Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

25 lutego 2012

Korma

   Od dawna ostrzyłam sobie sztućce na to indyjskie danie. Ciekawy przepis znalazłam na forum strony Jamiego Oliviera. Nie mam pojęcia czy to oryginalna korma czy tylko wariacja na temat.
   Recepturę nieco zmieniłam: dałam mniej soku z cytryny - z 1 grubszego plasterka cytryny, bałam się, że danie wyjdzie za kwaśne, bo jogurt nadawał już kwaskowatego posmaku potrawie. Dając tyle soku ile napisałam sos był lekko kwaskowaty i o świeżym smaku, ale nie kwaśny. Zamiast 75 g śmietanki kokosowej dałam mleko kokosowe, więcej niż to było podane w przepisie, dodałam mniej mielonej kolendry, za to więcej czarnego pieprzu, po prostu dostosowałam proporcje przypraw do naszego smaku. Zamiast suszonego, wzięłam świeże chilli, które oczyściłam z pestek, bojąc się, by potrawa nie wyszła zbyt ostra, ale drugim razem tego nie zrobię, myślę, że kormie wyjdzie to na dobre. Nie miałam natki kolendry do posypania wierzchu, więc użyłam prażonych na patelni płatków migdałowych. Kolendrę śmiało można zastąpić posiekaną natką pietruszki.
   Mimo tych wszystkich modyfikacji potrawa wyszła bardzo smaczna i z pewnością kiedyś do niej wrócę.

Składniki:
  • 3/4 kg piersi z kurczaka,
  • 150 g jogurtu naturalnego (użyłam greckiego),
  • 2 cebule,
  • 1 świeża czerwona papryczka chilli,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 4 cm kawałek drobno startego świeżego imbiru,
  • 1 puszka mleka kokosowego a 400 g,
  • 1 łyżeczka garam masali,
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry,
  • 1 łyżeczka kurkumy,
  • szczypta mielonego czarnego pieprzu,
  • sól do smaku,
  • 2 czubate łyżki mielonych  migdałów,
  • sok z 1/2 cytryny (dałam mniej),
  • natka kolendry do posypania,
  • masło ghee lub olej roślinny do smażenia (u mnie olej słonecznikowy)
  • Ryż basmati (ja użyłam zwykłego),
  • laska cynamonu,
  • szczypta szafranu,
  • sól do smaku
  • woda
Wykonanie:
   Poprzedniego dnia zamarynować mięso: umytą pierś kurczaka pokroić w kostkę, lekko posolić. Imbir obrać, zetrzeć bardzo drobno na tarce, ząbki czosnku obrać, przecisnąć przez praskę. Imbir i czosnek wymieszać z jogurtem, do marynaty wrzucić pokrojone mięso i zostawić na noc w lodówce. 
Następnego dnia:
   Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę. Papryczkę obrać, oczyścić dokładnie z pestek, również pokroić w drobną kostkę. Cebulę wraz z chilli zmiksować blenderem na papkę.
   Na patelni rozgrzać trochę tłuszczu, na gorący wrzucić wszystkie mielone przyprawy i smażyć je 1 minutę, po tym czasie dorzucić masę cebulowo-papryczkową i smażyć mieszając jakieś 10 minut. Następnie na patelnię dodać mięso wraz z marynatą i smażyć wszystko 10 minut. Potem dolać mleko kokosowe, dosypać mielone migdały, mieszać wszystko by mleko się rozpuściło (płyn musi przykryć mięso, więc w razie potrzeby dolać wody) i dusić po przykryciem 30-40 minut, aż kurczak będzie całkowicie miękki.
   Ryż basmati ugotować w osolonym wrzątku z dodatkiem laski cynamonu i szafranu (ja ugotowałam normalny biały ryż tylko o osolonej wodzie), gdy będzie miękki odcedzić i podawać wraz z kormą.

Korma

22 lutego 2012

Zimowy sernik kokosowy

   Nie miałam pojęcia co zrobić z otwartą puszką mleka kokosowego, które pozostało mi po ugotowaniu kormy. Z "kłopotu" zwierzyłam się Chochlikowi podczas rozmowy telefonicznej. W wyniku burzy naszych mózgów powstał pyszny sernik kokosowy. Jest to całkowicie nasz autorski pomysł i zamierzamy go opatentować, tak więc uważajcie ACTA nie śpi :)

Składniki (na tortownicę 21 cm):
  • 400 g naturalnego serka homogenizowanego,
  • 50 g wiórków kokosowych,
  • 1 tabliczka białej czekolady,
  • 1 puszka mleka kokosowego a 400 g,
  • 1 opakowanie okrągłych biszkoptów,
  • 1 szkl mleka zwykłego,
  • 2,5 łyżeczki żelatyny w proszku,
  • 1/2 szkl wrzącej wody,
  • cukier puder do smaku,
  • mielone migdały do posypania,
  • odrobina miękkiego masła (koniecznie masła!) do wysmarowania dna tortownicy
Wykonanie:
   Serek homogenizowany wrzucić do miski, dodać mleko kokosowe i cukier puder do smaku. Całość dobrze wymieszać, by nie było grudek cukru. Dosypać wiórki kokosowe. Zamieszać.
   Biszkopty zanurzać na sekundę w mleku, dosłownie tylko je zanurzać i od razu wyciągać. Wyłożyć nimi dno tortownicy (tak by nie było żadnych przerw) uprzednio wysmarowane bardzo cienko masłem.
   Żelatynę rozpuścić we wrzącej wodzie, pozostawić do wystygnięcia. Już chłodną, ale dalej płynną dolać do masy serowej. Wymieszać. Masę wylać na biszkopty w tortownicy. Wstawić do lodówki do lekkiego zastygnięcia. Gdy masa lekko zastygnie, rozpuścić czekoladę w kąpieli wodnej i przestudzoną, ale wciąż płynną posmarować wierzch sernika. Posypać mielonymi migdałami. Ponownie wstawić do lodówki.

   Wyszedł naprawdę PYSZNY kokosowy sernik, bardzo lekki. Kojarzy mi się z kokosową chmurą w ustach. :)

Sernik kokosowy

   Dzisiejsza data jest dla mnie szczególna - dziś mijają 3 lata od kiedy nieśmiało wkroczyłam w świat blogowania. Nie wiem kiedy minęły, ale były one pełne radości dzielenia się z innymi, tym co jest moją pasją. Nie wiem ile jeszcze pociągnę ten wózek, jak do tej pory, mimo upływu czasu, doskonale się bawię i nie zamierzam przestać :)

********************

23.02.2012.

P.S. Po serniku ani śladu - domowe łasuchy nie próżnowały :). Następnym razem białą czekoladę zetrę na tarce do środka masy, a wierzch posypię tylko mielonymi migdałami. To mi się wydaje lepszym rozwiązaniem. Przeszkadzała mi czekoladowa skorupka na wierzchu, która zrobiła się po zastygnięciu całości.

19 lutego 2012

Surówka z czerwonej kapusty I

   Czerwona kapusta kiedyś praktycznie nie gościła na naszym stole. Mama jakoś nie miała do niej przekonania. Ja to warzywo dopiero odkrywam i muszę szczerze napisać, że szkoda iż tak późno. Od kiedy po raz pierwszy zrobiłam tę surówkę, czerwona kapusta często ląduje na naszych talerzach. Ba, ta surówka stała się moją ulubioną, a to nie lada sztuka, bo surówki wszelkiej maści bardzo lubię.
   Przepis znaleziony gdzieś w internecie, ale nie pamiętam gdzie. W każdym razie nie ja wymyśliłam tę surówkę, a szkoda, bo jest pyszna :)

Składniki:
  • 1/2 kg czerwonej kapusty,
  • 1 jabłko,
  • 1 cebula
  • 4 łyżki oliwy z oliwek,
  • 3 łyżki octu balsamicznego,
  • 1 łyżka miodu,
  • sok z cytryny do zakwaszenia wody,
  • sól
Wykonanie:
   Kapustę oczyścić z pierwszych liści, drobno poszatkować, pomijając głąba. Wrzucić na osolony i zakwaszony sokiem z cytryny wrzątek (dzięki cytrynie warzywo nie straci koloru. Nie przesadzajmy z ilością soku, ma go być nie za dużo). Obgotować przez kilka minut, aż nieco zmięknie (czasu gotowania nie narzucam - jedni lubią warzywa al dente, inni bardzo miękkie). Odcedzić na sicie i zostawić niech dobrze obcieknie z wody. W tym czasie robimy resztę.
   Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę. Jabłko obieramy, oczyszczamy z gniazd nasiennych i ścieramy na tarce o najgrubszych oczkach (możemy też pokroić w drobną kostkę, my wolimy starte na tarce).
   Obciekniętą z wody kapustę przerzucamy do dużej miski, dodajemy cebulę i jabłko, mieszamy wszystko.
   Oliwę łączymy z modem i octem balsamicznym, mieszamy aż dressing uzyska jednolitą konsystencję i polewamy nim warzywa w misce. Całość dokładnie mieszamy i gotowe.

   Zagadką jest dla mnie nazwa tej kapusty, dlaczego czerwona, może ktoś wie? Przecież na zdrowy rozum powinna nazywać się fioletową :)

Surówka z czerwonej kapusty









   Ostatnio było dość swojsko, czas więc na egzotykę. Dziś po raz pierwszy będę robiła indyjską kormę. Trzymajcie za mnie kciuki, by wszystko wyszło w porządku.

18 lutego 2012

Środkowo-europejski gulasz z indyjską nutą :)

   Skoro gulasz idealnie pasuje do klusek śląskich, to dziś przepis na gulasz. Nie ma on jakieś specjalnej nazwy, chciałam po prostu zrobić gulasz inny niż zazwyczaj.
   Gotując go inspirowałam się dwiema kuchniami - czeską i węgierską, w których gulasze to sztandarowe dania. Zastosowałam zestaw przypraw tam występujących, ale też dodałam coś od siebie - kmin rzymski, którym zastąpiłam szeroko stosowany w kuchni czeskiej kminek, za którym nie przepadamy. Dzięki temu mój środkowo-europejski gulasz zyskał indyjską nutę smakową.

Składniki:
  • 1/2 kg łopatki wieprzowej,
  • 2 średnie cebule,
  • 2 ząbki czosnku,
  • sól,
  • pieprz,
  • ostra papryka,
  • majeranek,
  • kmin rzymski,
  • tłuszcz do smażenia,
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej + niewielka ilość wody - do zagęszczenia sosu

Wykonanie:
   Mięso pokroić w kostkę, doprawić solą, pieprzem, ostrą papryką, kminem rzymskim i zostawić na jakiś czas niech przejdzie aromatem przypraw.
Cebulę obrać, przekroić na 4 i pokroić w cienkie plasterki.
   Mięso wrzucić na gorący tłuszcz, obsmażyć na rumiano i przełożyć do garnka w którym będziemy dusić gulasz. Cebulę zeszklić na tłuszczu, dorzucić do garnka z mięsem.
   Do garnka dolać tyle wody, aby przykryła mięso wraz z cebulą, dodać sprasowane ząbki czosnku i dusić na małym ogniu do miękkości pod przykryciem. W razie potrzeby uzupełniać wodę. Gdyby sos wyszedł zbyt wodnisty, należy dodać odrobinę tłuszczu, ale tylko wtedy, gdy jest to niezbędne.
   Pod koniec gotowania dosypać majeranek (jeśli trzeba doprawić pozostałymi przyprawami). Z mąki ziemniaczanej oraz wody zrobić zaprawkę i zagęścić sos. Wlać do sosu. Gotować jeszcze z 10 minut i podawać np. z kluskami śląskimi.

Gulasz z indyjską nutą

17 lutego 2012

Kluski śląskie, które zawsze się udają

Nie chwaląc się, mam idealny przepis na kluski śląskie. :)))
   Nieważne z jakiej ilości ziemniaków będziecie je robić, przy zastosowaniu tych proporcji mąki, udadzą się zawsze idealnie - ani za miękkie, ani za twarde.

Składniki:
  • 1/2 kg ziemniaków,
  • mąka ziemniaczana - ile, o tym zaraz w sposobie wykonania,
  • 1 jajko,
  • sól

Wykonanie:
   Ziemniaki obrać i ugotować w osolonej wodzie. Najlepiej zrobić to dzień wcześniej i zostawić zimne bez przykrycia na noc w lodówce. Ziemniaki muszą być dobrze schłodzone, a przede wszystkim dobrze osuszone z wody.
    Zimne przekręcić przez maszynkę do mielenia mięsa lub przecisnąć przez praskę. Wyłożyć je na stolnicę formując kulę. Następnie kulę podzielić na 4 równe części. Jedną ćwiartkę ziemniaków odłożyć na bok, a puste miejsce uzupełnić mąką ziemniaczaną. Dodać odłożone na bok ziemniaki, wbić jajko i zagnieść ciasto.
   Ciasto podzielić na mniejsze części. Z każdej części uformować dłońmi wałek o szerokości 1,5 - 2 cm. Wałek kroić na 1 cm kawałki. Z każdego kawałka zrobić kulkę, którą potem należy rozpłaszczyć dłonią na mały placuszek. Na środku każdego placuszka kciukiem zrobić dołek.
   Kluski wrzucać na osolony wrzątek. Gdy wypłyną na wierzch gotować jeszcze 1 - 2 minuty.
   Podawać z gulaszem, bądź innym sosem.


Kluski śląskie

15 lutego 2012

Pączki "Leniuszki"

   "Tłusty czwartek" za pasem, więc czas zabrać się za smażenie pączków. Te tradycyjne wymagają nieco zachodu, dlatego też proponuję pączki w wersji dla leniwców lub niecierpliwych :) - z białego sera. Robi się je prosto i szybko, a są równie smaczne jak te z ciasta drożdżowego, jeśli nie lepsze. Osobiście wolę te serowe.

Składniki:
  • 1/2 kg białego sera,
  • 3/4 szkl. cukru,
  • 3/4 kostki miękkiego masła (dałam roślinne),
  • 3 jajka,
  • 3 szkl. mąki,
  • 1 łyżeczka sody,
  • kilka kropel esencji rumowej lub arakowej (opcjonalnie),
  • olej do głębokiego smażenia,
  • cukier puder do posypania

Wykonanie:
   Ser rozdrobnić (ja to robię tłuczkiem do ziemniaków). Do sera dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto.
   Lekko wilgotnymi dłońmi formować niewielkie kulki (rosną podczas smażenia).
   W garnku rozgrzać olej i wrzucać pączki na gorący tłuszcz. Podczas smażenia przemieszać je łyżką cedzakową, by usmażyły się równomiernie ze wszystkich stron.
   Gdy będą średnio brązowe wyławiać je na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.
    Podawać posypane cukrem pudrem.

   Pączki te robi się naprawdę błyskawicznie. Gdy w garnku grzał się olej, przygotowywałam sobie kulki z ciasta. Tym sposobem potem wystarczyło tylko wrzucać je na gorący tłuszcz. Od momentu wyciągnięcia produktów z lodówki do usmażenia wszystkich pączków minęło 45 minut.


Pączki "Leniuszki"

11 lutego 2012

Placki z jabłkami

   Ciemno, śnieżno, mróz za oknem, więc na pociechę na zimowe smutki placki z jabłkami.
   Po domu roznosi się zapach jabłek i cynamonu i od razu robi się lepiej na duszy. Placki się smażą, w tle gra sobie moja ukochana 3, czego chcieć więcej?
... Już usmażone, pachnące, gorące, prosto z patelni lądują na blogu.

Składniki:
  • 2-3 jabłka,
  • 1 duży kefir a 400g,
  • 200 g mąki,
  • 2 jajka,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1 łyżka stołowa (?) cukru pudru - sypałam na oko,
  • garść rodzynek,
  • cynamon do smaku,
  • olej do smażenia

Wykonanie:
   Rodzynki namoczyć w wodzie, niech trochę zmiękną, do wody można dodać 1-2 krople olejku rumowego lub arakowego.
   Do miski wlać kefir, wbić jajka, zakręcić mikserem. Dodać mąkę, proszek do pieczenia oraz cukier puder i cynamon. Zmiksować wszystko na gładkie ciasto.
   Jabłka obrać, oczyścić z gniazd nasiennych, pokroić na ćwiartki lub ósemki (zależy od wielkości jabłek). Każdą cząstkę pokroić w cienkie plasterki. Dodać do ciasta. Rodzynki osączyć z wody, również dodać do ciasta. Zamieszać wszystko łyżką.
   Na patelni rozgrzać olej. Na gorący, stołową łyżką, kłaść porcje ciasta i smażyć placki na złoto z obydwu stron.
   Usmażone wykładać na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podawać posypane cukrem pudrem lub posmarowane dżemem.
   Ja podałam je z dżemem  wiśniowym domowej roboty.

Placki z jabłkami

10 lutego 2012

Farsz do naleśników Magdy

   Farsz ten wymyśliła Magda zupełnym przypadkiem, próbując odtworzyć przepis Asi, tyle, że co nieco jej się pokręciło i wyszło zupełnie coś innego :) Coś innego nie oznacza gorszego, bo farsz ten sprawdza się jako nadzienie do naleśników po meksykańsku oraz jako sos do ryżu (gdy chcemy zrobić wersję do ryżu, wtedy używamy więcej sosu). W obydwu wersjach jest pyszny.

Składniki:
  • 1/2 kg mięsa mielonego,
  • 1 puszka kukurydzy konserwowej,
  • 1 puszka groszku konserwowego,
  • 1 puszka czerwonej fasoli,
  • 1 słoik sosu meksykańskiego,
  • 2 ząbki czosnku,
  • sól,
  • pieprz,
  • przyprawa do potraw meksykańskich (ja używam firmy "Kamis"),
  • odrobina oleju do przesmażenia mięsa

Wykonanie:
    Mięso wrzucić na gorący tłuszcz i obsmażyć aż będzie białe, mieszając je, by nie było grudek. Dodać sprasowane ząbki czosnku i je zeszklić. Dodać warzywa z puszki (oczywiście wcześniej odsączone z zalewy) i chwilę smażyć niech lekko zmiękną. Następnie wlać na patelnię sos ze słoika, doprawić do smaku, dokładnie wymieszać i dusić całość jakieś 10 minut, mieszając wszystko od czasu do czasu.

   Farsz ten najlepiej jest robić na głębokiej, dużej patelni. Wychodzi go naprawdę sporo, więc jeśli chcemy podać go jako nadzienie do naleśników przygotujmy się na dłuższe stanie przy patelni, bo trzeba ich trochę usmażyć.

Farsz do naleśników Magdy

   Z tego smażenia naleśników wychodzą czasami zabawne rzeczy. Taki oto uśmiechnięty naleśnik wyszedł mi po przerzuceniu go na drugą stronę. Gdybym chciała zrobić tak specjalnie, nigdy by mi to nie wyszło.


8 lutego 2012

Biszkopt z kremem i galaretką wg mojego pomysłu

Składniki:
  • 1 gotowy blat biszkoptowy,
  • 1/2 szklanki mocnej posłodzonej kawy rozpuszczalnej,

Krem:
  • 1/2 litra mleka,
  • 1 szklanka cukru,
  • 1 masło,
  • 1 żółtko,
  • 1 łyżka mąki pszennej,
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej

Wierzch:
  • 1 puszka brzoskwiń,
  • 2 galaretki wiśniowe,
  • wiórki kokosowe do posypania.

Wykonanie:
Biszkopt przełożyć do tortownicy, nasączyć kawą.
Krem:
  Z porcji mleka odlać 1/2 szklanki płynu. Resztę mleka zagotować wraz z cukrem. W odlanej połówce mleka rozmieszać dokładnie obie mąki, wlać na gotujące się mleko z cukrem. Zagotować budyń. Gotowy wystudzić.
  Do wystudzonego budyniu, cały czas miksując, dodawać powoli miękkie masło. Na koniec dodać żółtko, zmiksować.
Wierzch:
  Zagotować galaretkę w nieco mniejszej ilości wody (3/4-1/2), niż ta podana na opakowaniu. lekko przestudzić.

  Na nasączony kawą biszkopt wyłożyć krem. Wyrównać wierzch. Na kremie rozłożyć owoce i zalać przestudzoną, lekko tężejącą galaretką. Wstawić do lodówki, by galaretka ścięła się do końca. Posypać wiórkami kokosowymi.

Biszkopt z kremem i galaretką

4 lutego 2012

Kotlety mielone inaczej

   Miałam wczoraj przyrządzić zwyczajne mielone, takie tradycyjne, do ziemniaków z buraczkami. 
   Naszykowałam mięso, starłam do niego surową cebulę i dodałam namoczoną kajzerkę, tak jak zawsze, gdy robię kotlety mielone. Nagle mnie olśniło, przypomniały mi się kotlety mielone Ani z bloga Mops w kuchni. 
   Już dawno obiecałam sobie, że kiedyś w przyszłości je przyrządzę. To kiedyś padło na wczorajszy piątek, bo skoro mięso mielone miałam, selera (tak mi się wydawało) i ogórki kwaszone też, to czemu nie? Fakt, przez dodanie surowej cebuli i kajzerki przepisy będą się różnić, ale co tam, da się przeżyć.           
   Zadowolona zabrałam się za tarcie ogórków, patrzę a w lodówce nie mam selera, natki pietruszki, a i musztardy też nie mam. 
Jak nic, trzeba iść do sklepu (!!!), no i tu pojawił się problem - leń i do tego siarczysty mróz za oknem. Absolutnie nie chciało mi się powlec 4 liter gdziekolwiek.    
  Ponieważ w mięsie już znajdowały się starte ogórki, a to wydało mi się zbyt mało by kotlety zyskały miano odmiennych, rozejrzałam się po lodówce i zaczęłam kombinować co by tu jeszcze dodać do mięsa.  Jak już wbiłam sobie do głowy, że kotlety mają być inne niż tradycyjne, to takie musiały być! :)
   Poszukałam i znalazłam: gotowaną marchewkę, którą wyciągnęłam z garnka z zupą pomidorową, jakieś pół pora i 2 ostatnie ząbki czosnku. Wszystko to wylądowało w mięsie, zatem zabieram się za przyprawianie - sypię sól, pieprz i dałabym sobie głowę uciąć, że wśród przypraw ostatnio widziałam estragon. Ha! Indyk też myślał o niedzieli, a jak się to skończyło każdy wie. Po estragonie ani śladu, zastąpiłam go ziołowym pieprzem.
   No i patrząc na to wszytko, to właściwie po kotletach Ani, też ani śladu, bo powstał całkowicie inny przepis, inspirowany tym mopsowym.
   Tak więc obietnica, że kiedyś w przyszłości zrobię kotlety mielone z ogórkiem kwaszonym i selerem pozostaje aktualna :)

Składniki:
  • 3/4 kg mielonej wieprzowiny,
  • 2-3 nieduże ogórki kwaszone (domowej roboty!),
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 gotowana marchewka,
  • 1 cebula,
  • 1 kajzerka,
  • 1 jajko,
  • 1/2 białej części średniego pora,
  • sól,
  • pieprz czarny,
  • pieprz ziołowy,
  • olej do smażenia,
  • bułka tarta do obtoczenia kotletów

Wykonanie:
   Marchew i ogórki zetrzeć na tarce o najgrubszych oczkach, cebulę na tych najdrobniejszych. Czosnek przecisnąć przez praskę. Pora drobno posiekać.
   Kajzerkę namoczyć w wodzie, dokładnie odcisnąć. Wszystkie składniki dodać do mięsa. Wbić jajko, doprawić do smaku solą i obydwoma rodzajami pieprzu. Dokładnie wszystko wyrobić i odstawić na trochę niech się zmaceruje.
   Lekko zwilżonymi dłońmi formować kotlety. Kolejno obtaczać je w bułce tartej i smażyć na gorącym tłuszczu z obu stron.


Kotlety mielone z ogórkiem kwaszonym, porem i marchewką