Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

26 lutego 2014

Buñuelos

Wołami mnie nikt nie zagoni do smażenia tradycyjnych pączków! Może kiedyś się skuszę, ale z pewnością jeszcze nie teraz. Może jak doczekam się wnuków :).
Na dzień dzisiejszy zdecydowanie wolę szybsze alternatywy: np. pączki leniuszki, czy usmażone właśnie przed chwilą na jutrzejszy "Tłusty czwartek" Buñuelos, bardzo popularne hiszpańskojęzycznej części świata.
Jak podaje Robert Makłowicz na swojej stronie, są to hiszpańskie ciastka wielkanocne, przyrządzane z okazji Wielkiego Piątku. 
Wikipedia natomiast, informuje, że Buñuelos jada się, oprócz Hiszpanii, w wielu krajach Ameryki Południowej, a także Turcji, Grecji czy Maroku. Przekąska ta wszędzie jest uznana za świąteczne danie i może występować w różnych wersjach z nadzieniem i bez, na słodko, na słono, co komu lepiej smakuje.
Wersja, którą ja podaję jest bardzo prosta i szybka w wykonaniu. Zaczerpnęłam ją z dodatku Gazety Wyborczej "Palce Lizać - Przed rozdaniem Oskarów".

Składniki:
  • 3 szkl mąki,
  • 2 jajka,
  • 1/2 kostki masła,
  • 2 łyżki cukru,
  • 3/4  szkl mleka,
  • 1,5 łyżeczki cynamonu (w oryginale cynamon był do posypania ciastek, ja go dodałam do środka)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • olej do smażenia,
  • cukier puder do posypania

Wykonanie:
Mąkę przesiać do miski przez sito. Wymieszać z cukrem (zwykłym), proszkiem do pieczenia oraz cynamonem.
Mleko roztrzepać razem z jajkami.
Masło rozpuścić i gdy trochę przestygnie należy je dodać do mleka z jajkami. Całość mieszać do połączenia wszystkich składników.
W ten sposób powstałą masę dolać do miski z mąką i zagnieść ciasto, które potem należy odstawić na 10 minut.
Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego i smażyć je na rumiano w głębokim gorącym oleju, aż staną się złoto-brązowe. 
Podczas smażenia przemieszać ciastka, aby usmażyły się równomiernie z obu stron.
Gotowe Buñuelos wyciągać z garnka łyżką cedzakową na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
Przed podaniem posypać obficie cukrem pudrem.



Bardzo Tłusty Czwartek 2014
Karnawałowe smażenie


8 komentarzy:

  1. Tak na prawdę to buñuelos je się bez okazji. Obecnie na feriach (takich naszych festynach, odpustach) czy też po prostu na ulicy są porozkładane budko - wózki, które smażą na szybko te pączki z wybraną przez Ciebie polewą (biała lub mleczna czekolada, dulce de leche, posypka, cukier ect.) :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za cenny komentarz. Każda dodatkowa informacja poparta praktyką jest mile przeze mnie widziana :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ja miałam smażyć pączki z moją mamą, ale jak się okazuje też nie jestem jeszcze na to gotowa ;) Takie mini pączusie są chyba lepszym pomysłem w domowych ciasnych warunkach ;) Może w przyszłym roku zrobię coś w tym temacie. Pączusie wyglądają bardzo przekonująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o gotowość tylko lenistwo ;) Takie mini wersje są mniej pracochłonne.

      Usuń
    2. U mnie jeszcze dochodzi to, że nie lubię zapachu, jaki pozostaje w mieszkaniu po głębokim smażeniu, oprócz lenistwa oczywiście ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta