Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

11 listopada 2012

Jabłkowe naleśniki

   Ten przepis, od kiedy znalazłam go na blogu Bake & Taste, nie czekał długo na realizację. Zaintrygował mnie bardzo dodatek tartego jabłka do ciasta. Jest to pomysł trafiony w 10! Przeszkadzała mi tylko trochę grubość naleśników, ale jest to raczej kwestia nieprzyzwyczajenia, takie grubaśne jadłam po raz pierwszy.

Składniki:
  • 1 szkl mleka,
  • 1 szkl mąki,
  • 1 jajko,
  • 1 łyżka stołowa oleju,
  • 1 duże jabłko,
  • szczypta soli

 Wykonanie:
   Rozkłócić jajko z mlekiem i szczyptą soli. Następnie nie przestając miksować dodawać stopniowo mąkę. Ubijać mikserem, aż do uzyskania gładkiego ciasta (będzie ono gęstsze niż to na tradycyjne naleśniki). Dodać olej do ciasta i ponownie zmiksować całość na jednolitą masę. Ciasto odstawić na bok niech "odpocznie" jakieś 10 minut. 
   W tym czasie obrać i oczyścić jabłko, zetrzeć je na tarce o najgrubszych oczkach i dodać do ciasta. 
   Rozgrzać patelnię do smażenia naleśników, wlać na nią dosłownie dwie krople oleju, rozprowadzić po powierzchni patelni. Chochelką wylewać porcje ciasta i smażyć na wolnym ogniu pod przykryciem, aż wierzch się zetnie. Następnie przekręcić naleśnika na drugą stronę i smażyć do zrumienienia.
   Podawać z ulubionym dżemem. U mnie z powidłami śliwkowymi własnej roboty, posypane cukrem pudrem.

Jabłkowe naleśniki


13 komentarzy:

  1. miło mi, że je wypróbowałaś a przepis przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo przypadł mi do gustu. Dziękuję za świetny pomysł. :)

      Usuń
  2. naleśniki z jabłkami! :D uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Z ogromną przyjemnością wyróżniłam Twój blog :)
    http://dzikowiec-od-kuchni.blogspot.com/2012/11/wyroznienie-liebster-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam mój tata zawsze takie robił. Ja jak dodaję jablko to smażę teraz raczej placuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana. Ja również wyróżniłam Twój blog, zatem zapraszam do zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam Cię do zabawy:
    http://calamadalena.blogspot.com/2012/11/liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej,
    Ponieważ mam alergię na oszustów, zachęcam Cię do zainteresowania się tematem: http://www.facebook.com/photo.php?fbid=467458739991390&set=o.204567832999904&type=1&theater i http://www.facebook.com/Vitapol.net/posts/319986091458077 - niejaka Goś Unimportant podbija facebooka zgłaszając do kolejnych konkursów zdjęcia i przepisy ukradzione z internetu. Ten konkretnie był Twój, na te właśnie naleśniki. Ze zdjęcia chamsko wycięty podpis. Jak widać wygrała nim jakąś nagrodę - na Twoim miejscu bym się o nią upomniała :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kimkolwiek jesteś dobra internetowa duszo - dziękuję Ci bardzo za informację o tym, że ktoś ukradł moją pracę. Nie po to każdy z nas poświęca swój czas i wysiłek, wkłada serce w to co robi, by inny bezczelnie z tego korzystał!
      Napisałam komentarz z podziękowaniem za interwencję na stornie firmy organizującej konkurs.
      Niestety drugi z linków nie działa (strona się nie wyświetla) i nie mogę sprawdzić które ze zdjęć zostało skradzione.
      Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za interwencję i informację.
      Pozdrawiam serdecznie!!! Wielkie dzięki jeszcze raz!!!

      Usuń
    2. Też coś tam sobie zaczynam pichcić i skrobać i wiem, że nawet najbanalniejszy przepis ze zdjęciami kosztuje sporo czasu i pracy i na pewno nie chciałabym, żeby ktoś sobie moimi zdjęciami szastał. Więc naprawdę nie ma za co dziękować, ja dziękuję za Twój apel w osobnym poście, oby jakoś się to uspokoiło, na pewno dostała nauczkę na przyszłość. Ale czujnym trzeba być, bo na pewno nie jest jedyna :/
      A ten drugi link dotyczył tego samego przepisu i tej samej strony, linkował fizycznie do jej wpisu na ich stronie, w którym wrzuciła zdjęcie i przepis w ramach zgłoszenia konkursowego. Vitapol usunął ten wpis po moim sygnale.
      Życzę miłego weekendu i obiecuję pozostać czujną ;)

      Usuń
  8. Mam nadzieję, że nagroda wróciła do Pani, naprawdę super pomysł na naleśniki i na pewno spróbuję w najbliższym czasie. Może nawet jutro :)
    Napraszam do mnie na nymuffin.blogspot.com po inspiracje i wyniki mojej prazy z Pani przepisem :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, skorzystam z pewnością :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta