Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

29 listopada 2012

Szybkie ciasto drożdżowe

   Nie przypominam sobie abym kiedykolwiek robiła tradycyjne, zagniatane ciasto drożdżowe. Po prostu za dużo z nim roboty.
   Wszystko się zmieniło, kiedy dostałam od koleżanki ten przepis - proces produkcyjny skraca się do minimum, a jego dodatkową zaletą jest fakt, że nigdy nie jest suche.
   Jest idealne do kawy czy kubka ciepłego kakao.

Składniki:
  • 3 szkl mąki,
  • 3 jajka,
  • 1 szkl cukru,
  • 1 szkl letniego mleka,
  • 1 cukier waniliowy,
  • 1 kostka margaryny,
  • 1 kostka drożdży a 100 g
  • masło i bułka tarta do wysypania formy
Wykonanie:
   Dokładnie rozmieszać drożdże z cukrem w letnim mleku. Zaczyn pozostawić do podrośnięcia na 15-20 minut.
   Margarynę rozpuścić i ostudzić (może być ciepła, lecz nie gorąca).
   Do dużej miski wsypać przesianą mąkę, wbić jajka, wsypać cukier waniliowy oraz wlać rozpuszczoną margarynę i podrośnięty zaczyn drożdżowy (można dodać rodzynki według uznania). Wszystko wymieszać łyżką.
   Formę wysmarować masłem, wysypać tartą bułką i wylać do niej ciasto.
Pieczemy w 170-175 C (maksymalnie (!) 180 C - drożdżowe "nie lubi" wysokiej temperatury) do "suchego patyczka" i uzyskania przez ciasto złotego koloru.

Ciasto piekę w tortownicy o średnicy 24 cm.

Szybkie ciasto drożdżowe

25 listopada 2012

Liebster Blog po raz drugi



Ojoj co za niespodzianka, kolejne dwie nominacje do "Liebster Blog"!!!
Niespodzianka bardzo zaskakująca, ponieważ nie wiedziałam, że na obydwu blogach Mad About Food i coś tam, coś tam - Big Girl, Small Kitchen mam swoje czytelniczki. Dziękuję bardzo Dziewczyny za wyróżnienie Skarbnicy Smaków!

   Tak jak poprzednio, nie wyznaczę kolejnych 11 blogów a dlaczego, to pisałam poprzednio. Z chęcią za to odpowiem na pytania Dziewczyn.

Pytania Mad
1. Jaka jest Twoja ulubiona kuchnia?
Kuchnia mojej Mamy - najlepsza! 
2. Co sądzisz o GMO? 
Nie posiadam większej wiedzy na ten temat, więc nie mogę opowiedzieć się po żadnej ze stron.
3. Twoja wymarzona podróż to...
Podróż dookoła świata.
4. Twoje Comfort food to...
Aż musiałam wygooglować co to jest Comfort food - rosół.
5. Twój zwierzęcy "awatar" to...
Widać na zdjęciu w profilu :).
6. Ulubiona przyprawa?
Jak pisałam w odpowiedzi dla Tygrysicy - sól i pieprz i dlaczego - też wspomniałam tamże.
7. Co nas czeka 21.12.2012?
Jak to co? Jak co roku - sprzątanie, gotowanie itd, czyli przygotowania świąteczne pełną parą.
8. Film na długi, zimowy wieczór, to...
Prędzej książka niż film.
9. Ulubiony bohater z książki/filmu to...
Nie mam takiego.
10. Jakiego języka obcego chciał(a)byś się nauczyć?
Na początek wypadałoby podszkolić te, które już jako tako znam ;), a jeśli już miałabym wybierać to szwedzki, aby móc w oryginale przeczytać książki Astrid Lindgren.
11. Dokończ zdanie: Jedzenie jest dla mnie...
Przyjemnością i wspaniałym sposobem na spędzenie wspólnego czasu przy jednym stole.

Pytania Iwony
1. Czym smakuje Twoja jesień?
Domową szarlotką.
2. Czego nie lubisz w blogowaniu?
Nie ma takiej rzeczy.
3. Co wspaniałego przytrafiło Ci się  w tym tygodniu.
Każdy dzień przynosi coś innego.
4. Jakie danie uwielbiają Twoi znajomi i domownicy?
Czasami mam wrażenie, że zjedzą wszystko co im podam ;).
5. Serwujesz czasem coś, co zdecydowanie Ty najbardziej lubisz, a inni... niekoniecznie?
Tak, zdarza mi się ale to działa w obydwie strony.
6. Jaki sport lubisz najbardziej?
Siatkówkę.
7. Weekend aktywny czy przed TV?
To pierwsze.
8. Książka czy film?
Zdecydowanie książka.
9. Lubisz miejsce, w którym mieszkasz?
Miasto, dzielnicę, osiedle???
10.  O co poprosisz Św. Mikołaja?
Już poprosiłam i nawet dostałam prezent :).
11. Kabanos czy Snickers?
Kabanos.

23 listopada 2012

Parówki w cieście francuskim

 Przepis podpatrzony u Asi na blogu "Moja kraina smaków".

Składniki:
  • 1 opakowanie ciasta francuskiego,
  • 6 parówek,
  • 6 plasterków żółtego sera,
  • 1 jajko,
  • ketchup,
  • ostra papryka w proszku,
  • zioła prowansalskie

Wykonanie:
   Rozmrozić ciasto francuskie i pokroić na prostokąty węższe niż długość parówek. Na każdym kawałku ciasta rozłożyć plaster żółtego sera, posmarować go ketchupem i posypać ostrą papryką w proszku. Na to wszystko położyć parówkę i zawinąć w rulon.
   Każdy rulonik posmarować rozmąconym jajkiem oraz posypać po  wierzchu ziołami prowansalskimi.
   Piec w gorącym, rozgrzanym wcześniej do 200ºC piekarniku przez 15-20 minut na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Można go jeszcze dodatkowo posmarować cienko tłuszczem dla większej pewności, jak ktoś chce.

Parówki w cieście francuskim


19 listopada 2012

Skandynawska zupa z cukinii

   To już mój ostatni przepis do akcji Ani.

Składniki:
  • 1 litr bulionu drobiowego lub warzywnego (w przepisie z kostki, ja tym razem dałam prawdziwy drobiowy bulion),
  • 1 por,
  • 600-700 g cukinii,
  • masło do smażenia,
  • 2,5 łyżki mąki (dałam mniej, lekko oprószyłam warzywa mąką),
  • 1 łyżka świeżej posiekanej bazylii lub 1 łyżeczka suszonej,
  • śmietana do zabielenia zupy (pominęłam),
  • sól,
  • pieprz
  • opcjonalnie posiekana natka pietruszki do posypania  

Wykonanie:
   Pora oczyścić, umyć, pokroić na plasterki.
Cukinię obrać, oczyścić z pestek i zetrzeć na tarce o najgrubszych oczkach (w oryginale podane było, aby nie obierać tylko oczyścić z pestek i wraz ze skórą pokroić w kawałeczki. Moja cukinia do najmłodszych nie należała, więc wolałam ją obrać).
   Na patelni rozgrzać masło, wrzucić pora, zeszklić, a następnie dodać cukinię i dalej razem smażyć jeszcze przez chwilę, uważając, by nie przyrumienić warzyw.
   Pora oprószyć mąką i smażyć jeszcze przez chwilę (można dodać odrobinkę bulionu i zrobić tak jakby zasmażkę, mieszać, aby nie zrobiły się grudki).
   Podduszone warzywa przełożyć do garnka z bulionem i gotować aż będą miękkie. Dodać bazylię, doprawić do smaku i gotować jeszcze przez 5 minut.
   Przed podaniem zabielić zupę śmietaną i posypać natką pietruszki.
Można zmiksować na zupę krem.

Źródło: Teresa Cichowicz-Porada "Szwedzki stół - smaki kuchni skandynawskiej"

Skandynawska zupa z cukinii

18 listopada 2012

Szwedzkie "ślimaczki"

   Przepis na te drożdżowe pyszności dostałam dawno temu od Agatkowej Mamy, której kuzynka mieszka w Szwecji. Niestety kartka z zapiskami gdzieś mi zginęła i chcąc teraz upiec cynamonowe ślimaczki musiałam podeprzeć się książką Teresy Cichowicz-Porady "Szwedzki stół - kuchnia skandynawska".
   Sposób wykonania ciastek podany w książce był niezwykle pracochłonny, więc ułatwiłam sobie życie i zrobiłam po swojemu. Myślę, że na smak nie wpłynęło to w żadnym wypadku negatywnie, gdyż zniknęły w mgnieniu oka.

Składniki:
Ciasto:
  • 500 g mąki,
  • 1 jajko,
  • 1 szkl mleka,
  • 50 g drożdży,
  • 250 g masła lub margaryny,
  • 1 łyżka cukru,
  • szczypta soli
Nadzienie:
  • 150 g masła,
  • 4 łyżki cukru pudru,
  • 2 łyżeczki cynamonu
Wykonanie:
   Drożdże rozetrzeć z cukrem, dolać letnie mleko i mieszać, aż do rozpuszczenia drożdży.
   Masło rozpuścić i ostudzić.
   Na stolnicę wysypać mąkę, wlać mleko z drożdżami, rozpuszczone masło, wbić jajko, dodać szczyptę soli i zagnieść dość luźne ciasto.
Odstawić do wyrośnięcia. Kiedy podwoi objętość, wyłożyć je na stolnicę posypaną mąką i rozwałkować na prostokąt grubości 1 cm. 
(ja zrobiłam dwa mniejsze prostokąty). Na cieście rozsmarować masę maślaną (masło wymieszane z cukrem i cynamonem) i zwijać ciasto w rulon. Kroić na plastry szerokości 2 cm.
   Swoje ślimaczki piekłam w papierowych papilotkach do muffinek, ale oczywiście można je piec na blasze wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem do pieczenia.
   Piec w gorącym piekarniku (230-240ºC) przez 10 - 12 minut.

Cynamonowe szwedzkie ślimaczki
 Bułeczki lądują w akcji Ani


17 listopada 2012

And the winner is... Qualietta :)


Nie, nie, "Oskara" nie dostałam :) natomiast zostałam wyróżniona nagrodą


przez trzy bloggerki: Dzikowca, Kucharę i Tygrysicę (kolejność alfabetyczna) za co bardzo serdecznie im dziękuję :-*
Dostałam też zaproszenie od MartyF

   Zasady tej zabawy wszyscy pewnie już znacie z innych blogów, więc nie będę ich przytaczać. Nie wymienię też innych 11 blogów, ponieważ w takich wypadkach czuję się jak osiołek, któremu w jednym żłobie dano siano, a w drugim owies. Jest tyle fantastycznych blogów, tyle osób "odwala" dobrą robotę, że nie sposób dokonać wyboru :).
 Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, jak również to, że trochę zwlekałam z odpowiedziami na Wasze pytania. Dziś sobota, więc mogę zasiąść przed komputerem na dłużej, co ostatnio w tygodniu raczej jest niemożliwe.
Zatem zabieram się do pracy i odpowiadam.

Pytania Dzikowca:
1. Zima czy lato?
Z tych dwóch pór roku zima.
2. Jaki przepis z mojego bloga podoba Ci się najbardziej?
Ciasto "Iglo" i ostatnio opublikowane owieczki, które są urocze.
3. Ciasto owocowe czy z kremem?
Owocowe.
4. Imprezy kameralne czy w większym gronie?
Przede wszystkim udane i w dobrym towarzystwie, a czy kameralne czy w większym gronie, to zależy od okazji i nastroju.
5. Kąpiel w wannie czy pod prysznicem?
W wannie.
6. Zaleta, którą najbardziej w sobie cenię?
O te zalety to chyba trzeba zapytać moich bliskich :). Sama w sobie cenię to, że jestem dobrze zorganizowana.
7. Zaczynam dzień od...?
Przyciszenia radia, które mnie budzi.
8. Cecha, która szczególnie przeszkadza mi w ludziach to...
Bezczelność i cwaniactwo.
9. Nigdy nie przekonam się do zjedzenia...
Śledzia
10. Kocham patrzeć na...
Bezzębne uśmiechy niemowlaków :)
11. Mój ulubiony zapach to...
Zapach świeżego chleba i piekącego się w piekarniku ciasta.

Pytania Kuchary
1. Twoje popisowe danie?
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, chyba nie mam takiego. Chociaż jeśli wziąć pod uwagę ilość pochwał, które otrzymuję za każdym razem, to wychodzi na to, że są to pierogi i placki ziemniaczane.
2. Poranek czy wieczór?
Zależy od pory roku.
3. Jesteś "sową" czy "rannym ptaszkiem"?
Chyba jednak rannym ptaszkiem, nie zdarza mi się spać do 14, nawet kiedy siedzę do późna. 
4. Ulubiona pora roku i dlaczego?
Wiosna i złota jesień - za umiarkowane temperatury i urodę świata.
5. Największe marzenie?
Nie zdradzę, bo się nie spełni! :)
6. Jak spędzasz wolny czas?
Najchętniej czytając ciekawą książkę.
7. Jakiej muzyki słuchasz?
Różnej, choć dominuje mocne gitarowe granie.
8. Dzięki czemu się relaksujesz?
Dzięki dobrej książce, ulubionej muzyce i mieszaniu w garnkach.
9. Największa kulinarna wpadka?
Syrop do ciasteczek, który zamiast wsiąknąć w ciasteczka, zamienił się w wielką słodką skorupę. Nie wiem czy to akurat była moja największa wpadka, ale zapamiętałam to zdarzenie, bo ciasteczka miały być podane na moim przyjęciu urodzinowym.
10. Film, który możesz oglądać 100 razy i nigdy ci się nie znudzi?
"Skazany na bluesa".
11. Kierujesz się sercem czy rozumem?
To zależy od sytuacji.

Pytania Tygrysicy
1. Czy przeżywasz coś takiego jak blogowy kryzys?
Podczas prowadzenia poprzedniego bloga kulinarnego zdarzył mi się taki potężny, na blogspocie jeszcze nie odnotowałam większego kryzysu.
2. Ile czasu poświęcasz blogowi?
Sporo, wliczając czas poświęcony na gotowanie. Pisanie postów na tym blogu, to właściwie chwila, do tego mam dość przepisów zapisanych w kopiach roboczych. O wiele więcej czasu zajmuje mi pisanie postów na moim drugim blogu Kieszeń pełna wspomnień
3. Ulubione danie to...
Pierogi
4. Ulubiona przyprawa to...
Chyba jednak sól i pieprz - to taka podstawa, bez nich nie obejdzie się żadne wytrawne danie. Ze słodkich cynamon.
5. Nigdy nie wezmę do ust...
Kulinarnych ekstremów z egzotycznych kuchni typu robaki, pies kot itp.  
6. Wg Ciebie, najlepsze danie z mojego bloga to...
Trudny wybór, ale postawię na zupę z fasolki szparagowej, która na stałe wpisała się do mojego menu.
7. Najlepsze danie z Twojego bloga to...
??? O to trzeba by zapytać innych.
8. Ulubiony smak dzieciństwa to...
To chyba smak miłości, bo wiele potraw wiąże się ze wspomnieniami o moich najbliższych, którzy już odeszli.
9. Znienawidzony smak dzieciństwa to...
Ryby pod każdą postacią.
10. Ulubiony alkohol to...
Czerwone wytrawne wino.
11. Do której potrawy zrobionej przez siebie już nie wrócisz?
Chyba do wytrawnej tarty z dynią. Zdecydowanie wolę jej słodką wersję.

Pytania MartyF
1. Owoce morza i ślimaki czy schabowy i kapusta?
Nie lubię zestawu nr 1, więc opcja nr 2.
2. Długi zimowy płaszcz, czy krótki kożuszek?
Raczej coś dłuższego.
3. Programy czy książki kulinarne?
Książki. Zawsze książki (każde)!
4. Praca biurowa czy mobilna?
Biurowa.
5. Radio czy telewizja?
Radio.
6. Składnik, który zawsze musi być w Twojej kuchni to…..
Chyba te podstawowe typu chleb, mleko, mąka, jajka, ziemniaki. Jak się ma te produkty w kuchni, to z głodu się nie zginie.
7. Placki ziemniaczane czy frytki?
Placki ziemniaczane.
8. Znienawidzona potrawa to….
Nie lubię ryb, podrobów i barszczu czerwonego.
9. Działasz spontanicznie czy zawsze zgodnie z wcześniejszym planem?
Zależy od sytuacji i czego ma dotyczyć działanie.
10. Rodzynki czy winogrona?
Winogrona.
11. Zupa mleczna na słodko czy na słono?
Na słodko.

   Nie ma co, prawie jak Mickiewicz ;) - A odpowiedzi jej 44 :D. Czułam się jak podczas sesji egzaminacyjnej na studiach.

15 listopada 2012

Kotlety z kalafiora

   Przepis ten, to świetny sposób na wykorzystanie kalafiora, który pozostał nam z obiadu. Konkretnych proporcji nie podaję, bo zależą one od ilości kalafiora, którą mamy do dyspozycji.
  
Składniki:
  • ugotowany kalafior,
  • 2 jajka,
  • posiekany koperek,
  • bułka tarta,
  • olej do smażenia,
  • sól,
  • pieprz

Wykonanie:
   Zimnego kalafiora przeciskamy przez praskę, wbijamy 1 jajko, wsypujemy dużą ilość posiekanego koperku oraz tyle tartej bułki, aby powstała zwarta masa, z której da się uformować bez problemu kotlety. Doprawiamy solą i pieprzem następnie wyrabiamy dokładnie na jednolitą masę.
   Dłońmi formujemy kotlety takie jak na mielone. Każdy kotlet obtaczamy w panierce z jajka i tartej bułki. Smażymy na rumiano z obu stron na gorącym oleju. Podajemy z surówką.

Kotlety z kalafiora

13 listopada 2012

Klopsiki w sosie pomidorowym

   Przyrządzając duńskie frykadele pomyślałam, że świetnie smakowałyby w towarzystwie sosu pomidorowego. Bardzo przyjemny przepis na sos pomidorowy znalazłam na Filozofii smaku . Zmieniłam go odrobinę po swojemu, rozszerzając nieco zestaw przypraw.

Składniki na klopsiki:
  • 1/2 kg mięsa mielonego wołowo - wieprzowego,
  • 100 g bułki tartej,
  • 1 średnia cebula,
  • 1 jajko,
  • 3/4 szkl wody,
  • sól,
  • pieprz,
  • tłuszcz do smażenia,
  • mąka do obtoczenia klopsików

Wykonanie klopsików:
   Do mięsa dodać tartą bułkę, utartą na najdrobniejszej tarce cebulę, jajko, przyprawy oraz wodę. Wszystko dokładnie wymieszać i wyrobić na jednolitą masę.
   Z masy mięsnej formować małe kuleczki wielkości orzecha włoskiego. Wszystkie kuleczki obtoczyć w mące i obsmażyć na gorącym tłuszczu na rumiano z każdej strony.

Składniki na sos:
  • 1-2 kartoniki przecieru pomidorowego (zależy ile chcemy mieć sosu),
  • 1 duża cebula,
  • 3 duże ząbki czosnku,
  • 1/2 szkl wody,
  • olej do smażenia,
  • posiekana natka pietruszki
  • sól,
  • pieprz,
  • kmin rzymski,
  • kolendra,
  • sok z cytryny,
  • cukier

Wykonanie sosu:
   Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na tłuszczu. Na 2 minuty przed końcem smażenia cebuli dodać na patelnię przeciśnięty przez praskę czosnek. Zeszklić oba warzywa i przerzucić do garnka, w którym będziemy robić sos.
   Do garnka dolać przecier pomidorowy oraz wodę, wymieszać dokładnie, doprawić do smaku wszystkimi przyprawami i pogotować parę minut niech smaki się przegryzą. Następnie do gotującego się sosu dorzucić obsmażone klopsiki i gotować wszystko razem przez jakieś 15-20 minut. Na koniec gotowania do sosu dodać posiekaną drobno natkę pietruszki.
   Gotowe klopsiki podałam z kaszą kuskus.

Klopsiki w sosie pomidorowym
 

  

12 listopada 2012

Duńska zupa porowa

   Od pierwszego przeczytania przepisu zaintrygowała mnie ta zupa. Zaintrygowała mnie na tyle, że przymknęłam oko na kostki bulionowe potrzebne do jej przyrządzenia. Zmieniłam tylko nieco proporcje i pominęłam śmietanę do zabielenia zupy, bo i tak jest zabielona serkiem topionym.

Składniki (według moich proporcji):
  • 1 litr bulionu drobiowego z kostki,
  • 2 pory,
  • 1 duża cebula,
  • 50 g serka topionego o smaku śmietankowym (1/2 standardowej kostki),
  • masło do smażenia,
  • szynka i żółty ser do posypania zupy

Wykonanie:
   Kostki bulionowe rozpuścić we wrzątku. Pora (białą część) i cebulę pokroić w cienkie plasterki i zeszklić na maśle, uważając by nic się nie przyrumieniło. Zeszklone warzywa dorzucić do gorącego bulionu i gotować 20 minut. Następnie dodać do zupy 1/2 kostki serka topionego i dalej gotować mieszając, aż serek się rozpuści. Doprawić zupę solą i pieprzem.
   Przed podaniem wierzch posypać pokrojoną w drobną kosteczkę szynką i startym żółtym serem. Podawać z grzankami z bułki.

Źródło: Teresa Cichowicz-Porada / Szwedzki stół - smaki kuchni skandynawskiej

Duńska zupa porowa
Przepis dodaję do akcji:


11 listopada 2012

Jabłkowe naleśniki

   Ten przepis, od kiedy znalazłam go na blogu Bake & Taste, nie czekał długo na realizację. Zaintrygował mnie bardzo dodatek tartego jabłka do ciasta. Jest to pomysł trafiony w 10! Przeszkadzała mi tylko trochę grubość naleśników, ale jest to raczej kwestia nieprzyzwyczajenia, takie grubaśne jadłam po raz pierwszy.

Składniki:
  • 1 szkl mleka,
  • 1 szkl mąki,
  • 1 jajko,
  • 1 łyżka stołowa oleju,
  • 1 duże jabłko,
  • szczypta soli

 Wykonanie:
   Rozkłócić jajko z mlekiem i szczyptą soli. Następnie nie przestając miksować dodawać stopniowo mąkę. Ubijać mikserem, aż do uzyskania gładkiego ciasta (będzie ono gęstsze niż to na tradycyjne naleśniki). Dodać olej do ciasta i ponownie zmiksować całość na jednolitą masę. Ciasto odstawić na bok niech "odpocznie" jakieś 10 minut. 
   W tym czasie obrać i oczyścić jabłko, zetrzeć je na tarce o najgrubszych oczkach i dodać do ciasta. 
   Rozgrzać patelnię do smażenia naleśników, wlać na nią dosłownie dwie krople oleju, rozprowadzić po powierzchni patelni. Chochelką wylewać porcje ciasta i smażyć na wolnym ogniu pod przykryciem, aż wierzch się zetnie. Następnie przekręcić naleśnika na drugą stronę i smażyć do zrumienienia.
   Podawać z ulubionym dżemem. U mnie z powidłami śliwkowymi własnej roboty, posypane cukrem pudrem.

Jabłkowe naleśniki


9 listopada 2012

Pierożki drożdżowe

   Robiłam już pierożki krucho - drożdżowe , ale takich z samego drożdżowego ciasta nigdy. Przejrzałam swoją biblioteczkę w poszukiwaniu przepisów, lecz we wszystkich wykorzystywało się małą ilość drożdży, a ja potrzebowałam takiego przepisu, aby wykorzystać całe 100 g, bo moim drożdżom kończyła się data ważności, a ja nie lubię niczego w kuchni wyrzucać. 
   Przepisu z taką ilością drożdży nie znalazłam, a skoro nie znalazłam to wymyśliłam go sama, kierując się tym co przeczytałam. 
Zastosowałam proporcje jakie podpowiadała mi intuicja.


Składniki:
  • 2 jajka
  • 1 kostka masła 
  • 100 g drożdży 
  • 1 szkl ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1/2 kg mąki
  • duża szczypta soli
Wykonanie:
   Na stolnicę wysypać 1/2 kg mąki, z tego odłożyć ze 3 łyżki stołowe do zaczynu (miara orientacyjna - ja sypnęłam na oko).
   Tłuszcz rozpuścić i pozostawić do wystygnięcia, aż będzie ciepły.
   Rozrobić zaczyn drożdżowy: pokruszone drożdże rozetrzeć z cukrem, dodać mąkę i ciepłe (nie gorące!!!) mleko. Wszystko dokładnie wymieszać i pozostawić do podrośnięcia.
   Gdy zaczyn podrośnie w mące na stolnicy zrobić wgłębienie, wlać do niego zaczyn, wbić jajka oraz dodać 7-8 łyżek stopionego masła (pozostały tłuszcz zostawić, zostanie wykorzystany).
Zagnieść ciasto.
   Ciasto wygniatać tak długo, aż będzie całkowicie odchodzić od dłoni (czym dłużej wyrabiamy ciasto drożdżowe, tym jest lepsze).  
   Wyrobione ciasto przełożyć do miski, przykryć czystą ściereczką i pozostawić do wyrośnięcia. Kiedy podwoi objętość, odkrawamy kawałek i rozwałkujemy placek grubości 3-4 mm, z którego wycinamy kółka np. szklanką (choć ja użyłam specjalnej obręczy do wycinania pączków - polecam). Na każde kółeczko nakładamy farsz, dokładnie zlepiamy brzegi.
   Gotowe pierożki odkładamy na blat lekko oprószony mąką, aby nie przylepiały się do powierzchni.
   Teraz wykorzystujemy pozostały tłuszcz, musi być on w stanie płynnym - blachę w piekarniku wykładamy papierem do pieczenia, smarujemy cienko za pomocą pędzelka rozpuszczonym masłem/margaryną. Następnie każdy pierożek również lekko smarujemy rozpuszczonym tłuszczem.
   Pierożki pieczemy w temp. 165-170 C aż do zrumienienia, przekręcając je na drugą stronę podczas pieczenia.


Pierożki podałam z mięsno-warzywnym farszem, wykorzystując drób i warzywa z rosołu:

Składniki:
  • 2 duże nogi kurczaka z rosołu
  • 1 gotowana marchew
  • 1 gotowana pietruszka
  • 1 gotowany mały seler
  • 1 duża cebula
  • 1/2 surowego pora
  • 1/2 kg niewielkich pieczarek
  • 3 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • gałka muszkatołowa
  • sos sojowy
  • olej do smażenia
Wykonanie:
   Kurczaka oraz gotowane warzywa z zupy przepuścić przez maszynkę do mielenia mięsa.
   Cebulę i pora pokroić w półplasterki, zeszklić na tłuszczu i również zmielić, dodając do mięsa i warzyw z rosołu.
   Pieczarki oczyścić, pokroić w plasterki, udusić na tłuszczu. Pod koniec duszenia na patelnię dorzucić sprasowane ząbki czosnku i kiedy czosnek będzie szklisty zakończyć smażenie.
Plasterki miękkich grzybów dodać do poprzednich składników.
   Doprawić do smaku farsz przyprawami i sosem sojowym, wszystko dokładnie wymieszać (najlepiej przygotować farsz wcześniej, aby składniki zdążyły się "przegryźć"). Gdyby farsz był zbyt suchy podlewamy go odrobiną rosołu.
   Gotowy farsz wykorzystujemy do nadziania pierożków.

Pieczone pierożki drożdżowe




6 listopada 2012

Kurczak w białym sosie z kukurydzą

   Ten kurczak to świetny sposób na szybki i smaczny obiad. Przepis na niego po raz pierwszy zobaczyłam u Tastefully. Tak mi się spodobał, że go przyrządziłam, wprowadzając małe zmiany. Od tej pory gościł na moim talerzu już nie raz i właściwie sama nie wiem czemu wcześniej nie zaprezentowałam Wam swojej wersji.
   W takim razie już się poprawiam i przedstawiam Wam kurczaka w białym sosie z kukurydzą :).

Składniki:
  • 1 duża cała pierś z kurczaka,
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej,
  • 200 g jogurtu naturalnego (mały kubek),
  • 1 drobiowa kostka rosołowa,
  • 1 duża cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1-2 łyżeczki mąki,
  • 1/2 pęczka natki pietruszki,
  • 1 szkl wrzątku
  • sól,
  • czarny pieprz,
  • biały pieprz,
  • przyprawa do kurczaka,
  • olej do smażenia 
Wykonanie:
   Mięso pokroić w kostkę, posolić, popieprzyć i obtoczyć w przyprawie do kurczaka. 
   Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę i zeszklić na oleju. 
Do zeszklonej cebuli dodać mięso i smażyć je, aż kurczak będzie biały, wtedy dodać sprasowane ząbki czosnku i też go zeszklić.
   Kostkę rosołową rozpuścić w szklance wrzącej wody i wlać na patelnię. Dodać kukurydzę bez zalewy i dusić wszystko razem przez 15 minut, mieszając od czasu do czasu.
   Mąkę mieszamy z jogurtem, tak aby nie było grudek i wlewamy na patelnię ciągle mieszając. Sos zagotowujemy, gdy zachodzi taka potrzeba doprawiamy go jeszcze. Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki.
   Podajemy z ryżem.

Kurczak w białym sosie z kukurydzą

3 listopada 2012

Mój pierwszy bigos z kapusty mieszanej

   U mnie w domu bigos robiło się zawsze tylko i wyłącznie z kapusty kwaszonej. Kiedyś będąc z wizytą u znajomych spróbowałam bigosu z kapusty mieszanej: słodkiej oraz kwaśnej. Taki bigos był dla mnie nowością kulinarną i bardzo mi posmakował, tak więc kiedy po ugotowaniu gołąbków zostało mi trochę kapusty włoskiej, postanowiłam sama go przyrządzić.
   Ten przepis jest wypadkową mojego rodzinnego przepisu i przepisu Ali, u której po raz pierwszy zjadłam taki bigos.

Składniki:
  • 1 kg kapusty kwaszonej,
  • 1/2 kg kapusty włoskiej lub białej,
  • 1 duży kawałek cienkiej kiełbasy np. Zwyczajnej, Podwawelskiej itd.,
  • 1/2 kg mięsa wieprzowego np. łopatki lub szynki,
  • 1 surowa kostka schabowa pocięta na mniejsze kawałki,
  • 2 duże cebule,
  • 1 łyżka stołowa powideł śliwkowych,
  • 1/4 kg pieczarek (lepsze by było kilka sztuk grzybów suszonych, ale nie miałam - grzyby suszone należy namoczyć w wodzie na noc),
  • odrobina koncentratu pomidorowego dla koloru,
  • tłuszcz do smażenia,
  • woda do podlania,
  • ziele angielskie,
  • liść laurowy,
  • sól,
  • pieprz

Wykonanie:
   Kapustę kwaszoną odcisnąć (sok zachować), opłukać w wodzie. Wrzucić ją do garnka, w którym będziemy gotować bigos (jeśli ktoś chce może ją pokroić, ale ja tego nie robię). Do kapusty w garnku dorzucamy umyte kawałki kostki schabowej (najlepsza jest taka, gdzie jest jeszcze trochę mięsa na niej), podlewamy wodą (jakieś 1/2 - 3/4 szkl wody - chodzi o to, by kapusta nie przywierała do dna) i zaczynamy gotować, mieszając od czasu do czasu. Po jakimś czasie do kapusty wrzucamy kilka ziaren ziela angielskiego i 1-2 liście laurowe.
   W międzyczasie szatkujemy słodką kapustę. Poszatkowaną słodką kapustę dorzucamy do gotującej się kwaśnej.
   Mięso i kiełbasę kroimy w kostkę, obrumieniamy na patelni, po czym wrzucamy do gotującej się kapusty.
   Cebulę kroimy w ćwierć plasterki, a obrane pieczarki na mniejsze części jakie nam się podobają. Na tłuszczu szklimy cebulę, potem dodajemy do niej pieczarki i razem dusimy. Uduszone przerzucamy do garnka z kapustą.
Razem wszystko dusimy.
   Jeśli na kostce schabowej mięso się ugotowało, wyciągamy ją z garnka, studzimy, oskubujemy mięso i dorzucamy je do duszących się składników.
   Gdy bigos w całości nieco się pogotuje i puści wszystkie smaki, wtedy doprawiamy go solą i pieprzem i  po czym dalej dusimy, niech aromaty dalej łączą się ze sobą. Gdyby bigos okazał się za mało kwaśny, dolewamy do niego po trochu, aż do uzyskania pożądanego smaku, odciśnięty na początku sok z kwaszonej kapusty.
   Pod koniec duszenia, gdy wszystko jest miękkie, dodajemy powidła śliwkowe i rozmieszany w wodzie koncentrat pomidorowy (ja dosłownie dałam odrobinę - zostawiłam trochę na samym dnie słoika, gdy robiłam gołąbki i po prostu nalałam trochę wody do słoiczka, zakręciłam, zamieszałam, aż uzyskałam czerwoną wodę). Koncentrat ma tylko lekko zabarwić kapustę, pomidory nie mogą zdominować smaku (!) 
   Po dodaniu powideł i koncentratu gotujemy jeszcze przez kilka minut i gotowe. 
   Najlepszy jest następnego dnia, gdy smaki już się przegryzą.

   Nie zapominamy o podlewaniu bigosu odrobiną wody podczas duszenia, jeśli wyparuje. Wody musi być niedużo. Bigos nie może być ani zbyt wodnisty, ani zbyt suchy.

Bigos z mieszanej kapusty