Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

27 grudnia 2014

Zupa z kukurydzy

Lekka, ciesząca oko kolorem zupa, przyniesie odrobinę słońca na talerzu.

Składniki:

  • 1,25 l wody,
  • 1 nieduży korpus z kurczaka,
  • 150 g mrożonej włoszczyzny krojonej w paski,
  • 2 puszki kukurydzy konserwowej,
  • 1/2 szkl mleka,
  • groszek ptysiowy lub słomka ptysiowa BEZ CUKRU,
  • sól,
  • pieprz,
  • gałka muszkatołowa,
  • posiekana natka pietruszki (opcjonalnie)


Wykonanie:
Z wody, kurczaka i włoszczyzny ugotować wywar drobiowy. 
Ugotowany korpus wyjąć, jak również odcedzić ugotowane warzywa krojone w paski.
Odcedzone warzywa wraz z kukurydzą zblendować na gładką masę, dodając 1/2 szkl mleka.
Puree kukurydziane dodać do garnka z wywarem drobiowym. Doprawić zupę do smaku solą, pieprzem oraz gałką muszkatołową (gałkę dodawać ostrożnie, ma bardzo charakterystyczny smak).
Gotować całość 10 minut.
Podawać z groszkiem ptysiowym lub słomką ptysiową, posypaną posiekaną natką pietruszki. 

P.S. Myślę, że ryż też dobrze by się sprawdził.


15 grudnia 2014

Zielone kopytka i pierwszy milion na koncie

Kochani, spojrzałam na licznik odwiedzin i nie wierzyłam własnym oczom - licznik przekroczył ponad milion odwiedzin!!! Nawet nie wiem kiedy się to stało.
Dlatego, po pierwsze, chciałabym Wam serdecznie podziękować - za to, że jesteście, odwiedzacie i czytacie "Skarbnicę Smaków" oraz komentujecie znajdujące się tu przepisy.
To niesamowite, że tylu ludzi zajrzało na mój blog! Dla mnie jest to niewyobrażalne, że tyle Was jest, z tak różnych zakątków świata.
Dziękuję Wam bardzo!!! Za czas, który poświęcacie, by tu zajrzeć. Przecież w codziennej zabieganej codzienności, często właśnie czasu brakuje nam najbardziej.
Dziękuję Wam też za to, że choć raz w życiu mogę się poczuć jak milionerka, w końcu dzięki Wam mam pierwszy milion na koncie! :))))).
Wiem, że z takiej okazji należałoby pewnie przygotować jakieś szykowne danie, a tu  zwyczajne kopytka. Jakoś tak się składa, że ostatnio mam ochotę na dania typowo domowe, bez zbytniego kombinowania i takie też serwuję.
Dlatego mam nadzieję, że mi wybaczycie ;).

Pierwotnie w zamyśle miałam powrót do dania sprzed lat - rolady ze szpinakiem, dania smacznego, aczkolwiek bardzo czasochłonnego. Miałam je przygotować specjalnie dla mojej Przyjaciółki, która przyjechała z wizytą. Niestety musiałam zweryfikować kulinarne zamiary z powodu braku czasu. 
Tylko co teraz zrobić kiedy mam wszystkie składniki przygotowane: ugotowane ziemniaki, rozmrożony szpinak? Co zrobić? Co zrobić..?
... zielone kopytka!!!
Składniki zagospodarowane, więc nic się nie zmarnuje, a czasu na przygotowanie potrzeba zdecydowanie mniej. 

Składniki:
  • 850 g ziemniaków (waga po obraniu),
  • 1 jajko,
  • 3 szklanki mąki (ilość mąki dość duża i jest zależna od gatunków ziemniaków. Ja miałam odmianę wybitnie "perfidną" - ziemniaki miały małą zawartość skrobi, były mocno lepiące i naprawdę ciężko zagniatało się z nich ciasto. Do tego szpinak dodaje ciastu dodatkowej wilgotności, więc i mąki potrzeba więcej), 
  • 3 ząbki czosnku,
  • 1 opakowanie mrożonego siekanego szpinaku,
  • masło do smażenia,
  • 15 dkg boczku do zrobienia skwarek


Wykonanie:
Obrane i oczyszczone ziemniaki ugotować poprzedniego dnia w osolonej wodzie.
Szpinak rozmrozić na sicie.
Ugotowane ziemniaki przekręcić przez maszynkę lub przecisnąć przez praskę.
Szpinak dobrze odparować z nadmiaru wody na patelni, po czym dołożyć odrobinę masła i przesmażyć, dodając przeciśnięty przez praskę czosnek. Wystudzić.
Wystudzony szpinak dodać do zmielonych ziemniaków, wbić jajko, dosypać mąkę i szybko zagnieść ciasto na kopytka.
Okrawać porcje ciasta. Na stolnicy posypanej mąką formować wałek grubości palca, który następnie należy lekko spłaszczyć dłonią i pokroić w 1,5-2 cm kawałki.
W dużym ganku nastawić wodę (najlepiej zrobić gdzieś na samym początku, zanim my zrobimy kluski, woda zdąży się zagotować), osolić. Kiedy woda w ganku zawrze wrzucać partiami kluski na wrzątek. Po wrzuceniu wszystkich, delikatnie je przemieszać łyżką cedzakową, aby się nie przykleiły do dna.
W trakcie gotowania dobrze jest kopytka jeszcze z raz czy dwa przemieszać.
Kiedy wypłyną na wierzch, gotować chwilę od 1 do 2 minut, w zależności od wielkości klusek.
Wyławiać z garnka łyżką cedzakową, dokładnie osączając z wody.
Podawać ze skwarkami z boczku, z dodatkiem przesmażonej cebuli.

P.S. Wystudzone doskonale nadają się do zamrożenia na później (po sposób jak to zrobić, aby się nie skleiły, zapraszam do zakładki "Dobre rady i ciekawostki). 



13 grudnia 2014

Zupa koperkowa

Poprzednio był kapuśniak - zupa typowo zimowa. Dla odmiany dziś zaserwuję Wam pachnącą i zieloną zupę koperkową, która kojarzy się z wiosną. Zupę bardzo prostą do przygotowania.
Na przekór pogodzie proponuję trochę słońca na talerzu :)
Co roku robię spore zapasy zimowe z koperku i natki pietruszki, które po prostu drobno posiekane zamrażam w sezonie, kiedy to wszelkiej zieleniny jest pod dostatkiem. W ten sposób mogę się cieszyć koperkiem i natką przez cały rok.

Składniki:
  • 1,5 l wody
  • 1 korpus z kurczaka,
  • 1,5 kg ziemniaków - ziemniaków musi być dużo!,
  • 200 g mrożonej włoszczyzny (1/2 standardowego opakowania),
  • pęczek koperku,
  • śmietana (opcjonalnie),
  • sól,
  • pieprz

Wykonanie:
Korpus gotować w wodzie przez 20-30 minut, po czym wyjąć go z garnka. 
Bazę na zupę posolić do smaku.
Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę i wrzucić do garnka wraz z mrożoną włoszczyzną.
Gotować do miękkości ziemniaków.
Następnie część ugotowanych ziemniaków przetrzeć przez sito, aby zagęścić zupę. 
Na koniec doprawić całość pieprzem oraz wsypać posiekany drobno koperek.
Przed podaniem zupę można zabielić śmietaną.




Zupa na jesień

9 grudnia 2014

Kapuśniak

Przepisem na kapuśniak kończę "tryptyk zup zimowych", w którego skład wchodzą jeszcze grochówka i fasolówka.
Te trzy zupy pojawiają się  w domowym menu właściwie tylko jesienno-zimową porą, bo też w chłodne dni smakują najlepiej.

Składniki:
  • 2 l wody
  • 3/4 kg surowego boczku (najlepiej wędzonego), 
  • 40 dkg kapusty kiszonej,
  • 1 cebula,
  • 1/2 kg ziemniaków,
  • 2 marchewki,
  • 1 pietruszka,
  • kawałek selera,
  • 1/2 pora
  • 1-2 liście laurowe,
  • kilka ziaren ziela angielskiego

Wykonanie:
Kapustę jeśli jest bardzo kwaśna należy przepłukać pod bieżącą wodą (po opłukaniu odcisnąć z nadmiaru wody), jeśli nie, zostawić taką jaka jest i po prostu posiekać.
Kawałek boczku przekroić na pół. Jedną połowę włożyć do garnka z wodą, aby nagotował się smak na zupę, drugą połowę chwilowo odstawić na bok.
Do gotującego się w garnku boczku dodać obrane i umyte warzywa: marchew, pietruszkę seler i por oraz liść laurowy i ziele angielskie.
Gotować do miękkości boczku i warzyw. Jeśli warzywa ugotują się wcześniej niż mięso, wyjąć je z garnka.
Ugotowany boczek również wyjąć i odłożyć do przestudzenia. Do bazy na zupę dorzucić obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Jeśli zachodzi taka potrzeba możemy trochę posolić wywar, należy jednakże uważać z solą, gdyż często, zarówno boczek jak i kapusta są słone.
W czasie gdy gotuje się baza na zupę, szykujemy kapustę i inne składniki zupy.
Odłożony na bok surowy kawałek boczku kroimy w kostkę i wrzucamy na teflonową patelnię, aby wytopił się tłuszcz. Następnie obieramy cebulę, kroimy ją w drobną kostkę, dorzucamy do boczku na patelni i szklimy. Jeśli potrzeba dodajemy nieco tłuszczu, aby cebula się nie spaliła.
Kiedy cebula będzie szklista dorzucamy na patelnię posiekaną kapustę i przesmażamy wszystko, uważając aby niczego nie przypalić. Kiedy kapusta przesmaży się i trochę zmięknie, podlewamy ją niedużą ilością wody i dusimy pod przykryciem, nie zapominając o mieszaniu całości od czasu do czasu, aby się nie przypaliła. Jeśli woda by wyparowała należy ją ponownie podlać wodą i dalej dusić.
Kiedy ziemniaki w garnku będą prawie miękkie dodajemy do garnka zawartość patelni. Całość gotujemy do miękkości ziemniaków.   
Na koniec dodajemy jeszcze do zupy pokrojony w kostkę ugotowany boczek, który odłożyliśmy na bok po ugotowaniu się wywaru na zupę.




Zupa na jesień

4 grudnia 2014

Zupa ziemniaczano - porowa

To już kolejna zupa, którą przygotowałam z przepisu Jelki, kolejna pyszna zupa!
Jej siła tkwi w prostocie - nie ma w składzie żadnych skomplikowanych produktów, nie jest trudna w wykonaniu, a mimo wszystko powala smakiem.
Zupy porowe nie należą do najpopularniejszych na naszych stołach, raczej nie gotuje się ich na co dzień, a szkoda, bo są naprawdę pyszne.
Jedyną różnicą pomiędzy moją zupą a oryginałem, jest brak selera - po prostu nie miałam go w domu, więc zrezygnowałam z tego składnika. Mimo wszystko i tak zupa była przepyszna.
Na stałe wpisuję ją do mojego domowego menu.  

Składniki:
  • 1,5 l wody,
  • 2 pory,
  • 1/2 kg ziemniaków,
  • 100 g śmietankowego serka topionego (1 kostka),
  • masło do smażenia,
  • sól,
  • pieprz,
  • gałka muszkatołowa,
  • posiekana natka pietruszki

Wykonanie:
W garnku zagrzać wodę, posolić do smaku. 
Pory przekroić wzdłuż na pół, dokładnie umyć, po czym pokroić w plasterki do lekko zielonej części, resztę wyrzucić. Pokrojone pory udusić na maśle na patelni.
Ziemniaki obrać, oczyścić, pokroić w kostkę, a następnie wrzucić do garnka z wrzącą wodą.
Kiedy ziemniaki będą prawie miękkie, dodać uduszone pory i dalej gotować do miękkości ziemniaków.
Serek topiony rozprowadzić w gorącym wywarze, dodać do zupy, pogotować jeszcze chwilę.
Doprawić zupę do smaku. Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.
Doskonale smakuje z bagietką nadzianą masłem czosnkowym.

* Zupę gotowałam na bazie samej wody i nic jej nie było :)



Zupę dodaję do "mikserowej" akcji:

Zupa na jesień

30 listopada 2014

Kruche ciasto z gruszkami i budyniem

Ciasto z gruszkami robiłam po raz pierwszy w życiu.
Upiekłam je w ramach niespodzianki dla koleżanek z kursu językowego, aby osłodzić wszystkim trudy nauki. Wyszło naprawdę smaczne i nikt nie narzekał :)
Przepis pochodzi z bloga make it tasty, tu podaję go z moimi zmianami.

Składniki (forma 23 x 28 cm):

Ciasto
  • 2 szklanki mąki pszennej (może być też krupczatka),
  • 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej,
  • 2 żółtka,
  • 1 całe jajko,
  • 2 łyżki cukru pudru,
  • 2 łyżki śmietany 18 %,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 125 g masła (trochę więcej niż 1/2 kostki)
Masa
  • 1,5 kg twardych gruszek,
  • 2 łyżki cukru,
  • 2-3 łyżki tartej bułki,
  • 2 opakowania budyniu śmietankowego z cukrem na 1/2 litra mleka,
  • 2 i 1/3 szklanki mleka

Wykonanie:
Oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, cukier puder oraz zimne masło posiekać na stolnicy nożem, aż powstanie "kaszka". Następnie dodać śmietanę, 2 żółtka, 1 całe jajko i zagnieść szybko gładkie ciasto.
Podzielić je na 2 części w proporcji 2/3 i 1/3. Porcje ciasta zawinąć w folię spożywczą i: większą część schować do lodówki, mniejszą do zamrażalnika na 30-40 minut.
2/3 ciasta wyciągnąć z lodówki, rozwałkować na arkuszu papieru do pieczenia, dopasowując wielkość płata do foremki. Rozwałkowane ciasto przełożyć do brytfanki wraz z papierem do pieczenia.
Piekarnik nagrzać do 180 C. Ciasto nakłuć gęsto widelcem i podpiec przez 15 min. Nie wyłączać piecyka, niech się grzeje. 
W czasie, gdy spód się podpieka, obrać owoce i oczyścić je z gniazd nasiennych, potem pokroić na ćwiartki, a później w cienkie plasterki. Plastry gruszek posypać cukrem i bułką tartą, wymieszać.  
Ugotować budynie w ilości mleka podanej powyżej.
Gruszki rozłożyć równą warstwą na podpieczonym spodzie. Wyłożyć na nie ciepły budyń, po czym wyciągnąć z zamrażalnika porcję ciasta i zetrzeć na wierzch budyniu na tarce jarzynowej o największych oczkach. 
W piekarniku zwiększyć temperaturę do 200 C, wstawić brytfankę z ciastem i piec przez 50-55 min, aż będzie rumiane. Po tym czasie wyłączyć piecyk i pozostawić przy uchylonych drzwiczkach do wystudzenia.
Gotowe ciasto posypać po wierzchu cukrem pudrem.




Wasze pomysły na osłodę jesiennych wieczorów

25 listopada 2014

Forszmak lubelski

Forszmak - danie, które gdzieś tam kiedyś obiło mi się o uszy, a którego nigdy nie jadłam.
W wyniku poszukiwań w różnych źródłach okazało się, że pod tą nazwą kryją się dwie różne potrawy. 
Pierwsza z nich, to rodzaj zapiekanki rybno-ziemniaczanej o żydowskim rodowodzie i z tą wersją spotykałam się częściej w wydawnictwach książkowych, a druga, to danie gulaszowe i w tej wersji występuje on w internecie - jako jednogarnkowe danie na bazie wieprzowiny, choć spotyka się też forszmaki drobiowe lub cielęce.
Wersja mięsna jest potrawą regionalną z Lubelszczyzny i jej właściwa nazwa brzmi "forszmak lubelski". 
W regionie lubelskim danie to często podaje się na weselach i innych większych imprezach.  
Potrawa bardzo mnie zaintrygowała, na tyle, że postanowiłam ją przyrządzić. Przepis jest sumą wielu podpatrzonych w internecie receptur. 
Od oryginalnego forszmaku lubelskiego różni się tym, że zawiera w sobie wołowinę, a to dlatego, że pierwotnie miałam gotować gulasz wołowy, tylko ten forszmak zawrócił mi w głowie... 
Tak więc wyszedł mi forszmak lubelski, no prawie lubelski. Właściwie jest to kulinarna wariacja na temat :))). 
Mam nadzieję, że wszyscy puryści kulinarni z Lubelszczyzny wybaczą mi dodatek wołowiny.
Będę też wdzięczna za wszelkie uwagi i informacje na temat tej niezwykle smacznej potrawy. 

Składniki:
  • 40 dkg wołowiny krzyżowej,
  • 30 dkg surowego boczku,
  • 15 dkg cienkiej kiełbasy,
  • 20 dkg małych pieczarek,
  • 2 duże ogórki kiszone obrane ze skóry,
  • 2 średnie cebule,
  • 2 duże ząbki czosnku,
  • 1 słoiczek koncentratu pomidorowego,
  • 1 pęczek natki pietruszki,
  • śmietana do zabielenia potrawy,
  • sól,
  • pieprz,
  • mielona słodka papryka,
  • mąka do obtaczania,
  • olej do smażenia,
  • liść laurowy,
  • kilka ziaren ziela angielskiego

Wykonanie:
Wołowinę umyć, osuszyć i pokroić w średnią kostkę, doprawić solą i pieprzem, obtoczyć w mące i obsmażyć na rumiano na patelni.
Obsmażone mięso przełożyć do garnka, w którym będziemy gotować potrawę, zalać 4-5 szklankami wody i zacząć gotować z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego. Mieszać od czasu do czasu.
Cebule obrać przekroić na pół i pokroić w piórka, po czym zeszklić na oleju. Zeszkloną dorzucić do wołowiny.  
Boczek pokroić w średnią kostkę, oprószyć go lekko solą i pieprzem, obsmażyć na patelni i też dodać do garnka, gdy wołowina będzie półmiękka,
Po dodaniu boczku, pokroić kiełbasę w średniej grubości plasterki, obtoczyć w mące i obsmażyć na patelni, po czym wrzucić do garnka.
Pieczarki umyć, obrać i również obsmażyć, po czym zrumienione, dodać w całości.
Na 10-15 minut przed końcem gotowania dodajemy umytą i oczyszczoną z gniazd nasiennych paprykę pokrojoną w paski, koncentrat pomidorowy oraz obrane ze skóry, pokrojone w półplasterki ogórki kiszone, a także przeciskamy do sosu ząbki czosnku.
Tuż przed podaniem dosypujemy posiekaną natkę pietruszki.
Potrawę podajemy zabieloną śmietaną.

Gdyby się okazało, że podczas gotowania sos za bardzo zgęstniał, należy jeszcze trochę dolać wody. 

22 listopada 2014

Kotlety mielone - wersja tradycyjna

Smażąc ostatnio kotlety mielone na obiad, uprzytomniłam sobie, że występują one na blogu w różnych wariantach (1,2,3), tylko nie w wersji podstawowej.
Zawsze zastanawiam się nad publikacją przepisów oczywistych, tych znanych każdemu - no bo w końcu znają je wszyscy!
Jednakże, jak to z oczywistymi przepisami bywa, nagle okazuje się, że "co kraj, to obyczaj" i każda gospodyni robi je po swojemu.
Zatem zapraszam Was na tradycyjne kotlety mielone w wersji, której nauczyła mnie moja Mama.

Składniki:
  • 1/2 kg mielonej łopatki wieprzowej,
  • 1 kajzerka,
  • 1 jajko,
  • 1 średnia cebula,
  • 2 - 3 ząbki czosnku (zależy od wielkości),
  • sól,
  • pieprz,
  • olej lub smalec do smażenia,
  • bułka tarta do obtaczania kotletów

Wykonanie:
Kajzerkę namoczyć w wodzie.
Do miski z mielonym mięsem dodać obraną i startą na najdrobniejszej tarce cebulę, obrany i przeciśnięty przez praskę czosnek, dokładnie odciśniętą z wody kajzerkę, jajko oraz przyprawy.
Wszystkie składniki bardzo dokładnie wyrobić ręką na jednolitą masę. Mieszać na tyle długo, aby całość dokładnie się połączyła, a przyprawy równomiernie rozprowadziły.
Następnie lekko zwilżyć dłonie zimną wodą, nabierać po porcji mięsa i formować okrągłe lub elipsowate kotlety, po czym leciutko je spłaszczyć (ale nie za bardzo, nie mają przypominać wkładu do hamburgera). Każdy kotlet obtaczać w tartej bułce i odkładać je na bok, póki wszystkie nie będą obtoczone. 
Kiedy zakończymy panierowanie kotletów, rozgrzewamy na patelni tłuszcz. 
Na dobrze rozgrzany kładziemy kotlety i smażymy w następujący sposób: przez pierwsze chwile obsmażamy kotlety na bardzo dużym ogniu, aby mięso się ścięło, po czym przekręcamy na drugą stronę i robimy to samo, czyli obsmażamy do ścięcia się mięsa. 
Następnie zmniejszamy ogień pod patelnią i już na małym ogniu dosmażamy kotlety (pod przykryciem), przekręcając je co jakiś czas podczas smażenia, aby dokładnie się usmażyły z obu stron. Smażymy do koloru widocznego na zdjęciu.  



18 listopada 2014

Zupa grochowa

Powoli nadchodzą chłodniejsze dni, a wraz z nimi apetyt na "coś cięższego".
Zimowy apetyt z pewnością zaspokoi swojska grochówka i wcale nie trzeba być żołnierzem, aby ją ugotować ;).
Grochówka po szwedzku już się kiedyś pojawiła na blogu, przy okazji skandynawskiej akcji Ani. Teraz czas na jej polską, wszystkim dobrze znaną, wersję.

Do ugotowania grochówki możemy użyć albo kawałka wędzonki albo kawałka żeberek wędzonych lub wędzoną kość schabową. Najważniejsze, by mięsna baza była wędzona, bo to decyduje o smaku zupy.

Składniki:
  • 30 dkg wędzonki (ewentualnie kawałek wędzonych żeberek albo wędzona kość schabowa)
  • 2 l wody,
  • 1 marchew,
  • 1 pietruszka,
  • 1/2 średniego selera,
  • biała część pora,
  • kilka ziaren ziela angielskiego,
  • 1- 2 liście laurowe,
  • 3/4 szkl żółtego grochu łuskanego
  • 2 duże ziemniaki,
  • sól,
  • majeranek

Wykonanie:
Groch przebieramy, zalewamy w ganku wodą, aby był przykryty i zostawiamy na noc do namoczenia.
W garnku, w którym będziemy gotować zupę, nastawiamy wywar z wędzonki i warzyw dodając liść laurowy i ziarna ziela angielskiego. Kiedy warzywa korzeniowe będą półmiękkie dorzucamy do wywaru wcześniej namoczony i odcedzony groch i dalej gotujemy wszystko pod przykryciem.  
Miękkie mięso i warzywa wyciągamy z garnka i odkładamy do przestudzenia. Por wyrzucamy, natomiast pozostałe warzywa odkładamy na bok. Gdy przestygną, ścieramy je na grubej tarce jarzynowej, a wędzonkę kroimy w kostkę.
Kiedy groch w garnku będzie prawie miękki, dodajemy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Jeśli zachodzi taka potrzeba również solimy zupę do smaku. Bywa, że wędzonka jest na tyle słona, że wywar na niej ugotowany jest na tyle słony, iż nie potrzeba już więcej soli. Całość gotujemy do miękkości ziemniaków.
Na kilka minut przed końcem gotowania zupę doprawiamy suszonym majerankiem oraz dorzucamy starte warzywa i pokrojoną w kostkę wędzonkę.





Smaczna JesieńZupa na jesień

10 listopada 2014

Befsztyki z Karlstad

Befsztyki z Karlstad to skandynawska alternatywa dla polskich mielonych. Dodatek musztardy do mięsa sprawia, że nabierają one specyficznego, zupełnie innego smaku.
Niestety z braku mielonej wołowiny, użyłam mięso mieszane: wieprzowo-wołowe. Nie sądzę jednak, aby wpłynęło to niekorzystnie na smak kotlecików.

Składniki:
  • 1/2 kg mielonej wołowiny,
  • 1 cebula,
  • 3 żółtka (można zastąpić 1 jajkiem),
  • 2 łyżki łagodnej musztardy,
  • 2 łyżki ostrej musztardy,
  • sól,
  • pieprz,
  • masło do smażenia

Wykonanie:
Cebulę obrać, pokroić w drobną kosteczkę i dodać do mięsa. Do mięsa dodać również żółtka, dwa rodzaje musztardy oraz sól i pieprz. Wszystko dokładnie wyrobić na jednolitą masę.
Następnie lekko wilgotnymi dłońmi formować nieduże kotleciki i smażyć z obu stron na rumiano na maśle.
Befsztyki podawać z frytkami i surówką.

P.S. Osobiście dałam nieco mniej musztardy, ale to już kwestia gustu

Źródło: Teresa Cichowicz-Porada "Szwedzki stół - smaki kuchni skandynawskiej"




Kuchnia skandynawska 2014Kuchnia skandynawska 2014

8 listopada 2014

"Meksykańska" zupa Jelki

To nie pierwsza zupa ugotowana z przepisu Jelki. Pierwsza była gulaszowa - pyszna i sycąca. Ta zupa nie ustępuje smakiem poprzedniczce.
W mojej wersji dałam więcej wody oraz poszłam na skróty używając gotową warzywną mieszankę meksykańską w puszce, zamiast dodawać oddzielnie kukurydzę, czerwoną fasolę i strąk papryki. Niestety lenistwo nie popłaciło ;). Czerwonej fasoli było tyle co kot napłakał, a i papryki mogłoby być więcej. Jednakże dzięki gotowcowi moja zupa zyskała pokrojoną w kostkę marchew oraz groszek konserwowy. Dodałam też malutki koncentrat pomidorowy, aby zupa miała ładniejszy kolor. I to by były chyba wszystkie zmiany, które wprowadziłam do Jelkowego przepisu.

Składniki:

  • 1,5 l wody (6 szklanek),
  • 25 dkg mielonej wieprzowiny,
  • 1 jajko,
  • 2-4 łyżki bułki tartej,
  • 20 dkg pieczarek,
  • 1 puszka gotowej mieszanki meksykańskiej,
  • 1 puszka pomidorów w kawałkach,
  • 1 malutki koncentrat pomidorowy,
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżka mielonej słodkiej papryki
  • mąka do obtoczenia mięsa,
  • tłuszcz do smażenia,
  • śmietana do zabielenia zupy,
  • sól,
  • pieprz

Wykonanie:
Z wieprzowiny, jajka, przeciśniętego przez praskę czosnku oraz bułki tartej wyrobić masę mięsną, doprawiając ją solą i pieprzem. Z masy mięsnej uformować nieduże kuleczki, obtaczać je w mące i obsmażyć na rumiano na tłuszczu.
Na głębokiej patelni zeszklić pokrojoną w kostkę cebulę, a gdy ta będzie już szklista, dodać do niej obrane i pokrojone w plasterki pieczarki, po czym całość poddusić.
W międzyczasie, kiedy przygotowujemy sobie różne składniki, do garnka wlewamy wodę, solimy ją i gotujemy.
Kiedy woda się zagotuje, dodajemy usmażone wcześniej kuleczki mięsne, podduszone pieczarki z cebulą, mieszankę meksykańską oraz pomidory z puszki oraz koncentrat. Doprawić zupę do smaku.
Całość gotujemy 15-20 minut. Na koniec zaprawić zupę łyżką mąki wymieszaną z niedużą ilością wody, aby była nieco gęstsza.
Zupę podawać zabieloną śmietaną.





Smaczna JesieńZupa na jesień

2 listopada 2014

Zupa pomidorowa z kukurydzą, papryką i tymiankiem

W "Kuchni u Krysi" zawsze serwują coś dobrego :). Tym razem podawano pachnącą tymiankiem, pyszną zupę pomidorową z dodatkiem kukurydzy i papryki.
Postanowiłam ją przyrządzić i oczarować gości. Udało się!
Przepis zawiera moje modyfikacje.

Składniki:
  • 1 ćwiartka kurczaka,
  • 2 marchewki,
  • 1 pietruszka,
  • 1 nieduży por,
  • 1/2 średniego selera,
  • 1,5 kg świeżych pomidorów,
  • 1 puszka kukurydzy,
  • 1 duża zielona papryka,
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 płaska łyżeczka suszonego tymianku,
  • sól,
  • pieprz,
  • sok z cytryny i cukier do smaku,
  • olej do przesmażenia cebuli,
  • posiekana natka pietruszki

Wykonanie:
Z kurczaka, warzyw korzennych i pora ugotować 1,5 l wywaru drobiowego.
Na patelni zeszklić na oleju pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Kiedy cebula będzie szklista dodać odlaną z zalewy kukurydzę z puszki - smażyć 3 minuty.
Następnie na patelnię dorzucić oczyszczona i pokrojoną w paski paprykę oraz przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku i smażyć kolejne 3 minuty.
Po tym czasie dorzucić sparzone, obrane ze skórki i pokrojone w kostkę pomidory. Dusić całość przez kilka minut, po czym całą zawartość patelni przełożyć do garnka z wywarem drobiowym.
Zupę doprawić do smaku solą, pieprzem, sokiem z cytryny oraz cukrem.
Gotować 15-20 minut. Na 2 minuty przed końcem gotowania dosypać suszony tymianek.
Zupę podawać posypaną posiekaną natką pietruszki.





Smaczna Jesień
Zupa na jesień

25 października 2014

Spaghetti carbonara

Dziś przypada Światowy Dzień Makaronu i z tej okazji wypadałoby napisać kilka słów o dzisiejszym "jubilacie".
Makaron niezaprzeczalnie kojarzy się ze słoneczną Italią. To tam zjada się go najwięcej - 25 kg rocznie na głowę mieszkańca (gdy tymczasem polscy smakosze spożywają go nieco ponad 1,5 kg). Język włoski zna mnóstwo określeń na opisanie tej niezwykłej kombinacji wody, mąki i oliwy, m.in.: spaghetti, tagliatelle, farfalle, spirali, conghilie, bucatini, cannelloni, lasagne, schiaffoni, trofie i wiele, wiele innych, bo makaronu Włosi mają ponoć 300 rodzajów! 
Tak więc, aby nie zaprzątać sobie zbytnio głowy mnogością nazw, wymyślili jedno krótkie słowo na opisanie tego całego bogactwa: pasta. 
Skojarzenie makaronu z Italią to nie współczesny wymysł. Już w XIX wieku nierozerwalnie był on związany z kuchnią włoską, świadczyć o tym może przepis na makaron włoski, podawany przez Karolinę z Potockich Nakwaską w jej poradniku dla gospodyń domowych, wydanym w 1843 roku.
O tym, że makaron jest stałym elementem włoskiej sztuki kulinarnej doskonale wszyscy wiemy, ale skąd się wziął na stołach mieszkańców Italii? Tak do końca nie wiadomo.  
Historycy kulinarni głowią się nad tym od dawna. Niektórzy przypisują przywiezienie  pomysłu na wytwarzanie makaronu, weneckiemu podróżnikowi Marco Polo, po jego powrocie na Półwysep Apeniński z Chin w 1295 r.
Jeszcze inni twierdzą, że to Arabowie zaimportowali makaron na Sycylię, a dopiero stamtąd rozprzestrzenił się on na całą Europę.
Trzecia grupa naukowców, pochodzenie  klusek przypisuje kuchniom starożytnym, o czym miałaby świadczyć etymologia słowa "makaron", od greckiego makar, czyli "szczęśliwy".
Nie jest to taką nieuzasadnioną teorią, zważywszy na to, że węglowodany zawarte w makaronie powodują zwiększone wydzielanie endorfin - hormonów odpowiedzialnych za dobre samopoczucie i odczuwanie szczęścia. 
Skąd by się on nie wziął, jedno jest pewne, zadomowił się w kuchni włoskiej na dobre!*

Teoria, teorią czas na przepis.
Nie kierowałam się żadną konkretną recepturą, tylko zawartością lodówki: miałam jajka, śmietanę, boczek oraz makaron (zamiast spaghetti użyłam cienkich tagliatelle) i ser . 
Mając te składniki, wybór na obiad był oczywisty - spaghetti carbonara.
Oryginalnie we Włoszech do sosu nie dodaje się śmietany, ale ja przygotowałam spolszczoną wersję, taka wydaje mi się smaczniejsza. 

Składniki:
  • 150 - 200 g makaronu spaghetti,
  • 150 g boczku,
  • 100 g startego parmezanu (najlepszy jest parmezan, ale możemy użyć innego twardego sera o zdecydowanym smaku)
  • 3 łyżki śmietany,
  • 3 jajka,
  • sól,
  • pieprz

Wykonanie:
W miseczce wymieszać ze sobą na jednolitą masę jajka, śmietanę i starty ser. Doprawić do smaku.
Boczek pokroić w kostkę, usmażyć na rumiano na suchej teflonowej patelni, koniecznie głębokiej. Usmażony boczek przełożyć do innego naczynia.
Makaron spaghetti ugotować al dente w dużej ilości osolonej wody (przyjmuje się 1 litr wody na 100 g suchego makaronu).
Od razu po ugotowaniu odcedzić go z wody i natychmiast przełożyć do głębokiej patelni, na której smażył się boczek. Wrzący makaron zalać masą śmietanowo-jajeczną i mieszać całość razem, dopóki jajka się lekko nie zetną. 
Podawać ze skwarkami z boczku.




Przepis dodaję do makaronowej akcji Shinju


Światowy Dzień Makaronu 2014

* Część teoretyczna powstała na podstawie książki "Podróże kulinarne: kuchnia włoska - tradycje, smaki, potrawy" 

18 października 2014

Lasagne z cukinią

Pyszna wegetariańska lasagne z cukinią, podpatrzona u Faceta na talerzu
Może na zdjęciu nie wygląda zbyt zachwycająco, ale zachwycająco smakuje.

Składniki (na foremkę 16x24 cm):
  • 1 kg cukinii,
  • płaty makaronowe do lasagne - ilość zależna od wielkości płatów,
  • 1 opakowanie serka "Capri" (zastąpiłam nim 250 g ricotty występującej w oryginalnym przepisie),
  • 1 cebula,
  • 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę,
  • 1 opakowanie passaty pomidorowej  a' 400 g,
  • 2 łyżki śmietany,
  • 100 g żółtego sera (najlepiej mocno aromatycznego),
  • cukier,
  • sok z cytryny,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia,
  • suszone zioła do pizzy lub spaghetti

Wykonanie:
Płaty makaronowe obgotować przez 3-4 minuty w osolonym wrzątku. Każdy obgotowany płat wyciągnąć z garnka (uważając, aby nie popękał) na lekko zwilżoną i czystą ścierkę kuchenną.
Cebulę pokroić w kostkę, zeszklić na oleju, po czym dorzucić na patelnię obraną i startą na grubych oczkach cukinię. Smażyć wszystko razem do miękkości cukinii, jeśli zachodzi taka potrzeba, odparować zawartość patelni.
Pod koniec smażenia dodać sprasowane 2 ząbki czosnku. Gotową całość trochę przestudzić, aby po dodaniu sera nie rozpuścił się on od razu.
Żółty ser zetrzeć na tarce, serek "Capri" pokruszyć.
2/3 sera żółtego oraz tyle samo serka "Capri" (bądź ricotty) połączyć ze sobą i dodać do przesmażonej cukinii na patelni. Całość doprawić solą i pieprzem, a następnie dokładnie wymieszać wszystkie składniki.
Passatę pomidorową zagrzać w rondelku, dodając do niej sprasowany ząbek czosnku oraz sól, pieprz, sok z cytryny i cukier do smaku. Do doprawionego sosu dosypać nieco ziół, wymieszać.
Naczynie do zapiekania wysmarować cienko tłuszczem. Położyć pierwszą warstwę płatów makaronowych oraz po połowie cukinii z serem i sosu pomidorowego. Następnie rozłożyć drugą warstwę makaronu, pozostałą masę serowo-warzywną, polać to resztą sosu i przykryć trzecią, ostatnią, partią płatów makaronowych. Można zostawić odrobinę pomidorów do posmarowania górnej warstwy zapiekanki.
Śmietanę wymieszać z 1/3 pokruszonego serka "Capri", która nam pozostała. Rozsmarować na wierzchu i posypać pozostałym żółtym serem.
Lasagne zapiekać w 200 C ok 30 minut, aż ładnie się zrumieni.



14 października 2014

Szarlotka Dorotki - na spodzie innym niż wszystkie

Jesień za oknem - idealny czas na upieczenie szarlotki, która właśnie o tej porze roku smakuje najlepiej.
Wyśmienitym przepisem podzieliła się ze mną koleżanka z pracy, a ja postanowiłam podzielić się nim z Wami. 
Wiele już piekłam szarlotek lecz ta jest wyjątkowa! Myślę, że wszystko to za sprawą mąki ziemniaczanej, dzięki niej ciasto jest idealnie kruche i wprost rozpływa się w ustach.

Składniki:
  • 2 szkl mąki krupczatki,
  • 3/4 szkl mąki ziemniaczanej,
  • 1/2 małego kubeczka masła roślinnego (125 g),
  • 1 całe jajko,
  • 2 żółtka,
  • 2 łyżki cukru pudru,
  • 1-1,5 łyżki śmietany (opcjonalnie),
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 2 kg jabłek antonówek (najlepsze są "śmietankowe"),
  • 1 szkl cukru,
  • 3 łyżki stołowe bułki tartej,
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu

Wykonanie:
Z obydwu rodzajów mąki, jajka, żółtek, masła roślinnego, cukru pudru oraz proszku do pieczenia zagnieść gładkie i jednolite ciasto.
Opcjonalnie można dodać jeszcze do ciasta trochę śmietany, aby łatwiej było je zagnieść.
To ciasto jest bardzo kruche i niełatwo się je zagniata, dodatek śmietany ułatwia proces łączenia się składników.
Zagniecione ciasto podzielić na dwie części w proporcji 2/3 : 1/3.
Mniejszą część włożyć w torebkę foliową, a następnie do zamrażalnika, natomiast większą rozwałkować na arkuszu papieru do pieczenia, na wielkości formy, w której będziemy piec ciasto.
Rozwałkowany spód przełożyć, wraz z papierem do pieczenia, do brytfanki.
Nakłuć ciasto gęsto widelcem, po czym wstawić foremkę do lodówki.
Kiedy ciasto się chłodzi w lodówce i zamrażalniku, my szykujemy masę z jabłek.
Owoce obieramy (dobrze jest to robić w cienkich lateksowych rękawiczkach, nie zabarwią się nam dłonie), czyścimy z gniazd nasiennych i ścieramy na tarce o najgrubszych oczkach.
Do jabłek dodajemy cukier, cynamon oraz bułkę tartą, mieszamy wszystko szybko i dokładnie.
Gotowe jabłka wykładamy na schłodzony spód, po czym wyciągamy z zamrażalnika mniejszą część ciasta i ścieramy ją na najgrubszej tarce na wierzch jabłek w brytfance.
Szarlotkę pieczemy w 200 C przez ok. 1 godz., aż nabierze złocistego koloru.



Jabłko z cynamonem 2014 Jabłko z cynamonem 2014

12 października 2014

Turecki pilaw z kurczakiem

Lubię potrawy, które cieszą nie tylko kubki smakowe, ale i wzrok - mieniąc się różnobarwnie na talerzu.
Taki właśnie jest ten turecki pilaw, znaleziony w książce "Podróże kulinarne - tradycje, smaki, potrawy - Kuchnia turecka".
Do oryginalnego przepisu wprowadziłam swoje zmiany: dodałam marchewkę, zamiast orzeszków piniowych użyłam solone orzeszki arachidowe oraz dodatkowo doprawiłam potrawę cynamonem.
Jeśli nie macie szafranu, można zastąpić go kurkumą - ona również nada potrawie piękny słoneczny kolor.

Składniki:
  • 1/2 kg piersi z kurczaka,
  • 2 duże cebule,
  • 2 żółte papryki,
  • 2 duże ząbki czosnku,
  • 1 marchew,
  • 1/4 kg pomidorów,
  • 1 szkl ryżu,
  • 2 łyżki stołowe rodzynek,
  • 2 łyżki stołowe orzeszków arachidowych (w oryginale orzeszków piniowych),
  • 1,5 łyżeczki szafranu (lub kurkumy),
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego,
  • 1/2 łyżeczki cynamonu,
  • 1/2 szkl wywaru drobiowego (wzięłam domowy rosół),
  • 2 szkl wody,
  • natka pietruszki,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia (najlepiej z dodatkiem oliwy) 

Wykonanie:
Mięso pokroić w kostkę, posypać solą i pieprzem, odstawić na bok.
Marchew obrać, pokroić w kostkę. Cebulę obrać, pokroić w półplasterki. Paprykę przekroić na pół, oczyścić z gniazd nasiennych i białych błonek, a następnie pokroić w paski.
Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skóry, pozbawić szypułek i pokroić w drobną kostkę.
Na patelni rozgrzać tłuszcz i obsmażyć na nim mięso. Do kurczaka na patelni dorzucić cebulę, paprykę oraz marchew, smażyć 2 minuty. Następnie przecisnąć przez praskę ząbki czosnku i smażyć kolejne 2 minuty.
Szafran rozmieszać w 1/2 szklanki rosołu, wlać na patelnię. Dosypać orzeszki (orzeszki można wcześniej lekko opłukać pod bieżącą wodą na sicie, aby pozbyć się nadmiaru soli), rodzynki, kmin rzymski, cynamon, dodać pokrojone pomidory. Całość zagotować.
Wsypać surowy ryż, dolać 2 szklanki wody. Doprawić do smaku solą i pieprzem, a następnie gotować na bardzo małym ogniu pod przykryciem, często mieszając, aż ryż wchłonie wodę.
Gdyby ryż nie zdążył się ugotować, a już wchłonąłby cały płyn, należy podlać go wodą i gotować do miękkości, nie zapominając o częstym mieszaniu, oczywiście.
Pilaw podawać posypany posiekaną natką pietruszki.





9 października 2014

Naleśniki z mięsem i marchewką

Gotując bardzo często robię "przegląd kuchenny" i staram się wymyślić coś do jedzenia ze składników, które akurat mam w domu. Tak było w tym wypadku - farsz powstał z tego, co akurat miałam pod ręką.


Składniki:
  • 25 dkg mielonego mięsa wieprzowego,
  • 1/2 opakowania mrożonej marchewki z groszkiem,
  • 1 cebula,
  • 1 duży pomidor,
  • 1 mała kalarepka (opcjonalnie, akurat miałam),
  • 2 ząbki czosnku
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Kalarepkę ugotować do miękkości w osolonej wodzie, przestudzić, obrać i pokroić kostkę.
Uprzednio rozmrożoną marchewkę z groszkiem wrzucić na gorący olej i przesmażyć, aż marchew nieco zmięknie. Następnie dodać pokrojoną w kostkę cebulę, zeszklić ją, po czym dorzucić do warzyw na patelni mięso mielone i przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Mięso usmażyć rozdrabniając je widelcem.
Pomidor sparzyć, obrać ze skóry, pokroić w grubszą kostkę, dorzucić do smażącego się mięsa i warzyw. Dodać pokrojoną w kostkę ugotowaną kalarepkę.
Całość doprawić do smaku i poddusić przez kilka minut, aby smaki się przegryzły.
Wyłączyć gaz.
Usmażyć naleśniki wg tego przepisu.
Farsz zawijać w naleśniki. Układać je w formie do zapiekania, zalać sosem pomidorowym z przepisu "Klopsiki w sosie pomidorowym" i zapiec w piekarniku w 200 C przez jakieś 30 minut, aby cała potrawa się zagrzała.
Przed podaniem posypać posiekaną natką pietruszki.





Naleśniki na 100 sposobów Naleśniki na 100 sposobów

4 października 2014

Naleśniki z brokułami, zapiekane w beszamelu

Tak bardzo posmakował mi brokułowy farsz, którym nadziewałam meksykańskie enchilady, że postanowiłam wykorzystać go do naleśników, po czym zapiec je w sosie beszamelowym.
Brokuły są bardzo wdzięcznym warzywem, nie po raz pierwszy wykorzystuję je do naleśników. Robiłam już tort naleśnikowy nadziewany brokułami - przepis znajdziecie tu

Składniki:

Naleśniki: przygotowuję zawsze według tego przepisu, zwiększając lub zmniejszając ilość ciasta. 

Farsz (na 5-6 naleśników):
  • 250 g brokułów (mogą być mrożone),
  • 100 g ricotty,
  • 100 g żółtego sera startego na tarce,
  • 1 jajko,
  • 1 ząbek czosnku,
  • sól,
  • pieprz
Sos beszamelowy - przepis tutaj

Wykonanie:
Brokuły ugotować w osolonej wodzie do miękkości, odcedzić i przestudzić. Następnie warzywo posiekać. Można też dokładnie je utłuc tłuczkiem do ziemniaków.
Wystudzone brokuły wymieszać z ricottą i połową startego sera. Dodać przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku oraz wbić jajko. Doprawić do smaku i dokładnie wymieszać na jednolitą masę.
Gotowym farszem nadziewać naleśniki, składając je w "kopertę".
Naleśniki ułożyć w formie do zapiekania, zalać je sosem beszamelowym. Wierzch posypać pozostałym startym serem.
Potrawę zapiekać w 200 C przez ok. 30 minut.




Naleśniki na 100 sposobówNaleśniki na 100 sposobów

30 września 2014

Kotlety z kaszy jaglanej

Były już u mnie kotlety ryżowe, były z kaszy gryczanej, teraz nadszedł czas na kotlety z kaszy jaglanej, które podpatrzyłam na blogu "Nakryty Stoliczek".

Składniki:
  • 1 szkl kaszy jaglanej,
  • 1 duża marchewka,
  • 1 czerwona cebula,
  • 1 jajko,
  • natka pietruszki,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Kaszę jaglaną namoczyć w zimnej wodzie, po czym wysypać na sito i przelać wrzątkiem - straci wtedy charakterystyczną dla siebie goryczkę.
Do garnka wlać dwa razy tyle wody co kaszy (w tym wypadku 2 szkl), lekko posolić i zagotować. 
Kiedy woda zawrze wrzucić do garnka kaszę i gotować ją na bardzo małym ogniu, pod przykryciem dopóki nie wchłonie całej wody (jakieś 20 minut). Podczas gotowania kaszę należy zamieszać od czasu do czasu.
Kiedy się ugotuje odstawić do ostygnięcia.
Marchew obrać, zetrzeć na średniej tarce ("drobna łezka"), cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę, natkę posiekać.  
Dodać warzywa do zimnej kaszy, doprawić do smaku solą i pieprzem, wbić jajko. Wszystko dokładnie wymieszać.
Z powstałej masy formować dłońmi kotleciki, mocno je dociskając.
Smażyć z obu stron na rumiano na gorącym oleju.

Dodatek jajka pozostawiam Waszemu uznaniu. Ja do swoich kotletów zapomniałam go dodać, a mimo to kotlety bardzo dobrze się formowały, mocno je tylko docisnęłam. Za spoiwo posłużyła naturalna kleistość kaszy jaglanej. Kotlety nie rozwaliły mi się podczas smażenia, a po usmażeniu wyglądały tak, jak to widać na  zdjęciu poniżej.



28 września 2014

Gruzińskie ragout z wołowiny

Zachęcona akcją Wyraczynki "Kuchnia gruzińska", postanowiłam coś ugotować i przyłączyć się do zabawy. Tym bardziej, że już jakiś czas temu kupiłam książkę o kuchni gruzińskiej, a jeszcze nie miałam okazji nic z niej przyrządzić.
Było to moje pierwsze, i z pewnością nie ostatnie, spotkanie z kuchnią gruzińską, gdyż ta mała i niepozorna książeczka kryje w sobie mnóstwo kulinarnych skarbów.
Na pierwszy ogień poszło wołowe ragout pachnące kolendrą i cynamonem.

Składniki:
  • 1/2 kg wołowiny na gulasz,
  • 2 cebule,
  • 2 marchewki,
  • 2 bakłażany (zastąpiłam cukinią),
  • 2 duże ząbki czosnku,
  • 1 pęczek drobno posiekanego koperku,
  • 1/4 kg pomidorów,
  • 1/4 kg fasolki szparagowej,
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry,
  • 1/2 łyżeczki mielonego cynamonu,
  • sól,
  • pieprz,
  • tłuszcz do smażenia

Wykonanie:
Mięso pokroić w kostkę, doprawić solą, kolendrą i cynamonem. Odstawić na jakiś czas, aby "przeszło" przyprawami, po czym zrumienić je na tłuszczu.
Fasolkę oczyścić (można ją pokroić na mniejsze kawałki), marchew obrać, pokroić w kostkę, tak jak i bakłażana (bakłażana zastąpiłam cukinią, ponieważ tego pierwszego akurat nie mieli w warzywniaku).
Cebulę obrać i posiekać. Pomidory sparzyć wrzątkiem, obrać ze skóry i pokroić na mniejsze części.
Wszystkie warzywa wrzucić do naczynia z mięsem i lekko wszystko podsmażyć, dodając przeciśnięty przez praskę czosnek.
Całość zalać 2 szklankami gotującej się wody i dusić pod przykryciem do miękkości składników.
Doprawić solą i pieprzem.
Potrawę podawać posypaną drobno posiekanym koperkiem.

Źródło: Grażyna Strumiłło-Miłosz "Kuchnia Gruzińska"




Kuchnia gruzińska 2014 Kuchnia gruzińska 2014

20 września 2014

Kotlety wieprzowe w śmietanie

Zaproponowałam już dwie węgierskie zupy, tym razem kolej na danie główne - proste danie jednogarnkowe.
W książce podana ilość składników przewiduje obiad dla czterech osób. 
Niestety cztery osoby tą porcją z pewnością się nie najedzą, co najwyżej dwie. Chcąc nakarmić czteroosobową rodzinę, należy zwiększyć ilość ziemniaków. 
Oryginalnie napisane jest, aby potrawę tę przygotować w naczyniu żaroodpornym i po procesie duszenia, na koniec zapiec w piekarniku. Ja swoje dusiłam w głębokiej, teflonowej patelni i nie zapiekałam na koniec.
W oryginalnym przepisie w jednakowym czasie kładzie się do duszenia się surowe ziemniaki i obsmażone mięso - nie jest to dobry pomysł, gdyż ziemniaki już mi się rozgotowały na paćkę, a mięso jeszcze nie było gotowe. Dlatego proponuję wpierw wrzucić samo mięso, poddusić przez jakiś czas, a dopiero potem dodać plastry ziemniaków do całości.  
Przepis podaję ze swoimi zmianami.

Składniki (dla 2 osób):
  • 1/2 kg ziemniaków,
  • 2 kotlety schabowe,
  • 1 średnia cebula,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 szklanka wody,
  • 1-2 łyżki śmietany (w oryginale szklanka),
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku,
  • sól,
  • pieprz,
  • smalec do smażenia,
  • posiekana natka pietruszki

Wykonanie:
Kotlety rozbić tłuczkiem, doprawić solą i pieprzem, a następnie obsmażyć na smalcu. 
Obsmażone z obydwu stron, odłożyć na bok.
Obraną i pokrojoną w drobną kostkę cebulę lekko zrumienić na pozostałym z obsmażania mięsa tłuszczu, dodając w międzyczasie przeciśnięty przez praskę czosnek, aby się zeszklił.
Na patelnię dosypać paprykę w proszku i natychmiast całość podlać szklanką wody. Zawartość patelni zagotować.
Odłożone na bok kotlety włożyć na patelnię i dusić 15 minut.
Następnie do mięsa dodać obrane i pokrojone w plastry ziemniaki. Kotlety ułożyć na warstwie ziemniaków i dusić do miękkości obydwu składników.
Pod koniec duszenia dodać śmietanę, lekko potrząsnąć naczyniem i gotować jeszcze przez chwilę.
Podawać posypane posiekaną drobno natką pietruszki z surówką.

Źródło: M.E. Halbański "Potrawy z różnych stron świata"






Festiwal Kuchni Węgierskiej Festiwal Kuchni Węgierskiej

13 września 2014

Zupa a' la Ujhazy

Po gulaszowej, przyszła pora na kolejną zupę z kraju Madziarów.
Tym razem ugotowałam zupę a' la Ujhazy, która swą nazwę zawdzięcza nazwisku sławnego węgierskiego aktora, żyjącego w latach 1844-1915.
Oryginalnie przyrządza się ją na mięsie kurzym, ja użyłam kurczaka.

Składniki:
  • Kawałek kurczaka (u mnie trzy podudzia),
  • 2 marchewki,
  • 1 pietruszka,
  • 1/2 małego selera,
  • 100 g pieczarek,
  • 1 średnia cebula,
  • 1 duży ząbek czosnku,
  • 1 pomidor (zapomniałam, więc moja wersja jest bez pomidora),
  • 1/2 szkl groszku konserwowego (użyłam mrożonego),
  • pieprz ziarnisty,
  • pieprz mielony,
  • sól,
  • natka pietruszki (dodałam od siebie),
  • 1,5 l wody

Wykonanie:
Mięso kurczaka umyć, zalać zimną wodą, posolić, dodać kilka ziaren czarnego pieprzu i gotować.
Pomidora (sparzonego wrzątkiem), marchew, pietruszkę, seler oraz cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę.
Pieczarki obrać, pokroić w paski.
Kiedy woda w garnku się zagotuje, dodać pokrojone warzywa oraz ząbek czosnku.
Gotować całość na małym ogniu do miękkości mięsa.
Przed samym końcem gotowania dorzucić groszek konserwowy (jeśli używamy groszku mrożonego należy go wrzucić odpowiednio wcześniej) oraz, jeśli potrzeba, doprawić zupę do smaku.
Ugotowane mięso podzielić na mniejsze kawałki i dodać do zupy.
Podawać z posiekaną natką pietruszki.

Źródło: M. E. Halbański "Potrawy z różnych stron świata"






Festiwal Kuchni Węgierskiej Festiwal Kuchni Węgierskiej

10 września 2014

Zupa gulaszowa

"Polak, Węgier dwa bratanki, i do szabli i do szklanki" powiada znane przysłowie, aktualne do dzisiaj.
Chyba nigdzie indziej na świecie nie jesteśmy przyjmowani z taką serdecznością jak na Węgrzech. 
Nasze narody łączą nie tylko więzy przyjaźni, kulinarnie też jesteśmy odrobinkę ze sobą powiązani. 
Wspólnym mianownikiem obydwu kuchni narodowych jest powszechne użycie wieprzowiny oraz smalcu wieprzowego, a także zaprawianie potraw śmietaną, przede wszystkim zup, co nie powinno nikogo dziwić, gdyż użycie śmietany Węgrzy przejęli od nas.
Co ciekawe, papryka, która współcześnie bezapelacyjnie kojarzy się z kuchnią węgierską, weszła do powszechnego użytku stosunkowo niedawno. 
Osiemnastowieczne węgierskie książki kucharskie milczą na jej temat, jest produktem całkowicie nieznanym. Również na początku XIX wieku mało kto o niej słyszał, istniały tylko nieliczne wzmianki na jej temat. Tak więc zawrotną kulinarną karierę papryki datuje się na mniej niż 200 lat.
Dość ciekawostek, wróćmy do meritum.
Zupa gulaszowa, którą Wam dziś przedstawiam, nie jest moim pierwszym spotkaniem z kuchnią węgierską. Każde z moich poprzednich spotkań było niesamowicie smaczne, choć akurat zupę gulaszową robiłam po raz pierwszy i, z pewnością, nie ostatni.  
Gotując zupę, korzystałam z przepisu Jelki, która gotuje z prawdziwą "Kulinarną pasją" :)
Zupa wyszła przepyszna, aromatyczna, ciesząca podniebienie wielością smaków.
W efekcie końcowym wcale nie jest aż tak bardzo pikantna, jakby się mogło wydawać na pierwszy rzut oka (początkowo byłam przerażona, gdy przeczytałam o 2 łyżkach stołowych papryki, które należy dodać, ale cóż skoro przepis tak mówi...)
Kiedy jeszcze dodamy do niej nieco śmietany, to już zupełnie nie przeraża swoją ostrością. Owszem jest pikantna, ale w granicach kulinarnej przyzwoitości i kubków smakowych na języku nie wypala. 
Gotując tę zupę odbiegłam troszeczkę od oryginału - zamiast obsmażać mięso, ugotowałam je w zupie. Tym sposobem za jednym zamachem nagotował mi się wołowy bulion i mięsiwo w zupie się znalazło :)

Na koniec jeszcze mała uwaga: 
Papryki nie wolno smażyć zbyt długo, gdyż gorzknieje! Zawarty w papryce cukier karmelizuje się i to powoduje gorzknienie potrawy.
Cebulę doprawiamy papryką, gdy cebula jest już właściwie gotowa. 
Przed dosypaniem papryki na patelnię, zdejmujemy naczynie z ognia, dosypujemy paprykę, podlewamy leciutko wodą i dopiero potem stawiamy ponownie patelnię na gazie, kontynuując gotowanie.

Składniki:
  • 1,5 l wody,
  • 3/4 kg pręgi wołowej,
  • 2 średnie marchewki,
  • 1 duża cebula,
  • 1/2 małego selera,
  • 3 duże ząbki czosnku,
  • 1 duża czerwona papryka,
  • 20 dkg małych pieczarek,
  • 3-4 średnie ziemniaki,
  • 1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego,
  • 2 łyżki stołowe słodkiej papryki w proszku,
  • sól,
  • pieprz,
  • mała szczypta sproszkowanego kminku,
  • ziele angielskie,
  • liść laurowy,
  • smalec do smażenia (koniecznie!!!)
  • śmietana do zabielenia zupy,
  • posiekana natka pietruszki

Wykonanie:
Mięso myjemy, kroimy w dość dużą kostkę i wrzucamy do garnka z osoloną letnią wodą z dodatkiem ziela angielskiego i liścia laurowego.
Cebulę kroimy w drobną kostkę. Tak samo kroimy marchew, seler oraz strąk papryki.
Obrane pieczarki kroimy w plasterki.
Na smalcu szklimy cebulę. Kiedy cebula będzie półmiękka dorzucamy pieczarki i smażymy do miękkości składników. 
Następnie dodajemy sprasowane ząbki czosnku, smażymy 1,5 minuty. 
Zestawiamy patelnię z gazu, dosypujemy paprykę w proszku, całość podlewamy ociupiną wody, stawiamy patelnię na palnik i dalej smażymy jakąś minutę, tak, aby papryka oddała swój smak. Podczas smażenia musimy wszystko od czasu do czasu przemieszać.
Zawartość patelni przekładamy do gotującego się mięsa w garnku.
Kiedy mięso będzie prawie miękkie dorzucić do garnka warzywa korzeniowe oraz obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Gdy ziemniaki będą półmiękkie dodać do zupy pokrojony strąk czerwonej papryki oraz doprawić do smaku.
Na kilka minut przed końcem gotowania dodać koncentrat pomidorowy. Pogotować jeszcze chwilę.
Zupę podawać zaprawioną śmietaną, posypaną posiekaną natką pietruszki.






Festiwal Kuchni Węgierskiej Festiwal Kuchni Węgierskiej Warzywa psiankowate 2014 Warzywa psiankowate 2014 Paprykujemy 5