Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

2 listopada 2013

"Szarlotka" ze śliwkami - idealna na jesień

Jesień to dla mnie pora roku spod znaku szarlotki oraz ciast ze śliwkami.
Dlatego, gdy zobaczyłam ten przepis na blogu "mniam... mniam...", moim pierwszym skojarzeniem było: "To jest szarlotka ze śliwkami!", czyli idealne jesienne ciasto.
Warto więc wykorzystać obecny czas i je upiec, w końcu doskonale wpisuje się w kalendarz i aurę za oknem :)

Jak zwykle u mnie, nie obyło się bez małych zmian: użyłam wyłącznie mąki pszennej oraz nie dodałam rodzynek.

Składniki:
Ciasto
  • 3 szkl mąki pszennej,
  • 1 jajko,
  • 1 kostka masła lub margaryny,
  • 1 cukier waniliowy,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1/2 szkl cukru,
  • 4-5 łyżek śmietany lub jogurtu naturalnego
Masa śliwkowa
  • 1,5 kg śliwek węgierek,
  • 150 g cukru,
  • 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szkl zimnej wody

Wykonanie:
Zagnieść ciasto z podanych powyżej składników, następnie podzielić je na dwie części: jedną większą, drugą mniejszą (większa część o objętości 2/3 całości, mniejsza 1/3).
Mniejszą część zapakować w woreczek foliowy i schować do zamrażalnika na jakiś czas niech porządnie się schłodzi.
Większą częścią ciasta wylepić brytfankę wyłożoną papierem do pieczenia, po czym gęsto nakłuć spód widelcem.
W czasie gdy część ciasta chłodzi się w zamrażalniku, przygotowujemy masę śliwkową.
 Owoce myjemy, przekrawamy na pół i pozbawiamy pestek. Oczyszczone wrzucamy do garnka, wsypujemy cukier, podlewamy niewielką ilością wody i przesmażamy jakieś 10-12 minut.
Mąkę ziemniaczaną rozrabiamy w 1/2 szkl zimnej wody i zaprawiamy nią podduszone śliwki, mieszając wszystko, aby nie porobiły się grudki.
Gotową masę śliwkową wykładamy na ciasto w brytfance. 
Wyciągamy z zamrażalnika pozostawione tam ciasto i ścieramy je na tarce o grubych oczkach, wprost na śliwki.
Ciasto pieczemy w 180 C przez 40-45 minut.



4 komentarze:

  1. Moniko, ale mi znów ochoty zrobiłas na to ciasto ;)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ono jest po prostu pyszne! Już się wpisało w mój repertuar kulinarny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że już nie ma śliwek :( Od razu bym je upiekła, bo wygląda bardzo smacznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). W takim razie musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać na przyszłoroczny sezon. Zawsze też pozostają śliwki mrożone, można zaryzykować.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta