Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

8 lipca 2014

Zapiekany kalafior z szynką

Po przyrządzeniu zupy została mi połówka kalafiora, i już miałam ją ugotować i podać tradycyjnie z masłem i bułką tartą, gdy w książce Teresy Cichowicz-Porady "Szwedzki stół - smaki kuchni skandynawskiej" wpadł mi w oko przepis na zapiekany kalafior z szynką.
Ten przepis to był strzał w dziesiątkę, gdyż za jednym zamachem mogłam wykorzystać składniki, które miałam pod ręką, oraz przyłączyć się do akcji Ani "Skandynawskie lato 2014"
Tak więc połączyłam przyjemne z pożytecznym i teraz mogę Wam zaprezentować kalafiora na sposób skandynawski.
Przepis podaję z moimi zmianami. W oryginale jest majonez wymieszany ze śmietaną, ja zastąpiłam majonez naturalnym serkiem homogenizowanym, który akurat miałam w lodówce i który świetnie nadaje się do zapiekania. 

Składniki (na formę 14 x 23 cm):
  • 1/2 główki kalafiora podzielonego na różyczki,
  • 100 g szynki,
  • 150 g naturalnego serka homogenizowanego,
  • 3 łyżki stołowe śmietany,
  • 100 g starego żółtego sera,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • sól,
  • pieprz,
  • masło i bułka tarta do formy

Wykonanie:
W garnku zagotować wodę, posolić, dodać łyżeczkę cukru.
Na wrzątek wrzucić różyczki kalafiora, obgotować je przez 10 minut, a następnie dokładnie odcedzić.
Szynkę pokroić w kostkę. W misce wymieszać serek homogenizowany ze śmietaną (w oryginale 2/5 szkl majonezu z 2/5 szkl śmietany), doprawić solą i pieprzem do smaku, dokładnie wymieszać. Następnie dodać starty na tarce o najgrubszych oczkach żółty ser oraz pokrojoną szynkę. Wszystko wymieszać.
Formę do zapiekania wysmarować masłem i wysypać tartą bułką. Wyłożyć odcedzonego kalafiora, rozsmarować na nim masę serowo-śmietanową.
Całość zapiekać w 250 C przez 15 minut.




Skandynawskie lato 2014 Skandynawskie lato 2014

6 komentarzy:

  1. uwielbiam kalafiora! ostatnio robiłam z boczkiem - niebawem na blogu będzie :)
    zapraszam do mnie "po oliwę" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, z pewnością odwiedzę :)

      Usuń
  2. Ale fajny przepis! A teraz kalafiorów jest pełno! Cieszę się, że dołączyłaś do akcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam, że chyba nie mogę nie dołączyć. To już tradycja :)

      Usuń
  3. bardzo ciekawa propozycja, ja kalafiora zawsze tak samo jem czyli ugotowany i polany stopionym masełkiem z bulką tartą, musze tez chyba wreszcie zrobić cos innego

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmmm fajny pomysł na zapiekankę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta