Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

11 grudnia 2011

Pieczone pierożki krucho-drożdżowe

   Nie wiem jak Wy, ale ja staram się prace przedświąteczne rozłożyć na raty i co mogę to przygotowuję wcześniej, by potem poczuć prawdziwą atmosferę Świąt, a nie tylko zmęczenie spowodowane sprzątaniem i kucharzeniem. Tak jest i w tym roku.
   W piątek upiekłam kruche pierożki, a dziś zrobiłam pierogi. Wszystko wylądowało w zamrażalniku i czeka na kolację wigilijną.

    Jako dodatek do barszczu czerwonego proponuję krucho-drożdżowe pierożki z postnym nadzieniem z kapusty kwaszonej i pieczarek. Wiem, że tradycyjnie powinno serwować się uszka, lecz brak mi cierpliwości do ich lepienia.

Składniki na ciasto:
  • 500 g mąki,
  • 200 g masła,
  • 1 opakowanie suchych drożdży,
  • 1 jajko,
  • 1/2 szklanki śmietany,
  • szczypta soli
Wykonanie:   Mąkę wysypać na stolnicę, dodać masło, drożdże instant oraz szczyptę soli. Wszystko posiekać nożem. Dodać jajko i śmietanę, zagnieść ciasto.
   Ciasto cienko rozwałkować (3-4 mm) na stolnicy posypanej mąką i wycinać z niego kółka (ja do tego celu użyłam okrągłej foremki do wycinania ciastek). Nadziewać farszem i zlepiać dokładnie pierożki. Gotowe można posmarować roztrzepanym jajkiem, będą ładnie się błyszczeć (moje się nie błyszczą, bo kompletnie zapomniałam je posmarować :) ).
   Piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia przez 30 minut w 180 C, aż będą rumiane.

P.S. W połowie czasu pieczenia przekręciłam pierożki na drugą stronę.

Jak wspomniałam wcześniej, nadziałam je postnym farszem.

Składniki na farsz:
  • 2 kg kwaszonej kapusty,
  • 1 kg pieczarek,
  • 1 duża cebula,
  • liście laurowe,
  • kilka ziaren ziela angielskiego, 
  • sól,
  • pieprz,
  • gałka muszkatołowa,
  • olej do smażenia 
Wykonanie:
   Kapustę ugotować w wodzie z dodatkiem liści laurowych i ziela angielskiego. W razie potrzeby odlać kapustę, uzupełnić wodę w garnku i gotować do miękkości. Ugotowaną odlać z wody (wyciągnąć z garnka liście i ziele angielskie), ostudzić i dokładnie odcisnąć.
   Pieczarki obrać, pokroić na plasterki i udusić na patelni do miękkości. Cebulę obrać, pokroić w półplasterki i zeszklić na oleju.
Kapustę, pieczarki i cebulę przekręcić przez maszynkę do mięsa. Doprawić farsz solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dokładnie wymieszać, by wszystkie smaki równomiernie się połączyły. Gotowym farszem nadziewać pierożki.

   Pierożki te można nadziewać na wiele sposobów: mięsem, warzywami. Sprawdzają się też w wersji słodkiej, wystarczy tylko zamienić sól na odrobinę cukru i nadziać je np. gotową masą makową.

Pieczone pierożki krucho-drożdżowe

6 komentarzy:

  1. Wyglądają pysznie :) Uwielbiam pieczone pierogi.

    Pozdrawiam i zapraszam:
    www.amatorskiegotowanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowa i wizytę. Nie omieszkam odwiedzić :). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ja także co mogę robie wczesniej i hoop do zamrażalki..;)))a pierożki bardzo fajne;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki Izaa. To jest bardzo dobra polityka z tymi wcześniejszymi przygotowaniami, człowiek w Święta ma trochę oddechu, a o to m.in. chodzi w świętowaniu, by trochę oderwać się od codzienności.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moniś, powiem Ci szczerze, że gdyby nie amatorzy uszek na wigilię, to też bym pewnie zrobiła do barszczu albo paszteciki albo właśnie takie pierożki jak Twoje :-)
    Ja wczoraj przesmażyłam 1 kg pieczarek i dałam do zamrażalnika. Uszka będę lepić w sobotę. W sumie, to nie szaleję znowu tak bardzo kulinarnie - parę podstawowych potraw. W końcu chodzi o atmosferę świąt :-)))))
    Pozdrawiam Moniś cieplutko :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też jakoś szczególnie nie szaleję kulinarnie, bo co potem robić z tą górą jedzenia? Właściwie do zrobienia zostało mi tylko ciasto. U nas każdy ma coś przygotować, dzielimy się robotą. Zawsze tak było, żeby nie zwalić całego świątecznego gotowania na jedną osobę.
    Uszek w życiu nie lepiłam, brak mi cierpliwości, więc Cię podziwiam, bo zazwyczaj to trzeba robić w ilościach hurtowych.
    Pozdrowionka serdeczne :))))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta