotować z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego. Mieszać od czasu do czasu.
Cebule obrać przekroić na pół i pokroić w piórka, po czym zeszklić na oleju. Zeszkloną dorzucić do wołowiny.  
Boczek pokroić w średnią kostkę, oprószyć go lekko solą i pieprzem, obsmażyć na patelni i też dodać do garnka, gdy wołowina będzie półmiękka,
Po dodaniu boczku, pokroić kiełbasę w średniej grubości plasterki, obtoczyć w mące i obsmażyć na patelni, po czym wrzucić do garnka.
Pieczarki umyć, obrać i również obsmażyć, po czym zrumienione, dodać w całości.
Na 10-15 minut przed końcem gotowania dodajemy umytą i oczyszczoną z gniazd nasiennych paprykę pokrojoną w paski, koncentrat pomidorowy oraz obrane ze skóry, pokrojone w półplasterki ogórki kiszone, a także przeciskamy do sosu ząbki czosnku.
Tuż przed podaniem dosypujemy posiekaną natkę pietruszki.
Potrawę podajemy zabieloną śmietaną.

Gdyby się okazało, że podczas gotowania sos za bardzo zgęstniał, należy jeszcze trochę dolać wody. 

2 komentarze:

  1. Całkiem, całkiem pyszne danie Ci wyszło. Chętnie zjadłabym miseczkę takiego forszmaku...

    OdpowiedzUsuń
  2. to coś dla mnie takie dania lubię

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta