Szukaj na tym blogu

O mnie

Moje zdjęcie

Uzależniona od herbaty miłośniczka psów i kolekcjonerka książek kucharskich, pasjami czytająca kryminały i literaturę skandynawską, a mimo to nie wiedząca gdzie stawiać przecinki.

10 września 2011

American pancakes

   Przepis na te niezwykle puszyste, smaczne amerykańskie naleśniki na bazie maślanki, znalazłam w jednej z gazet. Widniały one jako danie popisowe aktorki Magdaleny Schejbal. Postanowiłam je zrobić. Teraz wiem jedno, kto raz ich spróbuje, będzie z pewnością do nich wracał.
Moją zmianą jest mniejsza ilość oliwy dodawana do ciasta, gdyż zastosowane w oryginale 1/4 szklanki to za dużo jak na mój gust i placki były dla mnie za tłuste.

Składniki:
  • 1 i 1/4 szklanki mąki pszennej,
  • 1 i 1/4 szklanki maślanki,
  • 1 jajko,
  • 1/4 szklanki cukru pudru,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 1/8 szklanki oliwy z oliwek,
  • olej do smażenia.

Wykonanie:
   Wlać maślankę do wysokiego naczynia, wbić jajko, dodać cukier puder i ubić wszystko na puszystą masę. Następnie, nie przerywając miksowania, dodawać powoli mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na koniec wlać oliwę i jeszcze raz dokładnie zmiksować.
   Smażyć placki na złoty kolor na gorącym oleju.

American pancakes
 
Swoje  pancakes'y podałam z angielską pomarańczową marmoladą, której słodko-gorzki smak, idealnie komponował się ze słodkimi plackami.


Marmolada pomarańczowa

I tym sposobem otrzymałam pyszniutkie amerykańsko-angielskie śniadanie,

Moje dzisiejsze śniadanko :)

które skojarzyło mi się od razu z jedną piosenką :)


 

Smacznego i miłego weekendu dla Wszystkich!

10 komentarzy:

  1. 1/4 szklanki to faktycznie za dużo, również jak na moje kubki smakowe.
    Swoją drogą, smażąc 6 lat temu po raz pierwszy pancakes, będąc w Anglii, nie spodziewałam się, że tak szybko pojawią się i zyskają popularność w Polsce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię pancakesy na leniwe, niedzielne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Popularność mnie wcale nie dziwi, są po prostu smaczne. Tak jak napisała Asik są idealne na leniwe, niedzielne śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja dalej nie jadłam takich placuszków. Tak każdy zachwala, a ja nie wiem jak smakują. Muszę się kiedyś zmobilizować i zrobić je :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tasty, koniecznie! Nie pożałujesz. Buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pyszne i bardzo udane te Twoje placuszki:)

    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  7. Moni - ja takie placuchy podawałam z syropem klonowym! mmmm... współmieszkańcy - zachwyceni :)

    ale z tym dżemem pomarańczowym.. brzmi ... smakowicie :) spróbuję :)

    pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  8. Aga, nigdy nie jadłam syropu klonowego, choć wiele razy będąc w sklepie zastanawiałam się czy go nie kupić. Chyba jednak któregoś dnia się skuszę i nie będę się zastanawiać, tylko go po prostu kupię.
    Buzka!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeżeli do ciasta dodajemy oliwę to już nie trzeba jej wlewać na patelnię. Ja smażę na zwykłej patelni i nie przywierają.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta