Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

29 października 2011

Toad in the hole - parówki zapiekane w cieście naleśnikowym

Składniki:
  • 450 g parówek,
  • 1,5 szklanki mleka,
  • 1 jajko,
  • 150 g mąki,
  • 2 łyżki oleju,
  • sól,
  • pieprz,
  • gałka muszkatołowa,
  • masło i bułka tarta do formy
Wykonanie:
   Parówki obrać z folii, wrzucić na kilka minut do wrzątku. Po tym czasie wyciągnąć z wody, odstawić niech przestygną. Przestudzone przeciąć wzdłuż na połowę.
   Wbić jajko do mleka, dolać 2 łyżki oleju, zakręcić mikserem aż się połączą. Dodawać stopniowo mąkę, cały czas miksując, by nie porobiły się grudki. Ciasto doprawić do smaku, jeszcze raz zmiksować na gładką masę.
   Tortownicę wysmarować masłem i wysypać tartą bułką. Wylać połowę ciasta, rozłożyć parówki, polać je pozostałym ciastem.
   Piec w piekarniku w 200 C do suchego patyczka.

Źródło: M. E. Halbański / Potrawy z różnych stron świata.

  W oryginalnym przepisie ciasto było doprawione jedynie solą. Pieprz i gałka muszkatołowa, to mój dodatek. Celowo nie podaję czasu pieczenia, gdyż zależy on od wielkości naczynia, w którym potrawa będzie zapiekana. Im mniejsza średnica tortownicy, tym wyższy placek i będzie się dłużej piekł. Osobiście piekłam w tortownicy o średnicy 21 cm i zajęło mi to stanowczo za dużo czasu, bo dobre 50 minut. Następnym razem użyję większej tortownicy.

   Przepis dołączam do dwóch mikserowych akcji "Naleśnikowa sobota" oraz "Festiwal kuchni brytyjskiej 2011".

Toad in the hole

8 komentarzy:

  1. Czy danie z parówkami może być niedobre?:) - uwielbiam parówki w cieście.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny pomysł..;) ja zazwyczaj zawijam w naleśnik

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo niebanalnie to wygląda;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Forum kulinarne: Po raz pierwszy robiłam takie parówki w cieście i ich smak pozytywnie mnie zaskoczył.
    Izaa: Jak napisałam powyżej, nigdy nie robiłam takich parówek. Następnym razem owinę każdą a naleśnik, tak jak Ty. Tylko co dalej z nimi robisz, zapiekasz, czy podajesz ot tak po prostu?
    Asieja: Dziękuję za miły komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moniś, to taki torcik parówkowy! :-) Jak mnie się podobają takie przepisy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aniu masz rację - torcik parówkowy :). Też lubię takie przepisy na proste i smaczne dania.

    OdpowiedzUsuń
  7. a ja dodałam pokrojonego w kostkę pomidora i świeżego ogórka :) Pycha!!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta