Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

16 sierpnia 2013

Gofry ziemniaczane

Kiedy zostają ugotowane ziemniaki z obiadu, można je wykorzystać na mnóstwo sposobów. 
Pomysłów jest wiele (np. kluski śląskie, placki kopytkowe, czy kotlety ziemniaczane), a jednym z ciekawszych, to ten na ziemniaczane gofry.
Gofry z ziemniaków są idealne na śniadanie, kolację, czy imprezową przystawkę. 
W roli śniadania do pracy również świetnie się sprawdzają, gdyż wyśmienicie smakują na zimno i na pewno stanowią kulinarną odskocznię od nieśmiertelnych kanapek. 
Są pyszne na każdą okazję! :)

Przepis pochodzi z książki Jolanty Muras "Podwieczorek małe popołudniowe co nieco".

Składniki:
  • 500 g ugotowanych zimnych ziemniaków (najlepiej z poprzedniego dnia),
  • 300 g twarogu,
  • 2 łyżki miękkiego masła,
  • 3 jajka,
  • 100 g mąki,
  • sól,
  • pieprz (dodałam od siebie),
  • gałka muszkatołowa,
  • olej do posmarowania gofrownicy
Wykonanie:
Ziemniaki oraz twaróg przecisnąć przez praskę. Wbić jajka, dodać miękkie masło, przyprawy i dokładnie wymieszać.
Dosypać mąkę, wyrobić na jednolite ciasto.
Piec złotobrążowe gofry w rozgrzanej, posmarowanej olejem gofrownicy.
Podawać z homogenizowanym ziołowym serkiem i pomidorem.

Osobiście wbiłam więcej jajek po pierwsze dlatego, że miałam małe jajka, a po drugie ciasto wydało mi się ciut za gęste. Dolałam również trochę oleju do ciasta, aby nie smarować tłuszczem gorącej gofrownicy za każdym razem. Mimo wszystko przed usmażeniem pierwszych gofrów trzeba wysmarować gofrownicę tłuszczem, inaczej będą przywierać.
Nie należy kłaść zbyt dużej porcji ciasta, bo się rozwalą przy otwieraniu gofrownicy.
Ciasto nakładać porcjami, rozsmarowując je łyżką.
Upieczone gofry studzić na kratce, nigdy położone jeden na drugim. Muszą mieć swobodny przepływ powietrza z każdej strony.




Warzywa psiankowate 2013

6 komentarzy:

  1. Nigdy takich nie jadłam! Widzę, że wiele mnie ominęło dobrego, czas nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaniosłam je dzisiaj do pracy, zrobiły furorę :)

      Usuń
  2. Nie mam gofrownicy, ale mój mąż to fan gofrów, więc może sprawię jemu (i sobie przy okazji) prezent? ;) Dziękuję za kolejny wspaniały przepis w mojej akcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę bardzo, do usług :).
      Z tą gofrownicą to niezły pomysł. Sama kupiłam niedawno i próbuję różne przepisy.

      Usuń
  3. ooo jakie ciekawe danie nigdy nie slyszałam o takich gofrach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, póki ich nie zrobiłam :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta