Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

31 października 2011

Ciasto jogurtowe

Składniki:
  • 3 duże jajka,
  • 1/2 kostki masła (wyjąć je wcześniej z lodówki, musi być miękkie),
  • 300 g mąki pszennej,
  • Mały kubeczek jogurtu naturalnego (200 g)
  • 1 szklanka cukru,
  • 1 cukier waniliowy,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1/2 łyżeczki sody,
  • Zapach migdałowy
 Wykonanie:
   Jajka utrzeć z cukrem zwykłym i waniliowym, dodać miękkie masło i ucierać na puszystą masę. Następnie do masy jajecznej dodajemy jogurt, zapach migdałowy oraz mąkę, sodę i proszek do pieczenia. Wszystko razem ucieramy na gładką masę, którą wylewamy do foremki wysmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką lub kaszą manną.
Ciasto pieczemy w 180º C przez 35-40 min.

Ciasto jogurtowe

26 komentarzy:

  1. Lubię jogurtowe ciasta za ich lekkość. Świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zagadką jest dla mnie dlaczego wszystkim jogurtowe ciasta wychodzą tak lekkie i puszyste - a moje zawsze zbite i niewyrośnięte. Najwyraźniej "nie mam do nich ręki" i pozostaje mi tylko wzdychać...;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jogurtowe ciasta są the best...;) Fajnie Ci wyszlo takie puszyste;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sylvvia: Ja też lubię ciasta jogurtowe, właśnie za tę ich lekkość, są pyszne po prostu.
    Arven: Nie zniechęcaj się do ciast jogurtowych, tylko trenuj, trenuj, trenuj :)
    Izaa: Dzięki Iza. Fakt ładne wyrosło.
    Pozdrawiam Dziewczyny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moniś, a w jakiej tortownicy robiłaś, chodzi mi o wielkość. Mam smaka na to ciasto, bo lubię takie proste ucierane ciasta.
    A tego zapachu mogdałowego, to rozumiem, że parę kropel, a nie całą buteleczkę? :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurka wodna aż musiałam sięgnąć po centymetr, bo nie miałam pojęcia :) Tortownica o średnicy 24 cm.
    Zapachu oczywiście nie cała buteleczka,tylko mniej. Właściwie zapachu dodajesz wg uznania. Myślę, że nie pożałujesz, kiedy zrobisz to ciasto. Moja Mama, która za ciastami średnio przepada sama poprosiła by je zrobić, bo je bardzo lubi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Moniś, tak mnie zachęciłaś tym ciastem, że robię je dzisiaj! :-))))
    Pozdrawiam serdecznie :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Aha i chyba zrobię z 4 jajek, bo moje jakieś mniejsze chyba są.. Mam nadzieję, że nie zepsuje ciasta :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne, łatwe i zapewne bardzo smaczne ciasto:) nie miałam okazji jeszcze piec takowego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja zrobiłam i wyszło bardzo dobre! :-) Jest, a właściwie było, bo już zostało zjedzone, wilgotne, mięciutkie i baaardzo jogurtowe :-)
    I szybko się je robi, a takie ciasta bardzo lubię :-))
    Pozdrawiam Moniś! :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ilonko: gorąco zachęcam do upieczenia tego ciasta. Pozdrawiam :)))
    Tasty: Baardzo się cieszę, że się udało i wszystkim smakowało. U nas też znika w tempie błyskawicznym. Ogromne Buziale!!! :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Arven nie jesteś sama. Mam ten sam problem. Piekę od dawna i od dawna walczę z przepisami na ciasto/babke jogurtową. I zawsze wychodzi mi zakalec, albo - jak dziś - prawie zakalec. Nawet smaczny, ale ...
    Marzę o babce takiej jak w zakopiańskiej Samancie. Może ktoś wytłumaczy, co się dzieje. Wyrasta ładnie, a jak wyłączę piecyk - siada. zaznaczam, że nie wyjmuję od razu, tylko pod koniec muszę foremkę przekręcić, bo tył piecze sie szybciej. Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
  13. Joanno, może przekręcanie pod koniec pieczenia szkodzi ciastu? No niestety czasami bywa tak, że piekarnik rządzi się własnymi prawami. Kiedyś miałam taki piekarnik, że nie można było z niego korzystać, ponieważ jak tylko trochę się rozgrzał, to spadały te blaszane półki znajdujące się wewnątrz i wywalała się cała zawartość brytfann i tortownic. Znalazłam na to sposób i piekłam w prodiżu :).
    Właśnie, a może spróbuj upiec ciasto jogurtowe w prodiżu, jeśli go masz. Może wtedy się uda.
    Również pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  14. składniki trzeba tylko dobrze wymieszać, tak żeby nie było grudek. Jajka i jogurt powinny mieć temperaturę pokojową /nie bezpośrednio z lodówki/. Spróbuj zamienić jogurt na kefir bądź maślankę. Anonimka1

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimko1, dziękuję za ważny głos w debacie na temat ciast jogurtowych :). Cenne rady zawsze w cenie. Mam nadzieję, że kiedy następnym razem zarówno Arven, jak i Joanna będą zmagały się z ciastem jogurtowym, to zmagania te, dzięki Twoim radom, nie będą zakończone zakalcem :).
    Osobiście nie mam problemów z ciastem jogurtowym (odpukać), mimo wszystko następnym razem zamienię jogurt na kefir lub maślankę. Ciekawa jestem efektu.

    OdpowiedzUsuń
  16. do wszystkich entuzjastów babki jogurtowej,

    ja się poddaję. Zrobilam ciasto bez robota, piekłam bez otwierania piekarnika, bez przekręcania blaszki. Wszystkie składniki mialy temerature pokojową. Wyrosło ponad blaszkę i stygło powoli w piekarniku. Jak wyjęlam - ciut ciepławe - w blaszce było jeszcze 2/3 ciasta, stygnąc zamieniło się w klasyczny zakalec. To jedyne ciasto, które mi nie wychodzi. I tak zostanie. Nie mam żadnego pomysłu tłumaczącego opadanie babki jogurtowej. Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciasto należy wyjąć z piekarnika zaraz po upieczeniu , nie można go przetrzymywać w wyłączonym piekarniku, to dlatego ten zakalec. Nie rzucać ciastem, tylko wyjąć i położyć delikatnie na desce lub kratce kuchennej niech sobie stygnie na zewnątrz, na 100 % wyjdzie dobre.

      Usuń
  17. Bardzo mi przykro Joanno :(. Wielka szkoda, że Ci nie wyszło. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi też wyszedł zakalec :-(( ale mimo tego ciasto szybko zniknęło ze stołu.

    Agatkowa Mama

    OdpowiedzUsuń
  19. na oglądałam się naczytałam jakie dobre i obeszłam się smakiem..:( większego zakalca w życiu nie udało mi się zrobić :))) ciasto było śliczne puszyste...ale przed upieczeniem :( potem pięknie się zezłociło podrosło no i masz babo placek a raczej zakalec.....strasznie żałuję bo w domu przepiękny zapach się roznosi a ja siedzę i patrzę na to coś :((( ale się nie zniechęcam dziś już mi się nie chce ale jutro lecę po jajka i próbuję jeszcze raz:).....może jakiś inny przepis znajdę :) pozdrawiam serdecznie Blogerkę jak i Komentatorki :))
    Mama Jasia

    OdpowiedzUsuń
  20. Mamo Jasia wielka szkoda, że Ci wyszedł zakalec :(. Mi to ciasto wychodzi zawsze w porządku (odpukać!). To jest przepis, którego mogę być pewna, że się uda. Tym bardziej mi przykro, że nie wyszło.
    A co do zakalca - jeśli ciasto nie jest dla gości, to i tak da się zjeść.
    Dziękuję Ci bardzo za wizytę i pozdrowienia, również pozdrawiam i Ciebie i Jasia :)

    OdpowiedzUsuń
  21. huuurrraaa!!! udało się wg innego przepisu ale wyszło piękne i pyszne. Pomimo,że dałam mniej cukru niż w przepisie jest ciut za słodkie moim zdaniem. Piekłam w prodiżu i już się bałam, że znów będzie zakalec, bo było pięknie wyrośnięte i rumiane ale w środku mokre. Potrzymałam trochę dłużej, co prawda wierzch spieczony, ale to nic przy sukcesie :)szkoda że zdjęcia nie mogę dodać :))oto przepis:
    Najlepsze zaraz po upieczeniu.
    Najprostsze z możliwych, wystarczy wymieszać wszystkie składniki. Ciasto z jogurtem naturalnym i olejem roślinnym. Kubeczek po jogurcie wykorzystuje się do odmierzenia reszty składników.

    Składniki:

    1 mały (do 200 g) kubeczek pełnotłuszczowego jogurtu naturalnego. Umyj kubeczek po jogurcie i używaj go do odmierzania następujących składników:

    3 kubeczki mąki
    1 kubeczek cukru
    1 łyżeczka cukru waniliowego
    1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
    3 jaja
    1 kubeczek oleju roślinnego

    cukier puder do posypania po wierzchu

    Zmieszaj mąkę z proszkiem do pieczenia, dodaj resztę składników i wymieszaj na gładką masę. Przełóż do niedużej (około 20 cm średnicy), okrągłej formy i piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez około 30 minut. Sprawdź patyczkiem, czy ciasto nie przykleja się do niego. W razie konieczności piecz ciasto jeszcze trochę dłużej, aż wyjęty patyczek będzie suchy.

    Uwaga! Tego ciasta nie wolno wyrabiać, miksować ani ubijać. Tylko wymieszać! Do wymieszania składników można użyć miksera, włączonego na bardzo wolnych obrotach, ale należy przestać miksować, jak tylko masa będzie jednolita.


    ilość cukru już zmieniłam w przepisie. Ja dodalam jeszcze olejek migdałowy.

    Pozdrawiam i na pewno będę częściej zaglądać.
    Mama Jasia.

    OdpowiedzUsuń
  22. PS. A zakalec i tak cały znikł w 5 minut:)))
    Mama Jasia

    OdpowiedzUsuń
  23. Mamo Jasia, mnie również dotknęło fatum ciasta jogurtowego. Zrobiłam w ten weekend i po raz pierwszy w tym cieście wyszedł mi zakalec! Może to zima? :D
    Dziękuję za ten drugi przepis, przy okazji skorzystam.
    Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A mo jak zwykle wyszedł zakalec - robie krok po kroku i zawsze to samo :( dziś zrobiłam z rabarbarem i chyba bede musiała go wyrzucić ;(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta