Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

14 września 2013

Fasolka po bretońsku

Nie wiem czemu ale fasolka po bretońsku kojarzy mi się z jesienią, a że za oknem jesienne chłody, postanowiłam ją ugotować.
Fasolka nie dość, że prosta w przygotowaniu i smaczna, to jeszcze doskonale się mrozi, tak więc nawet jeśli przygotujemy jej większą ilość, nic nie szkodzi, spokojnie przechowamy ją w zamrażalniku.

Składniki:
  • 1 kg wędzonego boczku,
  • 1/2 kg cienkiej kiełbasy np. "zwyczajnej",
  • 200 g białej fasoli typu "Jasiek"
  • 2 duże cebule,
  • 1 duży koncentrat pomidorowy,
  • olej do smażenia,
  • 2 duże liście laurowe,
  • kilka kulek ziela angielskiego,
  • sól,
  • pieprz,
  • ostra papryka,
  • suszone zioła: majeranek, bazylia, oregano,
  • woda

oraz garnek o pojemności 3 l do ugotowania potrawy i jakieś naczynie np. miska do namoczenia ziaren fasoli .

Wykonanie:
Poprzedniego dnia: fasolę zalewamy wodą i pozostawiamy przez noc do namoczenia.
Następnego dnia:
Boczek wędzony wkładamy do garnka, zalewamy wodą do 3/4 wysokości naczynia, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie i gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem, aż będzie miękki (gdyby podczas gotowania ubyło zbyt dużo wody, należy trochę uzupełnić).
Ugotowane mięso wyjmujemy z garnka, zostawiamy do ostudzenia.
Namoczoną fasolę odlewamy z wody, dorzucamy do gorącego wywaru z boczku i gotujemy pod przykryciem.
Fasola się gotuje, a my szklimy na oleju pokrojoną w piórka cebulę oraz przesmażamy na rumiano pokrojoną w kostkę kiełbasę. Obydwa składniki dodajemy do garnka z gotującą się fasolą, tak samo jak ostudzony i pokrojony w kostkę gotowany boczek.
Kiedy fasola jest półmiękka dodajemy koncentrat pomidorowy, doprawiamy potrawę solą, pieprzem i papryką. Gotujemy do miękkości fasoli.
Na kilka minut przed końcem gotowania dosypujemy suszone zioła i gotujemy jeszcze przez chwilę.

Uwaga z przyprawianiem fasolki - proponuję ostrożnie przyprawiać, w szczególności solą, bo gdy potrawa się "przegryzie", smaki się zintensyfikują.



7 komentarzy:

  1. uwielbiam fasolkę po bretońsku robie podobnie

    OdpowiedzUsuń
  2. To jedno z moich ulubionych dań :) U mnie tylko zamiast kiełbasy dodaje się parówki, też jest bardzo smaczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wersja z parówkami to wersja awaryjna :)

      Usuń
  3. Dokładnie - fasolka po bretońsku to również i dla mnie jesień :) Rozgrzewająca, sycąca... mmm!

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam fasolkę po bretońsku :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta