Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

8 grudnia 2013

Barszczyk wigilijny

Nie ma się co oszukiwać Święta za pasem i trzeba już powoli się do nich przygotować, również kulinarnie. 
Tak się złożyło, że w tym roku po raz pierwszy przyjdzie mi się zmierzyć z barszczem wigilijnym. 
Niestety w moim domu rodzinnym Mama zawsze szła na skróty i kupowała gotowy koncentrat, nie miałam więc skąd wziąć sprawdzonego przepisu.
Zatem postanowiłam znaleźć jakąś dobrą recepturę i ugotować barszczyk na próbę, aby nie dać plamy przy  świątecznym stole.
Do zadania podeszłam ambitnie, zaczęłam od studiowania różnych źródeł, nawet wypożyczyłam z biblioteki książkę o polskiej Wigilii, a koniec końców stanęło na przepisie mojej koleżanki z pracy, która w sposób przedstawiony poniżej gotuje barszcz na Wigilię od lat.

Składniki:
  • 2 litry wody,
  • 3 duże buraki (ok. 3/4 kg),
  • obrana skórka z jednego kwaskowatego jabłka,
  • 3-4 ząbki czosnku,
  • 2 liście laurowe,
  • kilka ziaren czarnego pieprzu,
  • kilka ziaren ziela angielskiego,
  • 1 płaska łyżka soli,
  • 1 płaska łyżka cukru (ilość cukru zależy od użytego gatunku buraków, gdy kupimy buraki bardzo słodkie, należy wziąć mniej cukru),
  • sok z 1/2 cytryny

Wykonanie:
Do garnka z wodą dodajemy czosnek, sok z cytryny, sól, cukier oraz wszystkie przyprawy i gotujemy wszystko na średnim ogniu.
Podczas gdy woda w garnku się grzeje, obieramy jabłko i buraki. Buraki kroimy w plasterki, zostawiając kawałek buraka w całości. 
Pozostawiony w całości kawałek buraka ścieramy na grubej tarce.
Kiedy woda w garnku zawrze, do garnka z wrzątkiem wrzucamy obraną z całego jabłka skórkę oraz plasterki buraka, gotujemy całość 20 minut.
Po ugotowaniu barszcz przelewamy do innego naczynia np. dzbanka, w którym będziemy podawać, odcedzając go przez sito, na którym kładziemy starty kawałek buraka, aby płyn nabrał ładnego koloru.

Barszcz powinien być klarowny i mieć słodko - kwaśny smak oraz być pikantny.

Tradycyjnie barszcz podaje się z uszkami, ale można go też podać w filiżance, do popicia, jako dodatek do postnych pasztecików.



Wigilia 2013

8 komentarzy:

  1. Polecam zrobienie barszczu na bazie własnego kwasu buraczanego. Po prostu sok z kiszonych buraków i doprawiasz go w dzień wigilii. A sam kwas można pić też jako bombę witaminową - jest pyszny zdrowy i gasi pragnienie. Dzięki temu, gdy gotujesz barszcz możesz go nie zakwaszać cytryną tylko właśnie kwasem, a co dla aromatu dodasz, to już Twoja inwencja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o zakwasie z buraków i może odważę się go zrobić jeszcze w tym roku. Zobaczymy czy mi się uda.
      Dziękuję za komentarz i również pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Dopiero niedawno nauczyłam się jeść barszcz czerwony. Muszę namówić Mamę, żebyśmy zrobiły go na wigilię. Twój wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa uznania, tym bardziej cenne, że to mój pierwszy barszcz w życiu.

      Usuń
  3. Wygląda absolutnie doskonale!

    OdpowiedzUsuń
  4. a u mnie jakoś nigdy barszczu czerwonego sie nie robiło. Zawsze była zupa grzybowa bądź taka owocowa z suszu ;) Może na drugi rok zrobię też ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas za to nigdy nie robiło się grzybowej, a z suszu to kompot do picia.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta