Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

21 lipca 2013

Ogórki kwaszone na zimę

Bardzo lubię ogórki kwaszone. Te kupne nigdy nie dorównają własnoręcznie zrobionym, dlatego chcąc cieszyć się smakiem domowych "kwaszeniaków" najlepiej zakasać rękawy i wziąć się do pracy.

Składniki:
  • 3 kg ogórków gruntowych,
  • 2 główki czosnku,
  • korzeń i liście chrzanu,
  • koper wraz z kwiatostanami,
  • woda,
  • sól kamienna "do przetworów"

Wykonanie:
Przed przystąpieniem do robienia przetworów zaczynamy od przygotowania słoików i przykrywek. 
Słoiki
Muszą być bardzo dokładnie umyte i osuszone. Nie może być na nich ani grama kurzu czy kropli wody, bo nam przetwory nie wyjdą.
Słoiki na dżemy, konfitury etc. dobrze jest wyparzyć, wstawiając je na kilka minut do gorącego piekarnika.  Wyparzone wyciągać w rękawicy kuchennej, uważając aby się nie oparzyć.
Przykrywki
Przykrywki muszą być szczelne, z dobrymi gwintami. Również dobrze umyte oraz wytarte dokładnie do sucha.
Gdy mamy przygotowane słoiki bierzemy się za dalszą część pracy.

Ogórki szybko i dokładnie umyć pod bieżącą wodą, aby pozbyć się piasku. Nie należy ich moczyć zbyt długo. Odciąć końcówki nożem (szybciej się ukwaszą).
W garnku zagotować wodę z dodatkiem soli w proporcji 1 łyżka stołowa soli na 1 litr wody (jeśli robimy ogórki do bieżącego spożycia dodajemy płaską łyżkę soli, jeśli do słoików na zimę łyżka musi być czubata, aby lepiej zakonserwować ogórki).
Po zagotowaniu zostawiamy zalewę do lekkiego ostygnięcia. Zalewa ma być gorąca, ale nie wrząca!
Do każdego słoika wkładamy: ogórki, kawałek korzenia chrzanu, 2-3 ząbki czosnku (najlepiej przekrojone na pół - oddadzą wtedy więcej aromatu). Na wierchu każdego słoika układamy koper wraz z kwiatostanami oraz liście chrzanu. Opcjonalnie można dodać (jeśli ktoś ma) umyte i osuszone z wody liście czarnej porzeczki albo wiśni. 
Każdy słoik napełniamy do pełna gorącą zalewą - zawartość ma być cała przykryta. Wycieramy rant słoika papierowym ręcznikiem, aby był suchy i od razu dokładnie zakręcamy przykrywką. Gotowy słoik odstawiamy do góry dnem i pozostawiamy w tej pozycji, aż do wystygnięcia (ja zostawiam tak na całą noc i dopiero następnego dnia stawiam słoiki w prawidłowej pozycji). 

Z podanej przeze mnie ilości wyszło mi 8 słoików -  4 á 1 l oraz 4 mniejsze.


6 komentarzy:

  1. Kto wie, może się skuszę na zrobienie konserwowych? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świete slowa domowe najlepsze; co prawda ja nie robie ale od mamy biore ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze trochę się znajdzie takich skarbów w mojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta