Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

3 marca 2012

Smakuję z Grzegorzem Łapanowskim

   Należę do bardzo przyjemnego forum kulinarnego Gotowanie.info
Można tam spotkać miłych ludzi, dla których gotowanie to wszystko, tylko nie przykry obowiązek.
   Niedawno zostałam laureatką konkursu na tymże forum. Wygrana była dla mnie totalnym zaskoczeniem, bo ja po prostu dyskutowałam, pisałam posty, jednym słowem udzielałam się, a tu nagle otrzymałam maila od Konrada  - administratora forum - z informacją, że w nagrodę za mą aktywność na forum wygrałam książkę Grzegorza Łapanowskiego "Grzegorz Łapanowski smakuje".
   Moja ogromna radość równała się ogromnemu zdumieniu, że o rany coś wygrałam :))))!!!!!!!
   Ponieważ trofeum stoi już u mnie na półce, czuję się w obowiązku napisać kilka słów.
  Książka napisana jest niewątpliwie przez człowieka z pasją, dla którego jedzenie to coś więcej niż zaspokajanie głodu. Dla autora jedzenie to sens życia, co przebija z każdej strony.
   Całość bardzo miło się czyta, bo napisana jest przyjemnym, lekkim językiem.   
Treść podzielona jest na rozdziały odpowiadające każdemu typowi produktów, a więc mamy tu rozdział o chlebie, wieprzowinie, rybach, kaszach, owocach itd. Mamy też rozdział poświęcony zakupom i doborowi produktów. Rozdział ten (jak i cała książka) jest gorącym apelem o stosowanie rodzimych, lokalnych i ekologicznych produktów.
   Każdy z rozdziałów poprzedzony jest słowem wstępnym, niezmiernie ciekawym, gdyż zawierającym mnóstwo ciekawostek i praktycznych porad jakże potrzebnych każdemu gotującemu. Wiele nowego można się nauczyć nie tylko ze wstępów do rozdziałów lecz także ze słowniczka kulinarnego. Dzięki niemu wiem, że mandolina ma zastosowanie w kuchni i nie jest to z pewnością instrument muzyczny :).
   Przepisy są różne: bardziej i niej skomplikowanie, bardziej i mniej wykwintne, wymyślne. Znajdziemy tu recepturę na ciasto na pizzę jak i na "Chrupiącą grasicę z czosnkiem i borowikami". Dla każdego coś innego.
   Nie mogę nie wspomnieć o fotografiach cieszących oko i pobudzających wyobraźnię i ślinianki do działania :). Dobry przepis opatrzony dobrym zdjęciem to jest to!
   Książka zyskała uznanie nie tylko u mnie, ale też i u innych, bo kilka osób zdążyło już ją obejrzeć :). Reasumując przypadła mi do gustu i z pewnością sięgnę po nią nie raz!



2 komentarze:

  1. przeglądałam tą książkę już kilka razy w księgarniach, za każdym razem jakoś mnie przyciąga :) na zakup się jeszcze nie zdecydowałam, ale po takiej recencji wpisuję ją na listę "do kupienia" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że komuś przydała się na coś moja recenzja. :) Myślę, że będziesz zadowolona z zakupu. Mnie zachwyciły wstępy do każdego z rozdziałów. Czyta się je z prawdziwym zainteresowanie, wielu rzeczy się dowiedziałam.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta