Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

5 września 2012

Zupa ziemniaczana

   Dziś tradycyjnie, po polsku - zupa ziemniaczana vel kartoflanka - prosta i smaczna. Tu w wersji innej niż zazwyczaj pojawia się u mnie, rzekłabym w wersji na bogato :). Za radą koleżanki z pracy dodałam duszoną cebulkę. To był strzał w 10. Dzięki temu zupa jest niezwykle aromatyczna. Od teraz kartoflanka z duszoną cebulą już zawsze :)

Składniki:
  • 1,5 l wody,
  • 4 skrzydełka kurczaka,
  • 1 marchew,
  • 1 pietruszka,
  • 1 średnia cebula,
  • 1 gałązka selera naciowego (dodałam od siebie),
  • 1/2 kg ziemniaków,
  • sól,
  • smalec do uduszenia cebuli

Wykonanie:
   W garnku nastawić wodę, posolić i gdy będzie dobrze ciepła wrzucić umyte skrzydełka kurczaka. Gotować pod przykryciem.
   Gdy z mięsa nagotuje się odpowiednia baza do zupy dodać obraną marchew i pietruszkę oraz selera naciowego. Dalej gotować.
   Obrać ziemniaki, pokroić w kostkę, dorzucić do garnka kiedy warzywa będą półmiękkie. Gotować zupę do miękkości ziemniaków.
   Ugotowaną marchew i pietruszkę wyciągnąć z garnka, ostudzić i zetrzeć na tarce o najgrubszych oczkach. Liść selera wyrzucić do niczego się nie przyda.
   Cebulę obrać przekroić na cztery, pokroić w piórka. Zeszklić do miękkości na smalcu.  Dodać do zupy przed samym podaniem wraz z utartą marchwią i pietruszką.
   Można posypać posiekaną natką pietruszki.

Zupa ziemniaczana


Ta zupka, to mój ziemniaczany wkład do akcji:

23 komentarze:

  1. Kartoflanka zawsze będzie mi się kojarzyć z moją babcią i moim dzieciństwem. Twoja pysznie wygląda! A pomysł z duszoną cebulką i ja wykorzystam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zdecydowanie warto dodać duszoną cebulkę.

      Usuń
  2. jak ja dawno nie jadłam takiej zupy, i podobnie jak Alince mnie też sie kojarzy z babcina kuchnią którą bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też baaardzo dawno jej nie jadłam, ale dzisiejsza rozmowa z koleżanką uświadomiła mi, że koniecznie muszę nadrobić zaległości. Tym sposobem dziś pomysł = dziś realizacja i zupa jest na blogu :)

      Usuń
  3. Lekka kartoflanka, to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie może skusisz się na talerzyk? :)

      Usuń
  4. OOOj pychotka. Jeszcze nigdy nie robiłam takiej. I to błąd.

    OdpowiedzUsuń
  5. I mnie ta zupka kojarzy się z dzieciństwem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jednym przepisem przywołałam tyle wspomnień u tylu osób :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ha, ależ udało mi się trafić z menu :)

      Usuń
  7. Ja ten przepis urozmaiciłam jeszcze śmietaną, bo u babci ziemniaczanka zawsze była podbita śmietaną, mmmmm :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bazą większości zup (oprócz) owocowch, powinien być dobry wywar, zwany czasem smakiem, często mięsno-warzywy, rybno-warzywy lub z samych warzyw. Specfiką kartoflanki jest to, że zaczynamy ją gotować od zasmażki, która w innych zpach wieńczy dzieło. Zatem na solidnej łyżce masła(smalcu)szklimy pokrojoną w kostkę cebulkę lub lepiej szalotkę, dodajemy niewielką ilość (ok.łyżki) mąki pszennej i kontynuujemy podsmażanie do czasu, kiedy cebla zaczyna być wraźnie złocista, w tym momencie dodajemy niewielką pokrojoną w plasterki marchew i 3-4 pokrojone w kostkę, spore ziemniaki. Chwilę podsmażamy razem, itensywnie mieszając, po czym całość podlewamy wywarem ok. 1,5 litra. Gotujemy do miękkości ziemniaków. Liczne modyfikacje uzyskujemy w zależości od zastosowanych przypraw i dodatków. Naczęściej jest dodawany pieprz, kminek, majeranek, liść laurowy, ziele angielskie, a nawet szafran. Jako dodatki spotka się często śmietanę, zacierki lub grzanki i natkę pietrszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w domu nigdy nie zaprawiało się żadnej zupy ani zasmażką, ani mąką, tak zostałam nauczona przez Mamę. Po prostu nie lubimy zbyt ciężkich zup. Bazą zupy jest tylko sam wywar mięsno warzywny. Kartoflankę gotowało się w taki sposób, w jaki tu przedstawiłam, tyle że bez duszonej cebuli, która jest podpowiedzią mojej koleżanki z pracy.

      Usuń
  9. a do tej kartoflanki mozna dodac smietane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak oczywiscie ze smietana pyszota katerina

      Usuń
  10. supcio :-) ja jeszcze dodaję majeranku i kiełbaski podsmażonej/boczku żeby była bardziej treściwa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja wersja bardzo mi się podoba. Z pewnością kiedyś wypróbuję.

      Usuń
  11. ale dziś dodam też duszona cebulkę - zobaczymy co to wyjdzie:p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wyjdzie smacznie :)

      Usuń
  12. Ja dziś robię tę zupkę , łatwa pożywna i pyszna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta