Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

28 lipca 2013

Ogórki curry

Dobry przepis kulinarny jest jak plotka - krąży wśród wszystkich. Tak też było i z tym na ogórki curry.
Dostałam go w pracy, ba nawet mogłam skosztować efektu końcowego, bo koleżanka przyniosła słoiczek ogórków własnej produkcji.
Tak mi posmakowały, że nie namyślałam się długo i po pracy poleciałam po potrzebne produkty.
Nigdy wcześniej nie robiłam ogórków w occie i muszę przyznać, że zżera mnie ciekawość jakie mi wyszły.
Z niecierpliwością czekam, aż się trochę "przegryzą" i będę mogła otworzyć słoik :).

********************

Dałam ogórkom dwa tygodnie na "przegryzienie się" i dziś otworzyłam pierwszy słoik.
Wyszły pikantno - słodkie w smaku, z akcentem na słodkie. Zalewa nie jest zbyt mocna, "nie zatyka" ostrością octu.
Myślę, że jeśli ktoś lubi pikantniejsze smaki, śmiało może dodać więcej pieprzu i papryki. Natomiast, moim zdaniem, ilość curry w zalewie jest odpowiednia.
Kiedy będę je robić następnym razem, a będę z pewnością, dam mniej cukru a więcej pieprzu i papryki, jak pisałam powyżej. 
Oczywiście Wam niczego nie narzucam, każdy ma swój smak i jeśli ktoś lubi słodsze smaki, proporcje  oryginalne będą odpowiednie.

********************

Osobiście przygotowałam 2,5 kg ogórków i do tej ilości musiałam podwoić porcję zalewy. Poniżej podaję oryginalną ilość produktów potrzebnych do wykonania zalewy.

Składniki na zalewę:
  • 1 szkl octu spirytusowego 10%,
  • 3 szkl wody,
  • 1,5 szkl cukru,
  • 3 płaskie łyżeczki soli,
  • 2 łyżeczki słodkiej mielonej papryki,
  • 2 łyżeczki czarnego mielonego pieprzu,
  • 2 łyżeczki curry w proszku,
  • 1/4 dużej cebuli
  • 1-1,5 kg ogórków gruntowych
Wykonanie:
Ogórki umyć dokładnie pod bieżącą wodą, osuszyć. Odciąć końcówki.
Większe ogórki przekroić na ćwiartki, mniejsze na połowy, a te całkiem malutkie pozostawić w całości.
Składniki na zalewę zagotować w garnku.
Ogórki ciasno układać w dokładnie wymytych, osuszonych i wyparzonych słoikach. Zalewać letnią zalewą. 
Pasteryzować przez 5-7 minut.


27 lipca 2013

Placki kopytkowe

Najczęściej ciasto kopytkowe ląduje na moim talerzu pod postacią tradycyjną, czyli klusek. Jednakże czasami wykorzystuję je inaczej - smażę placki.
Placki kopytkowe smakują wybornie z dodatkiem duszonych pieczarek z cebulką lub sosu pieczarkowego.


Składniki:
  • 1 kg ugotowanych poprzedniego dnia ziemniaków,
  • 1 jajko,
  • 300-350 g mąki (ilość mąki zależy od gatunku ziemniaków),
  • sól do smaku,
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Ziemniaki zmielić w maszynce lub przepuścić przez praskę, wyłożyć na stolnicę.
Do ziemniaków dodać mąkę, zrobić w niej dołek, wbić jajko, dosypać soli do smaku i zagnieść ciasto takie jak na kopytka.
Z ciasta formować wałek grubości dwóch palców. Odkrawać po kawałku (tej samej szerokości), spłaszczać dłońmi, formując placki.
Smażyć na oleju z obu stron na rumiano.



22 lipca 2013

Czekoladowe ciasto z wiśniami


Zachciało mi się ciasta z wiśniami, takiego najprostszego. 
Przejrzałam kilka przepisów w swojej biblioteczce i wszystkie wydały mi się dziwnie skomplikowane, na dokładkę zawsze brakowało mi jakiegoś składnika :). 
Nie mając wyboru, sama wykombinowałam proste kręcone, wiśniowe ciasto z podstawowych składników, które miałam w domu.

Składniki:
  • 4 jajka,
  • 200 g masła lub margaryny,
  • 1,5 szkl mąki,
  • 1 szkl cukru,
  • 1 czubata łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 duży cukier waniliowy (30 g),
  • 2 czubate łyżeczki kakao,
  • 1/2 kg wiśni

Wykonanie:
Wiśnie umyć, osuszyć i wydrylować. Masło (lub margarynę) rozpuścić i ostudzić.
Do miski wbić jajka, wsypać oba rodzaje cukru i ubić mikserem na puszystą masę.
Następnie ubijając na najniższych obrotach stopniowo dodawać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia oraz kakao (najlepiej po jednej łyżce). Miksować do uzyskania jednolitej masy.
Nie przerywając miksowania dolewać powoli rozpuszczony, zimny tłuszcz. Zmiksować wszystko.
Ciasto wylać do tortownicy wysmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką lub wyłożonej papierem do pieczenia (co kto woli).
Na wierzchu ułożyć wydrylowane wiśnie.
Piec 45-50 minut w temp 200 C.





Przepis dodaję do akcji

21 lipca 2013

Ogórki kwaszone na zimę

Bardzo lubię ogórki kwaszone. Te kupne nigdy nie dorównają własnoręcznie zrobionym, dlatego chcąc cieszyć się smakiem domowych "kwaszeniaków" najlepiej zakasać rękawy i wziąć się do pracy.

Składniki:
  • 3 kg ogórków gruntowych,
  • 2 główki czosnku,
  • korzeń i liście chrzanu,
  • koper wraz z kwiatostanami,
  • woda,
  • sól kamienna "do przetworów"

Wykonanie:
Przed przystąpieniem do robienia przetworów zaczynamy od przygotowania słoików i przykrywek. 
Słoiki
Muszą być bardzo dokładnie umyte i osuszone. Nie może być na nich ani grama kurzu czy kropli wody, bo nam przetwory nie wyjdą.
Słoiki na dżemy, konfitury etc. dobrze jest wyparzyć, wstawiając je na kilka minut do gorącego piekarnika.  Wyparzone wyciągać w rękawicy kuchennej, uważając aby się nie oparzyć.
Przykrywki
Przykrywki muszą być szczelne, z dobrymi gwintami. Również dobrze umyte oraz wytarte dokładnie do sucha.
Gdy mamy przygotowane słoiki bierzemy się za dalszą część pracy.

Ogórki szybko i dokładnie umyć pod bieżącą wodą, aby pozbyć się piasku. Nie należy ich moczyć zbyt długo. Odciąć końcówki nożem (szybciej się ukwaszą).
W garnku zagotować wodę z dodatkiem soli w proporcji 1 łyżka stołowa soli na 1 litr wody (jeśli robimy ogórki do bieżącego spożycia dodajemy płaską łyżkę soli, jeśli do słoików na zimę łyżka musi być czubata, aby lepiej zakonserwować ogórki).
Po zagotowaniu zostawiamy zalewę do lekkiego ostygnięcia. Zalewa ma być gorąca, ale nie wrząca!
Do każdego słoika wkładamy: ogórki, kawałek korzenia chrzanu, 2-3 ząbki czosnku (najlepiej przekrojone na pół - oddadzą wtedy więcej aromatu). Na wierchu każdego słoika układamy koper wraz z kwiatostanami oraz liście chrzanu. Opcjonalnie można dodać (jeśli ktoś ma) umyte i osuszone z wody liście czarnej porzeczki albo wiśni. 
Każdy słoik napełniamy do pełna gorącą zalewą - zawartość ma być cała przykryta. Wycieramy rant słoika papierowym ręcznikiem, aby był suchy i od razu dokładnie zakręcamy przykrywką. Gotowy słoik odstawiamy do góry dnem i pozostawiamy w tej pozycji, aż do wystygnięcia (ja zostawiam tak na całą noc i dopiero następnego dnia stawiam słoiki w prawidłowej pozycji). 

Z podanej przeze mnie ilości wyszło mi 8 słoików -  4 á 1 l oraz 4 mniejsze.


17 lipca 2013

Pasta primavera

"Primavera" to po włosku "wiosna" i takie jest to danie - kuszące zielenią jak wiosenna przyroda budząca się do życia.
Jest ono także doskonałym sposobem na wykorzystanie zalegających w zamrażalniku warzywnych mrożonek, w końcu mamy już świeże warzywa.
Przepis znalazłam u Ani, jednakże swoim zwyczajem wprowadziłam modyfikacje - dodałam cebulę dymkę oraz smażoną pierś kurczaka.
Zagapiłam się też nieco podczas gotowania warzyw - za bardzo ugotowałam groszek, więc dogotowałam go do miękkości, wyłowiłam łyżką cedzakową i odłożyłam do miski. Tym samym brokuły musiałam również gotować oddzielnie (w tej samej wodzie) i ugotowane oraz odcedzone z wody odłożyłam do tego samego naczynia co groszek. Miękkie obydwa warzywa dodałam do gotowego już sosu i je tylko w nim zagrzałam, aby były gorące jak pozostałe składniki.


Składniki:
  • 1 duża pierś kurczaka,
  • 1 szkl mrożonego groszku,
  • 1/2 opakowania mrożonych brokułów,
  • 1 mała cukinia,
  • 2 cebule dymki,
  • 2-3 ząbki czosnku,
  • 1/2 - 3/4 szklanki bulionu drobiowego,
  • 2 duże pomidory sparzone i obrane ze skórki,
  • 100 g śmietany (u mnie 12%),
  • sól,
  • 1/2 łyżeczki cukru,
  • biały pieprz,
  • przyprawa do kurczaka,
  • suszona bazylia,
  • tarty ser,
  • masło do smażenia

Wykonanie:
Mięso pokroić w kostkę, posolić i posypać przyprawą do kurczaka - odstawić, aby przeszło przyprawami.
W garnku wstawić wodę - osolić i lekko posłodzić. Na wrzątek wrzucić groszek i ugotować do miękkości, wyłowić łyżką cedzakową do miski. Do tej samej wody wrzucić brokuły i ugotować. Gotowe odcedzić z wody i dodać do miski z groszkiem.
Na patelni rozgrzać masło, obsmażyć na nim kurczaka. Następnie dodać pokrojoną w piórka cebulę wraz z pokrojonym szczypiorkiem, lekko posolić, posypać białym pieprzem. Zeszklić cebulę. Dodać obraną i pokrojoną w kostkę cukinię (młodziutką cukinię można pokroić wraz ze środkiem, starszą należy oczyścić z pestek) oraz przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Smażyć chwilkę (2 minuty), następnie dodać sparzone i obrane ze skórki pomidory pokrojone na mniejsze części. Poddusić całość przez kolejne 2 minuty. Na patelnię dodać bulion drobiowy i śmietanę. Dusić całość, mieszając od czasu do czasu, aby się nie przypaliło,  na małym ogniu 10 minut dodając do sosu starty ser (zagęści on sos), suszoną bazylię oraz ugotowane wcześniej brokuły i groszek, tak, aby warzywa zdążyły się zagrzać. 
Podawać z makaronem spaghetti. Przed podaniem można jeszcze potrawę posypać po wierchu serem.



13 lipca 2013

Kotlety mielone z pieczarkami

Lubię od czasu do czasu przyrządzić mielone trochę inaczej jak zazwyczaj. Bardzo lubię wersję mielonych z pieczarkami.

Składniki:
  • 1/2 kg mielonej łopatki wieprzowej,
  • 1 duża kajzerka, 
  • 1 jajko,
  • 2 duże ząbki czosnku,
  • 1 cebula,
  • 15-20 dkg pieczarek,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Kajzerkę namoczyć w wodzie i gdy już będzie  miękka dokładnie odcisnąć. Dodać ją do zmielonego mięsa, tak samo jak cebulę startą na najdrobniejszej tarce (na puree) oraz czosnek przeciśnięty przez praskę.
Pieczarki obrać, oczyścić, zetrzeć na tarce o najgrubszych oczkach i dodać do mięsa.
Wbić jajko, dosypać przyprawy i całość bardzo dokładnie wyrobić na jednolitą masę.
Wilgotnymi dłońmi formować okrągłe kotlety, leciutko je spłaszczając.
Smażyć na rumiano z obu stron - wpierw na bardzo dużym ogniu obsmażyć kotlety z obu stron, aby mięso się ścięło, następnie zmniejszyć płomień i dosmażyć do końca (przekręcając je "na drugą stronę" od czasu do czasu) tak, by  z wierzchu było rumiane a w środku nie było surowe.
Podawać do ziemniaków i surówki.




5 lipca 2013

Makaronowa sałatka Eweliny

Nasza stażystka przyniosła któregoś dnia do pracy własnoręcznie zrobioną sałatkę makaronową. Tak bardzo mi ona posmakowała, że wzięłam przepis i wczoraj przyrządziłam ją sama. Dziś już nie ma po niej śladu.
Sałatka ta jest idealnym posiłkiem na obecne upały, gdyż nie jest zbyt ciężka, a  swobodnie można się nią najeść. Dodatkowym jej atutem jest to, że je się ją na zimno, co nie jest bez znaczenia przy żarze lejącym się z nieba.
Nie podaję konkretnych ilości składników, zależy ona od tego ile sałatki chcemy uzyskać. W sałatce muszą się  znaleźć:

Składniki:
  • ugotowany makaron świderki,
  • ogórek konserwowy,
  • czerwona papryka,
  • kukurydza z puszki,
  • żółty ser,
  • szynka,
  • cebula,
  • jogurt naturalny lub majonez (co kto woli, u mnie jogurt)
  • ketchup,
  • sól,
  • pieprz

Wykonanie:
Oczyszczoną paprykę, ogórki, cebulę, ser i szynkę pokroić w kostkę - wrzucić do miski, dodać odsączoną z zalewy kukurydzę z puszki oraz makaron. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Wymieszać.
Jogurt (lub majonez) wymieszać z niewielką ilością ketchupu. Tak przygotowany sos dodać do sałatki i ponownie dokładnie wszystko wymieszać. Odstawić na trochę do lodówki, niech się smaki "przegryzą". Gotowe.