Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

17 grudnia 2011

Lasagne po genueńsku

   Przepis ten pochodzi z mojego starego bloga, był bez fotografii. Przyrządzając go ostatnio, strzeliłam fotkę i teraz (zainspirowana wpisem Pluskotki), publikuję wraz ze zdjęciem.   

Składniki:
  • Gotowe płaty makaronowe do lasagne (ilość zależy od wielkości blaszki)
  • 1/2 kg mieszanego mięsa mielonego,
  • 2 średnie marchewki,
  • 1/2 średniego selera,
  • 1 cebula,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 2/3 szklanki bulionu warzywnego z kostki,
  • 1/2 szklanki czerwonego wytrawnego wina (można zrobić wersję bezalkoholową, wtedy dajemy szklankę bulionu),
  • 1 przecier pomidorowy a 500 g,
  • 10 dkg  startego żółtego sera,
  • oliwa/olej do smażenia i wysmarowania blachy,
  • sól,
  • pieprz,
  • oregano
Wykonanie:
    Płaty makaronowe obgotować w lekko osolonej wodzie z dodatkiem oliwy (możemy to robić w czasie, gdy reszta składników dusi się na patelni, musimy tylko kontrolować sytuację na palnikach :) ). Mają nieco zmięknąć i być elastyczne, ale nie na tyle, by rozwalały się podczas wyciągania z garnka (trzeba uważać, by się nie skleiły podczas obgotowywania). Najlepiej robić to partiami, wtedy jest większa pewność, że się nie skleją. Obgotowany makaron położyć na ścierce zwilżonej wodą.
   Marchew i seler obrać, zetrzeć na tarce o najgrubszych oczkach. Cebulę obrać, pokroić w drobną kostkę.
    Cebulę zeszklić na tłuszczu, dodać do niej marchew z selerem i smażyć wszystko przez 5 minut. Na patelnię dorzucić mięso i sprasowane 2 ząbki czosnku. Smażyć całość aż mięso nie będzie surowe, ciągle mieszając, by nie porobiły się grudki. Doprawić nadzienie solą, pieprzem i oregano, dodać 3-4 łyżki stołowe przecieru pomidorowego, bulion i wino, zamieszać. Dusić pod przykryciem na wolnym ogniu około kwadransa.
   Z pozostałego przecieru pomidorowego zrobić sos, dodając do niego zmiażdżony ząbek czosnku oraz przyprawy i zioła. Kilka minut go pogotować, niech smaki się złączą.
   Blaszkę wysmarować oliwą. Wykładać kolejno warstwy: makaron, sos, farsz, sos, makaron itd. Ostatnią warstwą musi być makaron posmarowany sosem.
   Lasagne zapiekać w piekarniku przez 30 minut, w 180 C. Na jakieś 10 minut przed wyciągnięciem potrawy z piecyka, posypujemy wierzch tartym serem, wstawiamy blaszkę z powrotem do środka i zapiekamy do rozpuszczenia sera.

Lasagne po genueńsku


Lasagne przygotowałam w blaszce o wymiarach 25x30 cm.


7 komentarzy:

  1. Lasagne to moje ulubione danie. Z dodatkiem wina nigdy nie jadłam, ale na pewno smakuje świetnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. dziewczyny ale dzis kusicie lasangami..;) alez bym sobie zjadła;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Slyvvia: wino każdej potrawie nadaje charakterystyczny posmak, nawet jak alkohol wyparuje. Skoro nigdy nie jadłaś, warto spróbować :)
    Izaa: no to nie krępuj się i się częstuj :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy mnie bycie inspiracją. :)
    Teraz widzę jaka ja jestem ograniczona myśląc, że lasagne mogę zrobić tylko w naczyniu żaroodpornym. Przecież mam w domu też brytfanki. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj tam, od razu ograniczona. Po prostu nie przyszło Ci to do głowy, tak więc koniec z łamaniem płatów makaronowych! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Mmm... Lasagne... Okropną mi zrobiłaś, qualietto, ochotę na lasagne... To straszne, mam ochotę wyjąć to zdjęcie z komputera, i je zjeść :)
    Ach, coś czuję, że po nowym roku zrobię ją. A jak smakowała, to Ci powiem, jak wpadnę do Ciebie do pracy, po zaświadczenhie o odbyciu praktyk. Tak, od września nie miałam kiedy wziąć ;)
    Jak zacznę częsciej bywać na twoim blogu, to się skończy źle dla mojej sylwetki. Robisz mega pyszne rzeczy, no i twoja rodzina myślę, że jest bardzo zadowolona z twojej pasji :)
    Pozdrawiam, i życzę duuuużo kulinarnych inspiracji w nowym roku
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Paulino za tyle ciepłych słów. Rodzina nie narzeka, więc chyba są zadowoleni :)
    Pozdrowionka i do zobaczenia! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta