Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

16 lutego 2013

Calzone

   Calzone - bliski kuzyn słynnej włoskiej pizzy i można rzec daleki krewny naszego kulebiaka. Jednym słowem - drożdżowy pieróg z nadzieniem.
   Od dawna miałam ochotę go przygotować, ale jakoś tak zawsze się składało, że chęci te i tak kończyły się upieczeniem pizzy .
   Jednakże tym razem wytrwałam w postanowieniu i zrobiłam calzone, a wszystko to dzięki Elexis, od której zaczerpnęłam przepis 

Składniki

Na ciasto:
  • 3 szkl mąki,
  • 1/4 kostki drożdży (25 g),
  • 1 szkl ciepłej (nie gorącej!) wody,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • 1 łyżeczka mąki,
  • 1 łyżeczka soli,
  • 2-3 łyżki oliwy z oliwek (u Elexis była 1 łyżka, ja dodałam więcej oliwy, gdyż ciasto wydało mi się zbyt twarde i za mało elastyczne)

Na farsz:
   Tak jak w przypadku pizzy, istnieje pełna dowolność składników. Do calzone dodajemy to, co lubmy najbardziej. Moje nadzienie zawierało:
  • mix wędlin (szynka, kiełbasa zwyczajna, kiełbasa chorizzo),
  • 150 g zółtego sera (u mnie pomieszane: gouda z serem wędzonym),
  • 300 g pieczarek,
  • 1 duża cebula,
  • 2 ząbki czosnku przeciśniętego przez praskę,
  • 1 puszka ananasa pokrojonego w kostkę,
  • 1 puszka kukurydzy,
  • sól,
  • pieprz,
  • mieszanka ziół do pizzy,
  • olej do smażenia
 Dodatkowo:
  • Passata pomidorowa do posmarowania ciasta wewnątrz (u mnie sos pomidorowo - paprykowy własnej roboty),
  • 1 jajko do posmarowania wierzchu

Wykonanie:
   Drożdże rozpuszczamy w letniej wodzie z dodatkiem cukru i łyżeczki mąki. Tak przygotowany zaczyn odstawiamy na trochę do podrośnięcia.
   Na stolnicę wysypujemy mąkę pszenną, dodajemy do niej sól, oliwę oraz wyrośnięte drożdże. Zagniatamy ciasto. Robimy to tak długo, aż ciasto nie będzie lepić się do stolnicy i swobodnie będzie odchodzić od dłoni. Czym dłużej wyrabiamy ciasto drożdżowe, tym jest ono lepsze. Dobrze wyrobione ciasto odstawiamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
   Następnie wyrośnięte ciasto dzielimy na 2 części. Każdą z nich wałkujemy na grubość 1/2 cm w kształt prostokąta, po czym każdy prostokąt ciasta smarujemy przecierem pomidorowym zostawiając nieposmarowane brzegi, tak by ciasto można było zlepić.

   Na jednej połowie prostokąta kładziemy farsz. Przykrywamy ją drugą połową ciasta (tą bez farszu) i dokładnie zlepiamy brzegi. Wierzch pieroga smarujemy roztrzepanym jajkiem.
   Pieczemy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia w 225° C przez 15-20 minut (aż ciasto będzie złociste).
 
Przygotowanie farszu
  
   Pokrojoną w piórka cebulę szklimy na niewielkiej ilości oleju. Następnie na patelnię dorzucamy pokrojoną w plasterki wędlinę, pokrojone w plasterki pieczarki, odsączoną z zalewy kukurydzę i sprasowany czosnek. Całość przesmażamy dotąd, aż wyparuje sos, który puściły grzyby.
   Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i ziołami do pizzy. Studzimy.
Do farszu dodajemy starty na tarce o grubych oczkach ser oraz kawałki ananasa.
   Gotowym farszem nadziewamy calzone.

Calzone

2 komentarze:

  1. od dłuzzego czasu mam chec i jakos sie nie moge zabrac

    OdpowiedzUsuń
  2. @Izaa to prawda, że trzeba nieco czasu i chęci, ale warto. Ja skorzystałam z tego przepisu, lekko go zmodyfikowałam - bardziej poszłam w stronę smaku BBQ. Dlaczego taki smak? Bo całkiem niedawno spróbowałam od koleżanki kawałek calzone z Dominium właśnie o smaku BBQ. Było rewelacyjne, więc musiałam sama zrobić podobne. Ciasto niestety trudno podrobić, ale resztę smaków w miarę dograłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta