Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

27 kwietnia 2012

Pikantna surówka wiosenna

   Nie ukrywam, że kapusta pekińska jest jedną z moich ulubionych baz do surówek, bo dobrze się komponuje w smaku z różnymi warzywami, czy nawet owocami. W zależności od dodatków za każdym razem mamy inną surówkę.
   Ta powstała przypadkiem, w ramach akcji "czyszczenie lodówki". Lodówka wyczyszczona, a mi udało się wymyślić całkiem zgrabną suróweczkę.

Składniki:
  • 1 duża mandarynka,
  • 1/2 kapusty pekińskiej,
  • 1/2 pęczka rzodkiewek,
  • 1/2 jabłka,
  • 1/2 małego kubeczka jogurtu naturalnego,
  • sól,
  • świeżo zmielony kolorowy pieprz,
  • cukier,
  • sok z cytryny

Wykonanie:
   Kapustę myjemy, osuszamy, oczyszczamy z pierwszych liści i drobno szatkujemy. Solimy nieco i zostawiamy aż zmięknie.
   Rzodkiewki myjemy, obcinamy wąsy i liście, kroimy w półplasterki. Mandarynki obieramy, dzielimy na cząstki i kroimy na mniejsze części. Jabłko obieramy, czyścimy z gniazd nasiennych i ścieramy na tarce o najgrubszych oczkach (jabłko przygotowujemy na końcu, aby nie ściemniało).
   Rzodkiewki i owoce dorzucamy do poszatkowanej kapusty. Całość przyprawiamy dość intensywnie kolorowym pieprzem i jeśli trzeba jeszcze solą. Surówka ma być pikantna.
   Jogurt doprawiamy cukrem i sokiem cytrynowym, mieszamy aż cukier się rozpuści i polewamy nim surówkę. Całość mieszamy.

4 komentarze:

  1. fajna surówka ja takiej z rzodkiewką jeszcze nie jadłam...;)miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio coraz więcej robię sama surówki, więc zapewne z tej również skorzystam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Połączenie kapusty pekińskiej z mandarynkami jak dla mnie jest bombowe, więc kombinowanie na dobre mi wyszło :). Do kupnych surówek nie mam przekonania, nigdy nie wiem co tam władują i jak były przyrządzane, dlatego wolę zrobić sama. No i smak jest w sam raz jak się samej zrobi, a z gotowymi różnie bywa.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta