Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

14 kwietnia 2013

Kotlety ziemniaczane I

   Przepis ten po raz pierwszy zobaczyłam u Asi, następnie przypomniała mi o nim Iza
   Moja wersja różni się nieco od placuszków Dziewczyn.
Po pierwsze zrobiłam je z zimnych ziemniaków, które pozostały mi z poprzedniego dnia, więc masło rozpuściłam i dodałam płynne, inaczej nie uzyskałabym puree. Z ciasta uformowałam kotleciki, które przed usmażeniem obtoczyłam w bułce tartej, oraz nie dodałam do środka żółtego sera, bo go nie miałam. Mimo tych modyfikacji kotleciki wyszły super i z pewnością jeszcze nie raz zagoszczą na talerzu. Tym bardziej, że są doskonałym sposobem na wykorzystanie pozostałych z obiadu ziemniaków.

Składniki:
  • 1/2 kg ziemniaków,
  • 1 jajko,
  • masło,
  • mleko,
  • posiekany koperek w ilości wg uznania,
  • bułka tarta do obtoczenia kotletów,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia
Wykonanie:
   Ugotowane ziemniaki przecisnąć przez praskę. Dodać rozpuszczone masło i mleko w takiej ilości, aby powstało nam ścisłe puree (takie, by można było z niego uformować kotlety). Jeśli będzie zbyt rzadkie, kotlety będą się rozwalać podczas smażenia, dlatego proporcje płynów są na wyczucie. Nie da się określić ich konkretnych ilości. Wszystko zależy od gatunku ziemniaków, których używamy - jedne są bardzie mączaste, drugie mniej i to do rodzaju ziemniaków dostosowujemy ilość płynów.
  Do ubitego puree dodajemy posiekany koperek, przyprawy oraz wbijamy jajko. Całość bardzo dokładnie mieszamy.
   Lekko wilgotnymi dłońmi formujemy kotlety (takie jak mielone), obtaczamy w bułce tartej i smażymy na oleju na rumiano z obu stron.
Podajemy z surówką.


   A jeśli mielibyście ochotę na kotlety ziemniaczane z boczkiem z dodatkiem sosu pieczarkowego, to zapraszam http://skarbnica-smakow.blogspot.com/2012/04/kotlety-ziemniaczane-z-duszonymi.html


7 komentarzy:

  1. Moniko, one sa swietne ja czasem specjalnie gotuje wiecej ziemniakow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, są świetne i warte powtórzenia. Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Uwielbiam kotlety ziemniaczane. Dawno nie robiłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne są te placki/kotlety ziemniaczane. Bardzo je lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, są świetne. Też je bardzo polubiłam, dlatego na stałe wpisują się w jadłospis.

      Usuń
  4. Wiem, strasznie długo mnie u Ciebie nie było... teraz choroba pozwala mi nadrobić zaległości, ech... nie wiem czy też tak masz, że czas zasuwa coraz szybciej, coraz więcej obowiązków, a coraz mniej czasu na wszystko pozostałe...Takich kotletów przyznam szczerze jeszcze nie robiłam, a lubię takie proste przepisy. No a z dodatkiem sosu pieczarkowego muszą być mniam, mniam. Wiem, że coś szykujesz na moją akcję pieczarkową, ciekawa jestem co to takiego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, to chyba przychodzi z wiekiem :D. Co do kotletów - gorąco polecam - dzięki nim można wykorzystać pozostałe z obiadu ziemniaki w naprawdę bardzo smaczny, szybki i nie kłopotliwy sposób. Robiłam je już dwa razy, na stale wpisują się do domowego jadłospisu.
      Jak teraz napiszę co szykuję do akcji pieczarkowej nie będzie niespodzianki :).

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta