Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

10 lipca 2012

Czeskie knedle z morelami

  Gdyby ktoś zadał mi pytanie "Z czym ci się kojarzy kuchnia czeska?", bez namysłu odpowiedziałabym "Z knedlami".
   Odpowiedź ta, tym bardziej mi się nasuwa, bo od wielu lat w mojej kuchni gości sztandarowe danie czeskie - słynny "houskovy knedlik", podawany jako dodatek do gulaszu.
   Nigdy jednak nie przyrządzałam słodkich knedli rodem z Pragi, aż do momentu, kiedy w książce "Podróże kulinarne - Kuchnia czeska" natknęłam się na knedle z morelami. Sezon owocowy w pełni, więc nie mogłam się powstrzymać i musiałam je zrobić.
   Zachwyciło mnie ciasto w tym przepisie. Na pierwszy rzut oka podobne do naszego, na bazie ziemniaków, jednakże inne - bardziej aksamitne, jak dla mnie zdecydowanie smaczniejsze.
  
Składniki:
  • 1 kg ugotowanych dzień wcześniej ziemniaków,
  • 3 łyżki kaszy manny,
  • 70 g miękkiego masła,
  • 1 jajko,
  • 2 żółtka (pominęłam),
  • 1 1/2 szkl mąki,
  • 1 kg moreli,
  • mąka do podsypania stolnicy,
  • cukier puder i cynamon do smaku,
  • śmietana do polania

Wykonanie:
   Morele umyć, bardzo dokładnie osuszyć, przekroić na połowę, wyjąć pestki.
   Zimne ziemniaki przecisnąć przez praskę, dodać miękkie masło, kaszę manną, wbić jajko, dosypać mąkę i zagnieść gładkie ciasto (w razie potrzeby dosypać trochę mąki).
   Na stolnicy wysypanej mąką rozwałkować ciasto na grubość 1/2 cm, pociąć je w kwadraty ok 7x7 cm. Na każdym kwadracie kłaść połówki moreli, do których wsypać we wgłębienie po pestce cukier puder wymieszany z cynamonem. Formować okrągłe knedle dokładnie je zlepiając.
   W garnku wstawić wodę, lekko osolić i gdy się zagotuje, wrzucać na wrzątek. Gotować je na średnim ogniu ok. 10 minut od wypłynięcia na wierzch.
   Podawać ze śmietaną wymieszaną z cukrem pudrem i cynamonem (ja wykorzystałam cukier pozostały po napełnianiu owoców).
   Po wypłynięciu na wierzch gotować je jeszcze ok. 2-4 minut.

   W oryginale podaje się je z bułką tartą przesmażoną na maśle, posypane cukrem z cynamonem oraz kładzie się w całości owoce. Nie przekrawając ich do końca, wyjmuje się pestkę i zamiast niej, kładzie się kostkę cukru. Ja cukier w kostkach zastąpiłam cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem. Do knedli kładłam połówki owoców, było mi po prostu wygodniej lepić kulki.

Czeskie knedle z morelami

7 lipca 2012

Naleśniki z serem i szpinakiem

Składniki:
  • 2 opakowania mrożonego szpinaku a 450 g,
  • 2 duże ząbki czosnku,
  • 100 g żółtego sera wędzonego,
  • 1 naturalny serek homogenizowany,
  • 1 łyżeczka kaszy manny,
  • masło do smażenia,
  • sól,
  • biały pieprz,
  • czarny pieprz,
  • gałka muszkatołowa

Wykonanie:
   Szpinak rozmrozić na sicie. Odsączony z wody, przesmażyć na patelni na maśle przez 7 minut. Dodać do szpinaku sprasowane ząbki czosnku, kaszę manną, doprawić do smaku (nie przesadzać z solą, potem do farszu będziemy dodawać wędzony ser, który też jest słony)  i smażyć kolejne 3 minuty. Wyłączyć gaz.
   Podczas gdy szpinak stygnie, smażymy naleśniki (klik)
   Do przestudzonego farszu dodajemy serek homogenizowany i starty na tarce o najgrubszych oczkach żółty ser wędzony. Mieszamy dokładnie i jeśli trzeba, doprawiamy jeszcze. Gotowy farsz rozsmarowujemy cienko na usmażonym naleśniku, składamy w trójkąt. Przed samym podaniem obsmażamy na tłuszczu, by żółty ser zawarty w farszu się rozpuścił.

Naleśniki z serem i szpinakiem


Naleśnikowa Sobota 2

3 lipca 2012

Pampuchy

    Nazw tych klusek jest wiele, w zależności od regionu każda inna: w Polsce środkowej - pampuchy, na Górnym Śląsku zwane są buchtami, natomiast dla mieszkańców Wielkopolski to pyzy. Muszę przyznać, że dla mnie - mieszkanki Mazowsza, ta ostatnia nazwa jest najbardziej zaskakująca, bo w naszym regionie pyzy to okrągłe kluski przyrządzane z ciasta ziemniaczanego (klik) i tak właśnie nieodmiennie mi się kojarzą. Jak zwał tak zwał, pod każdą nazwą smakują dobrze.
   Ich zaletą jest to, że można przyrządzić je w dwóch wersjach: słodkiej i wytrawnej, bo doskonale komponują się zarówno z mięsnym gulaszem, jak i owocowymi sosami, czy słodką śmietaną.
   Dziś serwuję je na słodko, korzystając z ostatnich chwil truskawek.

Składniki:
  • 400 g mąki,
  • 1 szklanka mleka,
  • 25 g drożdży,
  • 1 jajko,
  • 3 łyżki masła,
  • 3 łyżki cukru

Wykonanie:
   Z drożdży, cukru, letniego mleka zrobić zaczyn, po czym odstawić go w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na jakieś 20-30 minut.
   Masło rozpuścić i ostudzić, by było ciepłe na tyle aby bez problemu zagnieść ciasto.
   Gdy zaczyn wyrośnie, wlać go do przesianej mąki (najlepiej zrobić to w dużej misce), wbić jajko, dodać rozpuszczoną margarynę i zarobić ciasto rękami. Potem, jeśli jest nam niewygodnie, możemy przenieść się z zagniataniem na stolnicę, ale nie jest to konieczne. Mnie całkiem dobrze ciasto się wyrobiło w misce, nie jest bardzo ciężkie do zagniatania.
   Ciasto zagniatać do momentu aż będzie lśniące i będzie odchodzić od ręki.
Gdy będzie gotowe, odrywamy po kawałku, formując nieduże kulki (wielkości mniej więcej orzecha włoskiego albo nawet mniejsze, bo ciasto nam urośnie).
Kulki z ciasta odkładamy na powierzchnię wysypaną mąką.
   Do wysokiego garnka wlewamy wodę do 3/4 jego wysokości. Na górę garnka przymocowujemy gazę za pomocą sznurka i na tej gazie kładziemy surowe kluski. Zagotowujemy wodę i parujemy je pod przykryciem przez 20-25 minut (woda musi cały czas wrzeć i parować, więc oczywiście nie wyłączamy źródła ciepła pod garnkiem).
   Osobiście do parowania wykorzystałam sitko od garnka do głębokiego smażenia. Dopasowałam garnek wielkością do sitka, wlałam do niego tyle wody, by nie zamoczyć klusek. Na sitku położyłam kulki z ciasta i przykryłam pokrywką, tym sposobem nie musiałam męczyć się z obwiązywaniem garnka gazą.

   Gotowe pampuchy podajemy z słodkimi owocowymi sosami lub słodką śmietaną.
   Ja podałam je z rozgniecionymi truskawkami z cukrem i śmietaną.

Uwaga!
   Pampuchy możemy też przygotować w wersji wytrawnej, wtedy do zaczynu drożdżowego używamy tylko 1/2 łyżeczki cukru, natomiast do mąki dosypujemy szczyptę soli.
 

Pampuchy

1 lipca 2012

Surówka - jabłko, marchew, por

   Całkowicie zapomniałam o tej surówce. Wpis czekał na publikację od lutego, dziś jest już lipiec. Właściwie co to za różnica: obydwa miesiące zaczynają się na "L" :)

Składniki:
  • 1,5 twardego i winnego jabłka,
  • 1 duża marchew,
  • 1 średni por - biała część,
  • 1 mały kubeczek jogurtu naturalnego,
  • sól,
  • cukier,
  • sok z cytryny

Wykonanie:
   Pora myjemy, sparzamy wrzątkiem (nie będzie się potem tak "przypominał"), odkrawamy końcówkę, kroimy w mniejsze części, a potem w cienkie plasterki. Marchew obieramy, ścieramy na tarce o największych oczkach. Jabłko obieramy, czyścimy z gniazd nasiennych i także ścieramy na tarce na grubych oczkach. W misce mieszamy dokładnie wszystkie warzywa.
   Jogurt doprawiamy do smaku solą, cukrem i sokiem z cytryny. Mieszamy do rozpuszczenia cukru. Polewamy jogurtem warzywa w misce i mieszamy wszystko razem.

 Surówka - jabłko, marchew, por


   W dniu dzisiejszym obchodzimy Międzynarodowy Dzień Psa. Wszyscy właściciele tych kochanych czworonogów wiedzą co mają robić.
Nasza Astra świętuje już od rana :)