Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

27 listopada 2011

Pochwała prostoty - placki ziemniaczane

   Lubię poznawać nowe smaki, ciekawią mnie obce kultury i ich kuchnie, dlatego staram się gotować różnorodnie, by z talerza nie wiało nudą i rutyną.
  Jednakże mimo zamiłowania do eksperymentów, zawsze z przyjemnością wracam do sprawdzonych mamino-babcinych przepisów. Smaki dzieciństwa mają tę przewagę nad innymi, że są jak nasze kulinarne DNA, one nas ukształtowały i zapadły w pamięć raz na zawsze, a każdy kęs jest jak garść wspomnień.
  Każdy z nas ma takie swoje osobiste menu, do którego z chęcią wraca. Dla mnie takim smakiem dzieciństwa są placki ziemniaczane.
  Mam to szczęście, że wszyscy w domu je uwielbiamy (nawet nasza psina je lubi i czasami udaje jej się wyżebrać co nie co :) ), więc gdy tylko nadchodzą jesienne, mroczne wieczory, od czasu do czasu pokonuję w sobie lenia i zabieram się za tarcie ziemniaków.

Składniki:
  • 600 g ziemniaków,
  • 1 duża cebula,
  • 5 łyżek mąki pszennej,
  • 1 jajko,
  • sól,
  • pieprz,
  • olej do smażenia

Wykonanie:
   Ziemniaki obrać, oczyścić i zetrzeć na tarce o najdrobniejszych oczkach, gdy są zbyt wodniste odlać nieco płynu. Cebulę, zetrzeć na tarce tej samej grubości. Wbić jajko, dodać mąkę, doprawić masę do smaku i dokładnie wszystko wymieszać, by składniki równomiernie się połączyły. Łyżką stołową kłaść niewielkie placki na gorący olej i smażyć z obydwu stron na złoto-brązowy kolor. Przed każdym nałożeniem ciasta na patelnię, przemieszać je łyżką, ponieważ z ziemniaków wytrąca się sok.
  Usmażone placki wyłożyć na papierowy ręcznik, by wchłonął nadmiar tłuszczu.

   Podawać je można na różne sposoby: z keksem kwaśnej śmietany z dodatkiem posiekanego szczypiorku, gulaszem wieprzowym, sosem grzybowym lub posypane cukrem (akurat wersja z cukrem u nas jest nie do przyjęcia) albo po prostu same, gorące, praktycznie wprost z patelni.

Placki ziemniaczane



    Przepis ten dodaję do akcji "Serialowo w kuchni". W serialu Wojna domowa Pani Kamińska (grana przez Alinę Janowską) smażyła placki ziemniaczane, gdy tymczasem Anula uczyła się do klasówki z biologii.

16 komentarzy:

  1. Moje też! :) Twój placek po węgiersku powalił mnie na kolana!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam placki w każdej postaci - i z cukrem, i z mięsem, i z kwaśną śmietaną. Fajnie, że dołączyłaś je do akcji Serialowo w kuchni, gdyby nie to, że dzisiejszy obiad już w piekarniku, natchniona chętnie bym się zabrała do tarcia ziemniaków :).

    OdpowiedzUsuń
  3. W takim razie masz gotowy pomysł na następny obiad :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam placki ziemniaczne...;) najbardziej z cukrem w sumie tylko z cukrem jem;)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wstyd ale nie potrafię usmażyć naprawdę dobrych placków ziemniaczanych...takiej klasyki. Zjadamy za to najczęściej z cukrem...ewentualnie w wersji na słono. Ale smaży zawsze mama ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny to ja Wam proponuję spróbować innych wersji. Zwykłe placki w towarzystwie np. gulaszu wieprzowego stają się wykwintnym daniem.
    Do placków ziemniaczanych i naleśników mam szczególny sentyment, bo to od nich zaczynałam swoją przygodę z gotowaniem. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja lubię z duuuuuużą ilością gęstej kwaśnej śmietany. Mniam :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj. Uwielbiam placki ziemniaczane... jest tylko jeden problem - nie cierpie trzeć ziemniaków na tarce. Próbowałem przez sokowirówke :) ale to nie to samo. Jednak zachęciłas mnie i ślinka pocikła, czas się przemóc. Pozdrawiam. ...acha - masz świętą rację z tym DNA smakowym

    OdpowiedzUsuń
  9. Piotrze, masz rację przez sokowirówkę, to nie to samo. Taka prawda, że placki ziemniaczane najlepiej smakują z ziemniaków startych na tarce. Może właśnie dlatego takie smakują najbardziej, że trzeba pokonać w sobie lenia i tyle wysiłku w nie włożyć.

    OdpowiedzUsuń
  10. Monami, ja też uwielbiam placki ziemniaczane. Dobrze doprawione i z dużą ilością cebuli. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Placki ziemniaczane lubię oczywiście, chyba najbardziej bez żadnych dodatków wewnątrz, byleby słone były. :)
    P.S. Głupio wyszło, że Blogspot nie pokazuje litery Ł w adresach postów. :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie miałam pojęcia, że nie pokazują litery "Ł" :)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Na Bloxie wrzuca literę L. Ale już się uspokajam, bo wyjdę na zboczucha. :P

    OdpowiedzUsuń
  14. W takim razie muszę uważać jakie tytuły postów zamieszczam, bo też wyjdę na zboczucha w oczach społeczeństwa. :D Ach te komputery!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta