Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

19 grudnia 2011

Cebulaki drożdżowe

   Przepis ten znalazłam w broszurce "Lubię gotować - potrawy wigilijne" z 1998 roku.

   Moim zdaniem cebulaki są genialną przekąską. Są dobre zarówno na ciepło jak i na zimno, w każdej wersji smakują wyśmienicie.
   Wprowadziłam do przepisu małą modyfikację. Oryginalnie papryką w proszku powinno się posypać wierzch każdego pasztecika i dodatkowo posypać je startym ostrym żółtym serem. Sera nie miałam, więc go sobie darowałam, a papryką doprawiłam farsz.
   Ilość cebuli podana w przepisie jest zdecydowanie za mała w porównaniu do ilości ciasta. Została mi chyba połowa, którą wrzuciłam do zamrażalnika. Nie wiem czemu ciasta zostało mi tak dużo, może rozwałkowałam je zbyt cienko? By wykorzystać całe ciasto trzeba by zużyć chyba z kg cebuli. Następnym razem wezmę jej więcej.

Ciasto

Składniki:
  • 2 szklanki mąki,
  • 1/2 szklanki mleka,
  • 1/4 kostki drożdży,
  • 1 żółtko,
  • 2 łyżki masła,
  • sól

Wykonanie:
   Masło stopić na patelni, wystudzić. Rozmieszać drożdże w letnim mleku.
Mąkę wysypać na stolnicę, do mąki wlać rozczyn z drożdży, roztopione masło, dodać żółtko i szczyptę soli. Zagnieść ciasto i pozostawić do wyrośnięcia.

 W czasie gdy ciasto wyrasta, przygotowujemy farsz.

Farsz

Składniki:
  • 2 średnie cebule,
  • masło lub olej do smażenia,
  • sól, 
  • pieprz,
  • ostra papryka w proszku.

Wykonanie:
   Cebule obrać, pokroić na ćwiartki, a potem w plasterki. Zeszklić na tłuszczu. Doprawić do smaku. Wystudzić.

   Kiedy ciasto wyrośnie, rozwałkowujemy je na stolnicy na kilkumilimetrowy placek. Kroimy w kwadraty o boku 6 cm. Na każdy kwadrat ciasta nakładamy farsz i zlepiamy, sklejając ze sobą dwa przeciwległe końce. Ma wyjść taki jakby otwarty rulonik.

   Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 C przez 15 do 20 minut.

Podawać jako dodatek do barszczu wigilijnego.

Cebulaki drożdżowe

8 komentarzy:

  1. Świetnie wyglądają. Poproszę jednego lub dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Slyvvia możesz zjeść wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super wyglądają bardzo lubie wszystko co z cebula;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne. Jeszcze nigdy takich nie robiłam. A cebulę bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Są tak dobre, że na Wigilię niewiele ich zostało, bo zjedliśmy nieco :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. lubię cebulkę:) fajna przekąska:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Po nazwie spodziewałam się, że zobaczę cebularze. Bo ostatnio byłam zszokowana, że w każdym sklepiku na dworcu zachodnim w Wawce je sprzedają. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A dlaczego mieli by nie sprzedawać, w końcu do Lublina daleko nie jest :) Jak dla mnie najlepsze cebularze są w Carrefourze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta