Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

28 grudnia 2013

Sernik z brzoskwiniami

Zgodnie z obietnicą, publikuję dziś pierwszy z przepisów na ciasto, które gościło w tym roku na moim świątecznym stole.

Składniki (na blaszkę 33 x 21 cm):
Ciasto
  • 5 żółtek,
  • 5 łyżek cukru pudru,
  • 3 szkl mąki,
  • 2 łyżki stołowe śmietany,
  • 1 kostka margaryny,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa serowa
  • 1 kg sera do serników w kubełku,
  • 1 jajko,
  • 1 szkl cukru pudru,
  • 1 budyń śmietankowy (można dodać 2 chcąc mieć bardziej zwartą masę, dodając jeden budyń ser ma bardzo lekką, piankowatą konsystencję),
  • 2/3 kostki masła (wyjętego dużo wcześniej z lodówki)
Nadzienie brzoskwiniowe
  • 5 białek,
  • 2 łyżki cukru pudru,
  • 1 puszka brzoskwiń,
  • szczypta soli
Wykonanie:
Na stolnicę wysypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, dodajemy margarynę siekając wszystko nożem, aby powstała "kaszka". 
Następnie dokładamy cukier puder, śmietanę oraz żółtka i zagniatany szybko gładkie i elastyczne ciasto, które dzielimy nożem na dwie części: większą - 2/3 całości i mniejszą o masie 1/3 całości.
Mniejszą część zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do zamrażalnika, a większą rozwałkowujemy na wielkość brytfanki, w której będziemy piec i wykładamy ją na dno formy wyłożonej papierem do pieczenia. Nakłuwamy widelcem.
Przygotowujemy masę serową: masło ubijamy mikserem na puszystą masę wraz z jajkiem i cukrem pudrem, po czym dodajemy ser i budyń śmietankowy, miksując wszystko na wolnych obrotach do uzyskania jednolitej i gładkiej konsystencji.
Gotową masę serową wykładamy na ciasto w brytfance.
Brzoskwinie osączamy z zalewy, kroimy w plastry i rozkładamy na masie serowej.
Z białek z dodatkiem 2 łyżek cukru pudru i szczypty soli ubijamy mikserem sztywną pianę, rozsmarowujemy ją na brzoskwiniach.
Z zamrażalnika wyciągamy pozostawioną tam mniejszą część ciasta i ścieramy ją na tarce o najgrubszych oczkach, na ubitą pianę z białek.
Sernik pieczemy 60-70 minut w 165 C.



Wigilia 2013

25 grudnia 2013

Świąteczne wypieki

Te oto słodkości znalazły się na moim tegorocznym Świątecznym stole.





Przepisy na makowiec oraz sernik z brzoskwiniami już wkrótce na blogu, natomiast receptę na szybki piernik znajdziecie tutaj

24 grudnia 2013

22 grudnia 2013

Cynamonowe gwiazdki

Z ciasteczkami nie mam wielkiego doświadczenia, rzadko je piekę, ale gdy zobaczyłam przepis na blogu Magdaleny, postanowiłam zmienić ten stan rzeczy i upiec ciasteczka na Święta.

Składniki:

  • 250 g mąki,
  • 25 g drożdży,
  • 1/2 szkl cukru,
  • 1 jajko,
  • 2 łyżki stołowe płynnego miodu,
  • 2 łyżki stołowe margaryny,
  • 3 łyżki stołowe ciepłej (lecz nie gorącej) wody,
  • 2 łyżeczki cynamonu

Wykonanie:
W garnuszku rozpuścić na małym ogniu margarynę, cukier oraz miód, mieszając, aby składniki się połączyły.
Następnie w drugim naczyniu rozpuścić w ciepłej wodzie rozkruszone drożdże.
Do miski wsypać przesianą mąkę, wbić jajko, dodać rozczyn z drożdży oraz rozpuszczony tłuszcz z miodem. 
Wymieszać dokładnie wszystko, a następnie na stolnicy wysypanej mąką zagnieść gładkie ciasto.
Gotowe ciasto rozwałkować na grubość 5 mm. Wykrawać foremkami dowolne kształty ciastek i kłaść je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pozostawić na 30 minut do wyrośnięcia.
Piec 10-12 minut w 180 C.

Nie wiem czemu moje ciasteczka pozostawione do wyrośnięcia ani drgnęły, może to wina drożdży, bo mimo że jeszcze w terminie, to trochę przeleżały w lodówce.
Na dodatek nie obeszło się bez popełnienia kilku błędów przeze mnie, ponieważ był to niejako wypiek doświadczalny.
Tak więc zbyt cienko rozwałkowałam pierwszą partię ciasta i piekąc ciastka przez przepisowy kwadrans (jak w oryginalnym przepisie), spaliłam je nieco od spodu.
Przy następnej partii skróciłam czas pieczenia i ciasto rozwałkowałam grubiej. Dzięki temu ciasteczka były bardziej miękkie i pulchne.
Moją kolejną radą jest to, by do wycinania ciastek najlepiej użyć większych foremek, gdyż ciasteczka wycięte mniejszymi foremkami łatwiej wysychają i twardnieją podczas pieczenia. 




20 grudnia 2013

Gofry z warzywami

Lubię od czasu do czasu usmażyć gofry, zazwyczaj podaję je na słodko.
Tym razem zrobiłam je w wersji wytrawnej i to był strzał w 10! Zyskały uznanie nie tylko mojego podniebienia.
Zachęcam Was gorąco do spróbowania gofrów w wersji warzywnej. Stanowią idealną ciepłą kolację, zresztą na zimno też dobrze smakują.

Składniki:
  • 3 jajka,
  • 250 g mąki,
  • 120 g miękkiego masła,
  • 200 ml wody gazowanej,
  • 2 marchewki,
  • 1 średnia cukinia, 
  • 1 średnia, cebula*,
  • 2 łyżki łuskanych pestek słonecznika,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • sól,
  • pieprz*,
  • szczypta gałki muszkatołowej*,
  • olej do gofrownicy

Wykonanie:
Warzywa obrać, umyć i zetrzeć na tarce o oczkach: marchewkę "drobna łezka", cukinię na najgrubszych (jeśli mamy starszą cukinię oczyścić ją z pestek, młodą ścieramy w całości) i pozostawić na sicie, aby odciekały z wytwarzającego się soku.
Cebulę ścieramy dopiero kiedy ciasto będzie gotowe, ścieramy ją na najdrobniejszych oczkach bezpośrednio do ciasta.
Pestki słonecznika zrumienić bez tłuszczu na patelni, uważając, aby ich nie spalić (można dodać nieprażone, ale takie są smaczniejsze i bardziej aromatyczne). 
Jajka, wraz z miękkim masłem ubić mikserem na puszystą masę. Następnie, nie przerywając miksowania, dodawać na przemian, trochę wody gazowanej i łyżkę stołową mąki wymieszanej z proszkiem do pieczenia. Na koniec doprawić je solą, pieprzem oraz gałką i jeszcze raz wszystko porządnie zmiksować.
Ciasto odstawić na ok. pół godziny, aby "odpoczęło".
Po tym czasie dodać do ciasta odsączone na sicie warzywa i pestki słonecznika, oraz startą na puree cebulę, dobrze wszystko wymieszać.
Gofrownicę nasmarować olejem i piec gofry aż będą złotobrązowe.

*te składniki dodałam od siebie.


Źródło: J. Muras "Podwieczorek - małe popołudniowe co nieco" 



14 grudnia 2013

Pieczarki panierowane

Tradycyjnie potrawę tę przyrządza się z grzybów leśnych, ale ponieważ nie każdy lubi ich intensywny smak, śmiało można zastąpić je pieczarkami.
Celowo w przepisie nie podaję konkretnych ilości, gdyż zależą one od liczby biesiadników przy stole.

Składniki:
  • Kapelusze pieczarek,
  • jajko,
  • bułka tarta,
  • sól,
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Pieczarki myjemy szybko pod bieżącą wodą, obieramy i odcinamy ogonki, które potem możemy wykorzystać w inny sposób, np. dodając je do któregoś z farszy.
Jajko rozbijamy go głębokiego talerza, solimy i roztrzepujemy widelcem.
Do drugiego głębokiego talerza wsypujemy tartą bułkę.
Każdy pieczarkowy kapelusz obtaczamy wpierw w jajku, potem w bułce, a następnie kładziemy na patelnię z rozgrzanym olejem i smażymy na rumiano z obu stron, pod przykryciem, na średnim ogniu.
Ogień nie może być zbyt mały, aby temperatura tłuszczu nie spadła, oraz nie może być zbyt duży, aby panierka się nie spaliła.





Wigilia 2013

8 grudnia 2013

Barszczyk wigilijny

Nie ma się co oszukiwać Święta za pasem i trzeba już powoli się do nich przygotować, również kulinarnie. 
Tak się złożyło, że w tym roku po raz pierwszy przyjdzie mi się zmierzyć z barszczem wigilijnym. 
Niestety w moim domu rodzinnym Mama zawsze szła na skróty i kupowała gotowy koncentrat, nie miałam więc skąd wziąć sprawdzonego przepisu.
Zatem postanowiłam znaleźć jakąś dobrą recepturę i ugotować barszczyk na próbę, aby nie dać plamy przy  świątecznym stole.
Do zadania podeszłam ambitnie, zaczęłam od studiowania różnych źródeł, nawet wypożyczyłam z biblioteki książkę o polskiej Wigilii, a koniec końców stanęło na przepisie mojej koleżanki z pracy, która w sposób przedstawiony poniżej gotuje barszcz na Wigilię od lat.

Składniki:
  • 2 litry wody,
  • 3 duże buraki (ok. 3/4 kg),
  • obrana skórka z jednego kwaskowatego jabłka,
  • 3-4 ząbki czosnku,
  • 2 liście laurowe,
  • kilka ziaren czarnego pieprzu,
  • kilka ziaren ziela angielskiego,
  • 1 płaska łyżka soli,
  • 1 płaska łyżka cukru (ilość cukru zależy od użytego gatunku buraków, gdy kupimy buraki bardzo słodkie, należy wziąć mniej cukru),
  • sok z 1/2 cytryny

Wykonanie:
Do garnka z wodą dodajemy czosnek, sok z cytryny, sól, cukier oraz wszystkie przyprawy i gotujemy wszystko na średnim ogniu.
Podczas gdy woda w garnku się grzeje, obieramy jabłko i buraki. Buraki kroimy w plasterki, zostawiając kawałek buraka w całości. 
Pozostawiony w całości kawałek buraka ścieramy na grubej tarce.
Kiedy woda w garnku zawrze, do garnka z wrzątkiem wrzucamy obraną z całego jabłka skórkę oraz plasterki buraka, gotujemy całość 20 minut.
Po ugotowaniu barszcz przelewamy do innego naczynia np. dzbanka, w którym będziemy podawać, odcedzając go przez sito, na którym kładziemy starty kawałek buraka, aby płyn nabrał ładnego koloru.

Barszcz powinien być klarowny i mieć słodko - kwaśny smak oraz być pikantny.

Tradycyjnie barszcz podaje się z uszkami, ale można go też podać w filiżance, do popicia, jako dodatek do postnych pasztecików.



Wigilia 2013

27 listopada 2013

Pizza z brokułami

Bardzo lubię brokuły, dlatego gdy u Mariki zobaczyłam apetycznie wyglądającą pizzę z brokułami, wiedziałam, że muszę ją przyrządzić.
Jak powiedziałam, tak zrobiłam, a efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.
Pizza jest przepyszna!!! Już na stałe wpisuję ją do mojego domowego menu.
Polecam ją gorąco i Wam.
Ciasto również przyrządziłam z przepisu Mariki, nie dodałam jedynie do niego jajka i zamiast świeżych drożdży odważyłam się po raz pierwszy w życiu użyć drożdży suszonych w proszku.
Decyzja o dodaniu do ciasta drożdży instant była strzałem w 10. Ciasto bardzo szybko się zagniotło, nie lepiło się do rąk i właściwie niewiele było z nim roboty.
Od dziś do ciasta na pizzę biorę tylko suche drożdże.

Składniki:
Ciasto
  • 1/2 kg mąki pszennej,
  • 1/4 szkl oleju,
  • 1 opakowanie drożdży instant (7 g),
  • 1 niecała szkl ciepłej wody,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • sól do smaku
Wierzch pizzy
  • 1 opakowanie mrożonych brokułów,
  • 1 średnia cebula,
  • kilka plasterków szynki lub innej wędliny (ja użyłam kiełbasę czosnkową),
  • 1 kulka mozzarelli,
  • przecier pomidorowy,
  • 2 ząbki czosnku,
  • zioła do pizzy,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • sól do smaku

Wykonanie:
Ciasto
Wszystkie składniki wrzucić do dużej miski i zagnieść gładkie ciasto, wgniatając w nie jak najwięcej powietrza. Ciasto wyrabiać jakieś 10 minut.
Kiedy będzie gładkie i lśniące, pozostawić je w ciepłym miejscu pod przykryciem do wyrośnięcia.
Kiedy wyrośnie, rozwałkować je na wielkość foremki, w której będziemy piec pizzę. Można zrobić z ciasta niewysoki rancik po bokach.
Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, potem ciastem, a następnie rozłożyć na cieście pozostałe składniki wierzchu.

Wierzch
W garnku zagotować osoloną wodę z dodatkiem 1 łyżeczki cukru. 
Na wrzątek wrzucić brokuły i gotować aż będą więcej niż półmiękkie. Odcedzić.
Czosnek przecisnąć przez praskę, dodać go do przecieru pomidorowego, tak jak i zioła do pizzy.
Tak przygotowanym sosem posmarować ciasto w brytfance.
Następnie rozłożyć różyczki obgotowanego brokuła, cebulę pokrojoną w piórka oraz wędlinę pokrojoną w paseczki.
Na koniec ułożyć gdzieniegdzie plasterki mozzarelli.

Pizzę piec w 220 C przez 20-25 minut (piekarnik gazowy) - do suchego patyczka.

Z podanej tu porcji mąki wyszła mi pizza na grubym spodzie o wymiarach 36 x 20 cm.





24 listopada 2013

Zielone fińskie naleśniki

Zaintrygowały mnie od pierwszego przeczytania przepisu, choć muszę przyznać, że od tamtego momentu do realizacji minęło sporo czasu, ale jak to w przysłowiu co się odwlecze...
Zatem wraz z Mopsową akcją nadszedł czas na usmażenie zielonych fińskich naleśników.



Składniki:
  • 1 szkl mleka (dałam ciut więcej, ponieważ ciasto było trochę za gęste i nie rozlewało się dobrze po patelni),
  • 2 jajka,
  • 100 g mąki,
  • 250 g posiekanego szpinaku (użyłam mrożony)
  • 2 łyżki topionego masła (zastąpiłam olejem),
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej,
  • szczypta cukru,
  • sól do smaku

Wykonanie:
Szpinak rozmrozić, osączyć dokładnie na sicie.
Jajka ubić z mlekiem na jednolitą masę. Nie zaprzestając ubijania, dodawać stopniowo mąkę, olej, dodać sól, gałkę muszkatołową oraz cukier. Zmiksować na gładkie ciasto.
Dodać szpianak, całość dobrze wymieszać.
Smażyć na rozgrzanej patelni posmarowanej lekko tłuszczem.
Fińskie zielone naleśniki można podawać bez niczego, jako samodzielne danie. Ja swoje podałam posmarowane naturalnym serkiem, zawinięte w kopertę.

Źródło: M. E. Halbański "Potrawy z różnych stron świata"


Kuchnia skandynawska 2013

15 listopada 2013

Łódzko-warszawskie spotkanie blogowe

Podczas mojego wrześniowego urlopu wybrałam się do Łodzi, aby spotkać się z Anią z "Mopsa w kuchni".
Było to nasze pierwsze (lecz z pewnością nie ostatnie!) spotkanie w realu, bardzo fajne i sympatyczne spotkanie.
Nawet nie wiadomo kiedy zleciał nam cały dzień we wspólnym towarzystwie i musiałam wracać do domu.
Jeżeli chcecie przeczytać co robiłyśmy i co pokazała mi Ania w swoim mieście, to zapraszam na relację opublikowaną tutaj.
Żeby jednak zachować kulinarny charakter tego wpisu, poniżej zamieszczam zdjęcie tarty, którą zajadałyśmy się w bistro "Zaraz Wracam" przy ul. Piotrkowskiej 101.


Tarta ze zdjęcia akurat należała do Ani, więc jej pozostawię pole do popisu i możliwość wypowiedzenia się na jej temat ;)
Moja tarta - z pieczarkami, orzechami i serem taleggio - była pyszna! Musicie mi jednak wierzyć na słowo, bo zdjęcie, które zrobiłam całkowicie mi nie wyszło. 
Publikacja zdjęcia, gdy jest się głodnym, to ostatnia rzecz, o której się myśli, więc tym razem obędzie się bez pełnej dokumentacji fotograficznej. 
Co tam zdjęcie, ważne, że smakowała :).


11 listopada 2013

Duńskie jabłka na szarlotkę

Szukając przepisów do akcji Ani o kuchni skandynawskiej, natrafiłam na przepis na duńskie jabłka na szarlotkę.
Wystarczył jeden rzut oka na listę składników i już wiedziałam, że muszę je zrobić, choć jeden słoik, by wypróbować przepis, tym bardziej, że o tej porze jabłek mamy pełną obfitość, są najsmaczniejsze i  prawdziwym głupstwem byłoby tego faktu nie wykorzystać kulinarnie.
Jak sobie postanowiłam, tak też zrobiłam.
Właśnie wyszłam z kuchni, aby w chwili odpoczynku przed dalszym robieniem przetworów, napisać tego posta. 
Jabłka się studzą, a ja piszę...

Składniki:
  • 2 kg antonówek (lub szarej renety),
  • 1 szkl cukru,
  • 1 pomarańcza,
  • 2 kulki ziela angielskiego,
  • 3 goździki,
  • szczypta kurkumy,
  • opcjonalnie kawałek nowej gazy opatrunkowej

Wykonanie:
Pomarańczę wyparzyć, osuszyć i zetrzeć skórkę, a następnie wycisnąć z niej sok.
Jabłka obrać, oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w cienkie plasterki. 
Do garnka z jabłkami, dolać sok pomarańczowy, dodać ziele angielskie i goździki (ja, aby nie "ganiać" ich potem po całym garnku, zapakowałam je w kawałek gazy opatrunkowej i taką "paczuszkę" wrzuciłam pomiędzy jabłka). 
Całość dusić na niedużym ogniu, często mieszając drewnianą łyżką, aż jabłka się rozpadną, wtedy też należy wyciągnąć z garnka paczuszkę z zielem i goździkami.
Do rozgotowanych jabłek dodać startą skórkę pomarańczową, cukier oraz szczyptę kurkumy. Wszystko dokładnie wymieszać i dusić dalej, aż do rozpuszczenia cukru.
Gdyby masa była zbyt rzadka, musimy jeszcze chwilę jabłka podusić, póki odpowiednio nie odparuje i nie zgęstnieje.  
W oryginalnym przepisie napisane jest, aby jabłka na koniec przetrzeć przez sito, do uzyskania całkowitej gładkości, ja tego nie robiłam. Jabłka udusiłam w ten sposób, aby część z nich była w maleńkich kawałeczkach wyczuwalnych dla zębów. 

Źródło: M. Caprari - "Kuchnia bez granic"

******

Z podanych w przepisie proporcji wychodzi tyle przecieru, ile widzicie na zdjęciu. Ja po spróbowaniu zawartości garnka, postanowiłam dokupić jabłek i zrobić jeszcze kilka słoików.

W kulinarnych planach na dzisiejszy dzień mam jeszcze zrobienie dżemu dyniowo - pomarańczowego, do zrobienia którego i Was zachęcam, jest po prostu pyszny!
Warto wykorzystać nie tylko sezon na jabłka, ale również sezon na dynię. 




Przepis oczywiście dodaję do akcji:
Kuchnia_skandynawska_2013

10 listopada 2013

Naleśniki a la Hortobagy

Jak wiecie cenię sobie bardzo naleśniki za to, że można przyrządzać je na miliony sposobów i nigdy się nie znudzą. 
Dlatego też, gdy na blogu Facet na talerzu podpatrzyłam przepis na klasyczne węgierskie naleśniki a la Hortobagy, nie mogłam się mu oprzeć.
Bartoldzik pisze, że naleśniki te zazwyczaj przyrządza się z dodatkiem drobiu lub cielęciny, ja za to, w jednym ze źródeł, spotkałam się z farszem wieprzowym, i taki też wykorzystałam w swoich naleśnikach. 
Użyłam też gotowego mięsa mielonego, aby skrócić czas przygotowania.
Zamiast oliwy wzięłam smalec, który powszechnie jest stosowany w kuchni węgierskiej.

Usmażyć naleśniki wg tego przepisu - myślę, że do tego dania wystarczy zrobić ciasto z połowy składników.

Składniki:
  • 1/2 kg mielonej wieprzowiny,
  • 1 cebula,
  • 1 pomidor,
  • 1 czerwona papryka,
  • 500 ml śmietany,
  • natka pietruszki do posypania,
  • sól,
  • pieprz,
  • ostra papryka w proszku,
  • smalec do smażenia mięsa

Wykonanie:
Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę i zeszklić na tłuszczu lekko ją soląc (szybciej zmięknie). 
Gdy cebula będzie szklista, dodać mięso. Smażyć je, aż będzie całkowicie białe, rozdzielając dokładnie podczas smażenia widelcem, aby nie było grudek.
Kiedy mięso się obsmaży ze wszystkich stron, zdjąć patelnię z ognia, doprawić papryką w proszku, solą i pieprzem, wymieszać.
Następnie dodać pokrojony w kostkę strąk czerwonej papryki oraz sparzonego i obranego ze skóry pomidora, pokrojonego na mniejsze części (nie filetowałam pomidora, użyłam go całego wraz z naturalnym miąższem, wtedy nie musiałam podlewać sosu wodą). 
Całość dusić pod przykryciem na małym ogniu przez kwadrans, nie zaszkodzi przemieszać wszystkiego od czasu do czasu.
Po tym czasie zawartość patelni odcedzić na gęstym sicie. Mięso wraz z warzywami pozostawić do nadziania naleśników, a uzyskany sos przelać z powrotem na patelnię, dolać do niego 400 ml śmietany, po czym go zagotować.
Naleśniki nadziewać mięsnym farszem, zawijać je w kopertę, następnie układać w naczyniu żaroodpornym do zapiekania, smarując każdy naleśnik łyżką sosu. Po rozłożeniu wszystkich naleśników, zalać je pozostałym sosem.
Naczynie z naleśnikami wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 C i zapiekać przez 10 minut.
Podawać polane pozostałą śmietaną i posypane posiekaną natką pietruszki.





3 listopada 2013

Kapusta faszerowana, czyli "gołąbki"

Kapusta faszerowana szerzej znana jako "gołąbki", to potrawa lubiana chyba przez każdego, bo jak się dobrze zastanowić, to nie znam ani jednej osoby, która by ich nie lubiła.
Danie powszechnie znane, a okazuje się, że każda gospodyni ma swój sposób na jego przyrządzenie i że niekoniecznie trzeba nadziewać gołąbki mięsem (proponuję zajrzeć tu i tu).
Ja zazwyczaj dodaję do farszu ugotowany ryż lecz tym razem chciałam zrobić je tak jak moja Mama, nadziane samym mięsem. Nie chciałam jednak, aby farsz był zbity, więc dodałam, zupełnie jak do kotletów mielonych, namoczoną w wodzie i odciśniętą bułkę i to w dużej ilości.
Trochę się bałam co wyjdzie po dodaniu tak sporej ilości bułki, ale niepotrzebnie się obawiałam.
Farsz zyskał rzeczywiście przyjemnie miękką strukturę i nie był zbity.
Chyba zacznę w ten sposób zawsze przygotowywać gołąbki. Nie trzeba gotować oddzielnie ryżu, jest znacznie szybciej, a równie smacznie.
 
Składniki:
  • 1 główka kapusty włoskiej,
  • 1 kg mielonego mięsa wieprzowego (może być wieprzowo - wołowe),
  • 1 cebula,
  • 1 koncentrat pomidorowy,
  • 3-4 duże ząbki czosnku,
  • 6 suchych kajzerek,
  • ziele angielskie,
  • 2-3 liście laurowe (zależy od wielkości liści),
  • sól,
  • pieprz
opcjonalnie:
  • śmietana i mąka do sosu

Wykonanie:
Kapustę sparzyć - w jaki sposób? Zajrzyjcie do zakładki "Dobre rady/ciekawostki".

Do miski z mielonym mięsem dodać namoczone w wodzie i dokładnie odciśnięte bułki, przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku oraz startą na najdrobniejszych oczkach cebulę.
Doprawić do smaku solą i pieprzem, a następnie bardzo dokładnie wyrobić wszystko na jednolitą masę.
Mięso wyrabiajcie bardzo skrupulatnie, aby przyprawy rozeszły się równomiernie.
Tak przygotowanym farszem nadziewajcie liście kapusty.
Dno garnka, w którym będziemy gotować potrawę wyłożyć pierwszymi zdjętymi z kapuścianej główki liśćmi.
Następnie układać zawinięte gołąbki, jeden obok drugiego.
Zalać je wodą, aby były przykryte, lekko posolić, dodać kilka kuleczek ziela angielskiego oraz liście laurowe i dusić na niezbyt dużym ogniu pod uchyloną przykrywką.
Pod koniec gotowania doprawić sos solą i pieprzem, dodać do garnka koncentrat pomidorowy, dobrze go rozprowadzić, delikatnie mieszając całym garnkiem.
Gotować gołąbki jeszcze przez kilkanaście minut, niech się zagotuje dodany do sosu koncentrat.


Niektórzy zaprawiają sos śmietaną i mąką, ja tego nie robię, wybór pozostawiam Wam.



2 listopada 2013

"Szarlotka" ze śliwkami - idealna na jesień

Jesień to dla mnie pora roku spod znaku szarlotki oraz ciast ze śliwkami.
Dlatego, gdy zobaczyłam ten przepis na blogu "mniam... mniam...", moim pierwszym skojarzeniem było: "To jest szarlotka ze śliwkami!", czyli idealne jesienne ciasto.
Warto więc wykorzystać obecny czas i je upiec, w końcu doskonale wpisuje się w kalendarz i aurę za oknem :)

Jak zwykle u mnie, nie obyło się bez małych zmian: użyłam wyłącznie mąki pszennej oraz nie dodałam rodzynek.

Składniki:
Ciasto
  • 3 szkl mąki pszennej,
  • 1 jajko,
  • 1 kostka masła lub margaryny,
  • 1 cukier waniliowy,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1/2 szkl cukru,
  • 4-5 łyżek śmietany lub jogurtu naturalnego
Masa śliwkowa
  • 1,5 kg śliwek węgierek,
  • 150 g cukru,
  • 1-2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1/2 szkl zimnej wody

Wykonanie:
Zagnieść ciasto z podanych powyżej składników, następnie podzielić je na dwie części: jedną większą, drugą mniejszą (większa część o objętości 2/3 całości, mniejsza 1/3).
Mniejszą część zapakować w woreczek foliowy i schować do zamrażalnika na jakiś czas niech porządnie się schłodzi.
Większą częścią ciasta wylepić brytfankę wyłożoną papierem do pieczenia, po czym gęsto nakłuć spód widelcem.
W czasie gdy część ciasta chłodzi się w zamrażalniku, przygotowujemy masę śliwkową.
 Owoce myjemy, przekrawamy na pół i pozbawiamy pestek. Oczyszczone wrzucamy do garnka, wsypujemy cukier, podlewamy niewielką ilością wody i przesmażamy jakieś 10-12 minut.
Mąkę ziemniaczaną rozrabiamy w 1/2 szkl zimnej wody i zaprawiamy nią podduszone śliwki, mieszając wszystko, aby nie porobiły się grudki.
Gotową masę śliwkową wykładamy na ciasto w brytfance. 
Wyciągamy z zamrażalnika pozostawione tam ciasto i ścieramy je na tarce o grubych oczkach, wprost na śliwki.
Ciasto pieczemy w 180 C przez 40-45 minut.



5 października 2013

Rożki z zielonym ryżem

Składniki:
  • 1opakowanie ciasta francuskiego,
  • 1 mała cebula,
  • 1 opakowanie mrożonego szpinaku,
  • 1 jajko,
  • 2 łyżki ugotowanego ryżu,
  • sól,
  • pieprz,
  • gałka muszkatołowa
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Szpinak rozmrozić, osączyć na sicie z nadmiaru wody.
Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na oleju, dodać szpinak, przesmażyć całość.
Do szpinaku dodać ugotowany ryż. Doprawić wszystko do smaku, dokładnie wymieszać.
Płat ciasta francuskiego pokroić na kwadraty. Na każdym kwadracie ciasta kłaść farsz szpinakowy, Następnie zlepiać ciasto po przekątnej, tak, aby powstały trójkąciki, dociskając dokładnie brzegi. Każdy pasztecik smarować roztrzepanym jajkiem.
Piec w temp 165-170 C przez 20 minut. 

Źródło: "101 przepisów na pierogi, pyzy, knedle"



28 września 2013

Warzywna zupa z kalarepką

Pierwowzór tej zupy pochodzi z książki "Dr. Oetker - Łatwe zupy". Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie wprowadziła zmian. Przede wszystkim zastąpiłam bulion z kostki, własnoręcznie ugotowanym wywarem z drobiu, a zamiast szynki występującej w oryginalnym przepisie, użyłam gotowanego mięsa kurczaka, na którym gotowałam wywar. 
Do zupy dosypałam natki pietruszki, choć przepis mówił o szczypiorku. Tę zmianę musiałam wprowadzić, ponieważ nie było szczypiorku w sklepie.  Patrząc jednakże na całokształt, wydaje mi się, że szczypiorek byłby zdecydowanie lepszy, uczyniłby zupę jeszcze bardziej pikantną w smaku.

Składniki:
  • 1,5 l wywaru drobiowego,
  • mrożona włoszczyzna - sypnęłam "na oko", 
  • 1 kalarepka,
  • 2 łyżki stołowe drobnego makaronu (u mnie gwiazdki),
  • sól,
  • pieprz,
  • gałka muszkatołowa,
  • posiekana zielenina: natka pietruszki lub szczypiorek

Wykonanie:
Do gorącego, osolonego wywaru z kurczaka dodać mrożoną włoszczyznę oraz startą na tarce o najgrubszych oczkach kalarepkę. Gotować, aż warzywa będą miękkie.
Pod koniec gotowania zupy, na tyle minut, ile producent makaronu przeznaczył na jego ugotowanie, dosypać makaron do zupy i go w niej ugotować do miękkości.
Doprawić zupę pieprzem oraz gałką muszkatołową, a następnie dodać posiekaną zieleninę oraz podrobione ugotowane mięso kurczaka.
Gotowe.


21 września 2013

Schab w sosie koperkowym

Schab w sosie koperkowym - danie przyrządzane w dzieciństwie przez moją Mamę, zupełnie  przeze mnie zapomniane.
Dzięki Dzikowcowi odświeżyłam sobie pamięć i pomysł na obiad miałam gotowy :).
Schab przyrządziłam jednakże szybszym sposobem, bez marynowania mięsa.

Składniki:
  • 1/2 kg schabu środkowego,
  • 1 duża cebula,
  • 1 pęczek koperku,
  • 1-2 liście laurowe,
  • kilka ziaren ziela angielskiego,
  • tłuszcz do smażenia,
  • 0,5 - 1 łyżeczki mąki pszennej do zagęszczenia sosu (zależy jak gęsty chcemy mieć sos),
  • sól,
  • pieprz

Wykonanie:
Schab kroimy na plastry grubości 1 cm, solimy, oprószamy pieprzem. Następnie obsmażamy na patelni na tłuszczu z obu stron, aż stanie się biały.
Obsmażone mięso przekładamy do garnka, w którym będziemy je dusić, zaś na patelnię wrzucamy pokrojoną na plasterki cebulę i smażymy ją aż będzie szklista.
Gotową cebulę dodajemy do garnka z mięsem.
Na patelnię nalewamy trochę wody i zagotowujemy ją na wolnym ogniu, aby zebrać pozostałe w naczyniu smaki, czyniąc w ten sposób sos bardziej esencjonalnym (tzw. deglasacja).
Zagotowaną wodę z patelni zlewamy do garnka z mięsem i cebulą.
Podlewamy jeszcze trochę wody do garnka, dorzucamy liście laurowe oraz ziele angielskie i dusimy całość na wolnym ogniu, pod przykryciem.
Na 5-7 minut przed końcem duszenia zagęszczamy sos mąką wymieszaną na gładką masę z niewielką ilością wody oraz dosypujemy drobno posiekany koperek.
Gdy zachodzi taka potrzeba, doprawiamy sos do smaku solą i pieprzem.


14 września 2013

Fasolka po bretońsku

Nie wiem czemu ale fasolka po bretońsku kojarzy mi się z jesienią, a że za oknem jesienne chłody, postanowiłam ją ugotować.
Fasolka nie dość, że prosta w przygotowaniu i smaczna, to jeszcze doskonale się mrozi, tak więc nawet jeśli przygotujemy jej większą ilość, nic nie szkodzi, spokojnie przechowamy ją w zamrażalniku.

Składniki:
  • 1 kg wędzonego boczku,
  • 1/2 kg cienkiej kiełbasy np. "zwyczajnej",
  • 200 g białej fasoli typu "Jasiek"
  • 2 duże cebule,
  • 1 duży koncentrat pomidorowy,
  • olej do smażenia,
  • 2 duże liście laurowe,
  • kilka kulek ziela angielskiego,
  • sól,
  • pieprz,
  • ostra papryka,
  • suszone zioła: majeranek, bazylia, oregano,
  • woda

oraz garnek o pojemności 3 l do ugotowania potrawy i jakieś naczynie np. miska do namoczenia ziaren fasoli .

Wykonanie:
Poprzedniego dnia: fasolę zalewamy wodą i pozostawiamy przez noc do namoczenia.
Następnego dnia:
Boczek wędzony wkładamy do garnka, zalewamy wodą do 3/4 wysokości naczynia, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie i gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem, aż będzie miękki (gdyby podczas gotowania ubyło zbyt dużo wody, należy trochę uzupełnić).
Ugotowane mięso wyjmujemy z garnka, zostawiamy do ostudzenia.
Namoczoną fasolę odlewamy z wody, dorzucamy do gorącego wywaru z boczku i gotujemy pod przykryciem.
Fasola się gotuje, a my szklimy na oleju pokrojoną w piórka cebulę oraz przesmażamy na rumiano pokrojoną w kostkę kiełbasę. Obydwa składniki dodajemy do garnka z gotującą się fasolą, tak samo jak ostudzony i pokrojony w kostkę gotowany boczek.
Kiedy fasola jest półmiękka dodajemy koncentrat pomidorowy, doprawiamy potrawę solą, pieprzem i papryką. Gotujemy do miękkości fasoli.
Na kilka minut przed końcem gotowania dosypujemy suszone zioła i gotujemy jeszcze przez chwilę.

Uwaga z przyprawianiem fasolki - proponuję ostrożnie przyprawiać, w szczególności solą, bo gdy potrawa się "przegryzie", smaki się zintensyfikują.



7 września 2013

Sałatka Cioci Lusi

Prosta lecz pyszna sałatka, którą robi moja Ciocia.
Ilości składników są dowolne, jednakże w sałatce muszą się znaleźć:
  • pomidor,
  • papryka (tu zielona, choć najlepiej dodać różne kolory), 
  • ogórek,
  • cebula,
  • sałata lodowa,
  • oliwa,
  • sól,
  • pieprz

Wykonanie:
Pomidora myjemy, ogórka, cebulę obieramy, paprykę czyścimy z gniazd nasiennych - warzywa kroimy w kostkę. Liście sałaty rwiemy na mniejsze kawałki.
Całość doprawiamy do smaku solą i pieprzem, dodajemy nieco oliwy i wszystko mieszamy.
Gotowe.
Może ta sałatka nie jest jakimś majstersztykiem kulinarnym, ale ja ją wprost uwielbiam! Tyle smaków i witamin w jednej misce :)
 
P.S.Na zdjęciu brak jest sałaty, o której... zapomniałam. Leżała sobie spokojnie w lodówce i kiedy mi się o niej przypomniało, nie było już do czego jej dodać, bo sałatka została zjedzona :)
Fotka też nie najlepszej jakości, a wszystko przez pośpiech.



Warzywa psiankowate 2013

2 września 2013

Knedle ze śliwkami

Śliwek w bród, więc przyszła pora na zrobienie knedli.

Składniki:
  • 600 g ugotowanych dzień wcześniej ziemniaków,
  • 1 szklanka mąki,
  • 1 jajko,
  • 1/4 kg śliwek,
  • śmietana,
  • cukier,
  • sól,
  • cynamon

Wykonanie:
Ziemniaki przepuścić przez praskę lub zmielić w maszynce do mięsa.
Śliwki umyć, osuszyć i przekroić na połowę, usuwając pestkę ze środka.
Zagnieść ciasto ze zmielonych ziemniaków, jajka i mąki z dodatkiem sporej szczypty soli.
Odkrawać porcje ciasta. Z każdej porcji formować gruby wałek, a następnie odcinać z wałka kawałki o długości kilku cm (odcięty kawałek ciasta musi być takiej wielkości, aby po spłaszczeniu go, można było swobodnie zawinąć połówkę owocu).
Jak napisałam powyżej - każdy kawałek ciasta spłaszczać dłonią na placek, na środku placka kłaść połówkę śliwki, do której, w zagłębienie po pestce, należy wsypać odrobinę cukru wymieszanego z cynamonem.
Owoc zawinąć dokładnie ciastem, tworząc kulę. 
Gotowe kulki odkładać na tacę wysypaną mąką, aby zapobiec przywieraniu klusek do powierzchni.
W dużym garnku nastawić wodę, lekko ją osolić (nie przesadzać z solą, są to słodkie kluski, chodzi o to, by ciasto nie było jałowe w smaku).
Na gotujący się wrzątek wrzucać knedle i gotować je kilka minut od wypłynięcia na powierzchnię (czas gotowania zależy od wielkości klusek, przeciętnie 2 - 3 minuty).
Podawać polane śmietaną wymieszaną z cukrem.



   

Warzywa psiankowate 2013

31 sierpnia 2013

Jambalaya "po polsku"

Oryginalna jambalaya to potrawa kuchni kreolskiej. Podstawowymi jej składnikami są: ryż, papryka, pomidory, cebula oraz czosnek, reszta składników zależy od inwencji kucharza.
Tutaj prezentuję jej "polską" wersję, pochodzącą z książki Wandy Jackowskiej "Dobra kasza nasza".
Moja jambalaya nie zawiera mięsa kurczaka, które znajdowało się w książkowym przepisie, gdyż go po prostu nie miałam.
Przepis podaję z moimi zmianami.

Składniki:
  • 1 puszka pomidorów krojonych w kostkę (w sezonie oczywiście wykorzystujemy świeże pomidory sparzone i obrane ze skórki, pokrojone w kostkę),
  • 1 duża cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 15 dkg szynki w kawałku,
  • 1 kawałek cienkiej kiełbasy np. toruńskiej, zwyczajnej,
  • 1 duża zielona papryka (w oryginale czerwona),
  • 1 szkl bulionu drobiowego,
  • 1/2 szkl surowej kaszy jęczmiennej,
  • 1/2 szkl surowego ryżu,
  • 1 łyżeczka masła,
  • 1/2 pęczka natki pietruszki,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia

Wykonanie:
Ryż i kaszę jęczmienną gotujemy w oddzielnych garnkach wg przepisu podanego na opakowaniu.
Kaszę gotujemy na sypko.
Jeżeli na opakowaniu nie ma podanego sposobu ugotowania kaszy na sypko, stosujemy tradycyjną metodę gotowania tzn. wody musi być dwa razy tyle co kaszy. W naszym przypadku na 1/2 szkl kaszy potrzebujemy szklankę wody. Do wody dodajemy sól oraz łyżeczkę masła, aby ziarenka się nie skleiły. Kaszę wsypujemy do zimnej wody i gotujemy na wolnym ogniu pod przykryciem, mieszając od czasu do czasu, aby się nie przypaliła. Gotującą się kaszę odkrywam dopiero pod koniec gotowania, kiedy już  wchłonie prawie całą wodę i mieszam dość często, póki nie wchłonie jej całkowicie.
W garnku o grubym dnie szklimy na oleju pokrojoną w półplasterki cebulę, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i też szklimy. Następnie dorzucamy kiełbasę pokrojoną w plasterki i oczyszczoną z pestek oraz gniazd nasiennych paprykę pokrojoną w kostkę. Całość smażymy przez 2 minuty, potem dolewamy 1/2 szklanki bulionu i dusimy wszystko 5 minut pod przykryciem. 
Do garnka dodajemy szynkę pokrojoną w kostkę, ugotowane wcześniej ryż i kaszę, pomidory wraz z zalewą, pozostałe pół szklanki bulionu. Wszystko mieszamy, doprawiamy do smaku i dusimy pod przykryciem na małym ogniu ok. 10 minut, mieszając od czasu do czasu.
Na koniec dosypujemy posiekaną natkę pietruszki.



Warzywa psiankowate 2013

27 sierpnia 2013

Sałatka ziemniaczana z curry

Sałatki ziemniaczane bardzo popularne w kuchni amerykańskiej, w Polsce są właściwie rzadkim gościem na stołach.
Jest to tym bardziej dziwne, że nasza kuchnia "ziemniakiem stoi" i właściwie bez tego warzywa nie wyobrażamy sobie tradycyjnego, domowego obiadu.
Sama do tej pory nigdy nie przyrządzałam sałatek ziemniaczanych i ta jest pierwsza, lecz z pewnością nie ostatnia. 
Do jej zrobienia skłoniła mnie kulinarna ciekawość, akcja Ani oraz gość, którego chciałam podjąć czymś innym niż zazwyczaj :).
Przede wszystkim zaintrygował mnie dodatek curry do ziemniaków, jakoś nie mogłam sobie wyobrazić tego połączenia (które okazało się niezwykle smaczne).
Kolejnym punktem była prostota składników oraz wykonania. Same plusy! :) 
Tak więc czym prędzej zabrałam się do pracy.

Składniki:
  • 3-4 ziemniaki ugotowane w mundurkach,
  • 1 kwaskowe jabłko,
  • 1 duża cebula,
  • 1 łyżeczka soku z cytryny,
  • 1/2 szkl gęstej śmietany,
  • sól,
  • pieprz,
  • curry

Wykonanie:
Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie.
Ugotowane przestudzić, obrać i pokroić w grubą kostkę, oprószyć pieprzem. Następnie skropić je sokiem z cytryny i wstawić do lodówki na 30 minut.
Na chwilę przed upłynięciem 30 minut pokroić cebulę oraz jabłko w drobną kostkę (jabłko na końcu, aby nie ściemniało) i połączyć z ziemniakami wyciągniętymi z lodówki.
Schłodzoną śmietanę wymieszać z curry, dodać do sałatki i całość delikatnie wymieszać.
Podawać do pieczonego kurczaka.
P.S. Smakuje lepiej, niż wygląda na zdjęciu :).

Źródło: Hanna Szymanderska "Ziemniaki w mojej kuchni"





Warzywa psiankowate 2013

23 sierpnia 2013

Pomidorowa Agatkowej Mamy

Dawno nie było żadnej zupy na blogu, czas więc nadrobić zaległości.
Tę zupę jadłam po raz pierwszy u Agatkowej Mamy na proszonym obiedzie i tak mi posmakowała, że poprosiłam o przepis.
Gotowałam ją już wielokrotnie, no i oczywiście zmodyfikowałam po swojemu, i tak:
- zamiast bulionu z kostki używam tego domowego,
- rozszerzyłam zestaw ziół o oregano i bazylię,
- często też zamiast pomidorów z puszki biorę przecier z kartonika.
Zdarzyło mi się ugotować tę zupę bez dodatku cebuli, tylko z czosnkiem.
W każdej wersji smakowała równie dobrze, jest miłą odskocznią od tradycyjnej pomidorówki.

Tu przytaczam wersję Agatkowej Mamy, taką, jaką jadłam po raz pierwszy.

Składniki:
  • 1,5 l wody,
  • 2-3 kostki bulionu drobiowego,
  • 2 liście laurowe,
  • kilka ziaren ziela angielskiego,
  • 1-2 łyżki masła,
  • 3 średnie cebule,
  • 5 ząbków czosnku,
  • 3 puszki pomidorów,
  • suszony tymianek,
  • sól,
  • pieprz,
  • cukier

Wykonanie:
W garnku ugotować wodę z dodatkiem kostek rosołowych, ziela angielskiego oraz liści laurowych.
Cebulę obrać, pokroić w kostkę, zeszklić na maśle na patelni. Gdy cebula będzie szklista, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i smażyć razem jeszcze przez 2-3 minuty, aż czosnek również się zeszkli.
Na patelnię dorzucić pomidory z puszki, poddusić całość przez kilka minut po czym zawartość patelni przełożyć do garnka z gotującym się bulionem.
Gotować wszystko razem przez 30 - 40 minut.
Po tym czasie wyciągamy z garnka liście laurowe i ziele angielskie. Miksujemy blenderem na gładką masę. Doprawiamy zupę do smaku, dosypujemy tymianek i gotujemy jeszcze chwilę.
Podajemy z groszkiem ptysiowym lub grzankami.





Warzywa psiankowate 2013

18 sierpnia 2013

Serowo - ziemniaczane gofry na słodko

Zachęcona wytrawnymi goframi z ziemniaków, postanowiłam przyrządzić ich słodką wersję na weekendowe śniadanie, tym bardziej, że zostało mi trochę ziemniaków z obiadu.
Podaję Wam takie proporcje, jakie sama zastosowałam, jednakże następnym razem dałabym więcej ziemniaków, bo gdy w cieście przeważa ser, jest ono bardzo lepkie.

Składniki:
  • 200 g ugotowanych zimnych ziemniaków,
  • 1 kostka twarogu (u mnie 230 g),
  • 1/2 kostki masła,
  • 3 jajka,
  • 50 g mąki,
  • 2 łyżki cukru pudru,
  • 1/2 łyżeczki cynamonu,
  • szczypta gałki muszkatołowej,
  • szczypta soli,
  • olej do smarowania gofrownicy

Wykonanie:
Ser i ziemniaki przepuścić przez praskę, wbić jajka. 
Dodać cukier puder, sól, gałkę muszkatołową oraz cynamon, wszystko razem dokładnie wymieszać.
Masło rozpuścić, przestudzić, dolać do w/w składników - wymieszać.
Dosypać mąkę - wymieszać.
Rozgrzać gofrownicę. Gorącą posmarować olejem.
Kłaść łyżką porcje ciasta, rozsmarowując je po powierzchni płytek grzewczych niezbyt grubą warstwą (inaczej będą się rozdzielać na pół podczas otwierania gofrownicy). 
Smarować olejem gofrownicę przed każdym nałożeniem ciasta. W tym cieście przeważa twaróg przez co jest ono bardzo lepkie, należy więc zapobiec zbytniemu przywieraniu.
Upieczone gofry studzić na kratce, inaczej staną się gumowate.
Podawać je z dżemem lub posypane cukrem pudrem. 




Warzywa psiankowate 2013

16 sierpnia 2013

Gofry ziemniaczane

Kiedy zostają ugotowane ziemniaki z obiadu, można je wykorzystać na mnóstwo sposobów. 
Pomysłów jest wiele (np. kluski śląskie, placki kopytkowe, czy kotlety ziemniaczane), a jednym z ciekawszych, to ten na ziemniaczane gofry.
Gofry z ziemniaków są idealne na śniadanie, kolację, czy imprezową przystawkę. 
W roli śniadania do pracy również świetnie się sprawdzają, gdyż wyśmienicie smakują na zimno i na pewno stanowią kulinarną odskocznię od nieśmiertelnych kanapek. 
Są pyszne na każdą okazję! :)

Przepis pochodzi z książki Jolanty Muras "Podwieczorek małe popołudniowe co nieco".

Składniki:
  • 500 g ugotowanych zimnych ziemniaków (najlepiej z poprzedniego dnia),
  • 300 g twarogu,
  • 2 łyżki miękkiego masła,
  • 3 jajka,
  • 100 g mąki,
  • sól,
  • pieprz (dodałam od siebie),
  • gałka muszkatołowa,
  • olej do posmarowania gofrownicy
Wykonanie:
Ziemniaki oraz twaróg przecisnąć przez praskę. Wbić jajka, dodać miękkie masło, przyprawy i dokładnie wymieszać.
Dosypać mąkę, wyrobić na jednolite ciasto.
Piec złotobrążowe gofry w rozgrzanej, posmarowanej olejem gofrownicy.
Podawać z homogenizowanym ziołowym serkiem i pomidorem.

Osobiście wbiłam więcej jajek po pierwsze dlatego, że miałam małe jajka, a po drugie ciasto wydało mi się ciut za gęste. Dolałam również trochę oleju do ciasta, aby nie smarować tłuszczem gorącej gofrownicy za każdym razem. Mimo wszystko przed usmażeniem pierwszych gofrów trzeba wysmarować gofrownicę tłuszczem, inaczej będą przywierać.
Nie należy kłaść zbyt dużej porcji ciasta, bo się rozwalą przy otwieraniu gofrownicy.
Ciasto nakładać porcjami, rozsmarowując je łyżką.
Upieczone gofry studzić na kratce, nigdy położone jeden na drugim. Muszą mieć swobodny przepływ powietrza z każdej strony.




Warzywa psiankowate 2013