Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

10 września 2014

Zupa gulaszowa

"Polak, Węgier dwa bratanki, i do szabli i do szklanki" powiada znane przysłowie, aktualne do dzisiaj.
Chyba nigdzie indziej na świecie nie jesteśmy przyjmowani z taką serdecznością jak na Węgrzech. 
Nasze narody łączą nie tylko więzy przyjaźni, kulinarnie też jesteśmy odrobinkę ze sobą powiązani. 
Wspólnym mianownikiem obydwu kuchni narodowych jest powszechne użycie wieprzowiny oraz smalcu wieprzowego, a także zaprawianie potraw śmietaną, przede wszystkim zup, co nie powinno nikogo dziwić, gdyż użycie śmietany Węgrzy przejęli od nas.
Co ciekawe, papryka, która współcześnie bezapelacyjnie kojarzy się z kuchnią węgierską, weszła do powszechnego użytku stosunkowo niedawno. 
Osiemnastowieczne węgierskie książki kucharskie milczą na jej temat, jest produktem całkowicie nieznanym. Również na początku XIX wieku mało kto o niej słyszał, istniały tylko nieliczne wzmianki na jej temat. Tak więc zawrotną kulinarną karierę papryki datuje się na mniej niż 200 lat.
Dość ciekawostek, wróćmy do meritum.
Zupa gulaszowa, którą Wam dziś przedstawiam, nie jest moim pierwszym spotkaniem z kuchnią węgierską. Każde z moich poprzednich spotkań było niesamowicie smaczne, choć akurat zupę gulaszową robiłam po raz pierwszy i, z pewnością, nie ostatni.  
Gotując zupę, korzystałam z przepisu Jelki, która gotuje z prawdziwą "Kulinarną pasją" :)
Zupa wyszła przepyszna, aromatyczna, ciesząca podniebienie wielością smaków.
W efekcie końcowym wcale nie jest aż tak bardzo pikantna, jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka (początkowo byłam przerażona, gdy przeczytałam o 2 łyżkach stołowych papryki, które należy dodać, ale cóż skoro przepis tak mówi...)
Kiedy jeszcze dodamy do niej nieco śmietany, to już zupełnie nie przeraża swoją ostrością. Owszem jest pikantna, ale w granicach kulinarnej przyzwoitości i kubków smakowych na języku nie wypala. 
Gotując tę zupę odbiegłam troszeczkę od oryginału - zamiast obsmażać mięso, ugotowałam je w zupie. Tym sposobem za jednym zamachem nagotował mi się wołowy bulion i mięsiwo w zupie się znalazło :)

Na koniec jeszcze mała uwaga: 
Papryki nie wolno smażyć zbyt długo, gdyż gorzknieje! Zawarty w papryce cukier karmelizuje się i to powoduje gorzknienie potrawy.
Cebulę doprawiamy papryką, gdy cebula jest już właściwie gotowa. 
Przed dosypaniem papryki na patelnię, zdejmujemy naczynie z ognia, dosypujemy paprykę, podlewamy leciutko wodą i dopiero potem stawiamy ponownie patelnię na gazie, kontynuując gotowanie.

Składniki:
  • 1,5 l wody,
  • 3/4 kg pręgi wołowej,
  • 2 średnie marchewki,
  • 1 duża cebula,
  • 1/2 małego selera,
  • 3 duże ząbki czosnku,
  • 1 duża czerwona papryka,
  • 20 dkg małych pieczarek,
  • 3-4 średnie ziemniaki,
  • 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego,
  • 2 łyżki stołowe słodkiej papryki w proszku,
  • sól,
  • pieprz,
  • mała szczypta sproszkowanego kminku,
  • ziele angielskie,
  • liść laurowy,
  • smalec do smażenia (koniecznie!!!)
  • śmietana do zabielenia zupy,
  • posiekana natka pietruszki

Wykonanie:
Mięso myjemy, kroimy w dość dużą kostkę i wrzucamy do garnka z osoloną letnią wodą z dodatkiem ziela angielskiego i liścia laurowego.
Cebulę kroimy w drobną kostkę. Tak samo kroimy marchew, seler oraz strąk papryki.
Obrane pieczarki kroimy w plasterki.
Na smalcu szklimy cebulę. Kiedy cebula będzie półmiękka dorzucamy pieczarki i smażymy do miękkości składników. 
Następnie dodajemy sprasowane ząbki czosnku, smażymy 1,5 minuty. 
Zestawiamy patelnię z gazu, dosypujemy paprykę w proszku, całość podlewamy ociupiną wody, stawiamy patelnię na palnik i dalej smażymy jakąś minutę, tak, aby papryka oddała swój smak. Podczas smażenia musimy wszystko od czasu do czasu przemieszać.
Zawartość patelni przekładamy do gotującego się mięsa w garnku.
Kiedy mięso będzie prawie miękkie dorzucić do garnka warzywa korzeniowe oraz obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gdy ziemniaki będą półmiękkie dodać do zupy pokrojony strąk czerwonej papryki oraz doprawić do smaku.
Na kilka minut przed końcem gotowania dodać koncentrat pomidorowy. Pogotować jeszcze chwilę.
Zupę podawać zaprawioną śmietaną, posypaną posiekaną natką pietruszki.






Festiwal Kuchni Węgierskiej Festiwal Kuchni Węgierskiej Warzywa psiankowate 2014 Warzywa psiankowate 2014 Paprykujemy 5

7 komentarzy:

  1. Wow! Cieszę się niezmiernie, że przygotowałaś tę pyszną zupkę na zakończenie mojej akcji. Musi być znakomita.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była publikacja z premedytacją! :)

      Usuń
    2. Swego czasu przebywalem u madziarow ponad dwa lata ich kuchnia jest nie do podrobienia zwlaszcza zupa rybna b.ostra i wszystkie ich potrawy podbijaly moje podniebienie kielbaska na gorco z papryka w srodku i wielw wiele innych potraw

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta