Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

18 marca 2012

Pizza

   Wypróbowałam już wiele przepisów na ciasto na pizzę, ale ten od Tomka jest jak dla mnie najlepszy! Ciasto jest pyszne, puszyste i miękkie. Do tego wyrosło mi jak oszalałe, że aż trudno było jeść :). Gdybym wiedziała, że takie wyrośnie, zrobiłabym pizzę w dwóch tortownicach.

Składniki:

Ciasto
  • 350 g mąki,
  • 1/4 kostki drożdży a 100 g,
  • 1 szkl letniej wody,
  • 1-2 łyżki oleju,
  • 1 łyżeczka cukru,
  • sól do smaku
Sos
  • puszka krojonych pomidorów do pizzy,
  • 1 ząbek czosnku,
  • mieszanka ziół do pizzy wg uznania,
  • sól,
  • pieprz
Na wierzch
  • kawałek cienkiej kiełbasy pokrojonej w plasterki,
  • kilka plasterków szynki pokrojonych na mniejsze części,
  • 6-7 pieczarek,
  • 100 g mozzarelli lub innego startego dobrze topiącego się żółtego sera 
    Wykonanie:
       Wszystkie produkty na ciasto wyjąć odpowiednio wcześniej z lodówki, aby nabrały jednakowej pokojowej temperatury.
       Drożdże rozrobić w 1/4 szklanki letniej wody z dodatkiem cukru. Zaczyn pozostawić w ciepłym miejscu na 15-20 minut, niech zacznie pracować.
       Mąkę przesiać przez sito do miski (ja to zrobiłam dwukrotnie), dodać sól do smaku, olej, podrośnięty zaczyn oraz pozostałą letnią wodę (3/4 szklanki) i zagniatać ciasto. Robić to tak długo, aż ciasto nie będzie się lepić do dłoni i będzie odchodzić od ręki. Wyrabiając należy jak najwięcej wgniatać w nie powietrza.
       Dobrze wyrobione ciasto przykryć czystą ścierką i pozostawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na godzinę.

       Gdy ciasto wyrasta przygotować sos. Do garnka wrzucić pomidory, dodać przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku, doprawić solą i pieprzem i gotować, mieszając aż sos nieco odparuje. Na 5 minut przed końcem gotowania dosypać suszone zioła do pizzy. Nie można gotować ich zbyt długo, gdyż gorzknieją. 

     Gdy ciasto podwoi swoją objętość wyłożyć nim posmarowaną olejem tortownicę, posmarować sosem, obłożyć ulubionymi składnikami, a wierzch pokryć serem. Piec w piekarniku w 200 C.
       Jak napisałam wcześniej wyrosło mi jak oszalałe. Robiłam pizzę w 28 cm tortownicy. Ponieważ tak mi okazale wyrosło, pizzę piekłam jakieś 30-40 minut, dokładnego czasu nie pamiętam, bo potem to już zastosowałam metodę "na oko" bojąc się, by w środku nie była surowa.

    Pizza wyjęta wprost z piecyka
    Przepis dodaję do akcji:

    16 komentarzy:

    1. nie ma to jak pizza, ale mam teraz ochotę na nią:)

      OdpowiedzUsuń
    2. Dopiero wczoraj jadłam domową pizzę ale już za nią tęsknię :-) Grube ciasto w własnoręcznie upieczonej pizzy to chyba najlepsza jej część!

      OdpowiedzUsuń
    3. Mmmm, taka grubaśna i domowa jest najlepsza :D

      OdpowiedzUsuń
    4. Dziewczyny częstujcie się, jakby co upiekę drugą :)

      OdpowiedzUsuń
    5. to ja też się częstuję, dawno nie robiłam pizzy. Świetnie wygląda!

      OdpowiedzUsuń
    6. my wolimy na cienkim spodzie, ale żadną nie pogardzimy.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No to następnym razem będzie na cienkim spodzie :)

        Usuń
    7. U mnie w domu pizzę robi mój mąż i robi to rewelacyjnie. Ja jakoś nie mam ręki do potraw drożdżowych. Ale Tobie pięknie wyrosła.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dzięki Tygrysico. Ja też za specjalnie nie lubię się z ciastem drożdżowym, dlatego dość rzadko je robię, ale fakt, ta pizza wyrosła mi wyjątkowo. Pewnie dlatego, że się na nią zawzięłam i nie odpuściłam wygniatania :)))

        Usuń
    8. Wyrosła nieźle, ale na szczęście nie tak strasznie jak to mi kiedyś zaserwowała ciotka. To było ciasto z warzywami, a nie pizza. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. I tak było trudno ją jeść. A ciasto z warzywami mogłoby być niezłą opcją :)

        Usuń
    9. Wszystko fajnie, ale dla mnie pizza MUSI być na cieńkim włoskim cieście. Nie przepadam za drożdżówką nie na słodko ;)

      OdpowiedzUsuń
    10. Następnym razem będzie na cienkim cieście. Pozdrawiam.

      OdpowiedzUsuń

    Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
    Pozdrawiam Qualietta