15 października 2011

Naleśniki po węgiersku


   Dziś sobota, więc "miksuję" naleśnikowo. Przepis w sam raz dla wielbicieli naleśników oraz papryki.
Przygotowujemy ciasto naleśnikowe wg receptury zamieszczonej tutaj i smażymy naleśniki.

Naleśniki po węgiersku

 Następnie robimy farsz.

Składniki:
  • 1/2 kg mielonej wieprzowiny,
  • 2 średnie cebule,
  • 2 średnie mięsiste pomidory,
  • 1 mała czerwona papryka,
  • 1 mała żółta papryka,
  • 3 ząbki czosnku,
  • 2 łyżki stołowe śmietany,
  • 100 g koncentratu pomidorowego,
  • 1/2 pęczka natki pietruszki,
  • olej do smażenia,
  • sól, 
  • pieprz,
  • ostra papryka w proszku
Wykonanie:
   Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę. Paprykę myjemy oczyszczamy z gniazd nasiennych, pestek i białych błonek, również kroimy w drobną kostkę. Pomidory sparzamy wrzątkiem, zdejmujemy skórę i kroimy w drobną kostkę. Natkę pietruszki siekamy.
    Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej. Na gorący tłuszcz wrzucamy cebulę i smażymy aż będzie szklista. Dorzucamy mięso mielone, które smażymy, mieszając by nie było grudek, aż będzie usmażone. Następnie do mięsa dodajemy paprykę, sprasowane ząbki czosnku i pomidory. Doprawiamy do smaku.
   Całość dusimy pod przykryciem jakieś 15-20 minut, aż papryka zmięknie. Pod koniec duszenia dodajemy śmietanę i koncentrat pomidorowy. Dusimy wszystko razem jeszcze przez chwilę, jeśli potrzeba dosypujemy przypraw. Na koniec dodajemy posiekaną natkę pietruszki.
   Gotowym farszem nadziewamy naleśniki.

Węgierski farsz do naleśników
 
   Zajadając się naleśnikami po węgiersku koniecznie słuchamy, chyba najbardziej znanej madziarskiej piosenki, klasyki węgierskiego rocka "Dziewczyny o perłowych włosach" grupy Omega.








6 komentarzy:

  1. Moniś, ale smakołyki nam tu serwujesz :-))) Fajna wariacja na temat naleśników. Daaaaawno nie robiłam, nawet takich ze serem :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Aniu.
    W takim razie musisz koniecznie nadrobić naleśnikowe zaległości.
    Pozdrawiam cieplutko :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Od piątku idę na 2-tygodniowy urlop, więc na pewno będą naleśniki :-)
    Pozdrawiam Cię również, Moniś :-)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, czekam z niecierpliwością na Twoje naleśniki i życzę udanego urlopu :).
    Bużka!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo mi się podobaja takie naleśniki...;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Cieszę się i pozdrawiam gorąco :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i komentarze. Osoby Anonimowe proszę o podpisanie się imieniem lub nickiem.
Pozdrawiam Qualietta